Ja zawsze przed takimi rewelacjami typu: "połowa ludzi straci pracę" zawsze stawiam jedno pytanie:
Jeżeli połowa ludzi straci pracę, to kto będzie kupował te wszystkie produkty/usługi?
@ChilledMimosa Załóżmy healthcare, bo to najłatwiej wyjaśnić. W jakim celu korpo z tej branży ma się utrzymać, jeżeli klient korpo manabywać abonamenty dla pracowników, gdzie wiekszość korpo będzie bez pracowników (AI ma rzekomo zastąpić biale kolnierzyki)?
W pełni nie zastąpi białych kołnierzyków ale zostaną ci wysoko wyspecjalizowani. Więc przyjmijmy, że zamiast 5 pracowników (4 klepaczy prostych procesów i jeden ogarnięty) będzie 1 - lepiej sprzedać jedno ubezpieczenie za 100k, czy 5 po 10k? Ryzyko statystycznie mniejsze, nawet zakładając że ten jeden co się ostanie będzie miał wyższe ryzyko zawału ze względu na stres, ale można będzie z tego wycisnąć większy profit ku chwale maksymalizacji ceny akcji.
Energia elektryczna globalnie jest wykorzystywana w 30% przez gospodarstwa domowe, a w 40% przez przemysł, czyli de facto spokojnie można założyć, że połowa z tego to odbiorcy prywatni.
Mylisz wykorzystanie energii z przychodami z poszczególnych linii biznesowych gigantów energetycznych. Co do jednego zgoda - prąd dalej będzie dostępny raczej bez problemu, bo w wielu krajach spółki energetyczne są często panstwowe.
Na w pełni wolnym rynku jednak warto zadać sobie pytanie, czy zwykłemu Kowalskiemu warto dać dostęp do prądu za niskie pieniądze, czy jednak lepiej dać go dużemu biznesowi, który zapłacił za tę samą energię więcej? Np na Kubie teraz prądu jest jak na lekarstwo, ale elity, lepsze dzielnice Hawany,czy firmy powiązane bardzo blisko z władzą mają go więcej.
Profit Shella czy BP zaś to w zdecydowanej większości wydobycie i handel hurtowy.
Już widać Pokłosie tego - Shell redukuje 20% FTE, chevron 15-20%, BP 15% (te dwa ostatnie zaś te cele mają osiągnąć do końca tego roku, później pewnie będą to kontynuować)
Aczkolwiek z drugiej strony korpo potrzebuje zasobów IT po to, zeby opylić towar Kowalskiemu finalnie, dlatego bezpośrednio wygląda to na wyjebongo na Kowalskiego, ale pośrednio bez Kowalskiego z portfelem to i branża IT leży.
No właśnie nie. Najwięksi gracze poradzą sobie bez biednego kowalskiego.
@Rafau to że duże podmioty współpracują, to jedynie efekt tego, że istnieją konsumenci.
Załóżmy healthcare, bo to najłatwiej wyjaśnić. W jakim celu korpo z tej branży ma się utrzymać, jeżeli klient korpo manabywać abonamenty dla pracowników, gdzie wiekszość korpo będzie bez pracowników (AI ma rzekomo zastąpić biale kolnierzyki)?
Energia elektryczna globalnie jest wykorzystywana w 30% przez gospodarstwa domowe, a w 40% przez przemysł, czyli de facto spokojnie można założyć, że połowa z tego to odbiorcy prywatni.
Branża farmaceutyczna? Automotive? Nawet taki śmietnik jak branża lotnicza leży bez klienta końcowego.
Z jednym sie połowicznie zgodzę - branża IT ma głównie odbiorcę b2b, bo to logiczne, ze Kowalski nie potrzebuje potężnych mocy obliczeniowych i licencji. Rzeczywiście jest tam liczony jako margines. Aczkolwiek z drugiej strony korpo potrzebuje zasobów IT po to, zeby opylić towar Kowalskiemu finalnie, dlatego bezpośrednio wygląda to na wyjebongo na Kowalskiego, ale pośrednio bez Kowalskiego z portfelem to i branża IT leży.
Komentarz usunięty
@ChilledMimosa no ale to właśnie próbuję Ci wytłumaczyć - większą część obrotów i przychodów ogromnych firm, które rozdają karty światowej gospodarki, to sprzedaż i wsparcie dużego biznesu. Już teraz te firmy za bardzo nie potrzebują nas, szarych, zwykłych konsumentów, aby robić duże pieniądze i dwa razy się nie zastanowią, co się stanie z 20%, czy 50% ich pracowników, którzy wylądują na bruku w ramach automatyzacji.
Patrząc na przychody:
Energia elektryczna, paliwo (Shell, bp) - 90% zysku to sprzedaż hurtowa, wydobycie, trading surowców
Duże banki - b2b, bankowość korporacyjna, bankowość premium dla klientów z aktywami powyżej kilku milionów, marze na szarakach są minimalne, lub przynoszą straty. Dużo największych graczy rezygnuje z retailu,jak chociażby hsbc.
IT - NVIDIA blisko 100% zysku czerpie z biznesu data center, nawet produkcja kart graficznych na rynek PC to margines, a mają 72% rynku pc. Kart dla ludzi nie było i nie będzie, bardziej opłaca się robić data center, sami przyznali że mają nas w dupie xD Taki Microsoft to też głównie b2b, licencje, chmury, infrastruktura. Amazon tak samo (AWS)
Healthcare - w USA głównie sprzedaż polis korporacjom, dystrybucja leków do szpitali.
Branża motoryzacyjna - idź do salonu jako zwykły klient, będą mieli cię w dupie. Klient flotowy - to już inna rozmowa, inne rabaty.
Jesteśmy warci tylko tyle, ile warta jest godzina naszej pracy. Jeśli będzie ona przynosiła mniej korzyści, niż garść tokenów groka czy claude - papatki organiczna maso
@Rafau otóź nie mam, bo moim zdaniem ta odpowiedź nie wyjaśnia niczego. Jeżeli zamiast ludzi to biznesy mają kupować od siebie usługi i produkty, to tylko wtedy, gdy te biznesy tego potrzebują.
@ChilledMimosa https://youtu.be/Figev-6iaE0?is=mZBMjOthfvwQJIFk
14:30 masz odpowiedź na swoje pytanie.
How AI Will Play Out, ExplainedAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@Rafau to że duże podmioty współpracują, to jedynie efekt tego, że istnieją konsumenci.
Załóżmy healthcare, bo to najłatwiej wyjaśnić. W jakim celu korpo z tej branży ma się utrzymać, jeżeli klient korpo manabywać abonamenty dla pracowników, gdzie wiekszość korpo będzie bez pracowników (AI ma rzekomo zastąpić biale kolnierzyki)?
Energia elektryczna globalnie jest wykorzystywana w 30% przez gospodarstwa domowe, a w 40% przez przemysł, czyli de facto spokojnie można założyć, że połowa z tego to odbiorcy prywatni.
Branża farmaceutyczna? Automotive? Nawet taki śmietnik jak branża lotnicza leży bez klienta końcowego.
Z jednym sie połowicznie zgodzę - branża IT ma głównie odbiorcę b2b, bo to logiczne, ze Kowalski nie potrzebuje potężnych mocy obliczeniowych i licencji. Rzeczywiście jest tam liczony jako margines. Aczkolwiek z drugiej strony korpo potrzebuje zasobów IT po to, zeby opylić towar Kowalskiemu finalnie, dlatego bezpośrednio wygląda to na wyjebongo na Kowalskiego, ale pośrednio bez Kowalskiego z portfelem to i branża IT leży.
Komentarz usunięty
@Rafau otóź nie mam, bo moim zdaniem ta odpowiedź nie wyjaśnia niczego. Jeżeli zamiast ludzi to biznesy mają kupować od siebie usługi i produkty, to tylko wtedy, gdy te biznesy tego potrzebują.