cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
11piorunów1161 + 1 = 1162
Tytuł: Star Trek. Konflikt Q
Autor: Scott Tipton
Tłumacz: Marek Starosta
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Egmont Polska
Format: książka papierowa
ISBN: 9788328160507
Liczba stron: 157
Ocena: 4/10
Ten i inne komiksy kupiłem pod wpływem fascynacji startrekowymi serialami. Pomyślałem, że spotkanie załóg z czterech serii jest świetnym pomysłem, nawet jeśli stało się to z powodu Q. Nie przepadam za tą postacią i uważam ją za męczącą, co na pewno było zamiarem scenarzystów. Podobnie zresztą uważają kapitanowie Gwiezdnej Floty, którzy mieli z nim do czynienia.
No i to spotkanie załóg zostało kiepsko wykorzystane. Załogantów jest na tyle dużo, że trudno było wykorzystać ich wszystkich już w czterdziestominutowym odcinku serialu (przez co niektóre postacie w ogóle się wtedy nie pokazywały), a co dopiero dać im odpowiednio dużo przestrzeni, by wszyscy mogli się zaprezentować na kartach komiksu. Ponadto przez decyzję fabularną, by kapitanowie rywalizowali ze sobą w turnieju zorganizowanym przez Q, nie mają zbyt dużo okazji do interakcji ze sobą. Szkoda, że nie spotkali się w innych okolicznościach, żeby mogli w spokoju porozmawiać ze sobą i powymieniać się doświadczeniami.
Co prawda były momenty, które mi się bardzo podobały, jak różnice technologiczne, do których musiała się dostosować załoga pierwszego Enterprise'a czy Worf, który zobaczył Dax, od dawna nieżyjącej w jego linii czasowej. Niestety, było tego zbyt mało.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Po okładce oceniam, że to Enterprise-A, Enterprise-D i Voyager... Skąd Dax?
@sireplama DS9
Na okładce jest też Defiant z „DS9”.
@cyberpunkowy_neuromantyk o ja! Nie zauważyłem!

















