Wpis użytkownika DerMirker w Hydepark
DerMirkerAutorytet
34piorunówChłop lvl 34, wypalony korporobotnik.
Zastanawiam się nad zmianą branży, tzw. CAREER SWITCH. Już mnie nuży siedzenie przed komputerkiem i chciałbym spróbować czegoś innego. Interesują mnie manualne rzeczy, np. ELEKTRYKA, NAPRAWIANIE RZECZY, OGRODNICTWO, MECHANIKA
Na olx widzę pełno ciekawych ofert, których nie szło spotkać w 2014, przyuczymy do zawodu, wszystkiego nauczymy, i tak dalej. Ja zaskoczony.
I tak się zastanawiam, jak to najlepiej zrobić. Ktoś z Szanownych Państwa wykonał może podobny zabieg ze swoją KARIERĄ? Mając rodzinę, dzieci, zobowiązania?
Zmieniać?
- tak64% (89 głosów)
- nein36% (50 głosów)
139 głosów
Komentarze (34)
@DerMirker może najpierw sobie uprawnienia zrób w czasie wolnym, po pracy i jakieś robótki raz na jakiś czas. Jak będzie Ci dobrze szło, to nawet nie będziesz musiał się ogłaszać bo ludzie Cię będą polecać drogą pantoflową i roboty będziesz miał ustawionej do przodu 💪
W eldago masz kurs domowej elektryki - koszt jakies 2k ale na miejscu caly dzien skladasz rozdzielnie. Moim zdaniem w sam raz aby zobaczyc czy elektryka cie kręci.
Ja zrobiłem podobnie, ale w korpokieracie robiłem jakieś 8-9 lat, a tak to resztę życia fizycznie. I szczerze to wolę zmęczenie fizyczne niż psychiczne.
@DerMirker Powodzenia! Mam podobny dylemat, tylko u mnie takie zmiany odpadają przed całkowitą spłatą kredytu.
@DerMirker ja to np 8 lat robiłem jako projektant, a od 5 sobie robię jako robol na swoim xD, aktualnie to meble montuje, narzędzia mam, pomocnika mam I jakos sie kreci, czasami hotel wpadnie, generalnie nie jest zle
Hmmm... Byku puki sam nie spróbujesz to się nie przekonasz. Tak samo z opiniami o pracodawcy, a nóż Tobie przypasi.
Sam z zobowiązaniem kredytowym, rodziną zmieniłem robotę, charakter pracy ten sam ale zupełnie inna branża, w sumie na nowym nikt nie zaproponuje dobrej kasy tak jak byś pocisnął w to samo tylko do konkurencji. Ale jak dopadło wypalenie to krótka droga do depresji, a po co to komu. Zawsze sobie powtarzam, że jak będzie trzeba to i na budowie dam radę, a z chujami pracować nie będę. Odwagi.
Jeśli Twoja praca jest komfortowa, to nie porzucaj jej ot tak. W czasie wolnym zacznij się douczać samemu, a potem szukaj jakichś prostych zleceń.
Partner znajomej jest programistą 25k i po godzinach robi remonty u ludzi.
@DerMirker wiem, że szukasz odskoczni od pracy biurowej, ale praca fizyczna zniszczy Ci zdrowie.
@DerMirker polecam serwis ciężkiego sprzętu. Drogi sprzęt duzo kosztuje i dużo zarabia. Więc drogi serwis ludziom nie przeszkadza. Więc łatwiej o dobry zarobek.
Hydraulika siłowa, jakieś żurawie, ten teges. Np Hiab albo Palfinger
@jakub-krol no cóż.
@Felonious_Gru byłem świadkiem, jak serwisanta hiaba jedna śrubka od siłownika hdsu prawie zabrała do św Piotra. Jeden błąd. Zła kolejność wykonywania działań i byłoby po chłopie :ok_woman:
Znam jednego co ma wszystkie hobby, ktore wymieniles @StepujacyBudowlaniec. Zastanow sie
@bartek555 xD
@DerMirker mam podobne przemyślenia ostatnio. Problem w tym, że mam wrażenie, że nic nie umiem. Na elektryce, czy samochodach się nie znam, na elektronice podobnie... Nie wiem czy jest sens zaczynać takie coś od zera. Trochę się boje, że te wszystkie kursy co są w tych kierunkach, to są takie gównokursy jak były do IT 6 lat temu
@DerMirker zrobiłem to, ale tak nie do końca. Po pierwsze mnie zwolnili z etatu, więc trochę prościej było podjąć kolejne kroki. Po drugie zawód mam taki, że mogę pracować na freelance. I w zasadzie finalnie mix jednego z drugim jest moją aktualną opcją i sprawdza się bardzo dobrze. Zlecenia na pracę przy kompie biorę z długim terminem, jak jest robota z pogranicza złotej rączki to działam, jak jest przerwa to siadam do kompa. Wilk syty i owca cała, ale nie u każdego się sprawdzi i początki bywają siermiężne, duży zapas poduszki finansowej wskazany.
No i miałem jakieś tam doświadczenie wcześniej, od iluś lat działałem ze stolarką i ogólnym majsterkowaniem i zrobiłem remont generalny swojego mieszkania we współpracy z yt, potem trochę robótek u znajomych, próba z fixly i finalnie znalezienie swojej komfortowej niszy i stałych klientów.
Z moich "odkryć" - praca fizyczna na co dzień jest realnie męcząca i jak porobiłem np. 2 tygodnie ciągiem, to potem z wielką ulgą siadałem do komputera albo robiłem przerwę. Cisnąć tak miesiąc w miesiąc nie byłbym w stanie, tym bardziej u kogoś, ale to kwestia indywidualna. Jeśli celujesz w zawody z papierami typu elektryk albo takie wymagające specyficznego doświadczenia to zdecydowanie zatrudnienie się gdzieś byłoby potrzebne, ja nie mogłem aż tak odraczać sensownego zarobku i porzucić starej branży. Zobowiązania bardzo utrudniają, ale się da.
Jak masz pytania to zapraszam ʕ•ᴥ•ʔ
Robisz uprawnienia na suwnicę i wózek widłowy i pracodawcy ustawiają się w kolejce do ciebie.
@Kronos no chyba nie do końca, albo to ta suwnica taka potrzebna, bo koleżanki z pracy mąż długo szukał roboty na magazynie i widlaku
Przeżyłem i nadal siedzę w tym głównie. Tyle powiem. Płaca to siedzę za wraz z 17 wyjebka i do domu
Gorąco polecam zainteresowanie zawodami zamkniętymi, czyli takimi gdzie aby je wykonywać trzeba mieć uprawnienia w szczególności państwowe egzaminy.
Jak się męczysz to nic się nie bój tylko atakuj temat. Przedtem zrób dobre rozeznanie co jest potrzebne na rynku i z czym to się wiąże a w szczególności jak naprawdę wygląda dana praca.
Ja od niedawna jestem operatorem sprzętu ciężkiego i nie żałuję zmiany.
@jedzczarnekoty zawody zamknięte czyli tak jak pisałem takie gdzie musisz mieć egzaminy państwowe właśnie wykluczają taką sytuację bo dużo mniej osób posiada uprawnienia do wykonywania danego zawodu i nie można brać byle kogo aby taniej. Oczywiście są uprawnienia popularne gdzie jest wiele osób zainteresowanych pracą ale zawsze jest to mniejsze grono niż każdy.
@Lubiepatrzec no dokładnie o to chodzi, żeby z roku na rok mieć coraz większe doświadczenie. Bo obecnie, to mam wypalenie, a lepiej kogoś tańszego zatrudnić bo zrobi to samo.
@jedzczarnekoty jak zrobisz odpowiedni uprawnienia to z roku na rok będziesz tylko coraz bardziej poszukiwanym specjalistą bo będziesz miał coraz większe doświadczenie. Powyżej napisałem kilka słów więcej w odpowiedzi na pytanie o szczegóły.
@noriad są wyspecjalizowane szkoły gdzie realizujesz kurs na dowolną maszynę. Każda maszyna to oddzielny kurs. Często maszyny dzielą się na klasy i żeby pracować małą ładowarką musisz mieć jeden kurs a na dużo ładowarkę drugi kurs. Przepisy się zmieniły i można robić kursy łączone gdzie jednocześnie możesz mieć uprawnienia na maszyny wszystkich klas – dużej i małe. Ja zrobiłem uprawnienia najpierw na wszystkie ładowarki – dwie klasy a potem na wszystkie koparki. Są też na przykład uprawnienia na koparko-ładowarki, walce, równarki i tak dalej. W ogłoszeniach znajdziesz co jest w twoim rejonie najbardziej potrzebne i proponuję robić uprawnienia na to czego poszukują pracodawcy w twojej okolicy.
Ja znalazłem pracę lokalnie i siedzę w jednym miejscu w moim mieście natomiast z tego co czytałem to większość operatorów sprzętu ciężkiego pracuje na różnego rodzaju wyjazdach i delegacjach. Z tego co się dowiedziałem to praca najczęściej powyżej 10 godzin dziennie ale bardzo dobra kasa oczywiście zależnie od tego w jakiej firmie pracujesz i co robisz.
Jeden kurs gdzie zdobyłem uprawnienia na dwie klasy maszyn - łączony, kosztował mnie około 4000 zł.
@Lubiepatrzec dziękuję Pan @Lubiepatrzec właśnie czegoś takiego sobie szukam. Tylko i wyłącznie żeby mieć jakąś tam stabilność i pewność że za rok, dwa, pięć będę mógł robić to samo, a nie co roku zastanawiać się komu podziękują i czuć niepotrzebną presję. Zwłaszcza w branży gdzie zmiana pracodawcy = przeprowadzka.
W każdym razie, dobrze wiedzieć że to dobra ścieżka.
@Lubiepatrzec napiszesz coś więcej na ten temat? Co, gdzie, jak, za ile itd.? :grinning:
Elektryk jest teraz jednym z najlepiej rokujących kierunków
(wysoki popyt przez OZE, fotowoltaikę, elektromobilność, nowe budownictwo)
Zrób kurs + egzamin SEP G1 (do 1 kV) i najpierw łap zlecenia na weekendy i w czasie wolnym.
Nie odchodź z korpo od razu chyba że masz za co żyć przez co najmniej 12 miesięcy.
Uważaj na oferty „przyuczymy”
Dużo z nich to wyzysk (minimalna krajowa + „nauka” bez umowy i bez realnego szkolenia).
Najlepiej to mieć znajomego albo np: szwagra i startować jako pomocnik.
Zacznij od weekendowych prac i nie rzucaj pracy bez próby
@DerMirker ja sam nie, ale zatrudniałem w ubiegłym roku gościa, który pracował w IT w korpo przez 10-15 lat, później odwalił numer w stylu, pi⁎⁎⁎⁎le to i wyjeżdzam w Bieszczady, będę się zajmował stolarką z ojcem i po kolejnych 10 latach przerwy chciał wrócić do IT w korpo. Był to trochę odwrotny przypadek do tego, który opisujesz - powrót z czegoś manualnego do korpo. Wyszło mu to całkiem nieźle, na rozmowie o pracę wypadł nieźle, a w codzinnej pracy jeszcze lepiej. Nie dało sie za bardzo poznać, że przez dekadę robił coś innego i gdybym nie znał jego przeszłości, to sam z siebie bym nie poznał.
@Opornik chyba że programista embedded, to zero różnicy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Chyba że już wtedy był zacofany, to może w tydzień nadrobić xD
kolejnych 10 latach przerwy chciał wrócić do IT
Jakim cudem? 10 lat w it to przepaść
@emdet tak zrobił jak dobrze kojarze
Zmieniac ale tak zeby nie zostac z niczym