Było bieganie, były lody, najadłem się Twarogu pod korek.
* Zjedzone: 4 400 kcal
* Spalone: 4 550 kcal
* Kroki: 24 600
* Bieg: 21.37 km
Zastanawiam się jak jutro zaplanować dzień. Nie można mieć wszystkiego bo chciałbym zrobić: siłownię, bieg, posprzątać samochód, zawieść i odebrać dzieci z przedszkola, spakować się na wyjazd.
Zrezygnuję chyba z biegu a zamiast tego zrobię rozciąganie (dzisiaj nogi coś sztywne są), odwiedzę siłownię i jebnę co mam zrobić fest, a potem pomyślimy co dalej.
Pakowanie mam ogarnięte bo większość zostawiłem w Norwegii na miejscu, a tutaj tylko rzeczy codzienne: sportowe buty X2, koszulki, kamerę, laptopa itd.
@AdelbertVonBimberstein najpierw obowiązki
@npnptcn ech wiadomo, najpierw to trzeba dzieci odwieść, potem na myjnie i odkurzacz, potem siłownia pewnie, jakiś obiad skręcić, dzieci odebrać, spakować się a rozciąganie wieczorem i gofery na podróż zrobić. Potem wstać o 4⁰⁰, zjeść, kawę wypić i ruszyć bo lot o 11 cośtam, więc na luzie pobiegam już w Norwegii.
@AdelbertVonBimberstein ale jak się uwiniesz sprawnie i energii zostanie, to można i pół godzinki się machnąć dla przewietrzenia głowy :grinning:
@npnptcn nie uwinę się między 9³⁰ a 14³⁰ z bieganiem już bez zaniedbania obowiązków domowych, a żona kontuzjowana po rowerowej glebie a chce trochę pomóc. Po 15⁰⁰ jak odbiorę dzieci z kolei to chcę im poświęcić resztę dnia.
Na spokojnie, pierdolne więcej po Norwegii.
@AdelbertVonBimberstein aaa no tak, no przecież jeszcze ten wypadek był. Absolutnie kurwa siedź w domu. Swoją drogą jak się dzisiaj czuje, już lepiej?
@npnptcn chodzi, boli, pomagam ubrać i zdjąć koszulkę (hehe), ale mówię idź po L4 to nie, ona we wtorek do pracy bo pracodawcy będzie przykro i jej umowy nie przedłuży. Moim zdaniem jebać takiego pracodawcę ale co tam.
Ogólnie obtarcia najgorsze.
@AdelbertVonBimberstein bosz... pracodawcy będzie przykro. Stało się, to bierzesz. Zwłaszcza, że tutaj można nawet na plus wyjść, wziąć na tydzień, przyjść po 3 dniach jak się trochę wydobrzeje. I mówię to jako pracodawca. Widać jak ktoś wali w jajo, a jak ktoś chce, ale nie może.
No nic, dobrze że nic gorszego się nie stało. A i że ponadwymiarowo możesz pościągać koszulkę :stuck_out_tongue_winking_eye:




