Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#czujedobrzeczlowiek

Inspirator

w Hydepark

13piorunów

https://www.o2.pl/informacje/nie-zyje-pan-mikolaj-szukal-8-letniemu-synowi-domu-7161231756770240a

Mikołaj Mielnik z Siedlec zachorował na raka płuc. Przed śmiercią chciał zapewnić bezpieczną przyszłość synowi, wówczas 8. Pan Mikołaj chorował na raka płuc - diagnozę usłyszał dwa miesiące po śmierci żony. Osobiście, to mój cichy bohater Wydaje mi się, że tylko osoba

GURU

w Krwiodawcy oraz dawcy szpiku

17piorunów

No nareszcie i u mnie pozbyli się czekolad! ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

To chyba jutro regeneracyjny spacerek, akurat czas na pieszy rekonesans spływu ( ಠ ͜ʖಠ)

Prywatny licznik: 31. Donacja = 13950ml

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

18piorunów

Aktualizacja odnośnie tego wpisu: https://www.hejto.pl/wpis/jade-na-badania-encepencegraf-i-te-sprawy-trzymajcie-kciuki-za-moja-lepetyne-i-z

Jest dobrze😁
Neurolog mówi że wszystko jest tak jak być powinno, zapytany czy to mogło stać się od stymulantów, odpowiedział że jak najbardziej, ale na obecną chwilę nie widać żadnych zmian, które mogłyby wskazywać na epilepsję, ani żadnych śladów po używaniu dragów, więc
Musze się tylko pilnować przez pół roku, nie mogę prowadzić auta, używać niebezpiecznych narzędzi i pracować na wysokości, jak przez pół roku to się nie powtórzy, to będzie znaczyło że atak drgawkowy był wynikiem uderzenia, a upadek zwyczajnym omdleniem.

Poduszka powietrzna za łukiem brwiowym zniknęła bez śladu, więc mogę się wreszcie wysmarkać, k⁎⁎wa, chłop się cieszy że może smarkać, nigdy w życiu bym nie pomyślał, że kiedyś będę się z tego cieszył😂
Pęknięty łuk brwiowy prawie zrośnięty, a jeszcze niedawno jak myłem twarz i dotknąłem brew, to czułem jakby mnie ktoś ciągnął za włosy na czubku głowy, ale doktor mówił że to też normalne - nerwy podrażnione czy coś.

Bylem na spacerze i zrobiłem parę fotek, dwa okazy mamutowca i brzoza himalajska może kogoś zainteresują, szukałem nutrii, ale gdzieś się pochowały.

A i jeszcze bym zapomniał że pod koniec badania eeg zasnąłem smacznie😆

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Hydepark

31piorunów

Odgruzowałem już garaż. Teraz jest fajnie, można ćwiczyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)
jeszcze tylko duży worek, ławeczka i nie będzie trzeba nigdy z domu wychodzić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Hydepark

58piorunów

Dziś pierwszy raz w życiu miałem okazję bawić się na takim oto jezdzidełku. Pan kolega z Hejto zaprosił (pewnie w rewanżu za baldy, żeby nie mieć zadłużenia, he he), dostarczył ochraniaczy i wstępnej instrukcji.

Wbrew temu co mi się wydawało już po kilku próbach z opieraniem się o samochód, kontener PCK i wyżej wspomnianego, udało mi się wystartować samodzielnie i zakręcić kilka kółek. Oczywiście startowanie, zatrzymywanie się i manewry przy niskich prędkościach są najtrudniejsze.

Po wstępnym szkoleniu pojechaliśmy na tereny turystyczne, pojeździć pomiędzy gravelowcami, biegaczami i pieszymi. Był jeden o-mało-co-lot-w-pokrzywy, było kilka zeskoczeń i była jedna gleba (przy zerowej prędkości). Było też 40 km/h na asfaltowym fragmencie. Razem 16 km, więc nie że tak znowu krótko.

Wspaniała zabawa (szczególnie po kamieniach i wąskich ścieżkach, i na podjazdach), nie wiem czy zostanę fanem na tyle, żeby kiedyś myśleć o kupnie, ale pewnie jeszcze jakąś wycieczkę odbędziemy. Ogólnie

Gruba ryba3piorunów

@Statyczny_Stefek tego typu cuda zawsze będą kojarzyły mi się z teledyskiem OK Go - I won't let you down :grinning:
Kiedys chciałbym bardzo się przejechać, bo wygląda jak fajna zabawka :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Hydepark

150piorunów

PRZYCHODNIANY WKURWIACZ STARYCH BAB TRZECIEGO STOPNIA

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hydepark

250piorunów

A to ci historia!

Wczoraj wpada do mnie klient i mówi, że nie wie od czego zacząć, ale on tu kiedyś zostawił okulary do zrobienia, ale to było dawno temu i czy może przypadkiem one jeszcze są do odebrania.

Doskonale go pamiętałem, bo nie wziąłem od niego zadatku, ponieważ zostawił mi własną oprawę do wstawienia soczewek. Kiedyś traktowałem zostawienie oprawy własnej jako rodzaj zabezpieczenia. Od tamtej pory zmieniłem podejście, bo, jak się okazało, poniosłem koszty, a koleś zniknął.

I tu następuje meritum sprawy. Facet przyszedł się rozliczyć za nieodebraną pracę niezależnie od tego, czy ona jeszcze istnieje, czy już nie. Kopara mi opadała. Nie ma co oceniać zanim się nie pozna całego obrazka, a każda historia jest inna.

Koleś tłumaczył, że musiał wyjechać, że miał problemy rodzinne itd.

Umówiłem się z nim na dziś, bo na szybko ich nie znalazłem, ale koniec końców odnalazły się gdzieś w szafie. Czekam na faceta i mam nadzieję, że przyjdzie, bo to byłoby super zakończenie tej historii. Nie podał mi numeru telefonu, bo powiedział, że zwyczajnie nie ma telefonu.

Poprawił mi humor tym rozliczeniem się za robotę.

Na koniec: zamówienie złożył... 6 lat temu!

Gwiazdor1piorunów

Lubię zamknąć niedokończone sprawy nawet błache czy właśnie takie gdzie nie ogarnąłem życia. Ale po 6 latach ockniecia jeszcze nie miałem 😅

Pokaż więcej komentarzy (25)

Fanatyk

w Wspinaczka

21piorunów

XXXIV-XLVI (LXIX-LXXI) dzień - tym razem wspinaczkowy.

Celem wyjazdu była Sardynia, byłem tam pierwszy raz. Nie powiem, że sama wyspa zrobiła na mnie wyjątkowe wrażenie - widoki jakie już zdarzyło mi się widzieć, plaże (nie, nie byłem na żadnym plażowaniu, co najwyżej przechodziłem) - takie jak to plaże: nad morzem i w ogóle, szlaki (dwa dni padało) miłe, przyjemne, ale nieuczęszczane, trochę było przedzierania się przez krzewy, trochę było omijania zwierzątek (stado byków pasących się na szerokiej hali robiło wrażenie). Więc gdybym miał tam przyjechać na urlop trekkingowy - chyba nie, za mało szlaków. Na rower... chyba jako część większego urlopu, po przeprawie promem z kontynentu. Na plażowanie - trzeba pytać ludzi, którzy to lubią.

Jeśli chodzi o wspinanie jednak... o, to jest inna bajka. Ogólnie było 13 dni akcji (plus dwa dni deszczowe, jak wspomniałem). Na jednym z sektorów byłem trzy razy, pozostałe - w trzech okolicach: Cala Gonone, Baunei i Ulassai/Jerzu zwiedziłem po jednym razie. Wspinanie wyjątkowo urozmaicone: od czujnych skradanek po połogach, przez pionowe płyty, do olbrzymich płyt w przewieszeniu, gdzie bywały drogi i po 9a. Tufy, okapy, dachy, różne rodzaje wapienia, ostre chwyty, wymyte chwyty - nawet w jednym miejscu jest granit (tam akurat nie udało się dotrzeć).

N i e s a m o w i t e .

Jeśli chodzi o moje założenia - nie miałem żadnych, więc wszystkie zrealizowałem. Poziomem i wytrzymałością czuję się usatysfakcjonowany - ściankowe 6b+/c RP przełożyło się na 6b+RP i 6b OS/FL, co w przypadku skały (a także mojej niechęci do powtarzania i patentowania dróg) uważam za sukces. 6b+ to skałkowo już mój limes, być może jakieś 6c byłbym w stanie zrobić, na świeżo i po zapatentowaniu, ale "wspinanie się na poziomie 6b" to dobre podsumowanie efektów treningu.

Wniosek mam jeden: trzeba doładować, pół-półtora stopnia wyżej niż to, co mam teraz w rękach i nogach zaczyna się istne błogosławieństwo, niemalże klęska urodzaju. Teraz jednak stałem zawsze przed wyborem sektora, który pozwoli na optymalną ilość wspinania bez biegania po kilometrowym obszarze z liną w płachcie i w uprzęży. Niemniej jednak i teraz czuję się owspinany po uszy. I siłowo, i technicznie. Nie zdarzyło mi się też do tej pory robić dróg po 40 metrów, trochę żałuję, że nie udało się zrobić żadnych wielowyciągówek, ale wyspy chyba nikt nie zamyka, jest szansa tam wrócić.

Mam w sobie teraz sporo motywacji do dalszego treningu chociaż pewnie zaraz mi przejdzie. Teraz jednak czas na odpczynek, niech wszystko się zagoi i na spokojnie dojdzie do siebie. Póki co

Nie pamiętam, czy w poprzednim roku sumowałem wyjazdy do całkowitej ilości dni wspinaczkowych, ale w tym tak zróbmy, będę przynajmniej na koniec roku wiedział ile faktycznie dni poświęciłem na łażenie w pionie.

Gwiazdor3piorunów

Byłem w zeszłym roku, samo wspinanie nie zachwyciło jak inne miejsca, może mniej trafione ściany czy drogi niż twoje. Najbardziej chyba podobał mi się klimat ullasai jako wioski wspinaczkowej. Ale w sumie cel wyjazdu był jeden - pała ze zdjęcia (hardkorowe zacięcie 6c + sama pała 6b) 😁

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

42piorunów


Czuję dobrze człowiek. Miałem super majówkę na Węgrzech, piękna była pogoda, spędziełem czas na różnych aktywnościach i degustowaniu winka prosto z piwnic od winiarza. Zaraz jadę do piwniczki zrobić zapas Tokaja do PL, wsiadam w nową za⁎⁎⁎⁎sta furkę służbową która ostatnio dostałem (!) też do użytku prywatnego razem z paliwkiem i słuchając zaległego topu wszechczasow radia 357 będę cisnął na północ. Spędziłem tu 2 dni z kawałkiem a czuję się jakbym wracał po dwóch tygodniach. Nawet te korki przed wwa czy kołchoz jutro nie wydają się złe…

Pokaż więcej komentarzy (7)

Koneser

w Hydepark

21piorunów

Chłop co se samochodziki kupił za 465zł(280zł Scania 770 S, 155zł Toyota Tacoma) xd No nie wyczymie

Limitowany drop na Scanię rozszedł się w około 10 minut xd

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w ASG

24piorunów

Około miesiąc temu zakupiłem te dwa silniki na alledrogo, sprzęt znany i polecany, paczka przyszła na czas, tak jak powinna. Po odpakowaniu objawiła się miła niespodzianka, niby nic, tylko 2 cukierki, ale człowiekowi zaraz lepiej na serduszku się robi

Fenomen

w Hydepark

29piorunów

Pijcie ze mną kompot. Albo herbatę zieloną. Albo izotonik.

Po dłuuuuuuugiej przerwie wróciłem na rower 😊

Nie wiem, ile nie jeździłem, ale jesienią byłoby jakieś dwa lata. Awaria kolana, jeszcze starsza. Na początku była rehabilitacja, potem elektryk, którym krótko pojeździłem. Później zmieniłem go na innego, ale to po pierwsze ciągle nie było to samo, a dwa kolano i tak dawało znać i potrzebowało czasu. Rok bez alkoholu (choć to może placebo), zima spokojna i bez szaleństwa, więcej chodzę. Jest poprawa.

Rundka po mieście na nowym Treku DS (taki rower do spokojnej jazdy dla emerytów) to coś wspaniałego! Teraz tylko kałduna się pozbyć.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

38piorunów

Parę tygodni temu jechałem pociągiem regio. Jakiś pasażer kupił w biletomacie bilety dla siebie i córek. Potem spytał je, czy mają legitymacje - jedna nie miała. Nic z tym nie zrobił, no i kilkadziesiąt (sic!) minut później była kontrola. Coś tam zaczął mówić że z "legitymacją będzie problem" a konduktorka, słusznie, wypisała mu "opłatę dodatkową" bo mandatem się to chyba nie nazywa, przy okazji mówiąc że wiedział że córka nie ma legitymacji a nic z tym nie zrobił. Bilet bez zniżkę na tę trasę to jakieś kilkanaście złotych tak swoją drogą, więc interes życia zrobił.
Pasażer zamiast z pokorą przyjąć to zaczął ją od służbistek wyzywać, coś o obowiązku szkolnym mówić itd. ale kwestionował generalnie zasady obowiązujące u przewoźnika w kierunku niewinnej konduktorki. Oczywiście po zapłaceniu tej opłaty coś tam szydził że skargę złoży, że "premii nie zobaczy" itd, więc spytałem konduktorki czy ja dla odmiany mogę wnioskować o pochwałę/premię, za to że zachowała się profesjonalnie i zgodnie z procedurami. Dostałem numer służbowy, informację gdzie mogę to zrobić, napisałem. I jest odpowiedź 🙂
Wprawdzie konduktorka mówiła że premię wszyscy dostają taką samą, i nawet jeśli dostałem odpowiedź z jakiejś gotowej "formatki" to i tak się cieszę że a nuż komuś poprawiłem choć na chwilę humor.

GURU32piorunów

To ja pod prąd - nie wiem gdzie w tym super fajna akcja. Dzieci w tym kraju mają, zgodnie z tym co mówi stary awanturnik, obowiązek szkolny. Co za tym idzie do szkoły chodzą i mają legitymacje.

To, że dziecko legitymacji nie zabrało i stary dostał "to coś" nie jest dla mnie żadnym powodem do klaskania jajami, tak samo jak nie jest dla mnie powodem do klaskania jajami, że ktoś dostał mandat, bo kupił bilet w aplikacji po godzinie odjazdu pociągu ze stacji.

Jest jak jest, bo jest jak jest. Nie widzę powodów, żeby się cieszyć z tego, że ktoś musiał zapłacić więcej, bo jupii procedury przewoźnika

Autorytet13piorunów

@Rozpierpapierduchacz przepisy są po to żeby ich przestrzegać. Jak nie przestrzegasz to ryzykujesz że cię złapią.
Pani nie mogła przymknąć oka na brak legitymacji, bo a nuż op by wtedy skargę na nią napisał :slightly_smiling_face:

Lider7piorunów

@Rozpierpapierduchacz a skąd mam wiedzieć, czy jest dzieckiem czy karłem? A może jest z kraju, gdzie obowiązku szkolnego nie ma?

Przewoźnik ustalił cenę za przejazd i dopuszcza rabat pod warunkiem spełnienia konkretnych warunków. Koleś ich świadomie nie spełnił, a pretensje o to ma nie do siebie, nie do dziecka, tylko do obcej kobiety, której nie było u niego w domu, gdy się pakowali na wyjazd.

GURU6piorunów

@Gustawff @Felonious_Gru przepisy przepisami, ale też bądźmy kurwa ludźmi dla siebie. Jak widać, że dziecko w wieku szkolnym, a typ jedzie na złym bilecie, a nawet nie całkiem bez biletu, gdzie ewidentnie chciał ojebać, to doch kurwa nawet niech mu dopłatę do biletu normalnego zrobi, a nie mandat za zły bilet, no ja pierdolę.

Wkurwia mnie momentami jak ludzie na tym portalu zgrywają świętszych od papieża. Nigdy nie przekroczyli prędkości, nigdy nie przeszli na czerwonym na pustej drodze.

Przepisów trzeba przestrzegać co do joty i chuj i cześć, i super jak ktoś dostanie w pizdę na takich pierdołach.
No Tołdi z gumisiów i rudy z blok ekipy mi się przypomina

Fenomen6piorunów

@Rozpierpapierduchacz jeszcze nigdy nie spotkałem się w PKP ze "służbistą" czyli wystawieniem dodatkowej opłaty komuś, kto będzie dla obsługi pociągu miły. Nawet, jak kupiłem bilet na dobry kurs, ale nie ten dzień i tłumaczyłem konduktorowi że przecież dobry jest :grinning: Ale to kwestia podejścia - po zauważeniu błędu, czy po wejściu do pociągu idzie się do obsługi pociągu i informuje że coś jest nie tak i w moim przypadku w 100% idzie na rękę - sprzeda bilet, czasem doradzi skąd/jak kupić żeby było taniej (jakieś tam promocje przewoźników), sprzeda dopłatę - ale to pasażer musi poprosić i wyjść z inicjatywą. Może coś się zmieniło w tej firmie, nie wiem.
Poza tym, za to jakie są przepisy odpowiada firma, przewoźnik. Można poprosić posła na którego się głosowało żeby zgłosił taki wniosek o zmiany. Ale żeby mieć uwagi do pracownika, który po prostu pracuje tak jak powinien? Tylko i wyłącznie o to chodzi.

Fenomen3piorunów

@Gustawff mogłaby, gdyby ktoś powiedział że "widzi pani, kilka lat ma, jeszcze nienauczona porządku". OP rozumie bardzo dużo, ale jeśli wyrozumiałe i miłe są obie strony. OP też wie, że jak jest się miłym to i mandat za przekroczenie prędkości mniejszy 😉

Fenomen0piorunów

@cebulaZrosolu kurde raz jechałem w takim cygańskim przedziale, opuściłem swoje miejsce bo zaduch był ogromny. Ich tam z 7 osób albo lepiej jechało ze mną w 6 osobowym przedziale :neutral_face:

Fenomen2piorunów

@Gustawff aaa jeszcze jedno - OP jest nauczycielem, już się przyzwyczaił że to zawód plucia społecznego.
I dokładnie o tym samym sobie pomyślałem - że ktoś robi dobrze za co mu płaca, ale ktoś musi na nim odreagować swój błąd.
Jak w markecie pracowałem to przez to samo przeszedłem. Ja mam skórę jak nosorożec, to czemu mam kogoś nie wesprzeć kto na tym samym wózku jedzie.

Lider4piorunów

@Rozpierpapierduchacz jak nie masz prawidlowego biletu to idziesz OD RAZU do konduktora i pytasz jak załatwić sytuacje. Nkerzadko sprzeda ci prawidłowy bilet/dopłatę bez oplaty manipulacyjnej (okolo 5zł, ale nie nalicza się jej, gdy na stacji początkowej nie ma czynnej kasy).

Ale typ wolał udawać, że wszystko jest ok, a nuż się uda.

Lider4piorunów

@Rozpierpapierduchacz
>Wkurwia mnie momentami jak ludzie na tym portalu zgrywają świętszych od papieża. Nigdy nie przekroczyli prędkości, nigdy nie przeszli na czerwonym na pustej drodze.
Ależ oczywiście, że przekraczalem prędkość. Ale jakoś mi nie przyszło do głowy wyzywać policjanta, który mi za to wypisał mandat. Ani tym bardziej twierdzić, że to jego wina xD

GURU4piorunów

@jedzczarnekoty ale przecież od razu przy kontroli, otwarcie powiedział, że z legitymacją będzie problem. Sam tak napisałeś. Nie ciął w chuja, nie udawał, że szuka, nie kombinował.

Jak byłem w Warszawie to wsiadłem w pociąg innego przewoźnika, niż miałem bilet, pociągów w chuj, jechał w tę samą stronę, o tej samej praktycznie godzinie. I gdyby nie to, że trafiłem na człowieka, a nie mendę, to kosztowałaby mnie ta wycieczka dodatkowe chujwieilezłotych. Bo też dowiedziałem się o sprawie dopiero, jak przyszła konduktorka.

Pokazałem bilet, zły, dowiedziałem się, że to nie ten pociąg, zapytała gdzie wysiadam. Zgodnie z planem na następnej stacji.
"No dobrze, tylko pan wysiądzie"

Czy miała prawo mi wjebać mandat? Miała. Ale tego nie zrobiła, bo podeszła do człowieka jak do człowieka.
Ale gdyby w tym momencie zamiast dać mi żyć, czy nawet sprzedać właściwy bilet w najgorszym wypadku, wjebała mi, zgodnie z polityką, "opłatę dodatkową" to też bym się wkurwiał, że wpierdala mi mandat, gdzie ewidentnie się jebnąłem.

A już na pewno nie pisałbym wniosku o premię dla niej

Fenomen1piorunów

@Rozpierpapierduchacz cudzysłów jest tam po coś, nie pamiętam. I nie musimy się zgadzać, nawet cieszę się, że ktoś trzyma jego stronę - bo to znaczy że wielu osobom brakuje pokory, empatii czy zrozumienia. "I tak się żyje na tej wsi" konduktorom, nauczycielom, sprzątaczkom, kasjerkom w markecie itd.

GURU3piorunów

@jedzczarnekoty i podejście do drugiego człowieka jak do człowieka, a nie kogoś, kogo trzeba dopierdolić przy każdej możliwej okazji i cieszyć się, że się wyjebał, bo to znaczy że wielu osobom brakuje pokory, empatii czy zrozumienia. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zachowujesz się jakby twoje gówno nie śmierdziało i pierdolisz o rzeczach, o których nie masz pojęcia, bo nie wiesz, jaki mam stosunek do kogokolwiek ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Nie sraj wyżej niż masz dupę i nie stawiaj sam siebie na piedestale, bo to pokazuje ogromny brak pokory ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

GURU6piorunów

Ale się tu polemika wywiązała.
Sprawa jest prosta. W Polsce pokutuje podejście typu: rządzi litera prawa, czyli idziemy dokładnie po brzmieniu przepisu. Nie wiem, czy to pozostałość zaborów, czy taka mentalność już byłą, nie ważne. W takich np. krajach anglosaskich liczy się znów podejście: rozsądza duch prawa, czyli intencja prawodawcy. W tym drugim podejściu faktycznie liczyłoby się to, czy dziecko jest w wieku szkolnym i pewnie można by coś ugrać sensownego.
W Polsce nie ma to znaczenia, bo ustawa mówi dokładnie, że zniżka przysługuje dzieciom w wieku szkolnym, ale po okazaniu legitymacji. Sądownictwo i prawodawstwo każą trzymać się brzmienia, nie intencji, więc nie ma nawet czego roztrząsać.
Sam przerabiałem temat, nie mogąc na stacji kupić biletu zniżkowego na córę, bo brak legitymacji, choć posiadałem inny dokument potwierdzający wiek. Wyjaśniono mnie właśnie brzmieniem ustawy.
Nie wiem, czy jest o co kruszyć kopię - taką mamy kultruę i tradycję, więc wypada się dostosować. Wspomniany facet mógł sprawę załatwić na kilka innnych sposobów, a wybrał "jakośtobędzizm" i konfrontację.

Pokaż więcej komentarzy (42)

Fanatyk

w Hydepark

31piorunów

Dzisiaj zwróciłem uwagę babie, która nie posprzątała po psie.
Jechałem samochodem i widziałem że pies sra, a baba nie wygląda na taką co by chciała dotknąć psie gówno. Obserwowałem w lusterku i tak, olała to i poszła dalej. Specjalnie się wróciłem, okno w dół i zapytałem czy posprzątała po psie. Ona mówi że nie, bo nie ma wolnej ręki (xD). No tak, w jednej ręce miała dwie smycze flexi, a w drugiej torbę z jakimiś śmieciami. Żadne to dla mnie wytłumaczenie. Zaproponowałem że jej dam worki jak nie ma (wożę ze sobą) a ta mówi, że ma worki ze sobą i wróci się posprzątać jak tylko przekaże psy koleżance. No strasznie dziwna sytuacja, ale rzeczywiście za chwilę przekazała psy koleżance a sama wróciła się posprzątać. Koleżanka nie szła z nią, czekała kilkanaście metrów dalej.
Nie wiem czy taki był jej plan od początku, ale , mam wątpliwości czy by to posprzątała. Przecież torbę można położyć, smycze można oplątać choćby wokół dłoni, no do cholery, to jest podstawowa umiejętność w trakcie spaceru - trzymać smycz i jeszcze sprzątnąć gówno. No rocket science. Tak czy inaczej, miasto nie jest bardziej zasrane.

Osobistość16piorunów

@ZohanTSW żaden doświadczony psiarz nie zostawia kupy na chwilę, bo wie, że nie da się jej później znaleźć xd
Bardzo dobrze zrobiłeś, j⁎⁎ać prądem syfiarzy

GURU1piorunów

@ZohanTSW Gdy zajmowałem się psami miałem w smyczy pęk woreczków do zbierania kup i myślę, że nikt na to nie patrzy jak na dziwactwo, a poza tym sprzątam to co nabrudził ktoś pod moją opieką.

Pokaż więcej komentarzy (6)