OnestoneGURU
14piorunówAle trafiłem ze śniadaniem :rolling_on_the_floor_laughing:

@Onestone kto rano wstaje, temu Belzebub daje xD
OnestoneGURU
14piorunówAle trafiłem ze śniadaniem :rolling_on_the_floor_laughing:

@Onestone kto rano wstaje, temu Belzebub daje xD
StashqoFanatyk
30piorunówCukier krzepi a my, Polacy to najbardziej pokrzepieni ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Stashqo wychodzi 123g dziennie,
to nawet nie trzeba jeść słodyczy: dwie kawy z cukrem, jogurty owocowe (bomby cukrowe), keczupy i inne sosy, wędliny, przekąski i 100g wejdzie lekko
45kg na łeb? 125 g dziennie, czyli 500kcal. To chyba średnio wykonalne codziennie.
BoJaProszePaniMamTuPrimaSortaGruba ryba
8piorunówŚmieszy mnie to, że chytrusy z Fitatu podnieśli bazową cenę swojej napędzanej przez społeczność nakładki na arkusz kalkulacyjny do absurdalnych 40 złotych miesięcznie (480 złotych rocznie) i chyba skumali, że przegięli pałę, bo bez przerwy dają promocje xD. No ale nawet cena promocyjna jest chora (100 złotych rocznie). Gdy jeszcze w 2024 było za 40 złotych rocznie to kupowałem, ale teraz to już takie mocne xD żeby za tak prostą aplikację wołać tyle hajsu.
480 złotych rocznie. Za 500 można kupić Windowsa 11 z oficjalnego źródła albo pakiet Office 2024, a tutaj chytrusy wołają tyle za coś, co bez społeczności i tak by nie istniało, bo to ona wprowadza zdecydowaną większość produktów.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta miesięczny sub nigdy nie się opłacał, ale jeśli komuś zależy na śledzeniu makro, to te 50-70zł rocznie (w promocji) już nie wydaje się dużym wydatkiem
ZohanTSWFanatyk
55piorunówK⁎⁎wa zjadłem całe opakowanie orzechów, 200g 1200kcal. Trochę zgrzeszyłem ale mi dobrze
@ZohanTSW nie wchłoniesz wszystkiego, sporo wyjdzie z farszem. Jakby orzechy się wchłaniały w 100% tego co zawierają, to mnie już powinno być widać z dowolnego miejsca w Polsce.
@ZohanTSW że tak powiem, czeka cie nieco dluzsze posiedzenie zarządu
bartek555Lider
25piorunów
@bartek555 sorry, ostatnią tabletkę na robaki właśnie kotowi sprzedałam, nie pomogę Ci.
A ile to ma białka?
Peter_MountainOsobistość
17piorunówChciałem tylko powiedzieć, że ten oto chleb, od kilkunastu tygodni, ratuje codziennie moją dietę. To najlepszy chleb proteinowy jaki jadłem (a kosztowałem kilkunastu - większość ma dziwną, śliską lub gąbczastą konsystencję), ma za⁎⁎⁎⁎ste makro i jest dostępny w Żabce, więc właściwie wszędzie. Życzyłbym sobie tylko, żeby był tańszy i dostępny w większym opakowaniu, bo to mam na dwa razy.
_Chleb proteinowy Gala:_
* Wartość energetyczna: 1189 kJ / 285 kcal w 100 g
* Tłuszcz: 13 g (w tym 1,5 g kwasów tłuszczowych nasyconych)
Węglowodany*: 3,1 g (w tym 1,8 g cukrów)
* Błonnik: 16 g
Białko*: 31 g
* Sól: 1,9 g

@Peter_Mountain bicek rośnie?
GazelkaFarelkaGURU
31piorunówKiedyś pisałam o tym, że powszechnie uważa się mięso zwierząt roślinożernych za dobre źródło witaminy B12 - co jest często używane jako argument przeciwko diecie wegetariańskiej. Jednak witamina B12 w mięsie krowy nie istnieje tam dlatego, że jest przez organizm krowy wytwarzana. Witaminę B12 wytwarzają mikroorganizmy żyjące w jej układzie pokarmowym, fermentujące zjedzoną przez nią paszę. W przypadku przemysłowej hodowli i karmienia gotową paszą, witamina B12 jest dodawana jako suplement. Mięso krowy jest zatem de facto tylko nośnikiem tej witaminy. Jeśli chodzi o zapotrzebowanie na B12, z powodzeniem można pominąć część z hodowaniem i zabijaniem krowy i tak samo jak krowy hodowlane, po prostu brać suplement.
Identycznie ma się sprawa z kwasami Omega-3 (EPA/DHA). Powszechnie uważa się ryby za doskonałe źródło tych składników odżywczych. Jednak, podobnie jak organizm krowy nie wytwarza witaminy B12, tak samo organizmy ryb nie wytwarzają kwasów Omega-3. Znów - ryba jest tutaj tylko nośnikiem. W organizmie ryby kumulują się EPA i DHA, wytworzone przez morskie mikroalgi i fitoplankton, którymi żywią się te ryby (a także w organizmach ryb drapieżnych, żywiących się rybami i innymi organizmami żywiącymi się algami i planktonem).
EPA i DHA stanowią między innymi podstawowy budulec naszego mózgu, co oznacza, że część zawartości twojej i mojej czaszki została kiedyś zsyntezowana przez małe organizmy żyjące w morzu.
Fakt, że pierwotnym źródłem EPA/DHA na świecie są organizmy morskie pokazuje, że mimo tego, że wyszliśmy na ląd setki milionów lat temu, nadal niezbędną do naszego istnienia część łańcucha pokarmowego stanowi morze. Źródła Omega-3 z roślin lądowych dostarczają jedynie ALA, który musi zostać skonwertowany do EPA/DHA przez nasz organizm i którego konwersja jest bardzo niska (1-10%).
#dieta #ciekawostki
@GazelkaFarelka jako zdecydowany mięsożerca, twierdzę, że jem mięso bo mi smakuję i jako dodatek do diety jest ok. Ale wiem, też, że potrafi szkodzić. I to w sumie też jest ciekawe, że jako ludzie mieliśmy jako tako w ustawieniach fabrycznych, że np częste jedzenie ziemniaków przez Europejczyków nie wpływa źle na organizm, chociaż warzywo znamy stosunkowo krótko a już mięsa, są szkodliwe, chociaż u nas jadło się je od dawna (wiadomo w mniejszej ilości). A każdemu kto twierdzi, że mięso jest mega zdrowe, polecam podagrę na pół dnia xD
GazelkaFarelkaGURU
12piorunówPrzyswajanie suplementów Omega-3 (EPA i DHA) w zależności od formy suplementu oraz posiłku, z jakim jest przyjmowany.

@GazelkaFarelka to jak z witaminami musi byc tluszczyk inaczej gowno sie wchlania
StashqoFanatyk
8piorunówAplikacja fitatu, jak ja jej k⁎⁎wa nienawidze! ರ╭╮ರ
Ehhh, życie mnie ostatnio do⁎⁎⁎⁎dala, kompulsywnie kursuję do lodówki, +5kg na wadze a, że nie stać mnie na psychoterapeutę to chociaż w apce popilnuję żeby nie podjadać ¯\\(ツ)/¯

@Stashqo też się objadam kompulsywnie. Tylko ja ostre. Słoik jalapeno ojebałem na raz (500g), bo tak stres zjadł
Trudny temat, który znam aż za dobrze. Spróbuj może chodzenia, zwłaszcza w chwili ataku głodu. Zakładasz buty i wychodzisz na spacer żeby tylko odejść od lodówki. Może nie przejdzie ale przynajmniej spalisz trochę kalorii i odwrócisz uwagę. ¯\\(ツ)/¯
saradonin_reduxGruba ryba
14piorunów
Jeszcze jak
bartek555Lider
24piorunówNa probe, jako ze musze dobijac duzo wegli, a niekoniecznie chce zrec tyle zelkow - kleil ryzowy malinowy ostrovit + maliny mrozone.
Not bad, not great. Tylko 50g malin, ale robia robote. Nastepnym razem dodam jeszcze borowki. Sam kleik nic specjalnego, sprobuje jeszcze z mlekiem.

@bartek555 twarogu dodaj
@bartek555 dokładaj miód
bartek555Lider
19piorunówKolacja kulturystyczna ;) duze cyce z kury byly, wiec zostaly praktycznie same wegle.

@bartek555 4500 kcal? Przecież to można 2 dni z tego przeżyć
EvilDickMocarz
15piorunówGuanciale o którym pisałem wcześniej wchodzi w 3 tydzień leżenia w próżniowym woreczku po natarciu solą peklującą
So far so good
Byle do niedzieli i lecim dalej
Obecnie konsystencja jest zbita, kolory wyraziste a tłuszcz biały

@EvilDick Widzę
bartek555Lider
12piorunówZa fb.com/john.verrine o tym dlaczego keto sreto ;)
Bracia Rodzeń znowu w natarciu!
Po kilku dniach spokoju i edukowania o roli rodziców w wychowywaniu dzieci, popularni influencerzy powrócili do pisania na temat, na którym znają się najmniej - czyli o optymalnym żywieniu.
Zacznijmy więc od najważniejszego...
🚩 Glukoneogeneza to system ratunkowy, a nie paliwo rakietowe.
Ostatnio w sieci znów popularność zdobywa teza, że węglowodany są nam zbędne, bo przecież organizm „sam sobie zrobi glukozę”. Niestety, fizjologia jest nieco bardziej skomplikowana niż prosty mem.
Owszem, proces glukoneogenezy (GNG) istnieje. To metaboliczne „koło zapasowe”, które pozwala wątrobie i nerkom wytwarzać glukozę z aminokwasów, glicerolu czy mleczanu. Ale czy jazda na kole zapasowym przez całe życie to dobry pomysł?
Rozłóżmy to na czynniki pierwsze.
1️⃣ Tarczyca: Paliwo dla T3
Twoja tarczyca uwielbia insulinę i glukozę. Proces konwersji nieaktywnego tyroksyny (T4) do aktywnego hormonu (T3) zachodzi w dużej mierze w wątrobie i jest zależny od dostępności glukozy.
W praktyce, długotrwałe unikanie węglowodanów często prowadzi do spadku poziomu wolnego T3 i wzrostu rT3, co spowalnia metabolizm i obniża poziom energii. Organizm przechodzi w tryb oszczędzania energii, co jest przeciwieństwem maksymalizacji zdrowia.
2️⃣ Kortyzol i oś HPA: Stres na własne życzenie
Glukoneogeneza nie dzieje się "za darmo". Aby zmusić organizm do produkcji glukozy, musi wzrosnąć poziom hormonów stresu – głównie kortyzolu i glukagonu.
Kortyzol jest hormonem katabolicznym. Jeśli zmuszasz organizm do ciągłego polegania na GNG, utrzymujesz go w stanie chronicznego stresu fizjologicznego. Dla osób aktywnych, które już obciążają układ nerwowy treningami, to prosta droga do dysfunkcji osi HPA (potocznie zwanej „zmęczeniem nadnerczy”).
3️⃣ Wydajność treningowa: Glikogen to król
Jeśli trenujesz siłowo lub robisz cokolwiek o wyższej intensywności - a powinieneś - potrzebujesz glikogenu mięśniowego.
Tłuszcze są świetnym paliwem przy niskiej intensywności (spacer, rucking), ale przy wejściu na wysokie obroty (beztlenowe), glukoza jest jedynym paliwem, które organizm może spalać wystarczająco szybko. Próba budowania formy fizycznej bez węglowodanów to jak próba wygrania wyścigu F1 na dieslu – da się jechać, ale nie wygrasz. Nie ma na to żadnych szans.
4️⃣ Sen i regeneracja: Tryptofan potrzebuje wsparcia
Węglowodany w kolacji to nie wróg, to sprzymierzeniec snu. Wyrzut insuliny po węglowodanach ułatwia transport tryptofanu do mózgu, gdzie jest on przekształcany w serotoninę, a następnie w melatoninę.
Diety skrajnie niskowęglowodanowe często korelują z problemami z zasypianiem i gorszą jakością snu głębokiego.
--------------
Twierdzenie, że organizm nie potrzebuje węglowodanów, bo ma glukoneogenezę, to jak mówienie, że nie potrzebujesz wypłaty, bo zawsze możesz wziąć chwilówkę u Bociana. Możesz, ale koszty obsługi tego długu (kortyzol, tarczyca, regeneracja) w końcu Cię dopadną.
Węglowodany to narzędzie. Ich ilość powinna być dopasowana do Twojej aktywności, a nie wycinana do zera w imię ideologii i monetyzacji książek.
Bardzo często mówi się o optymalnych widełkach zapotrzebowania organizmu na białko (1.6g - 2.2g/kg), przypomnę więc przy tej okazji, jak można podejść do węglowodanów:
▶️ Low Carb: 0,5 - 2g/kg
▶️ Medium Carb: 2 - 4g/kg
▶️ High Carb: 4-7g/kg
Warto więc wypróbować to na sobie i dostosować do indywidualnego poziomu aktywności. Nasze żywienie powinno dostarczać nam energii, tak byśmy byli bardzo aktywni. Utrata wagi to tylko połowa układanki na drodze do maksymalizacji zdrowia. Bracia Rodzeń zdają się o tym zapominać zdecydowanie za często.

Węglowodany to narzędzie. Ich ilość powinna być dopasowana do Twojej aktywności, a nie wycinana do zera w imię ideologii i monetyzacji książek.
+1 byczq
Ja dobrze funkcjonuje na 150-300g węgli dziennie, 500g tylko jak mam jakiś endurance sport połączony z białkiem i tłuszczami.
Na redukcji trzymałem się bliżej 150g, teraz średnio bliżej 300.
@bartek555 a i jeszcze jedno. J⁎⁎ać keto sektę.
saradonin_reduxGruba ryba
19piorunówSłodkości na redukcji - domowe gofry - częściowo na mące pełnoziarnistej ze skyrem naturalnym i borówkami :smiley:

@Statyczny_Stefek to będzie psikus bo na czuja robię. Nic fikuśnego, ale mniej więcej tak:
Składniki:
1/3 szklanki mąki pełnoziarnistej
2/3 szklanki mąki pszennej
2 duże jajka
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
30ml oleju
szklanka mleka
Sposób przygotowania:
Białka jaj trzeba oddzielić i ubić na pianę. Żółtka wymieszać z mlekiem i olejem po czym dodać do miski ze składnikami sypkimi. Białka dodać do reszty delikatnie łyżką dopiero jak już gofrownica się nagrzeje, żeby ciasto było puchate. I siup do gofrownicy.
Majestic12Sum
12piorunówTkanka tłuszczowa nie jest tylko „zapasem energii”, lecz ważnym organem regulującym wiele procesów w organizmie, m.in. poprzez hormony. W normalnej ilości jest niezbędna dla zdrowia, ale jej nadmiar zaczyna poważnie zaburzać funkcjonowanie ciała. Współczesny styl życia - łatwo dostępna, wysoko

TrypsynaLider
37piorunówGrahamki z łososiem wędzonym na serku śmietankowym. Pychotka. Około 650 kcal na talerzu 😃
#jedzzhejto #jedzenie #sniadanie #dieta

Kiełki rzodkiewki za⁎⁎⁎⁎ste
EvilDickMocarz
12piorunówJako, że mam po mamie zadatki na cukrzyka (obecnie insulinooporność od lat, póki co się nie pogarsza), zdecydowałem miesiąc temu że odstawiam kompletnie węglowodany, a że nie umiem trzymać dyscypliny posiłkowej, jem nieregularnie przez obowiązki, czasem cały dzień nic, dopiero na noc, to wziąłem sobie jeden z cateringów.
Pomijając kwestie wagi, bo nie mam wielkiej presji na chudnięcie, a ona i tak przez ten miesiąc spadła, to świetne w tym jest to, że oni te jedzenie robią tak urozmaicone i smaczne, że kompletnie już nie potrzebuję przekąsek węglowych na sobotni wieczór.
Cukier rano ze 100-110, zszedł na stabilne 90-100 z przewagą górnej granicy 9x.
Co więcej wywaliło mi żyły na rękach, czego nigdy nie umiałem osiągnąć, nawet przy 3 miesiącach restrykcyjnego pilnowania kcal (z wagą i myfitness pal) na "radycyjnej" diecie.
Ostatnie badania pokazały że próby wątrobowe mam w normie a cholesterole i 3glicerydy "są idealne" (słowa lekarza)
ALE sam cholesterol ogólny wzrósł mi "ponad normę" jakoś pół ponad. Lecz stosunki poszczególnych lipidów są właśnie idealne (o tych stosunkach to pierwszy raz usłyszałem od niego, dawniej lakarka przepisała mi od razu statyny.
Kolejna zmiana to parametry snu - wcześniej BodyBattery na garminie to miałem max 40-50. OD parunastu dni mam 100% i to gdzieś z 3 godziny przed końcem snu ten peak mi się robi. Kolejna rzecz to saturacja krwi: wcześniej byłem blisko 90% czasem nawet poniżej, teraz 95-98 średnio.
Także póki co - bardzo się cieszę że to zrobiłem.
Chyba na tym zostanę, bo jak mam sam gotować, to znowu będzie katastrofa, jedynie planuję weekendy bez cateringu.
@EvilDick ile ważysz przy jakim wzroście?
Komentarz usunięty
scorpGruba ryba
34piorunówOd dłuższego czasu walczyłem ze sobą, bo nie mogłem się przestawić w tryb redukcji. Waga ciągle rosła i rosła - dobiłem do pułapu +77kg i stwierdziłem, że już tego za wiele i czas się wziąć za siebie xd Przerabiałem to już parę razy w swoim życiu więc znam wszystkie narzędzia potrzebne mi do zredukowania wagi, brakowało jedynie odpowiedniego mindsetu.
Nie ukrywam że dużym zadowoleniem, że obecnie ten proces idzie mi mega łatwo - umysł się przestawił bo odmawiam sobie zbędnych posiłków, nie łapię randomowo słodyczy mimo tego że są na co dzień w kuchni. No i są efekty - w lekko ponad dwa tygodnie około 2kg już zgubione, lecę do pułapu 72kg. Z moich dotychczasowych doświadczeń to dla mnie waga idealna pod bieganie, czuje się mega lekki (chłop 180cm).
Dodatkowo, jak się spodziewałem wraz z deficytem kalorycznym przyszła poprawa parametrów życiowych: tętno spoczynkowe spada - obecnie 43bpm, wcześniej było 50-60bpm. HRV również rośnie. W moim peak'u miałem tętno spoczynkowe 39bpm i hrv w okolicy 140ms - ciekawe czy to wróci xd
wraz z dietą zacząłem dbać o sen i śpię po 8h - ostatnimi czasy miałem z tym problemy bo spałem bliżej 7h dziennie. Wiedźmin 3 i Kingdom Come Deliverance 2 mi wcale we śnie nie pomagały xd Ważne że w każdym aspekcie widać poprawę!
Co do samej diety: nie prowadzę diety eliminacyjnej. Jem wszystko tak samo jak do tej pory. No, może wprowadziłem jedynie dodatkowo więcej warzyw niż zwykle. Nigdy nie byłem zwolennikiem diet eliminacyjnych - trzymam się jedynie skrupulatnego liczenia kalorii. Prowadzę sobie excela, w którym raportuje codziennie wagę, przyjęte kcal i spalone kcal według zegarka. Z moich doświadczeń estymacje garmina +- zgadzają się. Nawet jakby się nie zgadzały to mój dosyć spory założony deficyt kaloryczny i tak eliminuje możliwość błędu xd elegancko jest kurde, zakładam że za jakieś 3-4 tygodnie spadnę do wagi 72kg.
Dla ciekawskich wykresy ze statsami. Na wykresie wagi widać fajnie, że utrata masy ciała to nie proces czysto liniowy. Są górki i dołki, gdybym się ważył co parę dni to wyniki nie byłyby miarodajne.
Ten wynik tętna spoczynkowego i HRV z soboty tydzień temu nie jest miarodajny - w piątek zachlałem mordę więc wynik nie mógł być inny xd oczywiście żarcie z wyjścia + alko wliczone w bilans karloryczny, mój proces odchudzania w ogóle na tym nie stracił. Generalnie raczej nie piję alko, staram się zdrowo prowadzić ale raz czy dwa razy w roku się zdarzy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Mamy tu jakichś odchudzających się ziomeczków? Jak wam idzie?

Bardzo agresywny deficyt masz, jeśli ciągle chodzisz głodny to dorzuć trochę kcal tak, żeby wyjść na około -400-500 kcal i powinno być ok. Chodzi o to by się nie wypalić w połowie drogi tylko dociągnąć do celu nawet jeśli zajmie to dłużej. Chyba, że to zegarek zawyża.
Też aktualnie kończę 8 tydzień redukcji i póki co jest w pytę, jak dobrze pójdzie to będzie z tego stary dziad z sześciopakiem (już trochę jest, ale taki nieostry)
@saradonin_redux agresywny tylko z pozoru, bo pomiar z zegarka jest grubo oszukany. Dlatego liczy w tej tabeli sie w ogole nie kleja.
@saradonin_redux elegancko! No ja w pełnej świadomości wszedłem w ten deficyt, chcę skończyć redukcję jak najszybciej
Wydatek kaloryczny z zegarka mozna sobie wsadzic w dupcie. Sa one bardzo niedokladne, w najlepszym przypadku roznica bedzie o 20%. Bylo ostatnio dosc glosno o tym i, o dziwo, apple watch byl jednym z dokladniejszych w tej kwestii, a mimo to bylo to kilkadziesiat %.
@bartek555 Na czymś muszę bazować. W komentarzu wyżej wspominasz że liczby w tabeli się nie kleją - mimo tego że ważę się codziennie rano po toalecie to warunki są różne (raz się wypróżnie, raz nie). Często też mam większe kolacje objętościowo danego dnia (i to takie w pyte duże) ze względu na ciężki trening danego dnia. I potem waga skacze sporo. Dlatego też pomiary wagi robię codziennie żeby łapać trend, a ten jest bardzo wyraźnie spadkowy
@scorp tak, jak najbardziej jest trend spadkowy, tylko przy takim deficycie ten spadek bylby zdecydowanie szybszy (co nie znaczy, ze lepszy). Tylko w tym kontekscie mowilem, ze sie nie klei
@bartek555 Jednak na czymś trzeba się oprzeć. Lepiej 20% błędu niż żadne wskazanie. Ja korzystam ze starego S3 gear i mniej więcej kalorie się spinają. Jak byłem na redukcji to chudlem mniej więcej jak zegarek pokazywał. Teraz na bilansie 0 też waga mi stoi i zgadza się z zegarkiem. Smart watche to nie sprzęt pomiarowy kalibrowany, ale można się na nich oprzeć.
@DKK najlepiej oprzec sie na wadze kuchennej ;)
W jedzeniu Twarogu najlepsze jest to, że im więcej jesz Twarogu tym więcej możesz go zjeść!
TEF (efekt termiczny pożywienia) to ilość energii, którą organizm zużywa na trawienie, wchłanianie i metabolizowanie składników odżywczych. Stanowi średnio około 10-15% dziennego wydatku energetycznego. Najwyższy efekt termiczny wykazuje białko (20-30%), natomiast węglowodany to 5-10%, a tłuszcze 0-3%.
Przy swoim liczeniu kalorii założyłem w uproszczeniu, że każdy 1 gram zjedzonego białka to 1 kcal spalona w moim bilansie energetycznym. Ma to istotny wpływ przy moich 250-300g białka dziennie, bo to czasami jest różnica pomiędzy utrzymaniem wagi, a spadkiem. Gdy nie uwzględniałem tego w rachunkach to chudłem akurat gdy nie chciałem.
Czyli jedząc 1200 kcal w białku- efektywnie dostarczamy 900 kcal.
To nie znaczy również, że ta energia idzie na śmietnik. To jest kalorie wydane na strawienie białka, transport aminokwasów i dodatkowo (!) regenerację i produkcję hormonów- co dodaje kolejne wykorzystane kalorie. I nadal białko to także źródło energii- co prawda ze sporym kosztem energetycznym, ale dla nas akurat to plus, nie? 😉
@AdelbertVonBimberstein twarogum mobile xd
tylko po co 300g białka, ważysz już 120kg?
@saradonin_redux a lubię i samo tak wchodzi.
@saradonin_redux czasem samo się wbija ¯\\(ツ)/¯
@AdelbertVonBimberstein W jedzeniu twarogu to najlepszy jest Śremski Chudy Fit
@bori sernik petarda, żona wkurzona, że wchodzę w wypieki i wychodzą takie dobre xD
A ja jestem specjalistą od Twarogu, a w serniku przecież jest najważniejszy.
Genialną strukturę zrobił.