Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika K44 w Hydepark

Osobistość

w Hydepark

157piorunów

Żona wyłapała że w jej korpo jedna z koleżanek zgarnia najlepsze tematy dla siebie i nie dzieli się po równo z innymi co należy do jej obowiązków. Oddaje same śmieci a najlepsze kąski przytula sobie z czego ma nie małą prowizje. Do tego ukrywa to we wszystkich statystykach żeby nikt tego nie wyłapał.  Problem w tym że jak żona wrzuciła to na tapetę to jej kierownik mocno na nią siadł i poblokował jej dostępy żeby nie mogła nic podejrzeć. Prawdopodobnie ma odpaloną działkę z tych tematów. Sprawa jest mocno rozgłosniona i jutro będzie rozmowa z dyrektorem. Wiem że są mocno przygotowani i będą chcieli dojechać żonę. Usłyszała od osób trzecich że może to się skończyć sądem za pomówienia. Na szczęście ma udokumentowane dysproporcje i ukrywanie tego, wiec luz. Czuję że jak ją przycisnął to powie żeby sie walili i rzuci papierami. Nie wiem jak mogę jej pomóc sie bronić. Jakieś pomysły?

Komentarze (50 z 67)

Autorytet0piorunów

@K44 praca Twojej żony to nie Twoja praca. Wesprzyj ją jak możesz, ale ostatecznie to jej działka. Większe firmy mają anonimowe metody raportowania różnych problemów i nieścisłości "whistleblowing", więc to zawsze może być opcja.

Gruba ryba3piorunów

@K44 ja ze swojego doświadczenia powiem tak:

świata nie naprawi, najlepiej to przygotować sobie kwity, Udokumentować różnice w wynagrodzeniu, ogarnąć sobie inna robotę, a obecną podać do sądu (koniecznie dobry adwokat) - pozwać o zwrot niewypłaconej prowizji

Opcja nr 2

Nie rzucać papierami, czekać na ruch pracodawcy aż zwolnią sami

Wówczas jak wyżej tj prawnik i pozwać tylko nie o kasę a o przywrócenie do pracy i wówczas zaczyna się zabawa :smiley:

Przerabiałem oba tematy i oba "do przodu"

1) prawie 40k z odsetkami ale czas trwania 3 lata

2) ugoda na 18k ale czas tylko 4 miesiące

Fanatyk13piorunów
Usłyszała od osób trzecich że może to się skończyć sądem za pomówienia.

jak na tym etapie ją czymś takim straszą to ma potwierdzenie że ma rację.

Gruba ryba0piorunów

@K44 w sumie sam teraz zacząłem się zastanawiać czy w takiej sytuacji jest sens brać ze sobą prawnika na spotkanie. Nawet nie chodzi o to żeby coś mówił ale żeby obsrali zbroję na jego aurę xd

GURU23piorunów

Jak duże korpo to od razu podjebka do przełożonego dyrektora najlepiej mailem z paroma danymi a na dw. Hr i jeszcze przełożony przełożonego. W takiej sytuacji odpalają protokół pożar w burdelu

Osobistość36piorunów

@K44 Jak to nie jest jakiś Januszex tylko normalne korpo to standardowo powinna polecieć eskalacja do wyższego menadżera i HR. Niech żona osobiście skontaktuje się z działem HR (najlepiej nie tym na miejscu tylko wyżej w strukturach) i poprosi żeby ktoś z HRu był obecny na tych rozmowach.

Polskim menadżerom niskiego szczebla wydaje się, że są niewiadomo jakimi szychami w korpo a tak naprawdę są zwykłymi robakami do wywalenia przy każdej okazji. Jak w obecności HR żona wspomni o mobbingu, kumoterstwie i możliwej sprawie sądowej to każde korpo odpala wtedy standardowe procedury gaszenia pożaru. Żadne korpo nie będzie się targać po sądach i narażać dobrego imienia żeby tylko stanąć w obronie jakiegoś Wieśka, kierownika regionalnego w Pierdziszewie.

GURU3piorunów

@lipa13 Niby tak, niby wszyscy skaczą wokół problemu, niby go rozwiązują i chwalą whistleblowera, ale... Potem przy pierwszej lepszej okazji spróbują wypierd0lić. Jak będą jakieś zwolnienia grupowe, itp, to takie osoby są pierwsze na wylot.

Gruba ryba0piorunów

@K44 ogon próbuje machać psem. Skoro taki jest układ w firmie to niech się zwolni i nie kreci afer

Gruba ryba3piorunów

@wielbuont \
> nie dzieli się po równo z innymi co należy do jej obowiązków.

Żona Opa chce, żeby w pracy było uczciwie. Bycie szefem to też robota i jak ktoś wali w ciula, to trzeba go naprostować. Pracownik oprócz obowiązków ma swoje prawa, które powinien twardo egzekwować. Kult zapierdolu jest szkodliwy, radzę iść z duchem czasu i rozwoju cywilizacji

Gruba ryba0piorunów

@pawel-4 no jesli pracownik wbija sie w kompetencje szefa to ogon próbuje machać psem i raczej źle się to dla ogona kończy. Po dobroci zostałą spuszczona w kiblu to nawet jeśli ma racje powinna rzucić papierami i szukać innego miejsca, bo tu już lepiej nie będzie miała

Tytan11piorunów

@wielbuont napisałeś z góry zakładając winę bohaterki wątku, na dodatek lekceważąco "że ogon próbuje machać psem".
To nie tak. Praca w zespole opiera się na współpracy, uczciwości i wzajemnej pomocy. Tak tworzy się zgrane i profesjonalne zespoły.
Nie na ruchaniu na kasę bo się da.
Przypominam że kierownik małżonki opa próbował ukręcić sprawie łeb.
A powinien wyjaśnić sprawę i przedstawić rzeczowe argumenty na temat wątpliwości. Tak to działa u mnie w firmie od lat.

Osobistość12piorunów

@wielbuont w tym przypadku to zona jest lepszym pracownikiem i z dłuższym stażem. Ma lepsze wyniki i wyższe wynagrodzenie, ktore wynika z ciężkiej pracy. Osoba która przycina nie jest w stanie jej dogonić mimo że zabiera gotowce. Cała afera rozchodzi sie o nie utrzciwe podejście.

Tytan35piorunów

@wielbuont uwielbiam ten syndrom chłopa pańszczyźnianego, morda w kubeł i zapierdalać! 😂 Co tam u pana panie kierowniku?? Albo co gorzej pracodawco?? 😂

Gruba ryba2piorunów

@Taxidriver może tamta jest po prostu skuteczniejsza, a jakaś szeregowa Anetka się wpierdala dyrektorowi w zarządzanie. Pracownik jest od wykonywania poleceń, bo nie ma pełnej wiedzy

Osobistość57piorunów

@Taxidriver osoba oskarżona obdzwoniła dzisiaj wszystkich dookoła że żona mogła nagrywać z nimi rozmowy i moze to wykorzystać. Nic takiego nie miało miejsca, ale jej koleżanki prosiły ja zeby to o czym rozmawiały prywatnie zostało między nimi. Boją sie o utrate pracy i udają ze nic nie widzą i słysza. Nie zdziwię sie że może paść na spotkaniu pytanie i ktoś ma włączony dyktafon.

Fanatyk69piorunów

@K44 - może wystąpić na piśmie (email - tak by został ślad) o oficjalne nagrywanie rozmowy - jeśli się nie zgodzą to niech robi notatki i każe powtarzać każde zdanie by mogła je zapisać.

Może też wystąpić (znów oficjalnie) aby na spotkaniu była bezstronna osoba - zwłaszcza jeśli będzie spodziewała się, że będą próbować ją zaszczuć.

Ważne by nie dać się zastraszyć ale także i sprowokować.

GURU79piorunów

Niech nie rzuca papierami, jak ją wywalą albo inaczej ukarzą to do sądu pracy z dowodami i zrobi im rzeźnię.

Tytan20piorunów

@Kronos @AdelbertVonBimberstein
Zdziwił byś się. Sąd pracy z góry zakłada winę pracodawcy, i to on będzie musiał udowodnić że tak nie było. Poza tym panu dyrektorowi nie będzie się chciało plątać po rozprawach więc może się okazać że rura zmięknie. Nie wiem dlaczego w Polsce tak mało osób korzysta z sądów pracy. Choć jak zauważyłem tendencja wzrasta ostatnio.

GURU46piorunów

Każdy telef ma opcję dyktafonu, niech nagrywa rozmowę.

GURU12piorunów

@AndrzejZupa przepraszam, zapomniałem też powiedzieć, że budki telefoniczne i telefony na korbkę też nie mają takiej opcji, w razie gdyby żona OPa chciała na spotkanie z managerem, przemycić niezauważanie budkę telefoniczną;)