Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#2137Kontrowersyjne

Gruba ryba

w Sztafeta

29piorunów

8 502,35 + 15,01 + 10,01 + 21,37 = 8 548,74

No to kolejnych parę dni tuptania za nami i doszedł kolejny papatonik :smiley:

W czwartek wstałem dość wcześnie i choć miałem w planie jakieś 10-12, to mi się tak fajnie biegło że 15 wyszło 😊

W piątek z kolei obudziłem się i myślałem czy nie strzelić wiadomego dystansu, ale stwierdziłem że mam lenia i lepiej się przytulić do żony, potem wspólna kawka i tak sobie na luzaka wyskoczyłem dopiero 20 minut po 6. Wyszła spokojna dycha i nie byłoby w sumie o czym pisać - gdyby nie to, że na jednym z osiedli natknąłem się na kibolskie zwierzęta, które postanowiły sobie zorganizować zabawę :face_with_rolling_eyes: Strzelali do siebie z wujwieczego - pirotechniczne bo był huk wystrzału, ale jak latały pociski to brzmiały jak ASG. Tak czy siak miałem pietra czy nie oberwę rykoszetem, albo wręcz nie zostanę uznany za atrakcyjny ruchomy cel :dizzy_face: Szczęśliwie ominąłem to skupisko ludzkiego gówna bez konsekwencji, ale po chwili jeszcze idioci odpalili jakieś race i petardy hukowe. Nie ma to jak bieganie niemal jak na polu walki xD Mam nadzieję, że nie będzie mi dane zbyt często doświadczać czegoś takiego… W sumie nie wiem czy kiedyś wcześniej tak się bałem podczas biegania.

Nic to, nadejszła sobota, dzień papatonowy :star-struck: Poszedłem spać coś koło północy, ale planowałem nie zrywać się zbyt wcześnie bo dzisiaj w planach jazda do teściów to nie mogę być zbyt nieprzytomny. A i tak się obudziłem o 4:20, organizm się domagał xD Uznałem, że jak postanowiłem że późno biegnę to późno biegnę, więc się przytuliłem do synka który w nocy zmigrował do naszego łóżka :smiling_face_with_3_hearts: i przekimałem jeszcze z pół godziny. Potem w miarę się pozbierałem, trzeba było jeszcze poczochrać i nakarmić kotę, a w końcu wszystko pozakładałem i wyszedłem przed dom.

Wybiegłem o 5:30 - w sumie też po prostu chciałem żeby było nieco jaśniej, coby nie trzeba było zakładać oświetlenia. Było bardzo przyjemnie - na starcie już było 5°C a temperatura szybko rosła. Czas wręcz wypadł idealnie, bo trafiłem na boski wschód Słońca na moście nad Wisłą :heart_eyes: i tam spędziłem chwilę strzelając fotki. Potem już śmignąłem na południowe Wały Wiślane - o tej porze było spokojnie, spotkałem dwoje biegaczy i jednego rowerzystę. Biegło się bardzo fajnie, bez wysiłku i jakiejkolwiek spiny 😊 Ciutkę zmodyfikowałem trasę względem środowej i nie byłem pewny czy nie wyjdzie za długa, ale gdy już dolatywałem do swojego wzgórza to wiedziałem że będzie dobrze 😎 Na pół kilometra przed metą wpadłem jeszcze do piekarni żeby uzupełnić rezerwy pieczywa, po czym doleciałem do domu. Oczywiście pod garażem już czekała z ochrzanem kota, żądająca wpuszczenia z powrotem do domu. Nawet tempo wyszło spoko jak na takie bieganie bez większego wysiłku :smiley:

W przyszłą niedzielę Marzanna, będę już ciuteńkę ograniczał bieganie. Może jeszcze jutro i w środę jakiś papatonik, a tak to już grzeczny będę 😁

Miłej soboty! 💕

Gruba ryba2piorunów

i taki selfik-nieselfik 😃

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Sztafeta

29piorunów

8 207,30 + 12,37 + 10,29 + 21,37 = 8 251,33

No to pielęgnuję nową świecką tradycję - papatonowe środy 😅

Dzisiaj żona ma wolne, więc sobie pofolgowałem ze spaniem i wybiegłem dopiero kwadrans po piątej. Nadal było na tyle ciemno, że musiałem zabrać kamizelkę z lampką - i bardzo się przydała, bo śmignąłem wypróbowaną w niedzielę trasą omijającą wszelką sygnalizację świetlną, która prowadzi przez leśne ścieżki.

Bardzo lekko mi się tuptało, przyjemne uczucie - nie spieszyłem się, przynajmniej na początku 😉 Trochę aut było na drogach, ale większość trasy prowadziła z dala od zgiełku - puste ulice, parki, Wały Wiślane. W Lasku Mogilskim wystraszyłem jakiegoś dzika (ze wzajemnością xD), który na szczęście oddalił się w przeciwnym kierunku. Pierwszego biegacza spotkałem dopiero na Wałach Wiślanych - no prawie spotkałem, bo już miałem się witać a ten zrobił nawrotkę i wrzucił piąty bieg. Chwilę trzymałem tempo, potem sobie odpuściłem - trzeba coś zachować energii na resztę dnia:smiley:

Potem już ponowny skok przez Wisłę, dobieg do Czyżyn, a tuż przed Stawem przy Kaczeńcowej jeszcze kupiłem bułki. Pozostało się jedynie wspiąć na moje wzgórze i zakończyć na świentym dystansie 😎

Miłego środeczka! ❤️

Gruba ryba4piorunów

Parę fotek - spalarnia; most na S7, EC Łęg ☺️

Gruba ryba3piorunów

i coś dobrego na koniec 😋

GURU1piorunów

@enron z biedry? Faktycznie smaczne wczoraj jadłem

Gruba ryba1piorunów

@Opornik ano, miniarbuzy :heart_eyes:
Młody się też rzucił, mimo że już był po myciu zębów przed przedszkolem :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów

Wkurzająca jest ta giełda. Jutro pewnie ten pomarańczowy debil znowu zrobi lub powie coś głupiego i znowu będzie minus.

Fenomen1piorunów

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta długoterminowo to bez większego znaczenia i tak, ale na krótko to buja do porzygu

Gruba ryba2piorunów

@BurczekStefuha no wiem, że za rok nie będę o tym pamiętać, ale teraz wkurza. Tyle co sobie uciułam jakieś procenciki, to potem małpa się odpala i wszystko jak krew w piach. Im dłużej się tym interesuję, tym bardziej rozumiem ludzi, którzy po prostu wchodzą raz na miesiąc/kwartał, wpłacają hajs i więcej nie zaglądają.

Gruba ryba1piorunów

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta na tym właśnie polega inwestowanie pasywne. Po prostu kupuj, jak mawiał Warren Buffet.

BTW powinno być na rzułto przy takim zysku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba1piorunów

Teraz sprzedaj, odkupisz jak znowu spadnie.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Sztafeta

40piorunów

7 815,60 + 15,20 + 21,37 = 7 852,17

Plany były trochę inne, pobudka ustawiona wcześniej - ale najwyraźniej organizm się swego domagał i po położeniu się o 1:30 nie szło wstać na czas i obudziłem się o 6 :face_with_rolling_eyes: Nie ma tego złego, wypiłem sobie kawusię z żoną, kwiatki wręczyłem, buziaka dałem, zlecenie na zakupy wziąłem - i ekstremalnie późno, o 8:00, wybiegłem w trasę 😊

Dziś stwierdziłem, że absolutnie się nie spieszę i lecę na pełnym chillu - i pewnie dlatego wyszedł mi najszybszy papaton w tym roku xD

Tym razem wybrałem alternatywną trasę - omijając Zalew Nowohucki, przeleciałem przez las i w końcu wypróbowałem nową drogę rowerową. Potem Lasek Mogilski i hyc! przez Wisłę, by przelecieć ścieżką po południowej stronie. Lubię tamtędy tuptać, człowiek się czuje ciut bliżej natury, jest wybieg dla koni, jest bocianie gniazdo (póki co puste), jest o kilometr dłużej i w ogóle fajnie :star-struck: Z racji późnej pory spory tłok - na tych 5 kilometrach spotkałem 8 biegaczy, 7 rowerzystów i czwórkę pieszych :slightly_smiling_face:

Potem znowu przeleciałem przez Wisłę i doleciałem do jedynej w okolicy piekarni czynnej w niedzielę - oczywiście taka Ą-E-D⁎⁎a-Drewno 😉 Mają przepyszne słodkości i fajne "kraftowe" pieczywo. Ceny adekwatne, ale raz na jakiś czas można zaszaleć :smiley: Trochę się naczekałem, bo przede mną jakaś pani wykupiła pół cukierni, zdążyła się zrobić za mną kolejka na 10 osób xD

Stamtąd już zaledwie 4 km z hakiem do domu, po drodze chwila nacieszenia oczu widokiem odmarzającego z wolna Stawu przy Kaczeńcowej i na koniec wspinaczka w znoju na moje wzgórze.

W domu lekki ochrzan że mogłem wrócić wcześniej, a następnie zeżarty caluteńki arbuz mini, wczoraj kupiłem w biedrze i to był strzał w dziesiątkę bo był ARCYPRZEPYSZNY :yum:

Miłej niedzieli! A wszystkim Paniom wszelkiego co dobre! :bouquet: 💕

GURU3piorunów

@enron :leg: Noga za uśmieszek, uwielbiam

Lider

w Hydepark

9piorunów

Kosmonauta1piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing jeszcze ci geniusze z mauzerami wypompowujacyncaly zbiornik po godzinie xD

Gruba ryba0piorunów

@dziad_saksonski u mnie na aszanie od kilku dni nie ma lpg. Musiałem zatankować, więc kierunek bipi, tam gaz po 3,14. Kilka tygodni temu był po 2,50...

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w 2137

29piorunów

Fanatyk1piorunów

Zostawcie żółtego w spokoju. Zajmijcie się teraz pomarańczowym bo o nim też kiedyś wyjdzie ale po śmierci :melting_face:

Lider12piorunów

@Alawar

Zostawcie żółtego w spokoju.

Nie ma takiej opcji.

Lider2piorunów

@Alawar ten kto małe dzieci je*ie ten nie znajdzie spokoju w niebie :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Sztafeta

35piorunów

7 287,02 + 11,01 + 21,37 = 7 319,4

Czy zna Pan papatony?

Papatonuje Pan?

Serduszko się raduje

do rytmu pa-pa-ta!

Ach, jak fajnie wejść w tak piękny miesiąc z taką cudną pogodą! :heart_eyes: Poranki rześkawe, popołudnia upalne, a na niebie niezmiennie króluje Słońce - i według prognoz ani myśli przestać! 😎

Po niedzielnym GPK w poniedziałek zaliczona skromna jedenastka w porażająco emeryckim tempie 6:07/km :zany_face: a dla odmiany we wtorek... no zaspałem jak diabli, razem z całą rodziną. Zerwałem się 5:40 i nie było szans nawet pomarzyć o choćby symbolicznym tuptaniu, ledwo w ostatniej chwili podrzuciłem najstarszego syna na tramwaj na 6:30...

Tym bardziej dzisiaj miałem mocne postanowienie by pobiec coś dłuższego. A jak dłuższego, to czemu nie papaton? 🙂

Otworzyłem oczy równo z budzikiem o 4:31 i ani myślałem wciskać drzemkę. Pozbierałem się, ogarnąłem ciutkę, znalazłem ciuchy, buziak dla żony i śmignąłem do garażu się przyszykować. Wyrzuciłem śmieci, pozakładałem gadżety i symbolicznie na minutę przed piątą rano wyleciałem w trasę.

Fajne warunki, lekki wiaterek i -1°C, w sam raz na miłą przebieżkę. Miasto jeszcze spało, choć jak na tę porę to nawet spory ruch był - również jeśli chodzi o aktywnych ludzi, bo pierwszego biegacza spotkałem już nad Zalewem Nowohuckim o 5:30. Potem już skierowałem się nad Wisłę, po drodze będąc zmuszonym do poczekania na dwóch czerwonych (z reguły unikam świateł, ale ostatnio dodali jeszcze jedne i nie było jak na to zaradzić) i w końcu dotarłem na Wały Wiślane, gdzie niemal w samotności (minęli mnie trzej rowerzyści i prawie się minąłem z jednym biegaczem) napawałem oczy powoli budzącym się dniem nad królową polskich rzek :heart_eyes:

Potem już było standardowo - przelot koło Expo, chwilę później już kupowałem obwarzanki na Placu Bieńczyckim i bułki parę kroków dalej, by na koniec mozolnie się wspiąć na swoją górkę i wylądować pod domem z równiutkim dystansem, najlepszym jaki mógłby być :smirk:

Miłego środeczka! 💕

Gruba ryba3piorunów

Słonko się przywitało pod koniec biegu 😁

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

50piorunów

Gruba ryba9piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing równie diabelsko skuteczny przeciwko celom naziemnym. Do tego stopnia że formacja której dowozi zyskała przydomek Jet Pilots 2 Ground Mutilation Deliverers

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Memy

27piorunów

Bo tego... wyzwanie jest :upside_down_face:

Do końca _23:52:21_

_Zdobądź 150 piorunów_

Dla zachęty dorzucam papaja 😛

Osobistość1piorunów

Narzeka na innych spierdolonych, a sam leży przypięty do łóżka ubrany w kaftan bezpieczeństwa. Dobrze że przynajmniej brak mu słów bo nie trzeba go dodatkowo kneblować.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w cybulion jest inny

21piorunów

Te minimilian, nie miales racji, jak zwykle. XD

Szach mat. Danke mr @aarahon

GURU1piorunów

@Cybulion Te elektroniczne suwmiarki to się chyba 'taruje'? Jak na przykład chciałbyś zmierzyć różnicę dwóch pomiarów.

Osobistość2piorunów

@zuchtomek tak, w przypadku tej monety trzeba było ująć z pomiaru 0.12 mm, ale była jedna stara dwójka, której brakowało tylko 0,04 mm do tej wartości.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w cybulion jest inny

9piorunów

A wiecie że 2 pln ma mm ?
Kto ma narzedzie by to sprawdzic i obalic moja teorie?

Fenomen1piorunów

@Cybulion moge to zmierzyc z dokladnością do 1 mikrometra ;]

Lider1piorunów

@Miszcz_Joda aż tyle to nie, ale jak masz precyzyjna suwmiarke cyfrowa to wez sprawd

Osobistość2piorunów

@Cybulion da się taki wynik uzyskać.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

Podczas ostatnich wydarzeń w Dubaju urwał się kontakt z tą kobietą gdy byla na feriach z dziećmi.

Rozsylacie info do waszych znajomych co są na lotnisku czy widzieli ją gdzieś tam.

GURU5piorunów

Ten niemowlak to jakaś reinkarnacja magika?;

Osobistość2piorunów

@sireplama tak. Wypadł z okna życia i został adoptowany przez tę kobietę xd

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Sztafeta

31piorunów

6 126,81 + 10,08 + 21,37 = 6 158,26

Rano trzeba wstać, rano to jest -
Gdzieś tak do piątej, bo później już nie 😃

Wczoraj zaliczona dycha nieco po 6 rano, ale dzisiejszy papatonik rozpoczęty o 4:58 🤩

Fajnie w końcu tak naprawdę z rańca pobiegać 😊 Obudziłem się jeszcze bez budzika o 4:01, ale postanowiłem przekimać jeszcze te 40 minut bo byłby problem z kupieniem bułek xD

Nad Zalewem Nowohuckim minąłem dwoje biegaczy o 5:30 - serce roście! 😍

Miłego środeczka! ♥️

Fenomen1piorunów

@enron ja to się cieszę, że się z Krakowa wyprowadziłem bo bałbym się spotkać takiego wariata jak Ty 😉

Wstaje o nieludzkiej porze i biega bez sensu dookoła komina i to jeszcze bez czapki.

Ciepłownicza - bardzo malownicza okolica, nie zapuszczałem się co prawda za często ale ostatnio pojechałem do tego centrum handlowego, które wyrosło po północnej stronie i nie poznałem okolicy. Na Dąbiu też całkiem nowa dzielnica.

Zrobi się wiosna, muszę pojechać pozwiedzać, byle nie wcześnie rano, żeby nie natknąć się na biegających świrów :slightly_smiling_face:

Gruba ryba3piorunów

@pigoku Ciepłownicza to totalnie zmieniona - Expo, to nowe osiedle, dwa budynki ATUT... Niektórych części Krakowa sam nie rozpoznaję, zwłaszcza na północ od Opolskiej - czasem jadę z GPSem, myślę "gdzie ja kurła jestem" i nagle Opolska xD

A ta fotka to jeszcze z Wałów Wiślanych - na których dla odmiany żywego ducha nie spotkałem 😁

P.S. Biegać w czapce przy +2°C? Toż to brzmi jak przepis na ugotowanie mózgu xD

Fenomen1piorunów

@enron między Opolską a obwodnicą to się podziało, trasa Wolbromska czy jak to się nazywa, aleje 29 Listopada... nie wiem jak się tam poruszać

Gruba ryba3piorunów

Przedświtne Zalew Nowohucki i Elektrociepłownia Łęg od strony Wisły 😊

Pokaż więcej komentarzy (7)