Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika kajak98 w Hydepark

Twórca

w Hydepark

22piorunów

Gdzie i w jaki sposób (co mówiąc, co robiąc) poznaliście swoje drugie połówki?

(Szukam inspiracji, lub dobicia się)

Komentarze (50 z 68)

Autorytet0piorunów

W wieku 15 lat rozpocząłem edukację w liceum, w klasie miałem 80% bab, ale pamiętam że ta jedna mocno wpadła mi w oko i tak jakoś k⁎⁎wa eskalowało że minęło prawie 30 lat a my dalej razem...

Fanatyk2piorunów

@kajak98 na polibudzie. Z 10 dziewczyn było na roku to se jedną wziąłem. Chociaż tak w sumie to ona sobie mnie wzięła i od 15lat ponosi tego konsekwencje. Trzeba było się uczyć xD

Gruba ryba2piorunów

W pracy, zarówno ona i ja byliśmy już zaręczeni. Oboje jednak czuliśmy się nie do końca dobrze w naszych związkach. Zerwanie zaręczyn i wzięcie ślubu z moją obecną żoną było najlepsza decyzją w życiu. Niedawno minęło nam 10 lat, dwójka wspaniałych dzieciaków. Jest w pyte.

Gruba ryba1piorunów

Na kajakach, umówiłem się ze znajomymi, każdy wziął kogoś od siebie, no i znajoma przyprowadziła ją. Tak wsiedliśmy wiosłować razem i już 10 lat wiosłujemy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk2piorunów

Na Woodstocku. Byliśmy w jednej wiosce, po prostu dobrze nam się gadało, przebywało ze sobą i okazało się, że mamy bardzo dużo wspólnych cech

Inspirator4piorunów

Na gryllu u wspólnego znajomego. Podobno wszedłem pewny siebie "wyprostowany jak struna", ale nie jak arogant czy pozer.

No i mam 193cm wzrostu

Autorytet7piorunów

Na tinderze, 7 lat temu.

Byłem świeżo po zakończeniu poprzedniego związku i tak sobie badałem różne aplikacje randkowe. Miałem obszerny opis o osobie i klimatyczne pierwsze zdjęcie (latarnia w parku wieczorową porą, nie było mnie na nim). Ona miała zdjęcie włosów/górnej sylwetki, odwrócona plecami.

Pisaliśmy do siebie bardzo długie wiadomości, wyczerpując limit długości znaków tindera, więc szybko przeszliśmy na WhatsApp, gdzie również zdarzało się przekraczać limit. W drugim tygodniu pisania, jeszcze nie widząc jej na żywo, nie wiedząc jak wygląda, zaproponowałem, żeby dołączyła do wyjazdu ze znajomymi na żagle. Nie pasował jej termin.

Autorytet10piorunów

Przez fryzjerkę xd Rozpocząłem swoją pierwszą powazniejszą pracę, gdzie właścicielka miała koleżankę fryzjerkę do której zacząłem chodzić się obcinać. I któregoś dnia (gdy sobie grzecznie grałem w Dragon Age, bardzo ważne dla fabuły xd) zadzwoniła do mnie, że tak jej wpadło do głowy, że pasowałbym do jej kuzynki, i że nas umówi na randkę. Stwierdziłem, że co mi szkodzi pójść i tak niedługo 10 rocznica znajomości pyknie xd

Fenomen8piorunów

@kajak98 w akademiku na imprezie. Gadałem i żartowałem z nią totalnie na luzie, bo myślałem że to dziewczyna kolegi z piętra. Dopiero później się okazało że jednak nie, ale pierwsze zrobiłem dobre :smiley:

Gruba ryba21piorunów

@kajak98 Ja to mam wrażenie, że nie chciałem poznać mojej żony i gdyby nie ona, to byłaby jedną z tych sytuacji kiedy dochodzi do ciebie "AAAAAAAAA TO ONA NA MNIE LECIAŁA!" po 10 latach XD

Pracowałem w jednym barze studenckim, do którego przyszła zarezerwować stolik dla grupy. Później podeszła i powiedziała że fajna tu jest obsługa i ona chciałaby z nami fotkę na pamiątkę i żebym podał jej maila to mi ją wyśle. Ja na to, że może niech kumpela poda XD ale ona nalegała. Później napisała do mnie, że ma nadzieję, że zrobię jej jakiegoś dobrego drinka następnym razem, na co ja odpisałem, że ja jestem od browarów, a od drinków jest koleżanka i jej przekażę żeby jej coś ogarnęła XD

Później zmieniłem pracę na inny bar, i okazało się, że ona też tam chodziła. Zagadywała do mnie cały wieczór, a ja cały czas, że a to muszę sprzątać stoliki, a to że piwo włożyć do lodówki XD

W końcu, chyba widząc, że ma do czynienia z gościem, z którym nie da się inaczej powiedziała, że poszłaby ze mną na kawę chętnie, na co ja, mistrz, k⁎⁎wa, podrywu i flirtu, powiedziałem, że będzie ciężko bo rano uczelnia a wieczorami praca XDDDD

Ja nie wiem jak ona to wszystko przebolała, ale pobraliśmy się cztery lata później XD

Osobistość15piorunów

@kajak98 MirekSzukaŻony na wykopie xD Napisałem ogłoszenie, dostałem wiele odpowiedzi ale tylko z jedną kobietą zatrybiło od pierwszej wiadomości. Jesteśmy już kilka lat po ślubie :smiley:

Gruba ryba17piorunów

@kajak98 Moją żonę poznałem na sympatii xD

Byłem absolutnie już wkurwiony związkami które miałem i w których nie dało się być sobą, więc mój profil był rozpisany na grubą stronę A4 z tego co pamiętam. Wyszedłem z założenia że mam już to w d⁎⁎ie wszystko, taki jestem, szukam kogoś takiego i dodałem najlepsze i średnie swoje zdjęcia.

Sympatia wtedy miała opcję dodania naprawdę w cholerę szczegółów które można było filtrować, więc gdy szukałem kogoś żeby napisać, zazwyczaj wyświetlało się tylko kilka dziewczyn, z tych kilku tylko jedna czy dwie mi się podobały.

Spotkaliśmy się i... I tyle. Ja nie wiedziałem co o tym myśleć, ona myślała że za bardzo kozaczę i że mnie nie potrafi wyczuć.
Ale że dobrze się rozmawiało poszliśmy na drugie, trzecie spotkanie.

I tak mamy tych spotkań za sobą setki, po 4 latach wzieliśmy wspólnie kredyt i oficjalnie zostaliśmy NieŻoną i NieMężem, a rok temu ślub. Teraz dziecko które planowaliśmy i mija 9 rok.

Szczerość mnie uratowała. Do dzisiaj mogę powiedzieć absolutnie wszystko. Wielokrotnie po czasie bo dalej bywa we mnie dużo wstydu, ale wiem dobrze że dopóki mogę mówić szczerze i bez kombinacji jest dobrze.

Tego życzę każdemu : )

Gruba ryba10piorunów

na weselu kumpla, ale słyszeliśmy wiele o sobie zanim się poznaliśmy, ja dobrego, a ona złego o mnie XD

Osobistość16piorunów

@kajak98 przy automacie z przekąskami w jednej pracy na chwilę. Ja pracowałem na parterze w jakiejś gównospedycji a ona w biurze rachunkowym na 1 pietrze.

A zaczęło sie od tego, że nie miała drobnych i kuilem jej kawę i twixa XD

Gwiazdor22piorunów

@kajak98 39 lat wstecz poznałem swoja połówkę na obozie żeglarskim, potem był kolejny obóz żeglarski a potem już samodzielne wypady na żagle i tak już zostało. Lubimy to samo czyli wypady na rower i szwendanie się kamperem (teraz z wnukami)

Tytan17piorunów

@kajak98 na forum internetowym.

To były takie miejsca w internecie gdzie mozna było poznać miłość lub swoje nemesis; znaleźć kogoś kto miał 5 lat wcześniej dokładnie ten sam problem techniczny, którego rozwiązanie prezentuje na obrazku, którego hosting wygasł; spotkać wyskakującego z nikąd Smugglera, gdy się napisało negatywnie o CD-Action; rzeczy opublikowane rok wcześniej były rownie ciekawe i wyswietlane jak te najnowsze plus nie przepadły po dobie...

Specjalista12piorunów

Ja w kółku naukowym. Mój brat (już po 30) w duszpasterstwie.

Specjalista11piorunów

@Ravm to było duszpasterstwo akademickie chyba lub coś w tym rodzaju. I jak ostatnio sprawdzałem, to chyba znalazł babę, z facetem ciężko byłoby mu dwójkę dzieci spłodzić.

GURU37piorunów

Już kiedyś pisałem: na imprezie w akademiku.

Wszyscy się czaili i bali zagadać a ja z właściwym sobie wdziękiem poprosiłem żeby mi potrzymała okulary bo idę rzygać.

Zobaczyła że chłopak prosty i szczery i tak się już bujamy razem 34 lata. ( W Andrzejki rocznica)