Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5756 członków
  • 255461 wpisów

Kompan

w Hydepark

13piorunów

Mam kia Ceed z 2010, benzyna + LPG, 190k przebiegu. Ostatnio zaczął mi żreć olej. Podstawiłem pod auto szmatę – brak wycieku. Znajomy mechanik zdiagnozował, że najpewniej pierścienie na tłokach są do wymiany (silnik 16v).

Ile może kosztować naprawa takiego silnika? Jeden mechanik zawołał mi 10k (najpewniej on nie ma możliwości zrobienia tego bez zdjęcia głowicy), drugi, który ma tę możliwość, powiedział, że nie ma sensu tego naprawiać i raczej szukać używanego silnika na jakimś szrocie. Ktoś orientuje się czy wymiana tych pierścieni w tym modelu jest możliwa i opłacalna? i jaki +- koszt takiej zabawy?

Inspirator7piorunów

Chyba sam sobie możesz odpowiedzieć czy jest to opłacalne - strzelam, że auto jest warte 10-15tyś zł. W grudniu sprzedałem swoja delte 3 bo silnik zrobił papa a za goły słupek bez osprzętu chcieli 4tyś zł.

Nie rozumiem co z tym ściąganiem głowicy piszesz. Trzeba ją ściągnąć, żeby wyjąć tłoki. Najlepiej byłoby jeszcze sprawdzić kamerą gładź cylindrów - jak są mocno porysowane to silnik na śmietnik.

Jak reszta samochodu jest w bardzo dobrym stanie jak na swój wiek, chcesz jeszcze nim pojeździć kilka lat to wybierz tańszą opcję.

Z ciekawości ile tego oleju bierze ?

Zawodowiec3piorunów

Tak jak niektórzy wyżej napisali warto spróbować przed rozbiórką wykręcić świece i na noc walić preparat do cylindrów. Sam nie testowałem, ale podobno ten antykoks daje radę(to jest taka piana w sprayu i nie spływa tak od razu po ściankach do miski olejowej). Oczywiście po takim zabiegu, warto wymienić olej na nowy.

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Hydepark

39piorunów

Na Ukrainie wrze.

W rejonie charkowskim zginęło 5 ukraińskich żołnierzy. Niby nic niezwykłego, przecież jest wojna.

Podobno 13 października uzbrojony mężczyzna dotarł do wsi Momotowe w obwodzie charkowskim, wszedł do prywatnego domu, w którym tymczasowo przebywali żołnierze Sił Zbrojnych Ukrainy i otworzył do nich ogień. Zginęło pięciu żołnierzy z 72. Brygady. Następnie oddalił się z miejsca zdarzenia, pozbył się broni automatycznej i przeszedł przez pas drzew w kierunku Charkowa.

Winnego złapano w ciągu 24 godzin !

Według SBU, Policji Narodowej i Gwardii Narodowej, zatrzymany to 36-letni mieszkaniec Sankt Petersburga, służący w 1009. Pułku Strzelców Zmotoryzowanych Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Był wcześniej skazany za przestępstwo popełnione w Rosji. Prokuratura Generalna wyjaśniła, że mężczyzna służył w 2. Batalionie pułku.

Został zatrzymany w Charkowie wieczorem 14 października. Obecnie prowadzone jest dochodzenie w sprawie jego ewentualnego udziału w zabójstwach.

Za dużo niewiadomych i bardzo szybko złapani sprawcę. Pojawiają się pogłoski, że Ukraińcy sami się wystrzelali.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

42piorunów

Chłop se pizzę w airfrajerze zrobil, śmiechu warte.

GURU2piorunów

Druga już czeka tylko muszę szarańcze położyć spać. Pierwsza zeżarli z żoną i teściową zanim się dorwałem.

Fenomen0piorunów

ja se bułkę z kiełbasom dałem a potem ser kilka minut i zapiekanka gotowa . a wczoraj robiłem frytki z normalnym ziemniaków co se pokroiłem - porażka totalna jedne przesuszone drugie maślane. jednak musza by kupne

Pokaż więcej komentarzy (13)

Osobistość

w Hydepark

8piorunów

Ciekawi mnie przyszłość tego wortalu. Owcen zrezygnował, i tak, da się zaobserwować spadek użytkowników. Kiedyś fajne, losowe zdjęcie zgarniało od anona z 30-40 piorunów, dziś to jest z 10-20. (ponownie, mówię o anonie, jak ja, a nie topowych uzyszkodnikach). Ciekawe, czy to już całkowity upadek społecznościówek, i będzie skazani na jakieś pejsbuki, do których w żadnym razie nie mam zamiaru dołączać. Wortal by się rozwijać potrzebuje krwi, wizytowników. Tego nie ma, i pewnie nie będzie. Podobny czeka nas los jak

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Hydepark

39piorunów

Rano pisałem, że śnił mi się papież. To są znaki

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

55piorunów
Widziałem wpisy, którym wy, użytkownicy, nie dalibyście wiary. Wątki w ogniu sunące przez gorące o trzeciej nad ranem. Oglądałem multikonta skrzące się w ciemnościach tuż za bramą permabana. Wszystkie te zgłoszenia znikną w czasie jak beczenie w deszczu. Pora wracać na pastwisko.

Fanatyk4piorunów

nie zdążyłem, bom za głupi żeby na to wpaść, z edycją pierwszego wpisu, drugie pioruny tutaj XD

edit: właśnie zrozumiałem że edycja posta powinna automagicznie oddawać dane już pioruny z powiadomieniem że tak się stało, zupełnie jak auto unnaprove na modyfikowanych PRkach :stuck_out_tongue_winking_eye: @kris @ebe bo już nie @bojowonastawionaowca

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

28piorunów

JA MOGĘ BYĆ MORDERATOEREM!

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

31piorunów

1 szklanka mleka

1 szklanka cukru

szczypta soli

duża łyżka masła (pi razy oko)

Szklanka obojętnie jakiej wielkości (200-250 ml), chodzi o, to, żeby objętość mleka i cukru była ta sama.

Garnek raczej płaski niż wysoki, dosyć spory bo będzie kipiało (u mnie garnek 2,5 litra).

Cukier i mleko, odrobinę soli wlewamy do garnka, podgrzewamy i mieszamy. Ja robiłam na indukcji na 7 na największym "palniku". Po jakimś czasie cukier się rozpuści, całość zacznie się spieniać - to jest ok. Spienianie odparowuje nadmiar wody, całość się ochładza i opada i tak parę razy. Po jakimś czasie zaczyna się robić coraz gęstsze. Trzeba stać i mieszać co chwilę. Ostatni etap, jak już będzie gęste i zacznie ciemnieć, to karmelizacja na dnie. Trzeba intensywnie mieszać, zdrapując przypalający się karmel z dna garnka, aby nie dopuścić do przypalenia. Kiedy nabierze karmelowego koloru, wyłączamy kuchenkę i ciągle skrobiąc-mieszając dorzucamy masło do rozpuszczenia i wymieszania.

Wylewamy na natłuszczony masłem papier do pieczenia, położony w miejscu odpornym na gorąco (u mnie na płycie indukcyjnej, można na talerzu).

Kroimy na kawałki.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Już nie będzie bojowonastawionejowcy jako moderatora jutro. Pożegnanie bojowonastawionejowcy z moderowaniem Hejto... Dwa razy moderator: tysiące otagowanych wpisów, kilkuset zbanowanych trolli, jeden ma dalej gacie brązowe... Kilka lat moderowania. Fenomen moderatorski. Powtarzalność sukcesów przez lata, przez dekadę, a przecież pierwsze banowania na Hejto rozpoczął tu, na tej stronie, jako dwudziestoparolatek i było to przecież z milion lat temu. Coś niewiarygodnego! Codziennie siadaliśmy, jak do telenoweli, żeby zobaczyć komu przypędzlował banhammerem. Fenomen soocjologiczny! Ileż rzeczy można było mu przypisać podczas tej kariery? Że można w życiu wygrać ewidentnie bez układów. Że jest człowiekiem rzetelnym, solidnym, posłańcem wielkich wiadomości, wielkiej nadziei. Zaczynał jako moderator kryzysowy, który miał nas prowadzić jako ambasador wspaniałego skoku cywilizacyjnego do Internetu. Fenomen społeczny. Przecież my, dzięki hejtonews, żyliśmy życiem zastępczym. Był powodem ogromnej zbiorowej radości. Dał nam wiele. Bardzo wiele... Mam nadzieję, że z tych starych dziadów, którzy dzisiaj mają aspiracje, którzy oglądali Maksyma na Hejto, jak Mistrz Pędzla Dziwen, który powiedział, że Owcen go natchnął. Że uwierzą, że nie zmarnujemy tego fenomenu, jaki się stworzył przy przeglądaniu Hejto. Tego fenomenu popularności - 122 obserwujących, rekordowa widownia, kiedy banował Wyrocznię. 32 przeszło tysiące komentarzy. Ten jego ostatni wpis. To jego ostatnie banowanie i ta wielka radość nas, ludzi, którzy go oglądaliśmy. Państwo przed ekranami krzycząc, pisząc... Ja także krzycząc, pisząc... Po prostu... Było pięknie i coś się niewątpliwie zamknęło, ale miejmy nadzieję, że w moderowaniu będzie jakaś próba kontynuacji. Owcohammera już nie będzie nigdy. Natomiast ważne, żeby były sukcesy na Hejto i żeby coś po Maksymie trwałego, bardzo trwałego, zostało. Dziękujemy Ci bardzo, Maksym! Dziękuję Państwu. Do usłyszenia.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

27piorunów

Rozstrzygnijmy tę sprawę, który akt jest dla Was najlepszy, a który najgorszy? Od najlepszego od najgorszego. Wyjaśnijcie! Mój typ!

1,4,5,2,3.

Dlaczego?

Akt 1:

Sentyment, muzyka. Brak skomplikowania. Nie ma dziwnych kwestów, nie ma back trackingu, poza kwestem z Cainem, a on nie jest wymagany do ukończenia gry. Całe sto monet za ident to jest nic.

Prosy:

* Brak dziwnych questów

* Klimat

* Muzyka

* Nostalgia (no wiem, że to nie powinien być plus, ale ze względu na czas, jednak jest :D)

* Cycat.... Chętnie rzucająca biżuterie Andariel, która bardzo łatwo smaga się ogniem.

* Quest z siedliskiem zła

* Runy z Hrabiny

Cons:

* Ok, ten kwest z Cainem, w którym trzeba się cofnąć.

Akt 4:

Jak można nie lubić piekła w Diablo 2?

Prosy:

* Zaczynają się dość wymagający przeciwnicy, jak Abyss Knightci

* Jest krótki, po prostu brak zbędnego contentu.

* Jest ciekawie zaprojektowany.

* Praktycznie brak skrzynek z zamkiem (możliwy jest do wygenerowania scenariusz z dwiema super skrzyniami)

* Diablo!

* Quest z Izualem! (+2 do skilli!)

* Quest z kuźnią! (Runy!)

Cons:

* Lizonogi (skoczki), które mogą być wygenerowani jako wrogowie, wyjątkowo wkurwiające.

* Płonące dusze w obszarze izuala możliwe do wylosowania, szczególnie upierdliwe na Hellu.

Akt 5:

Finalny akt dodany w Lord of Destruction.

Propsy:

* Duże możliwości farmienia (Baal, Pindel, Shenk + inni)

* Wysoki poziom mobów (możliwe dropy)

* Quest Anyi. (+10 res all)

* Quest Larzuka (socket)

* Duży akt = wiele możliwości

Cons:

* Płonące dusze możliwe do wylosowania, szczególnie upierdliwe na Hellu.

* Laleczki możliwe w tronie zniszczenia na Hellu.

Akt 2:

Pros:

* Quest z Radamentem (+1 skill)

* Kostka Horadrimów staje się dostępna, a co za tym idzie sporo receptur

* Dostęp do najemników z aurami.

Cons:

* Duriel z aura świętego chłodu, zamraża wszystko.

* Robacze gniazdo (pozdrawiam summony, i np paldki z hammerem)

* Elektrownia wyłącza prąd po wejściu do zaginionego miasta

* Żmijoszpony potrafiące wyprowadzić kilka ataków pod rząd, cofające nas o parę pozycji.

* Mnóstwo nieumarłych wskrzeszających szkielety

* Jeśli nie masz odporności na błyskawice, to będzie ciężko.

Akt 3:

No cóż. Mój najmniej ulubiony akt. Oto dlaczego, ale zacznijmy od propsów.

Props:

* No jest zielony, uspokaja?

* Quest z +20 hp

* Quest z księgą Lam Essena.

* Lower Kurast

Cons:

* Na hellu w czeluści, w kazamatach czyhają te małe chujki - dollsy.

* Na bagnach często na hellu występują te pedalskie zjawy z błyskawicami.

* Nigdy nie wiesz gdzie trafisz. Mapa jest nieczytelna, czy przejdziesz z lasu pająków do lasu łupieżców, czy do moczar, burdel maksymalny i trzeba się czasem wracać kilka minut.

* Pierdolone kanały. Czasem obejdziesz całe, i się okazuje, że zejście jest gdzieś na środku.

* Ponownie zabójcze Dollsy w Kazamatach

* A kazamaty są ogromne na Nm i Hell.

* Rada lecząca się nawzajem

* Przejścia do kolejnych poziomów są losowe, nie da się tego burdelu ogarnąć, nigdy nie wiesz, czy trafisz do lasu łupieżców, czy do moczar.

* Konieczność zgromadzenia 3 artefaktów + 1 z Travincal.

* Hordy monstrów jak łupieżcy, ale do dosłownie.

* Non stop jesteś zatruty. Jak nie przez pająki to łupieżcy.

* Znajdowanie Groty pająków (1/3), podziemi łupieżców (1/3)

* Marnuje mnóstwo czasu

* Pierdolony Ormus z swoim bezużytecznym rzadkim pierścieniem.

Który akt jest nalepszy?

  • Akt 157% (45 głosów)
  • Akt 213% (10 głosów)
  • Akt 33% (2 głosy)
  • Akt 411% (9 głosów)
  • Akt 516% (13 głosów)

79 głosów

Fenomen1piorunów

@WonszZagladyPsa swoją hierarchię bym ułożył: 1, 2, 3, 4, 5 :)

Pierwsze trzy najlepsze wizualnie, takie czyste i zróżnicowane geograficznie. Zawsze miałem tendencję do budowania postaci ubijających całe chmary przeciwników (jak np. Nekromanta z poison nova), więc takie fale nie były przeszkodą, a fajnie mi sie przez te akty przebiegało, nawet jeśli trzeba było wracać.

Czwarty trochę taki "meh".

Piąty jak dla mnie najsłabszy. Wydaje się taki brudny - wszędzie błoto i jakiś syf. Do tego bardzo mnie irytowały murki, gdzie aby się wydostać z plątaniny ścian, trzeba było ubić wieżyczkę lub rozwalić bramę.

Osobistość0piorunów

Bardzo dobrze pamiętam pierwszy raz z D2.

* Jako wielki fan D1 pierwsze co, to szukałem gdzie się schodzi do podziemi i miałem niesmak, że walka toczy się na trawniku.

* A drugi niesmak był przy pierwszej chęci zrobienia sejwa a tam Save & Quit.

* Trzeci niesmak to cały akt 3 - do dzisiaj uważam go za coś co nie powinno istnieć w tej grze.

* Czwarty niesmak to brat, który jakimś heroeditorem zrobił sobie Baron jegozjebanynick, wymaksował sobie barbarzyńcę na jakiś 90 poziom, wszystkie czary i jarał się, że diablo rozwalił w 10 uderzeń.

A w ogólnym rozrachunku to best game ever.

Pokaż więcej komentarzy (23)