Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika bartek555 w Hydepark

Lider

w Hydepark

221piorunów

Chlop mysli, ze jest mocny psychicznie, ze go rozlaka tak nie boli.

A potem dziecko podczas wideorozmowy mowi, ze snilo mu sie jak biegalismy i bawilismy sie w chowanego, a konkubina mowi, ze smial sie przez sen jak szalony. I cala ta skorupa peka jak szklanka z temu.

Meh. Feels.

Komentarze (50 z 72)

Gruba ryba1piorunów

@bartek555 od dwóch tygodni remontuję nowe mieszkanie , zajmuje mi to mnóstwo czasu, śpię w nowym, a do starego wpadam wieczorem na godzinę lub dwie. Jak wracam do domu to 2 latek chodzi ze mną za rękę po mieszkaniu i nie odstępuje mnie na krok. Nie wyobrażam sobie takiego charakteru pracy jak Ty masz. Trzymaj się tam

Specjalista2piorunów

@bartek555 Ej bo ja teraz też przez Ciebir się wzruszyłem. Mam opiekę naprzemienną tydzień/tydzień. Ten pierwszy dzień kiedy jadą po szkole do Mamy, a ja wracam po pracy wieczorem do pustego domu.... Już cztery lata tak żyje, a dalej nie mogę się przyzwyczaić. Szacun za zabawę w chowanego :facepunch:

Autorytet5piorunów

@bartek555 ja wychowałem się bez ojca, to u mnie ta skorupka teraz jest spotęgowana. Wychodzę raz na jakis czas z kolegą do miasta na parę godzin, albo muszę zostać dłużej w pracy i już mam wyrzuty sumienia, że nie uczestnicze w stałych rytuałach dziecka.

Sum1piorunów

@bartek555 tłumienie w sobie normalnych ludzkich emocji, to raczej nie jest oznaka bycia mocnym psychicznie. Masz taką sytuację, no nie jest pewnie komfortowa, ale poczucie tęsknoty, czy rozłąki to bardzo normalna rzecz, nawet jeśli nie jest zbyt przyjemna

Tytan3piorunów

@bartek555 w końcu szczerze o pracy na morzu :stuck_out_tongue_winking_eye: ale jak pisałem to rok dwa temu to żeś grał twardego.

Trzymaj się tam, nie zazdroszczę izolacji.

Ja po roku takiej pracy wiem że tylko silny głód mnie zmusi żeby wrócić na morze xD

Ta kasa nie warta tego

Inspirator9piorunów

Zawsze się zastanawiam, jak Wasze żony znoszą taką rozłąkę i samodzielne ogarnianie dzieciaków. I jak emocjonalnie wygląda takie przełączenie się między byciem praktycznie samotną matką a byciem żoną.

Wybaczcie, że pytam o perspektywę kobiet, ale sama jestem babą i zwyczajnie ciężko mi sobie to wyobrazić

Autorytet8piorunów

Jak jeszcze robiłem rotację 6/6 tygodni, a nawet dłużej jak była Nigeria czy coś to miałem to samo :confused: W pewnym momencie musiałem powiedzieć sobie dość. Offshore poszedł w odstawkę i znalazłem 2/2 rotację na pasażerskim. Jak dzieciaki zaczynają trochę bardziej ogarniać to serio się tęskni mocniej jakoś, i ty i one. To co piszesz to naturalna sytuacja zdrowego chłopa :grinning: odkąd się pojawiły dzieci często mięknę w sytuacjach, które wcześniej mnie nie ruszały XD

Gruba ryba7piorunów

@bartek555 ja dlatego mimo całego syfu na projekcie, doceniam to, że mam 670km do domu. Jak się robi standby na sobotę to w piątek wsiadam w auto i jadę nawet na jeden dzień

Osobistość5piorunów

18 lat 3 miesiące wyjazd, 3 miesiące w domu.

Od 12 lat na miejscu.

I szczerze powiem nie wiem co lepsze.

Osobistość3piorunów

@Lubiejeze Ale co tu rozwijać.Moja mama pracowała w urzędzie i miała 700 zł wypłaty, ojciec w RSP też coś koło tego.Ja przyjechałem po trzech miesiącach jako 21 letni chłopak miałem 12 tys w kieszeni.

Gruba ryba15piorunów

@bartek555 Dlatego sobie nie wyobrażam pracy z takimi długimi wyjazdami. Dzień-dwa spoko, ale jakbym żony i bachorów miał kilka tygodni nie widzieć, to bym pierdolca dostał

Gruba ryba0piorunów

@crs333 od wielu lat jestem na permanentnym home office i jebaniutka już tak się przyzwyczaiła, że zaczynam myśleć o powrocie do biura. także można być dostępnym 24/365 ale nie musi to być zaleta :stuck_out_tongue_winking_eye:

Gruba ryba1piorunów
A w korpo i tak cię nie ma od 7 do 19 jak dobrze pójdzie

@crs333 bullshit

poza tym, życiowe wybory nie kończą się na "albo korpo albo pływanie" 😛

Osobistość1piorunów

@Oczk @bartek555 ja ale zawsze powtarzam, że żadna inna praca nie da ci 6miesięcy wolnego niż pływanie. Nie ma cie 6m w roku ale drugie 6m jesteś 24h. Czy ona pracuje, czy nie, Ty jesteś dostępny. A w korpo i tak cię nie ma od 7 do 19 jak dobrze pójdzie, wracasz i jaki z ciebie pożytek...

Lider29piorunów

@bartek555 doceniam moje dwutygodniowe rotacje, kasa jest okej ale 3 tygodnie w domu (teraz nawet byłem 5), są ważniejsze niż kasa. Pamiętam jak pierwszy raz pojechałem do Norwegii na 7 tygodni to jak wróciłem najmłodszy nie chciał przez trzy dni ze mną gadać, chyba czuł się porzucony, a jak mnie po tych trzech dniach przytulił to głowa mała.

Osobistość1piorunów

@bartek555 w zeszłym roku miałem taki epizod, że musiałem wyjechać na dwa miesiące w delegację zadaniowo z nieregularnymi zjazdami do domu to serio te wideorozmowy z żonką i dzieckiem to jest game changer w tych czasach jak sie jest w delegacji. Pamiętam jak mój tata wyjechał w '90 za granicę na kontrakt to go pół roku nie widziałem a jak przyjechał to przez pół godziny nic nie mogłem z siebie wykrztusić bo mnie zatykało z emocji. Do tej pory to jest moje memory core, który robi mi szklane oczy na samo wspomnienie. 😉

PS. Fajny wpis.

GURU19piorunów

@bartek555 Trzymaj się, niestety w Twoim zawodzie trudno uniknąć tak długich wyjazdów.

Gruba ryba1piorunów

@Opornik +1, polecam też w opór spisywać z datami takie rzeczy. Czyste złoto te 2-4 latki produkują, a człowiek zapomina.

Tylko dzielenie się tym z ludźmi z zewnątrz to najczęściej krindżuwa, bo ładunek emocjonalny ciężko przekazać, zwłaszcza niedzieciatym.

GURU10piorunów

* @bartek555
>ale czasem jak ten gowniak cos powie to wymiekam

Zapisuj, serio, nie spamiętasz wszystkiego. :)
Teraz jest ten okres kiedy produkują złoto, jak wejdą w internet itd. to się skończy, a przynajmniej bardzo ograniczy.

Hmm, niech se nostalgnę kartkę z kalendarza...

2017 01 13 Piątek

* "Źjec cioś tatusiu!" "Pan juź psieśtał wiercić!"

* Gdy tatuś wracał zaczaił się z babcią i mówił "przywitamy tatusia"

* bachorze ty! "bachhhozie ti!"

* "mamo" słucham "jeśteś niegziećna!"

2018 01 13

* Tata zakłada skarpetki w biało-czarne pasy - to są zebry! "Nie! To są złodziejowe skarpetki!"

* Dostał pieska z balonika i rozmontował "Z tego psa się zrobiły kiełbasy! Ja zepsułem!"

* Tata pokazał mu piankę jak się wciska. Leci do mamy - "A wies ze tatuś ma piankę do lenia!?"

* Wychodzę z działki - papa synku! - papaaaa! piąteczka - wychodząc słyszę jak mówi do babci - powiedziałem tacie papa! - to bardzo dobrze - zeby się zamknał! 😛 -

Lider1piorunów

🤨