Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika AdelbertVonBimberstein w Hydepark

Lider

w Hydepark

12piorunów

Było bieganie, były lody, najadłem się Twarogu pod korek.

* Zjedzone: 4 400 kcal

* Spalone: 4 550 kcal

* Kroki: 24 600

* Bieg: 21.37 km

Zastanawiam się jak jutro zaplanować dzień. Nie można mieć wszystkiego bo chciałbym zrobić: siłownię, bieg, posprzątać samochód, zawieść i odebrać dzieci z przedszkola, spakować się na wyjazd.

Zrezygnuję chyba z biegu a zamiast tego zrobię rozciąganie (dzisiaj nogi coś sztywne są), odwiedzę siłownię i jebnę co mam zrobić fest, a potem pomyślimy co dalej.

Pakowanie mam ogarnięte bo większość zostawiłem w Norwegii na miejscu, a tutaj tylko rzeczy codzienne: sportowe buty X2, koszulki, kamerę, laptopa itd.

Komentarze (7)

Osobistość1piorunów

@AdelbertVonBimberstein najpierw obowiązki

Osobistość1piorunów

@AdelbertVonBimberstein bosz... pracodawcy będzie przykro. Stało się, to bierzesz. Zwłaszcza, że tutaj można nawet na plus wyjść, wziąć na tydzień, przyjść po 3 dniach jak się trochę wydobrzeje. I mówię to jako pracodawca. Widać jak ktoś wali w jajo, a jak ktoś chce, ale nie może.

No nic, dobrze że nic gorszego się nie stało. A i że ponadwymiarowo możesz pościągać koszulkę :stuck_out_tongue_winking_eye:

Lider1piorunów

@npnptcn chodzi, boli, pomagam ubrać i zdjąć koszulkę (hehe), ale mówię idź po L4 to nie, ona we wtorek do pracy bo pracodawcy będzie przykro i jej umowy nie przedłuży. Moim zdaniem jebać takiego pracodawcę ale co tam.

Ogólnie obtarcia najgorsze.

Lider1piorunów

@npnptcn nie uwinę się między 9³⁰ a 14³⁰ z bieganiem już bez zaniedbania obowiązków domowych, a żona kontuzjowana po rowerowej glebie a chce trochę pomóc. Po 15⁰⁰ jak odbiorę dzieci z kolei to chcę im poświęcić resztę dnia.

Na spokojnie, pierdolne więcej po Norwegii.

Lider1piorunów

@npnptcn ech wiadomo, najpierw to trzeba dzieci odwieść, potem na myjnie i odkurzacz, potem siłownia pewnie, jakiś obiad skręcić, dzieci odebrać, spakować się a rozciąganie wieczorem i gofery na podróż zrobić. Potem wstać o 4⁰⁰, zjeść, kawę wypić i ruszyć bo lot o 11 cośtam, więc na luzie pobiegam już w Norwegii.