Jak byłem na siłowni to mnie tak kusiło jeszcze wskoczyć na pół godziny na bieżnię ale niestety nie miałem tego czasu- trzeba było wrócić bo młody już w domu, obiad zrobić i ogólnie zaraz jechać po drugiego do przedszkola.
Parę dni temu wrzucałem link do symulatora rożnych pojazdów latających, dzięki której możemy polatać nad Śląskiem i Jurą Częstochowską. Dzisiaj podzielę się linkiem do innej gry, w ktorej również możmy zwiedzić parę miejsc na mapie - w tym przypadku: Czeską Pragę i okolice. Gra stylizowana jest na GTA2 z dobrym odwzorowaniem ulic, mostów i ułożeniem budynków. Czasem ściga nas policja, a w samochodach możemy słuchać ze streama faktycznie istniejące czeskie rozgłośnie internetowe.
Śmieją się jedni, że #bekazpisu bo ludzie w wieku walking dead na ich demonstracjach są główną grupą uczestników. Dzisiaj #konstytucja broniona przez zwolenników obecnej administracji w mediach wypadła tak samo.
Można by powiedzieć, że żywe trupy wymrą i temat się skończy, zapanuje normalność. Niestety mamy pokolenia bez moralności działające W obu obozach no i Mariuszy Co wlonczyli myślenie, proruskich patriotow i sojowych komunistów, Co wyrosli W domach napakowanyh kasą rodziny Januszy biznesu.
Nie ma dla tego kraju dobrych widoków w perspektywie pokolenia czy dwóch. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie zabrać rodziny i mieszkać gdzie indziej.
Bo problem polega na tym że żadna z grup nie stara się zrozumieć tej drugiej, to jest coś co jest z gruntu rzeczy niebezpieczne dla naszego narodu. Podzielono nas i jesteśmy zarządzani, nawet jeśli uważamy ze jesteśmy otwarci na inne opcje to w rzeczywistości tak nie jest. To jest naprawdę smutne.
No dobra, podejście nr 2, tym razem chciałbym się zapytać skąd zamawiacie odlewki? Widzę, że raz na jakiś czas pojawiają się tu oferty, ale chciałbym sobie trochę poprzebierać i wybrać jakieś konkretne psikadła. Widziałem, że jest jakiś sklep (aktualnie nie działa xd) odlewkiperfum pl, macie coś jeszcze?
1. Bądź mną, totalnym normikiem (albo były normik, choć o tym za chwilę), którego wola boska (czyt. kalendarz) zagoniła na jakiś mega-ważny, "must-have" event dla „pionierskich myślicieli sektora czegokolwiek”.
2. Wbijam na ten konferencyjny spęd. Sala wielkości hangaru, dudni jakieś trance-techno dla programistów, tysiąc ludzi szuka darmowych długopisów. Człowiek już wie, że ten onboarding w tematach paneli będzie ciężki.
3. Próbuję zalogować się do rzeczywistości, ale telefon łapie tylko "Brak zasięgu". Klasyk. Sala konferencyjna to strefa wolna od 5G. Zdesperowany podłączam się pod guest-WiFi z hasłem KawaJestDobra1!.
4. To WiFi... no cóż. Transfer stabilny jak polska złotówka w latach 90. albo moja motywacja w piątek o 16:59. Działa ujowo, gorzej niż stary modem, którego dźwięk łączenia się brzmiał jak krzyk duszy konającego neta.
5. Zdesperowany, próbuję zadać pytanie na Slido, bo sesja Q&A wchodzi na pełnej. Net rwie, ekran laguje, a ja w ferworze walki, zamiast wpisać merytoryczną treść zapytania do prelegentów, przypadkowo wbijam w pole pytania swoją ksywę: "BOOGIE".
6. Strona muli na telefonie. Wciskam odświeżenie ekranu dotykowego z wściekłością, skrolując palcem w dół raz za razem. Może się nie wysłało... Może się nie wysłało...
7. Patrzę na gigantyczny telebim, a tam chmura tagów z Slido. I nagle widzę... moje imię ROŚNIE. BOOGIE... BOOGIE... BOOGIE. Komórka laguje, każda próba odświeżenia strony przez mobilnego Chroma dodaje kolejną warstwę cringeu.
8. Moi krypto-znajomi z teamu (też normiki) zauważają to na swoich smartfonach. "Ej, patrzcie, BOOGIE!". I co robią ci mali agenci chaosu? Też wchodzą w Slido z telefonu i zaczynają masowo wpisywać BOOGIE jako swoje oficjalne pytanie do panelu.
9. O. Mój. Boże. Chmura tagów wybucha. Wszystkie inne pytania znikają, bo BOOGIE dominując ekran staje się GIGANTYCZNE. Wielka, pomarańczowa, pulsująca plama z liter B-O-O-G-I-E zajmuje 80% powierzchni.
10. Prezes korpo na scenie przerywa swoją wizjonerską gadkę o "disruptowaniu rynku". Poprawia krawat, patrzy na telebim z lekkim uniesieniem brwi i zaczyna sypać boomerski, w sumie całkiem zabawny żart do mikrofonu: "Cóż, wygląda na to, że w tym roku nie skupiamy się na AI, tylko na... Boogie?".
11. Tysiąc ludzi w sali, jak jeden mąż, zaczyna się śmiechotać. Skupienie na prezesie? Zapomnijcie. Wszystkie oczy na BOOGIE. Totalna kompromitacja xD mojego xD profesjonalnego xD wizerunku XD
12. Kurw, ale mnie skręca. Gorąco mi jak w saunie. Jutro do biura, te wszystkie mordy będą patrzeć... a ten koleszka od IT, który mnie zna, na pewno wrzuci mema na Slacka. Będę tematem tygodnia przy ekspresie do kawy. xD
13. Zdjęcie z Gemini, ale dokładnie tak to wyglądało. Mój koszmar na żywo, przetworzony przez krzemowy mózg AI, która nawet nie wie, co to cringe.
14. I nie pominąłem żadnego punktu :slightly_smiling_face: To był totalny, epicki fail, który na zawsze zmieni moją ścieżkę kariery w firmie, a prezes zapamięta mnie nie jako guru danych, ale jako "tego kolesia od Boogie". W sumie... czysty, darmowy personal branding. Jest Madonna, jest Eminem i jest Boogie xD
A tak siedzę w Polsce i patrzę że stokrotkę mam otwartą do 22.30 i mi się przypomniało jak robiłem w Austrii na budowie w takim małym miasteczku. Jak to budowlanka robota min. 10h -11h dziennie.
My praca 7-18, sklep otwarty 7-19.
I czasem się zdarzyło że stres na budowie, majster prosi żeby zostać godzinkę dłużej a my że w sumie moglibyśmy ale jak zostaniemy to nie będziemy mieć wieczorem co jeść xd
Odwiedziliśmy dziś muzeum koleji w Yorku. Zwiedzanie muzeum z dziećmi, to nie najłatwiejsze zadanie. Musieliśmy się z żoną rozdzielić-jedno zwiedza, drugi pilnuje młodych. Macie tutaj zdjęcia z pierwszego pociągu wysokich prędkości (i pierwszego bullet train-od tego wzięło się tą nazwą) Ciekawostka: jest to jedyny model tego pociągu poza granicami Japonii, dostępny do zwiedzania dla wszystkich chętnych. Pociąg został skonstruowany w latach 60, i rozwijał prędkość ok 220km/h, w tym czasie brytyjskie pociągi rozwijały prędkości ok 100km/h. Czas podróży z Osaki do Tokio spadł z ponad 3.5h do ok 2:20 Ponoszenia parę fotek. #yorkshire#uk#pociagi#kolej
To czarne, wielkie bydle, to wyprodukowany w 1935 w Wielkiej Brytanii KF7 dla Chińskich koleji. Został oddany do UK w 1979. Waga: 195ton Wysokość: 4.6m Długość: 28.3m
@Opornik tak ale ruchome pociągi ich pociągają bardziej niż stacjonarne. No i jeździli już kilka razy koleją parową, 2-3 razy w miesiącu tradycyjną. Pewnie za kilka lat, to kokosy by wywarły n nich większe wrażenie.