@bojowonastawionaowca to mnie ominęło. Chociaż manat akurat ma sporo dystansu do siebie i tyle ile zdołałem nadrobić, to ja bym chciał takich "żartów" wobec siebie, bo to raczej koniec końców pozytywne rzeczy. Wiadomo, rozmijające z oczekiwaniami samego zainteresowanego, ale krzywdy mu nikt nie robił.
I teraz nie wiem, czy to owczarek ma kij w dupie, czy ja klasycznie źle odczytuję jak ktoś może się poczuć po jakiejś akcji.
Bo ja wiem, że owczarek i wrzoo są troszkę tacy bardziej, że tak powiem - poważni 😉 Nie nazwałbym tego ąę, ale wielokrotnie odczułem, że mają granicę smaku dużo niżej niż ja. W sumie nawet ze strimsów zapamiętałem owczarka jako tego, który stawał w czyjejś obronie, jak nie było potrzeby. Niemniej to nic złego, to zapewne zwykła większa doza empatii.