
Wpis użytkownika Fen w Hydepark
FenAutorytet
32piorunów#chwalesie bo mogę. Nie zapisałem się do #swiniobicie ale robiłem to zanim stało się modne!
Dzisiaj nadejszła ta wiekopomna chwila, w której udowodniłem sam sobie, że klątwa 90kg już mnie nie obowiązuje! Jakiś rok temu pisałem o zejściu z 107kg na 95kg. Dzisiaj przebijam 90kg z wynikiem 89,70kg!
Po ciężkich miesiącach jest motywacja do dalszej pracy. W międzyczasie pojawiły się załamanie nerwowe i deprecha, z czym sobie poradziłem w stopniu zadowalającym i umożliwiającym dalszą pracę nad formą! Lecimy do 85kg.
Trzymajcie się wszyscy #swiniobicie w postanowieniu jak najdłużej i pamiętajcie, że to początek zmiany stylu życia, a nie zejście do odpowiedniej wagi tylko po to, aby wrócić na "stare ścieżki grubasa"!
#glupiezabawyzhejto #glupiehejtozabawy #dieta #zdrowie #trening #hejtokoksy
BTW. Może ktoś z #bieganie (mam nadzieję że @Trypsyna podpowie!) mi podpowie, czy na zegarku 172 tętna to dużo? Zegarek wchodzi wtedy w tryb "ekstremalny". Biegam na bieżni w domu, bo mogę tylko po płaskim i miękkim (przez problemy ze szczudłami) 😒. Nie wiem czy sobie zawału nie zorganizuję tak "wytężając" pikawę xD
Komentarze (16)
172 dla mnie to dużo bardzo dużo.
Mam 36 lat i to mi pokazuje w apce fitness: (załączniki)
Zbiegiem okoliczności przyszedł mi wczoraj Polar H9, taki pasek mierzący na bieżąco tętno. I wczoraj zaliczyłem pierwszy trening lajtowej yogi, gdzie widząc na bieżąco tętno, dokładałem kilka pompek albo przetrzymywałem deskę (czy inny wykrok), żeby utrzymywać to tętno cały czas minimum w strefie 2.
Z tego co widzisz, optimum na długi czas to chyba właśnie strefy 2 i 3, natomiast 4 i 5 (5 to twoje 172, powyżej 162 dla mnie) powinny być balansowane odpowiednim odpoczynkiem.
Btw, ta apka mierzy też stres itp. wiadomo, co kto lubi, nie każdy chce nosić śmieszny pierścionek i za niego bulić. Ale pomaga obserwować jakie twoje zachowanie wpływają na stres czy sen. Dzięki temu dowiedziałem się, że np. mi służy zajarać raz na dwa tygodnie i pograć w gry. Albo regularne chodzenie na strzelnicę.
A np. prysznic albo trening po 20 czy nie daj Boże alkohol (nawet małe piwo) po 19, od razu rozwalają jakość snu. Ale trzeba mieć też do tych "wyników" dystans i słuchać siebie.
Pozdro i gratulacje!
@Legendary_Weaponsmith Ja te 170 mam tylko przez chwilę, wtedy właśnie zwalniam, chociaż "czuję się dobrze". Nie wiem na ile tylko mój stary, 32 letni organizm jest w stanie to przetrzymać 😅
Dzięki za tipy i rozpiskę.
@Fen gratulacje, tak trzymaj!
Gratki, szczególnie gorzko przychodzące bo u mnie dzisiaj +0,9kg na wadze ;/
@Stashqo Ja tak też miewam. Wtedy robię "stop" i się przyzwyczajam do nowego poziomu kcal/dzień i robię tylko kontrolne pomiary przez miesiąc albo dwa, żeby organizm miał odpoczynek od zrzucania wagi. Teraz miałem gorszy okres w żyćku i sam proces przyzwyczajania się trwał prawię rok, ale jest to udany rok, bo waga nie wróciła na 100+. Teraz ruszam w "dalszą drogę"!
@saradonin_redux a to prawda, od wtorku nie byłem xD ale problem tkwi niestety w niedawnej zmianie organizacji życia, na którą jeszcze nie znalazłem rozwiazania.
Wczesniej szło 0,7-1kg tydzień a teraz zatrzymałem się i od miesiąca oscyluję wokól jednej wartości.
@Stashqo bo nie byłeś jeszcze w toalecie
w teorii max HR to 220 - wiek dla mężczyzn, więc jak masz poniżej 48 lat to nie powinieneś się chyba przejmować. ja powoli wracam do półsprintów na koniec basenu i mi dzisiaj zegarek pokazał 175 max, mam 44 lata i uważam że ten wynik to nic złego.
Gratulacje, bardzo dobra robota.
Czy tętno 172 to dużo? I tak i nie. Bo ludzi można podzielić na niskotętnowców i wysoko tętnowców, jest to kwestia genetyczna/indywidulna. Ważniejsze są Twoje odczucia i szerszy kontekst. Czy te „172” po prostu jest to peak na pare sekund, czy średnie tętno z calego biegu? Czy przy tej wartości masz przyspieszony oddech i nie jesteś w stanie wypowiedzieć kilku słów bez problemu?
Generalnie, raczej nic się nie stanie, ale bezpieczniejsze będzie wolniejsze bieganie z niższym tętnem.
Czy można biec z tętnem 172? Tak.
Czy umrzesz? Nie powinienieś o ile nie masz ukrytych schorzeń kardiologicznych.
Czy lepiej by było abyś biegał z niższym tętnem? Zdecydowanie tak.
@Fen no to bardzo dobry znak. ;) Szukanie „luzu” jest bardzo ważne, wtedy można biegać długo bez dużych obciążeń.
@Trypsyna Ok! Ogólnie to nie dyszę prawie wcale podczas tego truchtu 😅 . Jest przyspieszony oddech oczywiście, ale mógłbym spokojnie poprosić o kanapkę od żony xDD
@Fen o pikawę się nie martw, to Twoje mięśnie nie wytrzymują takiej pracy. Trening na niższym tętnie pozwoli Ci na dłuższy trening i mniej kosztowny dla Twoich mięśni.
Jeśli dyszysz jak parowóz to zdecydowanie biegniesz za szybko. Docelową intensywnością powinno być tak, abyś był w stanie wypowiedzieć zdanie złożone z kilku słów, bez większego problemu w trakcie pracy. A czy to zrobisz poprzez wplatanie więcej marszobiegów czy zmniejszanie profilu/prędkości bieżni to kwestia Twojej wyobraźni. 😃
@Trypsyna Ooo dziękuję. Ogólnie ja nie biegałem nic od roku, ale starałem się robić te 10-15k kroków dziennie - tak, wiem że to nie to samo!
Teraz wróciłem na tą bieżnię po około roku i robię sobie bieg pod górkę z prędkością 6km/h (maksymana prędkość tej bieżni) i biegnę ile mam siły. Wczoraj było to jakieś 13 minut, potem 3 minuty z prędkością 4km/h z powodu tętna, bo się lekko przestraszyłem i na koniec jeszcze wrzuciłem znowu 6km/h i ostatnie dwie minuty górkę zrobiłem na maksymalnym możliwym poziomie. Wtedy tętno na chwilę wskakuje właśnie 160-170 i nie wiem czy nie powinienem trochę odpuścić. Myślisz, że lepiej stopniowo przygotować pikawę i zwiększyć czas "odpoczynkowego marszu"?