Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5750 członków
  • 251630 wpisów

GURU

w Hydepark

1piorunów

Kilka słów o tym co się dzieje na froncie donieckim.

W rejonie Dobropola - południowej części frontu donieckiego. Tutaj Ukraińcy zeszli do agresywnej obrony.

Ruskim od strony w Hanniwki udało się wprowadzić stopniowo do Dobropola około 20-50 swoich żołnierzy. Natomiast teraz próbują przenikać do miasta trasą południową, od wsi Dobropole. Na razie jest ich za mało wewnątrz miasta, aby mogli się ujawnić i rozpocząć akcje zaczepne, pozostają więc w ukryciu i w 2-3 osobowych grupkach przemieszczają się skrycie pomiędzy kryjówkami.

Russcy zdobyli wcześniej Pokrowsk i Konstantynówkę (niemal) w opisany wyżej sposób, przenikając stopniowo niewielkimi grupkami, a następnie łącząc się w większy pododdział i atakując od wewnątrz. Jednak były to dużo większe miasta niż Dobropole. W przypadku nieco mniejszego Rodynskie powyższa taktyka już nie zadziałała i rus wojska ostatecznie zmuszone zostały do zdobywania tego miasta mozolnym długotrwałym szturmem czołowym.

Poważnym problemem dla rosjan pozostaje także kopalnia Biłycka i znajdujące się tam inkubatory z ukr operatorami dronów fpv.

Na północy w okolicach Lymania wszechobecna kultura kłamstwa w rosyjskiej armii sprzyja ukraińskim sukcesom.

Niedokładne raporty w rosyjskim łańcuchu dowodzenia dotyczące aktualnego stanu frontu konsekwentnie pogarszają rosyjską świadomość pola bitwy oraz zdolność rosyjskich dowódców do zakłócania postępu ukraińskiej piechoty i sprzętu.

Rosyjskie siły wycofują się z południowego Łymana, aby uniknąć okrążenia i utrzymać pozycje na zachodnim brzegu rzeki Żerebiec w pobliżu Ivanivki i Zariczne. Ukraińcy kontratakują w pobliżu Dibrovy (na południowy wschód od Łymana) i Jampila oraz gromadzą siły w pobliżu Stavky (na północ od Łymana) i Łymana.

Ukraińcy wzmogli presję wojsk dronowych w obwodzie ługanskim, co pozwoliło obciążyć zdolność Rosji do korzystania z dronów i systemów walki elektronicznej w celu ochrony przed ukraińskimi dronami na froncie donieckim.

Na podstawie informacji od Thorkill i ISW

Fanatyk

w Hydepark

7piorunów

trochę i

Ostatnio stwierdziłem, że w poniedziałki w miarę możliwości będę znajdował chociaż 15 minut rano przy robocie na kawę i gazetę. Mam od dłuższego czasu awersję do ekranów i social mediów. Wystarczy, że w pracy spędzam przy tym bite osiem godzin. Wróciłem do rytualnego czytania "Przeglądu Sportowego" w poniedziałki.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

12piorunów

Ale się załatwiłem. Na mnie kawa nigdy nie działała jakoś specjalnie, a w szczególności nie sprawiała, że miałbym problemy ze snem. Aż do wczoraj. O 18 wypiłem kapuczino. O 22 elegancko do spanka no i coś nie mogę zasnąć - leżę, obracam się, udaję że śpię - co prawda miałem teleport do godziny 1, ale nic mi się nie śniło (może jakiś lekki sen był). O drugiej powiedziałem dość - idę do pracy!

No i teraz czuję zmęczenie na głowie, ale nie jestem senny. Co za beznadziejna sytuacja. Liczę na to że wytrzymam do daily i wyjątkowo dzisiaj zrobię

Fanatyk

w Hydepark

20piorunów

Te gry w ciągu lat sprawiły mi najwięcej przyjemności:

GTA San Andreas: Przechodziłem pięć dni. Codziennie po szkole granie po 8 godzin xD. Inne części też ograłem, ale gdzie indziej można było: jeździć kombajnem, latać jetpack-iem, palić pole marihuany,..

Gran Turismo 4: Moja pierwsza gra na PS2 przypominająca w jakimś stopniu prawdziwą jazdę. Z dedykowaną kierownicą Logitech Driving Force Pro 10/10.

Test Drive Unlimited: Mam do TDU duży sentyment. Po latach bardzo mi się podoba duża mapa która faktycznie pokrywa się z prawdziwą wyspą. Marzę o czymś podobnym z Maderą.

Battlefield Bad Company 2 (oraz dodatek Battlefield Vietnam): Tu również ograny prawie każdy BF (BF2 z AIX Extended na zawsze w serduszku), ale właśnie w BC2 miałem najwięcej frajdy. Każdy ze znajomych był co do gry początkowo nieufny i faktycznie, że była bardziej konsolowa niż wcześniejsze części, ale za to mega grywalna. Nawet na 20 fps-ach fun fun fun :grinning:

Call Of Duty 2: Jeżeli chodzi o strzelankę bez pojazdów to CoD2 zawsze będzie u mnie wygrywał trybem online. Kampania była tam również na wysokim poziomie.

Fifa 12: Początki tej (wtedy) lepszej Fify, którą EA zaczęła się dzielić również na PC. Grałem wtedy w klubie online i całkiem miło wspominam rozgrywkę.

Risen: Tu powinien być Gothic, ale Risen sprawił, że poczułem się ponownie jakbym grał w Gothica. Uczucie powrotu do miejsca w którym się było w tamtym okresie było bardziej wartościowe niż sama pierwotna gra.

Far Cry 3: Po dziwacznym Far Cry 2 miałem duże obawy. Far Cry 3 ma genialny soundtrack oraz bardzo wkręcającą kampanię. („Czy kiedykolwiek mówiłem ci, co to jest definicja szaleństwa? Szaleństwo to robienie dokładnie tej samej pieprzonej rzeczy w kółko, oczekując, że coś się zmieni...”)

Fallout 3: Pierwszy raz grałem kilka godzin i odinstalowałem. Po następnej próbie na 100% się wkręciłem. Piosenki z radia nadal czasami nucę pod nosem :grinning: Zastanawiałem się nad innymi tytułami na koniec (np. Assassins Creed 2, Jast Cause 3, The Saboteur, Final Fantasy X, Half Life 2), jednak Fallout 3 mi pokazał, że czasami warto dać grze drugą szansę.

Pokaż więcej komentarzy (3)