Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zwiazki

Gruba ryba

w Hydepark

268piorunów

O przypomniało mi się xD

Dawno temu spiknąłem się z jedną laską na spacerek.

No i tak idziemy, opowiadamy o sobie, ona najpierw opowiedziała o swojej robocie. Potem ja opowiadam, że jestem grafikiem i poprawiam zdjęcia produktów spożywczych w gazetkach
-No ale to tak jakby oszukujesz ludzi
-Jak to oszukuję ludzi?
-No bo zmieniasz rzeczywistość na kłamstwo. To oszukujesz ludzi
-ZARAZ PRZED CHWILĄ MI POWIEDZIAŁAŚ, ŻE SPRZEDAWAŁAŚ GARNKI NA TELEFON STARYM LUDZIOM
-No ale ja byłam menadżerem i robiłam szkolenia
-CZYLI OSZUKIWAŁAŚ TAK DOBRZE, ŻE AWANSOWAŁAŚ

Drugiego spaceru nie było xD

Pokaż więcej komentarzy (33)

Gruba ryba

w Hydepark

62piorunów

Ostatnio zacząłem pracę nad dioramą typu "Amerykańskie suburbia w latach 50tych". Aby lepiej ogarnąć temat to naoglądałem się różnych dokumentów z tamtych czasów aby lepiej zrozumieć estetykę epoki. Ale przy okazji dowiedziałem się sporo ciekawego (oprócz azbestu w ścianach)

Jak być dobrym mężem w latach 50tych:
-nie bijesz żony
-trzeba mieć robotę (jeżeli praca biurowa to z jednej pensji bez problemu wyżyjecie we dwoje)
-kupisz dom (dom kosztuje jakieś 6000 roboczogodzin przeciętnego robotnika, na współczesne to jakieś 150k pln)
-jak żona spali obiad to jej nie bijesz tylko pocieszasz i zabierasz na kolację
-nie jesteś alkoholikiem
-nie bijesz żony
-kupujesz drugi samochód aby żona mogła być niezależna, albo wozisz ją wszędzie gdy poprosi i nie wypominasz jej tego (wszędzie czyli do sklepu spożywczego)
-nie bijesz żony
-żeby żonie nie rozwinęła się kobieca histeria to często się z nią kochasz (oficjalnie wtedy wolno było tylko na misjonarza, ale nieoficjalnie 50% par uprawiało seks oralny w obie strony), a z resztą nie ma Internetu więc co innego macie do roboty?
-gdy idziecie do restauracji to pozwalasz jej na normalny posiłek a nie sałatkę
-nie zdradzasz żony z głupią sekretarką z pracy
-czy wspominałem, że nie bijesz żony?

Próg wymagań był tak niski, że nawet ja bym dał radę xD



Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Hydepark

184piorunów

10 lat temu oświadczyłem się mojej obecnej żonie.
Dla ułatwienia oświadczyłem sie w jej urodziny.
Pijcie z nami wino. Albo i nie.

Osobistość24piorunów

taktycznie. Jeszcze jeśli ślub wziąleś równo rok później, no to 3 rocznice odpadają

Pokaż więcej komentarzy (39)

Fanatyk

w Zwiazki/randkowanie

326piorunów

Rozwodzę się po 20 latach związku.

Tak tylko chciałam się pożalić.

GURU4piorunów

@KatieWee (づ•﹏•)づ

Nie wiem jak można w tej sytuacji pomóc, dlatego mogę zaoferować tylko wirtualnego przytulaska i ciepłe myśli. Oby od teraz było ci już tylko lepiej. Nawet jak na początku będzie ciężko.

Pokaż więcej komentarzy (134)

Fanatyk

w Hydepark

24piorunów

Dziwne są niektóre małżeństwa. Robią sobie przytyki, w obecności drugiej połówki mówią, żeby się nie żenić, bo to błąd. Druga połówka potwierdza xd i to młode małżeństwa takie czasem słyszę. Co z tymi ludźmi? Tak szybko miłość przechodzi? Tak okazują sobie tę miłość jakoś dziwnie? W sumie rodzice mogli nie nauczyć. Być może od rodziców mogli wziąć taki przykład. Nawet prawdopodobne to jest.
Hehe

Fanatyk4piorunów

Związek to nie jest coś, do czego mamy wrodzone umiejętności. Kierowanie się wyłącznie genitaliami i ewentualnie "fajnie się rozmawiało na imprezie" prowadzi właśnie do takich skutków.

No ale to jest ten paskudny paradoks, że o większości życia musimy decydować za młodu, kiedy jest się głupim.

Kiedyś usłyszałam pytanie "a dlaczego by nie wprowadzić terminowych małżeństw? Zawieramy je na dowolny czas, np 5 lat i po tym czasie można się rozejść bez żalu, albo zawrzeć kolejne, na kolejny dowolny okres". Daje to do myślenia, może to dać bodziec do starania się o żonę czy męża, bo przecież wyraźnie nie jest dany nam na zawsze, do śmierci. Dziecko oczywiście komplikuje tu sprawę

Pokaż więcej komentarzy (6)

Specjalista

w Dyskusje

5piorunów

Poznałam przez pewien portal fajnego gościa, z którym miło i przyjemnie mi się rozmawia, ale mam wrażenie, że jest nieco wycofany. Odpisuje natychmiast, trzyma kontakt, choć jest bardziej oszczędny w słowach niż ja. Jest raczej introwertykiem i totalnym ścisłowcem. Mam wrażenie, że dba o to, abym sama też podejmowała inicjatywę - no i spoko, tak robię, ale.. zaproponował spotkanie (nawet "dziś"), a ja określiłam termin za jakiś konkretny czas, a potem dogadał ze mną miejsce. Dzień później napisał, że prawdopodobnie szykuje mu się wyjazd gdzieś tam i raczej go nie będzie. No i super, ale ja poczułam, że po prostu nie chce się spotkać xDD kto by pomyślał inaczej? Dziwne jest to, że on w pisaniu nie pokazuje, że nie chce mieć kontaktu. Ba, często robi podchody, abym się z nim spotkała nawet danego dnia xD tak jakby daje mi znać, że ma wolny wieczór, że może poszlibyśmy na bilard czy na spacer, bo ładna pogoda. Nie chcę wyjść na jakąś desperatkę.

Autorytet5piorunów

@Keyra same sprzeczne informacje w tym słowotoku. Raz narzekasz, że nie chce się spotkać, potem narzekasz, że chce się spotkać nawet i dzisiaj, a potem znowu, że on nie chce. Reszty też nie zrozumiałem.

Może on ma tak samo? Pogadałby nawet, ale będąc ścisłowcem trudno mu zrozumieć co do niego piszesz.

Fanatyk1piorunów

Jak informuje ileś wcześniej, że w danym dniu szykuje mu się wyjazd, to jeszcze nic złego. źle gdyby odwołał tego samego dnia. Wiesz, jak ciężko się czasem omówić dwójce dorosłych ludzi? xd
Nie peniaj, do pierwszego spotkania nie ma co peniać i oceniać.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Może i sam strzelam sobie w stopę.

Naczytawszy się jaki tinder jest świetny dla psychiki staram się go unikać. Sympatię już miałem, niewiele z tego wyszło. No ale jest jeszcze to całe "boo"... Niby dopasowania nie tylko na bazie obrazków, ale jednak podobnie rakowe.

Bez wgrania swoich zdjęć nie można przeglądać więcej niż profil tekstowy i profilowe zdjęcie. W ten sposób spędziłem jakieś dwa tygodnie i odsiewałem. Nie robiłem tego codziennie, tylko jak sobie przypomniałem.

Ustawiłem proste filtry, zakres wieku 25-35, lokalna w promieniu 30 km (warszawa + obrzeża), kobieta, wolna, otwarta na związek, niewierząca (pewnie najgorszy wybór), niepaląca, opis dłuższy niż 50 znaków.

Efektem tego jest skończenie wszystkich dostępnych profili bardzo szybko. Statystycznie jest tam sporo kobiet "size+" (nie me gusta).

Ze wszystkich profili ostały mi się dwa. Tylko... boo stwierdziło coś swoim algorytmem i z tych dwóch "odłożonych" (nie lubię decydować w takich sprawach od razu, o tym niżej) ostał się jeden. Pomyślałem, że to z mojego powodu, nie mam zdjęć, rotuje mi profile i zostawia nic. Nawet poszukałem tego zagubionego i jednak cały czas jest dostępny.

Dodałem zdjęcia, wchodzę w miejsce ostatnio odwiedzone sądząc, że będzie tam ta ostatnia... a tu pustka. Wykosiło wszystkie opcje i zostawiło komunikat "na dziś to wszystko". Od tego czasu tak wyglądają moje "dopasowane" i "wyróżnione".

Czyli jest to kolejny niszowy portal, gdzie raczej próżno szukać.

Oglądałem również profile w społecznościach (wszechświaty po ichniemu). No i srogo mi się nie zgadza z poradnikami. Jedno zdjęcie i do tego połowy twarzy? Czemu nie. Zdjęcie kota, kostki brukowej, jakiegoś parku - cyk, jest. Są jeszcze takie, co wstawiają kilka zdjęć, ale wszystkie zrobione z tą samą miną i z tego samego kąta.

Ja rozumiem, że nie każdemu się chce robić zdjęcia, bo i mnie się nie chce, nie lubię. Tylko jednak można się postarać, wyciągnąć kilka z albumu i przedstawić siebie, zgodnie z hehe poradnikami. Nie przeglądam w końcu katalogu fotografa, a osoby.

Opisy zasługują na oddzielny facepalm, bo puste to raczej norma, są też wersje tylko życzeniowe, ewentualnie 100% po angielsku ale u polek (celują w inny target?).

A z tym moim decydowaniem na miejscu, natychmiast, to sprawa jest prosta. Obserwuję siebie i widzę, że wysłanie polubienia (po ichniemu "miłości"), to dla mnie robi się jakaś duża deklaracja. Do tego nie lubię presji, bo w końcu chcę wybrać kogoś na potencjalnie resztę życia, a czuję się jakbym miał zewnętrzny nacisk "teraz albo nigdy". W takiej sytuacji nie podejmuję decyzji, wolałbym przycisk "zapisz na później". Nie umiem chyba traktować ludzi jak artykułów spożywczych.

Gruba ryba1piorunów

Boo jest niszowy w Polsce. Bardzo mało tam osób. Miałem wieeele par z Indonezji, Pakistanu, jedną parę z Polski. I tak, też poprzesuwałem wszystko w okolicy 50km od miasta wojewódzkiego.

Spróbuj Bumble.

Fanatyk4piorunów

Ta, ja też nie lubię decydować. Dlatego przeszło mi kolo nosa sporo fajnych dziewczyn. Potem odkryłem, że to unikający styl przywiązania. Wieczne wahania między opcjami kończą się pozostaniem z niczym. Lepiej wybrać cokolwiek, zawsze to zmiana. Cokolwiek z opcji, które nam pasują. Nie że zupełnie cokolwiek. Tyle to nie.
Co do deklaracji - ostatnio koleżanka mówiła, że się rozstała z gościem, bo mimo że się kochają to nie mogliby być razem w przyszłości. Pomyślałem sobie, że przyszłość nie istnieje. Jest teraźniejszość. I jeśli kiedyś się okaże, że już nie mogą być ze sobą, to się rozstaną.
Tldr próbuj, a nie kalkuluj, bo nigdy nic nie trafisz.

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Wiadomości Świat

22piorunów

Dziesiątki tysięcy ludzi wyszły na ulice. Strajk generalny we Włoszech

Dziesiątki tysięcy ludzi wyszły w piątek na ulice ponad 50 włoskich miast. Strajk generalny ogłoszony został przez związki zawodowe USB w proteście przeciwko niskim płacom i złym warunkom pracy oraz zbrojeniom. We włoskich miastach odbyły się manifestacje z udziałem związkowców, pracowników i