maximiliananMistrz
2piorunówBłaszczak w radio Zet powiedział (w kontekście ewentualnej pomocy wojskowej dla Estonii) "Polscy żołnierze powinni bronić Polski" a w następnych słowach "trzeba być silnym w sojuszach".
Czyli nasze sojusze polegają na tym, że inni mają nam pomagać w obronie, a my innym nie. Tak, taki był sens tej wypowiedzi.
* Gdyby pan był u władzy i Rosja by zaatakowała kraje bałtyckie to wysłał by pan polskie wojska do pomocy?
* Niestety nie jest to jasne, bo Tusk jest antyamerykański.
Ktoś mi potrafi wyjaśnić tę logikę?
Coś ten link nie bangla mi i wywala na głównego dashboarda.
Weź sobie popraw na krótszą wersję:
https://x.com/rzep8/status/2094694474295206131
Co do filmiku to rozmowa wygląda jak ze starym modelem AI:
Pytanie:
Co by Pan zrobił jak Rosja zaatakuje kraje nadbałtyckie? Pamiętaj, że obowiązuje nas artykuł 5. z NATO. Jeszcze raz, co by Pan zrobił.
Wylosuj odpowiedź:
Ale to Tusk rządzi.
Świętej pamięci Lech Kaczyński.
Bronimy naszego kraju.
Graniczymy z Rosją i Białorusią z jego wpływami.
Oznajmiam.
Od dziś "grochem o ścianę" jest passe. Dzisiaj powinniśmy mówić "Błaszczakiem o ścianę"



















