dziad_saksonskiFenomen
0piorunów
Kategoria: Hydepark
dziad_saksonskiFenomen
0piorunów
Pan_BubrInspirator
3piorunówJeśli nie macie co robić, to zadzwońcie do swojego kolegi z liceum, który 10 lat temu próbował was wciągnąć w FM Group czy inną piramidę i spytajcie czy już jest diamentem.
@Pan_Bubr ja w FM zostałem wciągnięty jakieś 15 lat temu, nie żałuję, chociaż ostatnia edycja była nieudana
@bojowonastawionaowca do mnie po raz pierwszy od wielu lat przyszedł kolega z jakąś nową propozycją piramidową i nostalgłem jak sobie przypomniałem szkolena 2014-15 i zacząłem nadrabiać co się dzieje z firmą.
Według kolegi, który siedział w tym głęboko okazało się, że FM w tamtych latach nie było spółką, tylko JDG i jak małżeństwo założycieli się rozwodziło to kobita chciała zabrać solidną porcję tego tortu, także musieli na gwałt robić restrukturyzację, żeby nie zostać na lodzie i dużo osób stracili w tamtych latach.
@Pan_Bubr ale ja o Football Managerze...
@Pan_Bubr Jedyny FM w jakim uczestniczyłem to last.fm. Liczy się? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
THC-THCKoneser
0piorunówLegalność nasion marihuany w Polsce to zagadnienie, które wciąż budzi wiele wątpliwości i prowadzi do licznych nieporozumień. Wynikają one przede wszystkim z braku rozróżnienia pomiędzy samymi nasionami, gotowym suszem, uprawą roślin oraz produktami pochodzącymi z konopi. Wiele osób zakłada, że

RzeznikLider
3piorunów
badanie poziomu psa, a ja pieska nie mam
@Marsjamin ciągle lepiej PSA niż jąder
jmuhhaFenomen
1piorunówWo kurde ale dom fajny? #nieruchomosci

@jmuhha Brakuje mi gdzieś w kącie ogromnego Jana Pawła II z gipsu
Telewizor jest zawieszony w takim miejscu że komfortowo można na niego patrzeć tylko z tarasu :slightly_smiling_face:
zosiasamosia1Osobistość
0piorunówKomentarz usunięty
AsyaTytan
15piorunówA kto to dzisiaj poszedł oddać krew i ma już wolne? No ja
I kto w ten sposób zaczął miesięczny urlop?
No też ja :grinning:
Nice
MahjongFenomen
10piorunówAle wczoraj miałam towarzyski dzień na siłce, jak nigdy. Najpierw w szatni spotkałam kuzynkę, a na sali jedna z babek, którą już widziałam tu kilka razy, powiedziała do mnie "cześć".
Jeszcze trochę i będę przybijać piąteczki z koksami XD
@Mahjong mnie się kiedyś gościu zapytał, ile mi zostało.
@szatkus-7 o! to to! mnie przedwczoraj
@Mahjong
Mnie zaskoczyła, gdy dziewczyna powiedziała mi, że w damskiej szatni nikt nie mówi sobie „cześć”, jeśli się nie znają.
Tymczasem w męskiej większość chłopów mówi.
@cyberpunkowy_neuromantyk "cześć" to faktycznie mówią sobie laski, które się znają, ale przynajmniej u mnie w szatni normą jest "dzień dobry" na wchodzenie i "do widzenia" gdy się wychodzi.
@cyberpunkowy_neuromantyk i to nawet jeśli się nie zna ludzi, kultura po prostu. Ogólne cześć czy dzień dobry na wejściu zawsze jest
festiwal_otwartego_parasolaLider
5piorunów
@festiwal_otwartego_parasola Wódka! Gdzie Jest wódka?
krzysiek34011Inspirator
5piorunówWyrabiam kilometry. Co tam na łapie?

A taki citizenik moze byc?
@jajkosadzone jeszcze jak
DziadBorowyOsobistość
11piorunówJesteście gotowi na disco? Jesteście gotowi na polo?
https://streamable.com/rpfjz6

poważna partia, poważni politycy, poważni patrioci (saneczkowy husarz), poważne media. k⁎⁎wa, co za szopka, jeszcze marianki szrejber w zawodwach mma w kiślu brakuje 😂
mannorothLider
10piorunówZ różnych powodów mam ostatnio dużo przemyśleń "mieszkaniowych", którymi się czasami tutaj dzielę. Po trosze sam dla siebie żeby mieć zapisane, a może dla kogoś będzie to jakaś wskazówka...
Historia sprzed kilku/kilkunastu lat. Zacznę od tego, co wydarzyło się kilka lat temu. Sprawa dotyczy naszej koleżanki, z którą na studiach dawno temu przyjaźniła się moja różowa. Harda babka, sympatyczna, twardo stąpająca po ziemi. Ma męża i dwójkę dzieciaków, które w tym okresie miały około 12 - 14 lat. Owe kilka lat temu odwiedzili ją rodzice, mający gospodarstwo na wsi, od słowa do słowa matka zaczęła jej nawijać makaron na uszy, nie wdając się w konkrety, że będą musieli się chyba przenieść do niej, bo są różne sytuacje. Gdy nam to opowiadała, bardzo obrazowo przytaczała wypowiedzi ojca, który przeplatał tyradę matki jakby bitem "wieś nie dla nas, nie dla nas" xD Gdy kumpela próbowała się czegokolwiek dowiedzieć, to matka na nią naskakiwała, konkludując, że to nie ma znaczenia bo oni będą MUSIELI się do niej wnieść xD Na pytanie, jak sobie wyobraża mieszkanie w 6 osób na 3 pokojach, to matka od razu stwierdziła, że dzieci do jednego pokoju, oni do drugiego. Kumpela powiedziała, że nie ma opcji, żeby nastoletni chłopak i dziewczyna mieszkali na kilku metrach, to stary nucąc bit zaczął łazić po mieszkaniu i planować ścianki z kartongipsu xD Skończyło się ponoć spięciem, matka stwierdziła że SOBIE NIE WYOBRAŻA żeby córka się migała od odpowiedzialności i wyszli. "Wieś nie dla nas, nie dla nas".
Cofnijmy się o około 20 lat. Kumpela wchodziła wówczas w dorosłe życie, miała już męża i kupione mieszkanie. Ot taki charakter, chciała się szybko usamodzielnić, pracowała jeszcze na studiach, po ich skończeniu od razu poszła do pracy i wzięła ślub z zamiarem zakładania rodziny. Kto pamięta tamte czasy, to wie jak było fajnie na rynku kredytów. Harowała, mąż też, ale po cichu liczyła na pomoc rodziców. No miała prawo. Kolejnym elementem tej wesołej opowieści jest jej brat. Człowiek orkiestra, rolnik, mechanik, elektryk, sól ziemi ojcowskiej. Poznałem go na weselu i jak bywaliśmy u kumpeli na wsi. Prosty chłopak, pracowity, z tysiącem pomysłów na minutę. Ni z gruchy ni z pietruchy kumpela przy odwiedzinach u rodziców usłyszała to co na obrazku. Ty się wyniosłaś, Seba tu zostaje, rodzinę ma, on tu gospodarzy to to wszystko idzie na niego, a koleżance ch.. w d..ę :confused: Tak jakby jej ktoś coś fundował. Ok, pewnie rodzice płacili jej za akademik, ale na wszystko inne zarabiała sama - tyrała wieczorami, udzielała korepetycji po zajęciach. Moja różowa pamięta, jakim wrakiem wtedy była moja kumpela. Kredyt, ciężki rynek pracy, a tu jeszcze taki but w mordę. Nie tylko brak pomocy, zabolał ją także sposób komunikacji i fakt, że nic z tego co rodziców nie dostanie - a trochę się przy tym narobiła jako dzieciak i nastolatka. W wakacje zawsze zapieprzała tam jak wół. I ch..., nie ma. Seba potrzebuje, bo on gospodarzy i kręci biznesy.
Ale powróćmy do świeższych czasów. Kumpela nie dowiedziała się od rodziców, co się dzieje. Była przerażona, czy to nie jakaś choroba albo czy brat z żoną nie wyrzucili ich z domu po jakiejś inbie, bo z mamusią jak się domyślacie mieszkało się średnio. Do brata też się nie mogła dodzwonić. W końcu dodzwoniła się do szwagierki, która ze łzami jej wyjaśniła sytuację:
* Wszystko, dom, ziemia, maszyny, gospodarstwo, było na Sebę.
* Seba z tysiącem pomysłów na biznesy powchodził w jakieś spółki, nakupował maszyn na kredyt, zadłużył się, jak się okazuje kredyty brał on na przedsięwzięcia z których profity mieli czerpać także inni.
* Zaczął sprzedawać ziemię po kawałku.
* Zamiast spłacać wymyślił jakieś dziwne konsolidacje w parabankach, pod którymi niestety się podpisał.
* Długi urosły jak kula śniegowa, a kredytodawcy zaczęli wchodzić na nieruchomości.
* W końcu się okazało, że żeby jakkolwiek myśleć o spłacaniu tego wszystkiego to trzeba sprzedać wszystko i ogłaszać upadłość, bo inaczej u jakichś dziwnych wierzycieli inaczej nie przejdzie. Nie wiem jakie tam mechanizmy zadziałały, ale ponoć nie było innej opcji jak sprzedać i spieprzać, inaczej szybka licytacja komornicza.
* Brat jak się wyczołgał z butelki to zaczął zasuwać na prawo i lewo, ale to było gaszenie pożaru szklanką wody.
* Wisienka na torcie - rodzice-debile ani pomyśleli zapisać sobie jakieś dożywocie na domu XD
* Co ciekawe, szwagierka, ponoć porządna osoba, wyniosła się z dziećmi i mężem do swoich rodziców. I powiedziała kumpeli, że zaproponowali to samo rodzicom (za zgodą swoich) ale ci odmówili, bo nie będą na niczyjej łasce siedzieć xD
Niby były jakieś możliwości ale oni uznali, że "duma" to zwrócenie się o pomoc a raczej z roszczeniami i żądaniami do córki, którą kilkanaście lat wstecz finansowo spuścili w klozecie. Jakby mieli mózgi i zostawili sobie chociaż dom, to by nie było problemu, ale oni ceremonialnie wszystko co mieli przepisali na syna, co to będzie gospodarzył na ojcowiźnie i na pewno o rodziców zadba na stare lata. No to zadbał xD Skończyło się awanturą, bo kumpela powiedziała, że za cudzą głupotę nie będzie sobie życia do góry nogami wywracała. "Dumni" rodzice wynajęli gdzieś tam w powiatowym niewielkie mieszkanie obrażeni na cały świat, ale o zgrozo najbardziej na "wyrodną córkę". Rozstroiło ją to na tyle, że (na krótko na szczęście) wróciła do palenia szlugów. Ale zdania nie zmieniła. Ponoć jakieś relacje z rodzicami ma, niemniej wie, że jest uważana za wyrodną, jakby to ona była motorem napędowym tej chryi. Ale jak pisałem na początku, to harda babka więc ma w d....e :smiley:
Nie jest to jedyny przypadek jaki znam, gdzie ktoś na stare lata nie zadbał o siebie, ale chyba najbardziej jaskrawy. Także Kasie i Tomki - zadbajcie o spokojną starość. Bo inaczej wieś nie dla Was, nie dla Was.

@mannoroth Najsmutniejsze jest to, że nie ma żadnej sformalizowanej prawnie instytucji "zerwania więzi rodzinnych" z rodzicami. Niezależnie od tego jak tacy rodzice się zachowują, i jakie niegodziwości zrobią, zawsze będą mieli prawo do roszczeń w sprawach spadkowych (jeśli ich dorosłe dziecko zejdzie wcześniej), czy np. decydowania w kwestiach zdrowotnych, kiedy ich dorosłe dziecko nie ma małżonka/małżonki.
Mental starych ludzi ze wsi, może nie wszystkich, ale jednak się słyszy takie historie. Teściowa miała podobną sytuację - jej rodzice przepisali wszystko na jej brata, który miał w nich wyjebane. Ostatecznie ona do nich jeździła pomagać, a na końcu przygarnęła na kilka ostatnich lat życia do siebie swojego ojca, bo nie miał gdzie się podziać. Wdzięczności oczywiście żadnej, bo to przecież był jej "obowiązek" pomóc rodzicom na starość.
Teraz memiki pokazują, że to zwykle córka zaciąża, a syn jest pokrzywdzony (taki przegrywowy spin), ale na wsi zwykle właśnie synowie byli wybrańcami rodziców jako potencjalni przyszli gospodarze.
boogieLider
6piorunówMurzynek zapomniał że to nie Afryka.
boogieLider
5piorunówtomilidzonsGURU
2piorunów4 listopada 2026 roku, w wieku 93 lat, zmarł Tinto Brass, włoski scenarzysta, reżyser i aktor. Najbardziej znany był z reżyserii śmiałego filmu "Kaligula", od którego próbował odciąć się przez całe życie. O śmierci artysty poinformowała jego rodzina - żona Caterina Varzi i dzieci Bonifacio i

bojowonastawionaowcaMistrz
9piorunówDzień dobry,
uprzejmie przypominam o Jesiennych Wyzwaniach - został już tylko ostatni tydzień na wykonanie zadań, proszę nie czekać na ostatni dzień jak zwykle xD W zabawie bierze udział 87 osób, co oznacza 261 rozlosowanych zadań, a wykonanych zostało jedynie 20 z nich (przez 17 osób). Proszę się ogarnąć (nie dotyczy mnie)! :grinning:
@bojowonastawionaowca Całe szczęście się nie zapisałem ale jakby co to w sobotę wypiłem litr wódki. Bo mnie wyzwała
@bojowonastawionaowca Jak powiedziałem że zrobię to zrobię! Po co przypominać cały czas jak o podsumowaniu #zimowewyzwania ?
ZohanTSWFanatyk
3piorunów@dahomej zdecydowanie lubi moje wrzuty, bo znowu był najlepszy xd
Tęskniliście za wnętrzami budynków? Albo jaskiniami? To proszę!
https://gothicguesser.pl/challenge/74d77e96649fe848c72f9a7d
enderwigginAutorytet
8piorunów
ale taguj #kalesony
zosiasamosia1Osobistość
5piorunówPragnę być skorumpowanym urzędnikiem państwowym #przegryw
@zosiasamosia1 musisz najpierw posmarować innym urzędnikom, żeby też nim zostać 😂
to juz uczciwiej jest krasc
SzubiDubiDUGruba ryba
79piorunówO przypomniało mi się xD
Dawno temu spiknąłem się z jedną laską na spacerek.
No i tak idziemy, opowiadamy o sobie, ona najpierw opowiedziała o swojej robocie. Potem ja opowiadam, że jestem grafikiem i poprawiam zdjęcia produktów spożywczych w gazetkach
-No ale to tak jakby oszukujesz ludzi
-Jak to oszukuję ludzi?
-No bo zmieniasz rzeczywistość na kłamstwo. To oszukujesz ludzi
-ZARAZ PRZED CHWILĄ MI POWIEDZIAŁAŚ, ŻE SPRZEDAWAŁAŚ GARNKI NA TELEFON STARYM LUDZIOM
-No ale ja byłam menadżerem i robiłam szkolenia
-CZYLI OSZUKIWAŁAŚ TAK DOBRZE, ŻE AWANSOWAŁAŚ
Drugiego spaceru nie było xD
#zwiazki #podrywajzhejto
@SzubiDubiDU maaan... A ja tylko oszukuję siebie i innych na kalorie xd
@AdelbertVonBimberstein czyli w rzeczywistości nie żresz tyle twarogu?
@ZohanTSW jem ale czym jest Twaróg i czy białko naprawdę istnieje?
@AdelbertVonBimberstein i na czym polega jego potęga
Przyznaje się, ile garnków kupiłeś? ( ͡° ͜ʖ ͡°)