cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
26piorunów1163 + 1 = 1164
Tytuł: Gra o tron
Autor: George R.R. Martin
Tłumacz: Paweł Kruk
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788372983701
Liczba stron: 777
Ocena: 10/10
Od dawna nic nie wciągnęło mnie tak bardzo jak „Gra o tron” właśnie. Nie pamiętam, kiedy ostatnio siedziałem po nocach, czytając po kilka godzin. Do tego stopnia, że potrafiłem „obudzić się”, że jest już druga czy trzecia w nocy, a ja wciąż czytam. Co prawda nie musiałem wstawać rano do pracy, ale nie zmienia to faktu, że nie potrafiłem się też oderwać od lektury.
George R.R. Martin ma niesamowity talent do tworzenia postaci, które po prostu się lubi. Napisałem o tym w opinii o „Rycerzu Siedmiu Królestw” i opinię tę podtrzymuję. Oczywiście perspektywy niektórych postaci (Sansa, Bran) czytałem z mniejszą ekscytacją niż historie Tyriona (mój ulubieniec), Jona czy Daenerys, niemniej wszystkie były ciekawe i ani przez chwilę nie czułem znudzenia. Nawet po obejrzeniu kilku sezonów ekranizacji.
Co zabawne, złapałem się na tym, że pomimo znajomości dalszych wydarzeń, i tak miałem nadzieję, że może w powieści Eddard Stark nie okaże się takim głupcem i nie przyzna wprost, że zna tajemnicę Królowej, a nawet jeśli, to nie odmówi młodszemu bratu Króla, gdy ten zaproponuje przejęcie władzy, póki mają przewagę. Bycie honorowym jest chwalebne, ale lepiej jest po prostu żyć. Poza tym Ned miał już doświadczenie w obalaniu niewłaściwej osoby zasiadającej na Żelaznym Tronie.
Pierwsza część cyklu kończy się wieloma zwrotami akcji - każda z postaci otrzymuje własny - co sprawia, że mam przemożną ochotę zacząć kolejny tom, mimo że obiecałem sobie przeplatać dłuższe książki krótszymi. :' )
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Tez mi sie podobalo ale serio gruby to czlowiek bez kszty honoru, sianko za serial przytulil i juz wyjebane. Nawet jak w koncu to skonczy to niewiem czy siegne bo juz dawno zapomnialem w ktorym momencie sie skonczylo.
@ErwinoRommelo
Dziwisz mu się? Jako pisarz osiągnął chyba wszystko, o czym tylko można zamarzyć. Stał się znany na całym świecie, dostał trzy świetne ekranizacje (wiadomo, „Gra o tron” do pewnego momentu, o „Rodzie smoka” też są mieszane opinie, ale nie można nazwać ich słabymi serialami), na podstawie jego twórczości powstają gierki i mody do gierek. Tak naprawdę to Martin już nic nie musi. x)
@cyberpunkowy_neuromantyk no dziwie, za 20 lat go nie bedzie i to ile zarobil i jak bardzo byl znany bedzie gowno warte, po pisarzu zostaja kartki. Wziol nas w ta zajebista przygode i nie doprowadzil do konca. Szczgulnie teraz kiedy jak juz pisalem finansowo nie musi sie o nic martwic. Jeszcze siedziec i patrzec jak feminninazistowskie scenarzystki z pedo hollywood sraja na wszystko co zbudowales…
Lepiej zejść „niepokonanym”. : P
Po tylu latach wyczekiwania na kolejną część pewnie czuje sporą presję, żeby napisać coś równie dobrego, jeśli nie lepszego, i nie zawieść swoich fanów.
Na przykład Wegnerowi się to nie udało. Najnowsza część Meekhanu jest dobra, ale jest znacznie gorsza od poprzednich, głównie ze względu na odczucie, jakby napisał tylko połowę tomu.
@cyberpunkowy_neuromantyk ja bym wolal chujowe zakonczenie nie news za 3 lata ze przedawkowal coco na yachcie z nieletnimi instagramrkami, szkoda wielka bo serio zajebista seria.
@cyberpunkowy_neuromantyk Niestety pośród wielu talentów George RR Martin nie ma jednego. Nie potrafi kończyć swoich opowieści.
No jak nie? „Rycerz Siedmiu Królestw” i „Pieśń dla Lyanny” zostały zakończone. : P

















