Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#dieta

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Nowa piramida żywienia to jedno, ale z tym postulatem trudno jest się nie zgodzić 😉

GURU8piorunów

@saradonin_redux ja wiem, że heheszki ale w USA na body fat 15% stać najbogatszych, to jest zaklęty krąg biedy i najtańszego niezdrowego żarcia

widzę ze cała "ketosfera" wiwatuje, tak jakby oficjalne wytyczne zmuszały kogokolwiek do określonego jedzenia - ten, kto jest świadomy, jadł tak do tej pory - jak ktoś nie jadł tak do tej pory z jakiegoś powodu, to nagle nie zacznie - IMO nic się nie zmieni

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Ludzie na lowcarb i keto: nie jem cukru i dużej ilości węglowodanów, unikam węglowodanów prostych i bardzo dobrze się czuję, nie mam zjazdów energetycznych, moja waga znacznie spadła i ustabilizowała się już od kilku miesięcy, mam dobre ciśnienie, stabilne poziomy hormonów i prawie nigdy nie jestem głodny

Oświeceni dietetycy i znawcy z forów: zdechniesz szurze! zobacz jak wygląda piramida żywieniowa! zdechniesz w męczarniach kurła cholesterol cię zabije za rok

Kraj, który stworzył starą piramidę żywieniową pod ogromnym naciskiem lobby zbożowego na departament rolnictwa, publikuje nową, prawie całkowicie odwróconą w stosunku do poprzedniej.

Oświeceni - czekają na okólnik co w ogóle mówić :smiley:

Zdrówka

Edit: dodaję też

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

48piorunów

Administracja Trumpa wydała nowe wytyczne dietetyczne dla Amerykanów na lata 2025-2030.

https://www.hhs.gov/press-room/fact-sheet-historic-reset-federal-nutrition-policy.html

Pomijając idiotyczny ton oraz to, kim jest Robert F. Kennedy Jr., w samych wytycznych nie ma niczego, co mogłabym skrytykować. Amerykański sekretarz do spraw zdrowia skądinąd słusznie zauważa, że połowa, jak nie więcej, wydatków zdrowotnych w USA to koszty leczenia tragicznej diety i wszelkich związanych z nią chorób - otyłości, cukrzycy, chorób sercowo-naczyniowych, a tuczenie Amerykanów jak indyki a potem importowanie za grube miliony dolarów leków na otyłość z UE (Dania) jest absurdalne.

Jednak, wytyczne żywieniowe to jedno, a życie to drugie. Z jednej strony przeciętny Amerykanin pracuje tyle, że nie ma czasu na przygotowanie zdrowych posiłków i bierze raczej gotowy posiłek z półki marketu. Z drugiej strony, korporacje zarabiają miliardy na karmieniu ludzi najtańszym badziewiem i nikt im tego nie zabrania.

Bez realnych, systemowych zmian z regulacjami na wzór - znienawidzonej, lewackiej - UE, wytyczne pozostaną raczej na papierze.

A wy co sądzicie?

GURU9piorunów

Sądzę że gotowanie w domu nie zajmuje wiele czasu i jest mitem że trzeba poświęcić na to nie wiadomo ile.
Można przygotować sobie niektóre rzeczy wstępnie w weekend żeby potem tylko podgrzać, można korzystać z nowoczesnych urządzeń które pozwalają szybko zrobić jedzenie. Mówienie że amerykanie muszą kupować syf jest moim zdaniem nieprawdą.

Pokaż więcej komentarzy (26)

GURU

w Hydepark

18piorunów

Bakterie E. coli wytwarzające kolibaktynę a rak jelita

Wspomniałam o szczepieniu przeciwko HPV - gdzie naukowo udowodniono, że pewne szczepy wirusa (16 i 18) powodują mutacje DNA i raka nabłonka (głównie szyjki macicy) i opracowano szczepionkę przeciwko temu wirusowi. Ostatnio odkryto, że inny rodzaj raka jest również powiązany z jakimś patogenem - jest to mianowicie rak jelita grubego, który najprawdopodobniej wywoływany jest przez konkretne szczepy bakterii E. coli, mające zdolność do wytwarzania substancji zwanej kolibaktyną - która powoduje mutacje DNA. Zarówno znana jest korelacja statystyczna (występowanie tych szczepów u osób chorych na raka jelita), jak poznane są mechanizmy, w jaki sposób bakterie przyczepiają się do nabłonka, a kolibaktyna uszkadza DNA.

https://pulsmedycyny.pl/medycyna/nauka-i-badania/specyficzne-szczepy-bakterii-e-coli-przyczyna-raka-jelita-grubego-badania/

Co ciekawe, szczepy te spotyka się głównie w krajach rozwiniętych - w krajach o niskim poziomie higieny, jak Pakistan czy Bangladesz, występowanie tych szczepów oraz przypadków raka jelita jest nieporównanie dużo rzadsze, niż w zamożnych krajach. Naukowcy spekulują, co może być przyczyną. Jedną z hipotez jest np. konkurencja - w przypadku braku higieny, organizm zostaje zasiedlony nieporównanie większą ilością rozmaitych szczepów bakterii, które konkurują między sobą i "eliminują" konkurentów.

https://www.thelancet.com/journals/lanmic/article/PIIS2666-5247(24)00283-0/fulltext00283-0/fulltext)

Innym frapującym aspektem jest to, że w probiotykach stosowanych jako leki w krajach zachodnich, mogą znajdować się szczepy E. coli, które mają zdolność do wytwarzania kolibaktyny, w tym słynny E. coli Nissle 1917 - który skądinąd jest skutecznym lekiem na wiele chorób związanych ze stanami zapalnymi jelit.

Tajemnicą pozostawało, dlaczego niektóre szczepy E. coli zatwierdzone i stosowane jako probiotyki (żywe bakterie uważane za sprzyjające zdrowiu) przenoszą geny pks, ale nie powodują zwiększonego ryzyka zachorowania na raka w eksperymentach laboratoryjnych.



- Wykazujemy, że takie szczepy rzeczywiście wytwarzają kolibaktynę i adhezyny FimH i FmlH używane przez szczepy patogenne do dostarczania toksyny do komórek nabłonkowych" — powiedział starszy współautor prof. Han Remaut. - Okazuje się, że te szczepy posiadają wariant FimH, który nie jest zbyt dobry w wiązaniu, przez co kolibaktyna nie dociera do celu.



Jednak autorzy wykazali, że wystarczy kilka mutacji, aby przywrócić silne wiązanie FimH i genotoksyczną aktywność tych szczepów, podkreślając, że stosowanie ich jako łagodnych probiotyków może wymagać ponownego rozważenia.

https://www.doz.pl/czytelnia/a14291-Probiotyki_moga_ewoluowac_w_organizmie_i_zmieniac_swoje_dzialanie

Innymi słowy, każdy organizm żywy na drodze ewolucji przystosowuje się do warunków, w których przyjdzie mu żyć. Jeżeli środowisko w jelitach danego człowieka będzie niekorzystne, to bakteria zmutuje, żeby się do nich dostosować. Tak więc koniec końców, nawet w przypadku dobroczynnych mikroorganizmów, o wszystkim przesądza nasza dieta i tryb życia, które tworzą środowisko dla mikrobiomu w jelitach.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

105piorunów

Dlaczego ludzie nadal jedzą bakterie z kupy żołnierza z I WŚ?

Wczoraj zażartowałam sobie, że ludzie z Indii mają mikrobiom jelitowy identyczny jak w wodach Gangesu, stąd odporność na wszystko co tam pływa, oraz ciągła aktualizacja bazy w niekończącym się cyklu picia i srania (rzeka w tym przypadku pełni funkcję repozytorium) 😁

Dziś natrafiłam na artykuł o tym, jak bakterie z kału nieznanego żołnierza z I WŚ (zadziwiająco odpornego na dezynterię w porównaniu z resztą kolegów) zostały pobrane do badań przez lekarza. Ten szczep E. coli - Escherichia coli Nissle 1917 - jest hodowany i badany do dziś oraz stanowi skład probiotyków (nazwa handlowa Mutaflor - Kapsułki zawierające Escherichia coli do leczenia zapalenia błony śluzowej jelita grubego (wrzodziejące zapalenie jelita grubego), w okresie bez nawrotów choroby i przewlekłych zaparć.).

Oczywiście dawca tego niezwykłego szczepu bakterii nawet o tym nie wie i grosza z tego nie zobaczył.

P.S. Zanim rzucicie się do zamawiania tego probiotyku - są również związane z nim pewne wątpliwości, na który to temat mam osobny wpis.

https://www.iflscience.com/why-people-still-eat-bacteria-taken-from-the-poop-of-a-first-world-war-soldier-82106

Pokaż więcej komentarzy (12)

Autorytet

w Zdrowie

4piorunów

Komórki nowotworowe kochają glukozę.

To nie opinia — to biochemia.

Większość nowotworów korzysta z tzw. efektu Warburga: zamiast wydajnie spalać energię w mitochondriach, żywią się fermentacją glukozy, nawet wtedy, gdy tlenu nie brakuje.

Dlaczego? Bo to daje im szybki wzrost, przewagę metaboliczną i odporność na stres.

Do tego dochodzi insulina — hormon wzrostu.

Wysoka insulina to sygnał: rośnij, dziel się, nie umieraj.

Dokładnie tego potrzebuje komórka nowotworowa.

I tu pojawia się pytanie:

czy naprawdę rozsądne jest żywienie organizmu wysokimi dawkami węglowodanów, skoro wiemy, że:

– podnoszą glukozę,

– podnoszą insulinę,

– stymulują szlaki wzrostowe?

Coraz więcej autorytetów mówi wprost, że nie.

Między innymi Thomas Seyfried (często w Polsce mylnie nazywany „prof. Seifert”) od lat pokazuje, że nowotwór to w dużej mierze choroba metaboliczna, a nie wyłącznie genetyczna.

Dlatego odżywianie niskowęglowodanowe ma sens:

– obniża glukozę,

– obniża insulinę,

– ogranicza paliwo dla komórek nowotworowych,

– sprzyja stabilizacji metabolicznej zdrowych komórek.

A czasem trzeba pójść krok dalej.

Post.

Post uruchamia autofagię — wewnętrzny system sprzątania komórkowego, za który przyznano Nagrodę Nobla.

Autofagia:

– usuwa uszkodzone struktury,

– eliminuje komórki dysfunkcyjne,

– wspiera odporność i regenerację.

To dokładnie odwrotność tego, co często słyszymy:

„jedz często”, „nie dopuszczaj do głodu”, „węglowodany jako podstawa”.

Biologia mówi co innego.

Mniej glukozy.

Niższa insulina.

Okresy bez jedzenia.

// Bracia Rodzeń

ps. Odrobina antyoksydantów też jest przydatna.

GURU3piorunów

Myślałem, że hormon wzrostu to somatotropina.

No i niestety mój organizm sam sobie wytwarza glukozę, nawet gdy nie spożywam węglowodanów. Być może umrę na raka. Ale przynajmniej nie umrę na hipoglikemię w ciągu najbliższej godziny ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Hydepark

6piorunów

Keto sreto, a od low carb jest garb.

GURU5piorunów

@bartek555 Generalnie związek między węglowodanami a aktywnością układu odpornościowego jest znany, to nic nowego.

Znana też jest korelacja chorób autoimmunologicznych związana z dużym spożyciem węglowodanów - tu na przykład wieloletnie badanie na 250k+ osób wykazuje korelację wysokiego spożycia węgli ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na stwardnienie rozsiane (które jest chorobą autoimmunologiczną - układ odpornościowy atakuje osłonki nerwów).

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/41122503/

Association between dietary carbohydrate intake and multiple sclerosis risk: a large-scale cohort study - PubMedOur findings indicate that higher carbohydrate intake is associated with an increased risk of MS. Further studies are warranted to elucidate the underlying mechanisms.PubMed
Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Hydepark

37piorunów

Patrzcie tego sk⁎⁎⁎⁎syna - 450g.

@AdelbertVonBimberstein - podobno w biedrze sa

(Zdj kradzione)

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

17piorunów

Sprzątam szufladę z przyprawami i to jest hit z czasów jak czlowiek nie studiował wnikliwie etykiet. 98% składu to cukier. Wychodzi na to, ze przyprawą do grzanego piwa i wina jest cukier, a te 2% przypraw to owa "korzenna nuta". Nie wiem, ile kosztowało to cudo, ale nawet jak tylko 2 zł, to był to nieźle przepłacony cukier.

Produkt dosyć stary, biorąc pod uwagę trwałość przypraw - mógł być kupiony z 10 lat temu, a firma do tej pory się ogarnąć.

Sum3piorunów
Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Nowy rok zaczynamy od budowania miesni.
Taka sytuacja. Doszlo tez sporo nowych supli.

Ostatnie 2 tygodnie bylo 2700kcal, zeby sie podczas swiat nie upasc, wiec dosyc duzy przeskok. Waga dzisiaj 91.75 (wczoraj po obzarciu sie chipsami na sylwka 93.20).

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kosmonauta

w Hydepark

5piorunów

Siema,

kupował ktoś z was ten smak białka niedawno? Postanowiłem, że wrócę sobie do diety po paru latach i pamiętam, że miałem mój jeden ulubiony, który miał mi zabijać chcice na słodkie i czekolade a poza tym sam był spoko do picia.

Kupiłem go niedawno i jest totalnie obrzydliwy. Bardzo słodki na tyle, że w ogóle nie czuć czekolady. Mam poczucie, że czuje też taką "starość" a kupiłem w sklepie stacjonarnym w Olimpie. Kiedyś pare lat temu uważałem, że jest najlepszy na rynku a teraz zastanawiam się czy wywalić i nie kupić nowy xD. Pojebało mi się czy faktycznie taki jest i to "double chocolate" to jest double fake? Pije tylko z wodą jak coś.


Fanatyk3piorunów

@JakTamCoTam białko biorę zawsze neutralne smakowo i "dosmaczam" samodzielnie. Kakao, banan, jagody, mango - zależy na co mam ochotę danego dnia.

Podejrzewam, że smak się spierdolił ze względu na globalne ceny kakao, prawdopodobnie producent uznał, że lepiej zejść z jakości niż mieć niekonkurencyjny cenowo produkt.

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

53piorunów

Ta chałwa ma prawie 3x wiecej białka i niewiele więcej cukru na 100 g niz "wysoka zawartość białka, jestem fit, mordo" skyr, ale nikt jej nie pogratuluje, bo jest z Ukrainy.

Ma też jakieś 6 g błonnika na 100 g.

Pokaż więcej komentarzy (43)

GURU

w Hydepark

54piorunów

Pelagra poczatkowo uważana byla za chorobę zakaźną. Ponad 100 lat temu "wybuchały epidemie" tej choroby w Europie i Ameryce Północnej. Objawami był stan zapalny skóry, biegunka, otępienie a w rezultacie prowadziła do zgonu.

W końcu odkryto, że jest skutkiem niedoboru niacyny (witaminy B3 – kwasu nikotynowego lub niacynamidu), znanej także jako witamina PP (pelagra preventing factor), oraz L-tryptofanu – egzogennego aminokwasu przekształcanego w wątrobie do niacyny i związana jest z ubogą dietą biednych warstw społecznych, opartą na kukurydzy, która zawiera niacynę w formie nieprzyswajalnej oraz niewiele tryptofanu.

Co ciekawe, rdzenne społeczności Ameryki używały sposobów przygotowania kukurydzy w sposób pozwalający na przekształcenie tej witaminy w kukurydzy do przyswajalnej formy - gotowanie w wodzie z wapnem lub węglem drzewnym (nikstamalizacja)

Pokaż więcej komentarzy (24)

GURU

w Zdrowie

27piorunów

We wrześniu 2025 American College of Cardiology opublikowało rekomendacje, dotyczące oznaczania poziomu CRP wraz z lipidogramem, w celu określania ryzyka chorób sercowo-naczyniowych.

Zebrane w ciągu ostatnich dwóch dekad dowody wskazują na to, że poziom CRP jest lepszym wskaźnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych niż sam cholesterol ("ten zły" czyli LDL-C).

Badanie CRP to określenie poziomu białka c-reaktywnego we krwi, które jest wskaźnikiem toczącego się w organizmie stanu zapalnego. Poziom tego białka będzie podniesiony przy każdej infekcji wirusowej czy bakteryjnej, a lekki, ale stale podniesiony poziom będzie świadczył o toczącym się w organizmie przewlekłym stanie zapalnym. Przewlekły stan zapalny jest czynnikiem ryzyka bardzo wielu chorób - w tym odkładania się cholesterolu w ścianach naczyń krwionośnych, a w rezultacie nadciśnienia, niedrożności, udarów i zawałów mięśnia sercowego. W odróżnieniu od badania w celu różnicowania infekcji (wirusowa/bakteryjna), przy określaniu ryzyka sercowo-naczyniowego używa się badania hsCRP, które jest tym samym badaniem, ale o po prostu dużo wyższej czułości.

Przewlekły stan zapalny może mieć bardzo wiele przyczyn, ale można go redukować stylem życia (odstawienie alkoholu, papierosów, ruch, brak nadwagi), dietą (zbilansowana dieta, bogata w błonnik i omega-3, z eliminacją alergenów pokarmowych) oraz leczeniem jego przyczyn (np. nieleczone infekcje).

Link do rekomendacji: https://www.jacc.org/doi/10.1016/j.jacc.2025.08.047

Artykuł z obszerniejszym opisem (po angielsku): https://theconversation.com/how-c-reactive-protein-outpaced-bad-cholesterol-as-leading-heart-disease-risk-marker-271143

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Hydepark

71piorunów

Żeby było dla potomnych zakład między @Endrevoir i @owczareknietrzymryjski

Igrzyska czas zacząć.

Pokaż więcej komentarzy (30)

Fanatyk

w Hydepark

28piorunów

Od 2 tygodni staram sie pilnować żebym więcej jadł, bo ciągle traciłem na masie

O mnie: 23 letni niebieski który ma 195cm wzrostu i ćwiczy 3-5 razy w tygodniu, głównie krav magę oraz na siłowni.

Większość życia miałem masę w okolicy 73-75kg. Generalnie nie było źle, ale stwierdziłem że chce mieć więcej mięśni.

Dwa główne motywatory: Widać mi żebra i wiele kości (głównie to mi sie nie podoba w mojej sylwetce, bo ogólnie nie ma lipy)

oraz generalnie większa masa = możesz dźwigać więcej. To drugie było bolesne podczas walki gdzie będąc w parterze nie byłem w stanie zrobić ruchu kiedy leżał na mnie niemal 2 razy cięższy gość. Dodatkowo kupiłem ze 2 lata temu słoik kreatyny ale zapominałem o braniu jej i tak sobie stał.

No więc od ostatnich 2 tygodni staram sie spożywać ~3500 kcal i codziennie pamiętać o kreatynie.

W życiowym peaku ważyłem 80kg, za czasów gdy codziennie jarałem i jeździłem do McDonalda po zestaw.

Potem wróciłem do typowych 73kg. Ostatnio przez brak czasu nie gotowałem, mało jadłem (tyle żeby zabić uczucie głodu ale kalorii w tym sporo nie było). Kiedy na wadze zobaczyłem szóstkę z przodu (69.86kg chyba) to sie wkurwiłem, i tak podjąłem swoją decyzje.

Dzisiaj waga pokazuje 71.35kg więc powoli wracamy. Oczywiście część z tego to naturalne wachania masy, część to jedzenie z poprzedniego dnia (a ważyłem się świeżo po skorzystaniu z toalety) a część to woda, ale i tak jestem dumny. Tomki z tagu zwróciły uwagę że lepiej z tym zwolnić i bardziej uważać na to czym robię mase i staram się tego lepiej pilnować.

Przy moim wzroście prawidłowe BMI wymaga żebym ważył 72-95kg, więc celuje w okolice 85. Zastanawiałem się czy nie pójść nawet w lekką nadwage na jakiś czas (strongmani jednak są otyli po coś) ale odstąpiłem od tego pomysłu. Wczoraj też zjadłem nieco mniej co również mi doradzali na tagu, żeby nie śpieszyć sie z nabieraniem masy.

Moim typowym posiłkiem są tortille (5-6 szt) z serem, pomidorami, kukurydzą, wołowiną (500-700g). Jeden posiłek w którym jest koło 3-3.5k kcal. Do tego gofry (z przepisu aniagotuje dostaje około 1kg gofrów, ale jestem w stanie zjeść połowe z tego. Jakieś 1.5k kcal jeżeli dobrze kojarze), i dużo soków bo są w nich cukry. Największy problem mam z uzupełnianiem węgli i robie to waflami ryżowymi

Tak więc obecny status: 71.35/85kg

na płaskiej ławce wyciskam 60kg (2 powtórzenia)

w przysiadzie 70kg

na modlitewniku 30kg

kondycyjnie jestem w stanie przebiec jakieś 3-4km, ale dawno nie biegałem. Moje główne kardio to sparringi na krav madze, a tam wytrzymuje 10 rund po 3 minuty

Fanatyk6piorunów

@redve gratki, masz bardzo dobry start. pamiętaj, że praca nad sylwetką trwa lata albo i całe życie. Powoli, konsekwentnie do przodu i zrobisz formę.

To co widujesz na tiktoku czy instagramie to peak 0.001% na srogiej bombie.

Powoli, z głową i efekty będą 💪

Pokaż więcej komentarzy (21)