Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#scifi

Wirtuoz

w Książki

16piorunów

Takową scenę napisałem przez weekend. Piszę sobie takie błahostki od paru lat, trenuję warsztat, piszę dla siebie po prostu dobrze się bawiąc i główkując.

Gatunek sci-fi:
Scena początkowa: lądowanie na obcej planecie, POV pilota.

Długość: 10 stron A5, maksymalnie 10 minut czytania

Wszystkie prawa zastrzeżone, tzn. proszę nie kopiować do AI, bo nie chcę karmić intelektronicznej bestii.

Poddaję pod rozwagę, czy tag książki faktycznie się nadaje - jeśli nie, dajcie sygnał to z rana zmienię. Mimo to jeśli ktoś z Was chciałby skrytykować, to chętnie wysłucham. Dzielę się dla samego dzielenia, wyjścia ze strefy komfortu, nigdy to co pisałem nie wyszło na światło dzienne. Jeżeli się komuś spodoba i będzie mi szło sprawnie pisanie, to mogę wrzucić coś więcej w przyszlości.

PS: mogą być błędy, to taki pierwszy manuskrypt.
PS2: jeżeli ktoś przeczyta, doceniłbym komentarz opisujący ogólne wrażenia, emocje (np. czy czuć napięcie itp.)

edit: reszta tekstu w komentarzach, jest parę błędów, wieczorem oczy już nie domagają, parę błędów mi się wymsknęło.

Wirtuoz1piorunów

I tu, koniec. PS są małe błędy, coś nie do końca mi poszło konwertowanie na epub, czasem też nie dostrzegłem małych baboli i powtórzeń. Przepraszam za niedogodność.

Lider10piorunów

@Jakub_Hermann Szacunek za próbę. I robisz to nieźle. To znaczy, nieźle budujesz napięcie i opowiadasz jakąś historię. I to już sporo. Ale prosisz o spojrzenie krytyczne, więc...

* nie dajesz przerw w tym dramatyzmie. Nie dajesz zwrotów i niespodzianek, przynajmniej nie takich, które wychynęłyby z tej epickości opisu zmagań pilota.
* masz problem z realizmem. Na dwóch płaszczyznach. Pierwsza dotyczy "przedawnienia" wizji. Pamiętam podobne opowiadania z czasów, kiedy Fantastykę drukowano na papierze o jakości toaletowego (a i ten wtenczas był podły). I wtedy to miało sens. Przełączniki, rurki, kabelki, pilot, który musi się zaprzeć na jakiś pedałach. W obecnych czasach ta wizja trąci myszką, bo technologia się zmieniła. A i podejście do pilota też. Bo to nie gość od orki na ugorze. A najlepiej, żeby nic nie robił i dał działać automatom. I tu mógłbyś zbudować dramatyzm na bazie człowiek versus maszyna. Drugą płaszczyzną jest ta fizyczna. Hamowanie w atmosferze nie powoduje wrzynania się pasów w ramiona, chyba że lecisz do góry nogami. To wbrew pozorom spokojniejszy proces, niż start i może generować mniejsze przeciążenia. Rzucanie statkiem przez wiatr, nawet przy prędkości 200km/h, jest mało wiarygodne (choć nie niemożliwe). Ale miotanie nim bezustannie i zamkniętym w tej puszce ludkiem już mniej.
* Masz problem z dopóty/dopóki i z paroma innymi detalami, które trochę rażą
Szczery byłem, mam nadzieję, że Ci to pomoże.

Wirtuoz1piorunów

@ataxbras Chyba nie wysłałem omyłkowo komentarza z rana, więc spieszę z podziękowaniami

Dziękuję za celne uwagi.

A teraz jeszcze dodam, ale proszę tego nie traktować jako obronę, raczej przemyślenia.

1. Co do dramatyzmu - pełna zgoda. W dalszej części mam zamiar rozwinąć te kruszynki, które rozrzuciłem (np. "spokojny głos" ze stacji, dlaczego nie odpowiadała, uciety komunikat o nielądowaniu na pólnocy), ale fakt faktem, iż do tego momentu brak oddechu moze zniechęcić;
2. Styl - zgadzam się, anachroniczny, celowałem w taką technologię retro, ale zdaję sobie sprawę, że wygląda to przestarzale. Co do pedałów, inspirowałem się graniem na organach, tzn. wyobraziłem sobie pedały zawierające makra/komendy jako taki szybki sposób na reagowanie i zmienianie danych na wizjerze, jako metodę bardziej "fizycznego" pilota, który rusza się, wybija coś rytmicznie, wciska przyciski itd. a nie właśnie czystego AI. Prawdą jednakowoż jest, iż takie skojarzenie z instrumentem muzycznym może nie "kliknąć". Celowałem w ukazanie aktywności pilota, przy jednoczesnym ograniczaniu obrazu z "zewnątrz planety". Pilot jest w swoim świecie, w skafandrze, z wizjerem-ekranem. To tak piszę, również dla siebie. Celna uwaga i dziękuję.
3. Co do wchodzenia w atmosferę - mam na to wytłumaczenie, powiązane z główną fabułą książki. TLDR, konieczne było lądowanie bez wytrącenia prędkości z uwagi na wzmożone promieniowanie z gwiazdy, a nic o tym nie wspomniałem, poza krótkim dialogiem z Canarisem. Dziękuję. Może także dodam jakieś inne elementy uzasadniające takie targanie wewnątrz rakiety.

Bardzo dziękuję za odmienną perspektywę. Trochę jest tak, że jak się czyta niektóre książki i pisze dla siebie, to potem ma się ten np. anachronistyczny styl i jest się w tej hermetycznej bańce, także każdy napływ świeżego powietrza doceniam.

Lider5piorunów

@Jakub_Hermann Pozwól, że skomentuję Twoje wyjaśnienia.

1. Wszystko fajnie, ale te kruszynki są marnie podkreślone. Choćby ten spokojny głos. Teraz rozumiem jego istotność dla dalszej akcji (i podejrzewałem, że będzie to jakiś ważny czynnik dalej), ale to się gubi w szumie. To nie tak, że musisz wciskać takie smaczki czytelnikowi do gardła, ale fajnie by było bardziej oddać odczucia pilota w stosunku do tego spokojnego głosu (np. "Jaja sobie ze mnie robią, czy co? To nie wycieczka krajoznawcza z przewodnikiem!").
2. Problem ze stylizacją "na stare" jest taki, że zachęci do czytania tylko tych, którzy podchodzą do tego nostalgicznie. Teraz już wiemy, że lądowania na obcych planetach nie będą wyglądać tak, jak opisałeś - to anachroniczne i nieprzydatne. Jednocześnie, przedstawienie w sposób współczesny nie musi być pozbawione dramatyzmu. Np. "Wsunąłem się do kokonu, jego nanoelastomerowe poły otuliły mnie delikatnie, acz zdecydowanie. Szara kopuła wejściowa zasklepiła się nade mną. To zawsze był dla mnie najmniej przyjemny moment całego procesu. Zamknięcie w podświetlanej mdłym blaskiem doprowadzało do... no właśnie, do mdłości. Wiedziałem, że to celowy zabieg, mający na celu redukcję bodźców na jednolitym poziomie. Ale ten czas zanim poły interfejsu sprzęgły się ze wszczepionymi emiterami SensoPortu zawsze strasznie mi się ciągnął. To już. SensoPort ustanowił połączenie i zacząłem czuć lądownik. Kurcze, jakie to małe! W większych statkach moje zmysły zawsze były oddzielone, jak ubraniem, zestawami pól i barier. Tutaj mój umysł czuł ten maleńki kadłub i przestrzeń poza nim bezpośrednio. Nagi w przestrzeni jest tutaj najlepszym porównaniem." Możesz to ciągnąć dalej i te odczucia sensoryczne nadadzą akcji dramatyzmu i dynamiki, podobnie jak w tym co napisałeś, ale bez odwoływania się do akcji przypominającej zmagania Ahaba z Moby Dickiem (i podobnie archaicznej).
3. OK, ale dalej to się nie spina do końca. Spadasz ze stanu braku ciążenia (w uproszczeniu) do stanu hamowania w obecności grawitacji. To będzie Cię boleć tyłek i będziesz miał ciężkie nogi (co jest w Twoim tekście), a nie ramiona od pasów. Nieścisłości fizycznych wyłapałbym więcej, ale musisz zwracać na nie uwagę sam. A czasem choćby to naszkicować na kartce, by linia czasu się zgadzała.
Mimo wszystko, dobra robota!
1.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Seriale

8piorunów

Obejrzałem 11.22.63 (polski tytuł 22.11.63 dx) i w sumie spoko takie lekkie i się zamyka w 1 sezonie.

Na podstawie powieści Kinga .

W sumie zamach na Kennedy'ego mnie nie interesuje za specjalnie, ale jak googlałem jakieś punkty co pokazywali to faktycznie uczą o zamachu.

Lider0piorunów
Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

25piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 08.08.2025

Wydawnictwo Vesper ujawnia najnowszy element serii Wymiary. "Tau Zero / Korytarze czasu" Poula Andersona ukażą się 12 września 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 584 strony, w cenie detalicznej 79,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

"Tau Zero"

Statek kosmiczny Leonora Christine wraz z pięćdziesięcioosobową załogą wyrusza w podróż na oddaloną o trzydzieści lat świetlnych planetę. Sama podróż zająć ma jednak zdecydowanie mniej czasu, bowiem statek przyspiesza do prędkości bliskiej prędkości światła. Dla osób będących na pokładzie subiektywny upływ czasu zwolni dzięki czemu dla nich upłynie tylko kilka lat. I tak by się stało, gdyby nie niespodziewany wypadek. Lenora Christine wpada na obłok międzygwiezdnego pyłu, w skutek czego systemy hamowania statku ulegają nieodwracalnym uszkodzeniom. Statek wciąż zwiększa prędkość wkrótce osiągając prędkość światła, a rozbieżność upływu czasu między nim, a światem zewnętrznym staje się niewiarygodnie wielka. Eony i galaktyki zostają w tyle, a uwięziona załoga pędzi w nieznane.

"Korytarze czasu"

Korytarze czasowe łączą ze sobą epoki, umożliwiając podróże w przeszłość i przyszłość historii ludzkości. Jednak od wieków rywalizujące frakcje toczą o nie zaciekłe wojny: bramy czasowe są pożądanym i zazdrośnie strzeżonym miejscem. Malcolm Lockridge, współczesny Amerykanin, zostaje porwany przez piękną i tajemniczą Storm Darroway, gibką, lśniącą Boginię czczącego ją ludu. Malcolm, zostaje wplątany w wojnę czasów, której zawiłości przekraczają granice jego wyobraźni.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Lider3piorunów

@Whoresbane w końcu rozsądna cena za taką objętość a na pewno będzie taniej.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

22piorunów

549+1 = 550
Tytuł: Moonfall
Ocena: 9/10 ja jeszcze kiedyś to wrzucę

DOBRY Film
Teraz mnie słuchajcie: Fabuła równie debilna co w "2012".
Księżyc spada na ziemię! Ale jest plot twist, być może równie debilny, a może bardziej?
Mnie się przyjemnie oglądało, "bardziej prawdopodobne" kataklizmy jak w "2012" ale plot twist z hard sci fi.
Eeee, nie wiem jak to Wam opisać, dla mnie spoko, dużo lepszy film o wyimaginowanym katakliźmie niż "2012"

Jako film na odmóżdżenie 9/10

Dziękuję za polecenie @Cori01 @starszy_mechanik

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Książki

20piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Literackie dodrukuje powieść graficzną Stanisława Lema. "Podróż siódma" ponownie w sprzedaży od 27 sierpnia 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 80 stron, w cenie detalicznej 64,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Prawdziwa uczta dla ducha i radość dla oczu! Wizjonerska fabuła i ponadczasowy, pełen humoru język Stanisława Lema, przefiltrowane przez wrażliwość uznanego amerykańskiego ilustratora, Jona J Mutha.

Gdy w poniedziałek, drugiego kwietnia, przelatywałem w pobliżu Betelgeuzy, meteor, nie większy od ziarnka fasoli zwanej jaśkiem, przebił pancerz, strzaskał regulator ciągu i część sterów, wskutek czego rakieta straciła zdolność manewrowania – tak rozpoczyna się pechowa siódma podróż Ijona Tichego. Nie mogąc zrobić nic, nasz pilot postanawia przebrać się w piżamę i położyć do łóżka. Szybko okazuje się jednak, że on z wtorku, nie pochwala swojego lekkomyślnego zachowania z poniedziałku. Ciekawe, co na to piątkowy Ijon? I któremu z nich uda się umknąć z tej przeklętej pętli czasu?

Podróż siódma to komiks, picture book i kawał dobrej literatury w jednym. Kolekcjonerski rarytas dla miłośników twórczości autora Dzienników gwiazdowych i jednocześnie doskonały wstęp dla młodych czytelników do flirtu z pisarstwem Lema, który bez wątpienia przerodzi się w wieczną miłość.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Fanatyk

w Książki

21piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS prezentuje następny dodruk książki Philipa K. Dicka. "Przez ciemne zwierciadło" wróci na sklepowe półki 16 września 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą obejmuje 376 stron, w cenie detalicznej 79 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Narkotyki w przyszłości w na poły autobiograficznej powieści mistrza science fiction.

„Nie jestem postacią występującą w tej powieści. Jestem samą tą powieścią. W tych czasach było nią całe nasze społeczeństwo“.

„Lata sześćdziesiąte ubiegłego wieku – w Polsce wspominane jako szara i raczej ponura «mała stabilizacja» epoki Gomułki – w Stanach Zjednoczonych były czasem wielkiej społecznej rewolucji. Młodzi ludzie powszechnie odrzucali dotychczasowy, mieszczański model kultury. Ideologowie ruchu hipisowskiego nawoływali do poszerzania świadomości, poszukiwania nowych wymiarów rzeczywistości. Także za pomocą narkotyków.

Mekką amerykańskich hipisów stała się Kalifornia. Ściągali tam z całego kraju, przyciągani słońcem i obyczajowym luzem. To za ich sprawą narkomania, przedtem dość ekskluzywny nałóg, przekształciła się w powszechną modę.

Przez ciemne zwierciadło to swoista kronika tej radośnie niezobowiązującej epoki. A właściwie opowieść o jej końcu“ - z przedmowy Jacka Inglota.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
     

Fanatyk

w Książki

22piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Literackie zaplanowało dwa dodruki książek Stanisława Lema. "Eden" i "Katar" wrócą na sklepowe półki 30 lipca 2025 roku. Wydania w miękkiej oprawie obejmują kolejno 424 i 256 stron, w cenie detalicznej 49,90 i 44,90 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.

"Eden"

Napisany w 1958 roku Eden otwiera epokę dojrzałej twórczości science fiction Lema. Co zatem sprawia, że powieść nadal czyta się z niesłabnącym zainteresowaniem? Z pewnością niezwykła wyobraźnia autora, który tworzy zmysłowe, bogate wizje planetarnej natury i kultury, a zarazem umiejętnie dozuje napięcie, pozwalając tajemnicom Edenu odsłaniać się stopniowo, z dramatycznym napięciem.

Polityczne porządki na planecie przypominają czytelnikom wizje Orwella, ale ważniejszy jest tam sceptycyzm co do szans wzajemnego poznania: już sama odmienność stosowanych technologii sprawia, że przybysze i miejscowi do końca nie potrafią się porozumieć.

"Katar"

Katar to z pozoru klasyczna powieść detektywistyczna, w której czytelnik wraz z głównym bohaterem – amerykańskim kosmonautą na przedwczesnej emeryturze – próbuje rozwiązać serię tajemniczych zgonów. Jednak jak można rozwikłać tajemnicę, kiedy do puli podejrzanych trafiają prawa natury, takie jak teoria chaosu czy prawdopodobieństwo? Być może życie każdego człowieka zależy od całkowitego przypadku i na nic się ma ingerencja w przyszłość.

Powieść w mistrzowski sposób łączy w sobie elementy wartkiej akcji wraz z refleksją na temat zagrożeń cywilizacyjnych i zalążkami pojęcia „globalizacji“ którym Lem wyprzedził swoją epokę. Świat, jaki widzi i opisuje Lem jest wynikiem gry przypadku i sumą rachunku prawdopodobieństwa.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

6piorunów

Rok 2425 na Hejto: Wizje przyszłości (i co na to Wy!) :rocket:

Podsumowanie mojej ankiety z tego tygodnia: co, gdybyśmy obudzili się w 2425 roku, 400 lat później? Dyskusja rozgrzała się do czerwoności, bo temat "fascynacja czy przerażenie" mocno podzielił społeczność. Pytania o technologię, społeczeństwo, środowisko i samego człowieka wywołały burzę przemyśleń, które często stawiały włosy dęba.

Co najbardziej kręci w przyszłości? Wyniki ankiety!

Wasze głosy jasno pokazały, co najbardziej rozpala wyobraźnię i nadzieje związane z rokiem 2425. W ankiecie oddano łącznie 143 głosy, a oto jak się rozłożyły:

1. Kolonizacja innych planet, podróże międzygwiezdne, odkrycia pozaziemskiego życia (44.06%) To zdecydowany faworyt! Ponad 44% z Was marzy o podboju kosmosu, eksploracji nowych światów i spotkaniu obcych cywilizacji. Widać, że niezbadane otchłanie wszechświata wciąż są dla nas największą obietnicą przyszłości.
2. Pokonanie starzenia się i chorób, genetyczne ulepszenia, możliwość zmiany ciała (23.78%) Drugie miejsce zajmuje marzenie o dłuższym, zdrowszym, a może i doskonalszym życiu. Wizja pokonania chorób, zatrzymania starości czy nawet modyfikacji własnego ciała fascynuje niemal jedną czwartą głosujących.
3. Pokój na świecie, brak granic, nowe formy relacji (11.19%) Ten wynik pokazuje, że obok technologicznych marzeń, wciąż tkwi w nas głęboka nadzieja na lepsze społeczeństwo – bez konfliktów, podziałów i z bardziej harmonijnymi relacjami międzyludzkimi.
4. Ziemia odzyskana, zielona, czysta energia, życie w harmonii z naturą (11.19%) Identyczny wynik z poprzednią opcją! Równorzędnie z pokojem, ważna jest dla Was przyszłość naszej planety. Chcemy czystej energii, odwrócenia zmian klimatycznych i życia w zgodzie z naturą.
5. Nowe formy transportu, AI, medycyna, która pokonała choroby (9.79%) Choć technologia ogólnie jest ważna, te konkretne aspekty, choć kluczowe, zajęły ostatnie miejsce w rankingu fascynacji. Mimo wszystko, niemal 10% z Was najbardziej ciekawi właśnie to, jak zmienią się nasze codzienne narzędzia i medyczne możliwości.
Najmocniejsze uderzenia z komentarzy:

Jak zawsze, niektórzy z Was rzucali bardzo mocne i często pesymistyczne wizje przyszłości, które potrafiły solidnie przestraszyć. Oto kilka z tych "najcięższych" wypowiedzi:

@DirtDiver: Prosta uwaga – "Brakuje mi opcji typu Matrix/Skynet*." – od razu ustawiła poziom obaw.
@keborgan: Bez ogródek: "Proste. AI i roboty służą bogolom. Wszyscy inni zostali przerobieni na paszę.*" – wizja, która mrozi krew w żyłach.
@hellgihad: "Jeśli nie zdążymy się unicestwić przez następne 400 lat to spodziewam się bardziej zastać społeczeństwo cyborgów niż ludzi.*" – mocne, ale czy realne?
@zuchtomek: "Ja to bym poobserwował odebrane przez naturę, opustoszałe miasta* ( ͡° ͜ʖ ͡°)" – dla jednych romantyczna wizja, dla innych smutny koniec cywilizacji.
@pacjent44: Przedstawił bardzo szczegółowy i ponury obraz, pisząc: "Nic mnie nie fascynuje, patrzę chłodno i mam problem z adaptacją.* Na orbicie masa złomu... Populacja skupia się w megamiastach. Brak paliw kopalnych... Żyje się solo, nieformalnych związkach... sztukę zastąpią wszechobecne ekrany wielkoformatowe." To tylko część jego długiej, przygnębiającej wizji.
@Budo: Krótko i na temat: "żadna z tych opcji, ponieważ się wykończymy w ciągu 400 lat. Bardziej widok jak z The Road, albo to z Willem Smithem i psem.*" – czyli apokalipsa w czystej formie.
@onpanopticon: Podsumował: "bardziej spodziewałbym się jakiegoś kolapsu i ciemnych wieków, aniżeli wielkiego rozwoju i prosperity naukowej.*" – i dorzucił obawy o potężne energie, którymi się "bawimy", oraz ryzyko kosmicznych katastrof.
Pomyślałem sobie, że może będę wrzucał jakiś temat w poniedziałki, aby mógł być maglowany przez tydzień i w piątek postaram się dodawać jakieś podsumowanie. Będę używać tagu jakby kogoś interesowało lub irytowało :smiley: Jeżeli ktoś ma jakiś temat lub pomysł na kolejne pytania to proszę sugerować, coś razem zmajstrujemy :slightly_smiling_face:

Link to oryginalnej ankiety: https://www.hejto.pl/wpis/przenosimy-sie-do-2425-roku-fascynacja-czy-przerazenie-zaglosuj-i-podyskutuj-cze

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Książki

22piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS prezentuje nowy tom serii Wehikuł Czasu. "Księżycowy pył" Arthura C. Clarke w sprzedaży od 23 września 2025 roku. Wydanie w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, ma 304 strony, w cenie detalicznej 49,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

W XXI wieku Księżyc stał się celem wypraw turystów i marzycieli. Selene, luksusowy liniowiec pod dowództwem kapitana Pata Harrisa, oferuje niezapomniane podróże przez Morze Pragnienia, niesamowitą równinę pokrytą drobnym pyłem zachowującym się jak woda. Kiedy jednak po niespodziewanym trzęsieniu ziemi łódź pogrąża się głęboko w tym księżycowym pyle, jego pasażerowie i załoga zostają uwięzieni w martwej ciszy – z ograniczoną ilością powietrza i bez możliwości kontaktu z bazą.

Rozpoczyna się dramatyczna walka z czasem. Na Księżycu najmniejszy błąd może kosztować życie. Ratownicy muszą nie tylko działać w ekstremalnych i nieprzewidywalnych warunkach, lecz także przekroczyć granice ludzkiej technologii i wyobraźni. Czy uda im się odnaleźć i ocalić zaginionych ludzi?

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
     

Gruba ryba

w Hydepark

23piorunów

Jak się tak człowiek zastanowi, to Amidala jest studium przypadku psychopatki, która nie tylko dopuściła się groomingu na Anakinie ale też niszczyła mu psychikę, manipulowała nim a także dokonywała tego słynnego gaslightingu (po polsku: gazolatarnienia). Najlepszy przykład? Do rozmowy na temat tego jak nie możesz być z facetem ubierz się w jak najbardziej odsłaniającą kieckę. Amidala jest toksyczną partnerką, która akceptuje bad boya mordercę bo doznaje przy nim zastrzyku adrenaliny a mezalians stanowi dla niej przełamanie tabu. Anakin jest dla niej emocjonalnym tamponem. Mimo tego, senatorka wydaje się żywić rozpaczą chłopaka, wręcz podsycać jego gniew i negatywne emocje.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

30piorunów

Myślicie, że obecne pokolenie będzie się obsrywać tak jak teraz pokolenie TV?

"Kuurła w 2025 to było dzieciństwo nie to co tera. Się oglądało bajki na tablecie. Dzisiaj to dzieciaki nawet nie wiedzą jak powiększyć coś na ekranie. Trzeba było najpierw ściągnąć bajkę albo poszukać w apce, a teraz to AI wybiera jakieś bzdety za dzieciaka, wodę z mózgu robi."

"Jo albo te hologramy. Czy to w ogóle zdrowe takie promieniowanie jest? Miga tak bardzo, że można epilepsji dostać. Jakieś takie pstrokate. Te ekrany w smartfonach to gustowne były, małe, się ściemniało jasność albo rozjaśniało ciemność. Komu to przeszkadzało."

"Jak to komu? Producentom tych gunwien, panie. Za naszych czasów to się słuchało muzyki tworzonej przez artystów z polotem i talentem. Skolim, Young Leosia, Viki Gabor. Pamiętasz pan jak się wchodziło do autobusu i puszczało z głośniczków blutucz muzykę i ludziom się humor poprawiał jak słuchali pięknych wersów Pudzian Band. A teraz to wszyscy badziewie puszczają sobie z neuralinków bezpośrednio do mózgu i nawet nie wiesz czego słuchają."

"Paaaaanie, jakiego tam mózgu. Oni dawno mózgu nie mają taki zlasowany. Tylko by siedzieli w tych alternatywnych rzeczywistościach. By sobie puścili na Tiktoku jakiś taniec, poruszali się, ale nie. Wolą siedzieć i grubieć."

Gruba ryba0piorunów

Myślę, że będzie podobny ból d⁎⁎y o content generowawny z AI. Nie trzeba już się wysilać , żeby wyobrazić sobie serial o d⁎⁎ie maryni jak tureckie telenowele, jakieś spin-offy sagi Zmierzch albo inne CSI-MIami tworzone w 100% z generatora.
Z muzyką już jest problem, bo sam Spotify jest podejrzewany to tworzenie i promowanie nieistniejących artystów z AI.
Poniżej film, jak starszy chłop pomstuje na niebo i bóldupi, a jednocześnie stwierdza, że AI wypluło mu nienajgorszy kawałekhttps://youtu.be/eKxNGFjyRv0?si=CBNz3BFlN8r-W1F_

I'm Sorry...This New Artist Completely SucksAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Książki

27piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS ogłasza dodruk książki Philipa K. Dicka. "Trzy stygmaty Palmera Eldritcha" wracają do księgarń 19 sierpnia 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą ma 296 stron, w cenie detalicznej 79 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Bóg obiecuje życie wieczne. My je dajemy. - Palmer Eldritch.

Odkrywając niezależnie ścieżkę myślową, którą trzy lata wcześniej podążył Stanisław Lem w Solaris, Dick rezygnuje z naiwnego przekonania, że nasze ewentualne spotkanie z kosmitami musi przypominać kontakt przedstawicieli dwóch ludzkich kultur. Życie w kosmosie, jeśli istnieje, jest czymś Całkiem Innym – i dlatego właśnie zetknięcie z nim należy sobie wyobrażać raczej jako intelektualny paraliż, niemożność zrozumienia, nie zaś pokojowe współistnienie czy gwiezdne wojny… Ostatecznie nie będziemy nawet pewni, czy to, co widzimy, w ogóle jest życiem… - z przedmowy Jerzego Sosnowskiego.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
     

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

14 lipca 2025 jest datą 151 rocznicy urodzin Jerzego Żuławskiego. Z tej okazji wydawnictwo IX zapowiada dodruk Trylogii Księżycowej. "Na srebrnym globie""Zwycięzca" i "Stara Ziemia" wrócą do sprzedaży w sierpniu 2025 roku. Wydania w twardych oprawach obejmują kolejno 440, 416 i 380 stron, w cenie detalicznej 200 zł za komplet. Poniżej okładki i krótko o wydaniu kolekcjonerskim.

Edycja, którą przygotowaliśmy ma wiele dodatkowych aspektów, które przedstawimy poniżej:

– dotychczas uznawana za wzorcową edycja powieści „Na srebrnym globie”, którą opublikowało Wydawnictwo Literackie, kompilując wydanie pierwsze z wydaniem poprawionym z roku 1946, pominęło kilka fragmentów wydania pierwszego, które przywróciliśmy w edycji obecnej, a których pominięcie nie wydało się nam zasadne;

– dołączyliśmy do wydania wszystkie oryginalne ilustracje oraz ikonografiki;

– każda z książek została opatrzona wstępem dr Emmanuelli Robak, z kolei „Na srebrnym globie” zawiera nigdy wcześniej niepublikowane archiwalne skany korespondencji Juliusza Żuławskiego z dr inż. Mieczysławem Bekkerem, który projektując łazik księżycowy dla programu Apollo inspirował się koncepcjami polskiego pisarza. Korespondencję tę opracował i wstępem opatrzył dr inż. Tomasz Barciński;

– obecne wydanie doczekało się również unikatowego hołdu dla twórczości Jerzego Żuławskiego. Jest nim album muzyczny "Commentarii Lunares: W Hołdzie Jerzemu Żuławskiemu", którego autorami są Przemysław Rudź, Roman Odoj, Norbert Palej, Wojciech Gunia i Michał Karcz. Płyta zawiera trzy utwory odpowiadające poszczególnym tomom "Trylogii Księżycowej".

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Na swoim fanpage Wydawnictwo IX przedstawiło wybór trzech wersji okładki do antologii "Insekcje".

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Książki

26piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 09.07.2025

Wydawnictwo Vesper zapowiada kontynuację w serii Wymiary, jednocześnie zmieniając delikatnie tytuł. "Dzieci ruiny" Adriana Tchaikovsky'ego ukażą się 18 lipca 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 620 stron, w cenie detalicznej 89,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

W poszukiwaniu życia wśród gwiazd Świat Kern opuszcza ściśle współpracująca ze sobą załoga, złożona z pająków oraz z wywodzących się z Gilgamesza ludzi. Podczas wyprawy wszyscy pasażerowie zgodnie biorą udział w eksperymentach mających na celu poprawę komunikacji oraz wymianę wiedzy między dwoma gatunkami. Nadzór został powierzony Arvanie Kern, obecnie bytu przypominającego sztuczną inteligencję.

Kiedy ich statek zapuszcza się w obcy układ słoneczny, do którego ściąga ich szczątkowa transmisja radiowa, załoga staje w obliczu śmiertelnego zagrożenia. Toczy się tu bowiem wojna, a uwaga walczących wkrótce skupia się na nowo przybyłych.

Eony wcześniej Aegean, ziemski statek z załogą naukowców-terraformerów, przybył do podwójnego układu planet, z których jedna daje nadzieję uciekającej z umierającej Ziemi ludzkości. Planeta, którą naukowcy nazywają Nod, jest jednak już zasiedlona tajemniczymi formami życia, natomiast druga, nazwana Damaszek, pokryta jest zlodowaciałymi oceanami. I tak, podczas gdy jeden zespół postanawia znaleźć sposób pozyskiwania wody z Damaszku, który w przyszłości mógłby stać się dzięki temu planetą gotową do zamieszkania dla ludzkości, drugi ogranicza się do obserwacji oraz badania biomu na Nod. Jednak swoimi pracami nieświadomie budzą coś na planecie. Coś naprawdę obcego, ale aż nazbyt znajomego i przerażającego.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Fanatyk

w Książki

22piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS ogłasza wznowienie z cyklu Fundacja. "Tryumf Fundacji" Davida Brina wróci do księgarń 19 sierpnia 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą ma 288 stron, w cenie detalicznej 59,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Przygnębiony i zniedołężniały Hari Seldon dożywa w izolacji kresu swych dni. Szansą przerwania samotności, wbrew umowie z Komisją Bezpieczeństwa Publicznego, jest wyprawa badawcza w kosmos. Ojciec psychohistorii i były Pierwszy Minister – manipulowany przez frakcje robotów, cyborgi i ktliniańskich powstańców – trafia po wielu perypetiach na starożytną Ziemię. Kolebka ludzi i robotów to klucz do historii zasiedlenia Galaktyki i dalekosiężnych planów R. Daneela Olivawa. Kto wytyczy przyszłość: wszechogarniająca Galaksja czy obie Fundacje? Bez względu na odpowiedź wróg pozostanie ten sam...

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Kosmos

27piorunów

Mam nadzieję, że chociaż będą próbowali to wytłumaczyć, że ma jakąś konkretną mieszankę genetyczną i tylko on przetrwa hibernacje czy c⁎⁎j wie co. Bo wysyłanie nauczyciela ze szkoły podstawowej w kosmos to pomysł tak solidny jak wysyłanie pracowników platformy wiertniczej. xD

https://www.youtube.com/watch?v=m08TxIsFTRI

Osobistość3piorunów

@Deykun ale dowalili spojlera w trailerze, przecież spotkanie aliena to była najlepsza niespodzianka w całej książce. Przynajmniej dla mnie.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG zapowiada trzy wyczekiwane dodruki z serii Artefakty. "Trylogia ciągu" Williama Gibsona, "Na fali szoku" i "Ślepe stado" Johna Brunnera powrócą do księgarń 29 sierpnia 2025 roku. Wydania w twardej oprawie obejmują kolejno 826, 284 i 464 strony, w cenach detalicznych 79, 49 i 55 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.

"Trylogia ciągu"

Neuromancer
Case, jeden z najlepszych "kowbojów cyberprzestrzeni" poruszających się w wirtualnym wszechświecie, popełnił błąd, za który został srogo ukarany. Za nielojalność wobec zleceniodawców płaci uszkodzeniem systemu nerwowego, co uniemożliwia mu dalszą pracę i skazuje na uwięzienie we własnym ciele. W poszukiwaniu lekarstwa wyrusza do Japońskiej Chiby, gdzie zdobywa fundusze, by w nielegalnych klinikach odzyskać zdolność podłączania swego umysłu do komputera.

Graf Zero
Turner, niezależny cyberwiedźmin, specjalizuje się w podkradaniu ludzi wielkim korporacjom. Odtworzony na nowo po wybuchu, rusza w ślad za wynalazcą nowego typu biochipów, ale firma nie zamierza go oddać konkurencji żywego. Bobby, pod pseudonimem Graf Zero, chce zostać hakerem, kowbojem cyberprzestrzeni. Jego pierwszym zadaniem ma być włamanie do słabo strzeżonej bazy danych z filmami porno. Jednak w czasie włamania prawie ginie, a posiadanym przez niego programem zaczynają się interesować potężni ludzie...

Mona Liza Turbo
Mona to dziewczyna o mętnej przeszłości, która dzięki swemu podobieństwu do Angie Mitchell, największej gwiazdy światowej sieci video, zostaje wplątana w plan porwania gwiazdy. Spiskiem kieruje widmowa jaźń, która ma swoje plany wobec Mony, Angie i całej ludzkości. W sprawę wplątani są także szefowie Yakuzy, japońskiego podziemia przestępczego...

"Na fali szoku"

Był najbardziej niebezpiecznym z żyjących zbiegów, ale nie istniał! 

Nickie Haflinger żył życiem dwudziestu różnych ludzi… ale, formalnie rzecz biorąc, w ogóle go nie było! Uciekł z Tarnover, zaawansowanego rządowego think tanku, w którym go wykształcono. Najpierw złamał swój kod tożsamości, a potem zwiał. Następnie rozpoczął poszukiwania czegoś, co pozwoli przywrócić zdrowy rozum oraz wolność osobistą zniewolonym przez komputery masom, i uratować stojący na skraju katastrofy świat. Nie dbał o to, jak to zrobi, ale rząd był tym bardzo zainteresowany. Dlatego nauczyciele z Tarnover sprowadzili go z powrotem do swych laboratoriów,gdzie Nickiego Hallingera czekał zupełnie nowy rodzaj edukacji!

"Ślepe stado"

Ta powieść, od lat uznawana za klasyczną, jest dramatycznym i proroczym spojrzeniem na przyszłe skutki niszczenia ziemskiego środowiska. W tym koszmarnym świecie powietrze zatrute jest tak bardzo, że powszechnie używa się masek filtracyjnych. Rośnie śmiertelność noworodków i wygląda na to, że każdy człowiek na coś choruje. Woda jest zatruta, a tę z kranu pije tylko biedota. Władza praktycznie nie funkcjonuje, a korporacje dorabiają się na filtrach do wody, maskach i organicznej żywności. 

Działacz ekologiczny, Austin Train, musi się ukrywać. Trainiści - ruch ekologiczny, czasami posuwający się do terroryzmu - chcą, by im przewodził. Władze chcą go aresztować, a najchętniej stracić. Media chcą mieć igrzyska. Wszyscy coś dla niego planują, Train jednak ma swój własny plan.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
       

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Książki

19piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 26.06.2025

Wydawnictwo Vesper ogłasza zbiór opowiadań Petera Wattsa. "Masa krytyczna i inne materiały rozszczepialne" jest planowana na drugą połowę 2025 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.

Zbiór, który oddajemy w ręce czytelników, zawiera kilkanaście nigdy wcześniej nie publikowanych w Polsce opowiadań autora znanego m.in. z takich powieści jak „Rozgwiazda” czy „Ślepowidzenie”.

Teksty które składają się na „Masę krytyczną” nie powstały jako spójny projekt tematyczny. Nie łączy ich więc wspólny motyw, lecz sposób patrzenia na świat, a perspektywa Wattsa jest jednoznaczna: głęboko sceptyczna wobec optymistycznych narracji o wyjątkowości gatunku ludzkiego. Autor nie poddaje się pokusie idealizowania człowieka – przeciwnie, konsekwentnie ukazuje nas jako biologiczne organizmy zdominowane przez ewolucyjnie ukształtowane instynkty, niezdolne do realnej zmiany mimo świadomości zagrożeń, jakie sami tworzymy.

W centrum jego prozy znajduje się człowiek – nie jako istota wybrana, lecz jako kolejny ssak, uwikłany w paradoksy własnej neurobiologii. Watts pisze o inteligencji ujarzmionej przez pierwotne odruchy, o zdolności przewidywania, która nie przekłada się na działanie, o poznawczej strukturze, która generuje iluzję wolnej woli i duchowości.

To zbiór tekstów, które nie szukają łatwych odpowiedzi. Zamiast tego oferują konsekwentną, analityczną i bezkompromisową próbę zrozumienia człowieka w jego biologicznym i społecznym uwikłaniu.

„Mam bardzo ograniczone zaufanie do historii wychwalających Szlachetność Ludzkiego Ducha albo traktujących ludzkość jako coś wyjątkowego, godnego przetrwania. Nasz tragiczny paradoks polega na tym, że mózg, który wyewoluował, by radzić sobie z krótkoterminowymi problemami, teraz musi mierzyć się z zagadnieniami o zasięgu globalnym i długofalowymi konsekwencjami kryzysów, które sami stworzyliśmy. […] Piszę o gatunku, którego cechą charakterystyczną jest chroniczne zakłamywanie rzeczywistości. O istotach o boskiej inteligencji, które nadal pozostają niewolnikami idiotycznych odruchów z pnia mózgu. O mechanicznych woreczkach z chemikaliami i prądem, które wmawiają sobie, że życie tchnął nie w nie boski duch. Piszę o ludziach takimi, jacy są — nie takimi, jakimi chcieliby się widzieć.

I naprawdę chciałbym, żeby więcej moich kolegów pisało o tym samym.”

Peter Watts

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane