Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zwiazki

Lider

w Heheszki

76piorunów

.

Inspirator6piorunów

Wyjaśnienie jest proste - kiedyś zadaniem psychologów było wyjaśnienie pacjentom, że "Ty też jesteś ważny", a teraz część z nich upraszcza to do "Ty jesteś ważny", traktując świat poza pacjentem jak npc.

Tymczasem pomoc psychologiczna powinna brać pod uwagę koszty społeczne udzielanych rad

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Hydepark

46piorunów

Takie przemyślenie z d⁎⁎y z targów.

Na targach przewijali się budowlańcy, stolarze, handlarze ale też PANIE ARCHITEKTKI.

Ja pi⁎⁎⁎⁎le, tyle botoksu i silikonu to ja nigdy nie widziałem. Owszem, żyję pod kamieniem, wiec nie jestem obiektywny. Ale k⁎⁎wa mać. Co druga miała zrobione usta, cycki nieproporcjonalnie wielkie do reszty ciała, operacje nosa a nawet liftingi całej gęby. Czy obrona pracy magisterskiej z architektury polega na wycieczce do chirurga plastycznego? Dzizas krajst.

Będę operował słownictwem motoryzacyjnym bo takie jest najbardziej zrozumiałe dla mnie. Rozumiem, że rodzisz się takim przeciętnym VW golfem i cię to boli. Tylko czemu jak idziesz do tego tunera (chirurga) to nie decydujesz się na OEM+ czyli najlepsza wersja siebie która wciąż wygląda jak ty? Powiększamy koła ale bez przesady. Lekka korekta wysokości. Lepsze brzmienie ale nie za głośne. A tutaj każda mówi PROSZĘ J⁎⁎NĄ STANCE JAK SK⁎⁎⁎⁎SYN, DO⁎⁎⁎AĆ WIELKI SPOILER, I W OGÓLE POLEPIĆ TAK ABY NIC ZE SOBĄ NIE PASOWAŁO ALE BYŁO OGROMNE

Fanatyk6piorunów

Niestety, kobiety mają gigantyczne kompleksy wobec siebie i stąd te wszystkie botoksy. Gdy patrzą na siebie w lustrze to szklanka zawsze do połowy pusta, a każdy nie perfekcyjny detal rośnie do rangi "OMG wszyscy to widzą i wytykają palcami".

A gdy wyglądają już karykaturalnie to nie widzą już siebie i problem znika

GURU6piorunów

@SzubiDubiDU miałem styczność ze studentkami architektury, pomagałem im ze zrobieniem projektów, ogarniałem autocad a że większość była też słaba w klikanie w komputer, to też się ich nauczyłem typowych programów do architektury.

Większość to były typowe pustaki co przeszły trudną rekrutacje na studia, to jeden z nielicznych kierunków z egzaminami wstępnymi. Gdzie trzeba było umieć rysować. Po tym absolutnie mnie nie dziwi:

* ch⁎⁎⁎we projekty mieszkań, domów

* absurdy drogowe

* błędy w konstrukcjach

Co do wyglądu, to ja widzę przeglądając ogłoszenia, że wygląd jak tirówka ma większość pośredniczek nieruchomości a faceci wyglądają jakby haracz zbierali a nie handlowali nieruchomościami.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Fanatyk

w Hydepark

52piorunów

Do wszystkich tych, którzy dziś czują się lepiej niż jutro i tak codziennie: pamiętam czas związku i czas samotności, pamiętam czas zakochania i czas złamanego serca. I koniec końców, polecam się nie rodzić. A jak już za późno, to polecam święty spokój.

Autorytet2piorunów

@RogerThat o Pałac Branickich w Białymstoku. Ile randek tam było... kumpel nawet seks tam uprawiał ze swoją dziewczyną ówczesną.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Twórca

w Hydepark

39piorunów

Wiadomość od żony:
- samochód spłonął. Jak tam w pracy?

- Jak to spłonął?

- na trasie Łazienkowskiej się komuś zapalił, także wracaj z pracy na około.

xD

Gruba ryba3piorunów

@janekwoz pewnego razu, zona napisala ki wiadomosc:

- jaki to byl film co go zwolnili z pracy?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

15piorunów

[
](https://www.hejto.pl/tag/aarahonspamuje)"Co szuwary mają wspólnego z moimi preferencjami"

Jestem bezdzietnym wdowcem i to dwudziesty trzeci z moich wpisów, jak widzę randkowanie po powrocie do normalnego życia singla, piszę to jako pamiętnik, trochę mi to pomaga.


„To wina gwiazd, czy ciepłego słońca?"

To nie jest wina tylko ciąg przyczynowo skutkowy, ale od początku. Od pewnego czasu przeglądam tylko Tindera i zacząłem zauważać, że prawie połowa lasek, które przejrzałem w ciągu ostatniego miesiąca, nie ma ustawionego znaku zodiaku, co nie dziwi bo napisanie prostego opisu przerasta sporo kobiet ale 1/3, która mi się podoba ze zdjęć czy opisu, ma ustawionego wodnika, jest też sporo rybek w tym gronie. Zacząłem się zastanawiać czemu tak jest, że podobają mi się osoby z tym samym znakiem zodiaku, co ciekawe, one podobały mi się znacznie bardziej, niż inne.

Chyba potrzebowałem sobie to wytłumaczyć, niekoniecznie w trafiony sposób, i wyszło mi, że w sumie bardziej od gwiazd, na to jak wyglądam i jak się zachowuję, wpływ na to mieli moi rodzice, którzy kiedyś poczuli wiosenne ciepełko i beztrosko oddali się sobie, nie patrząc na to, że przyjdę na świat jak będzie zimno. Odkąd pamiętam lubię jak jest ciepło, myślę o innych i lubię być przygotowany do wszystkiego, to samo potrafię wyczuć w innych. I właśnie to poczułem, gdy dziś zobaczyłem profil takiej dziewczyny, właśnie wodnika, i jak nigdy nie zwariowałem na punkcie żadnej laski, tak oglądając jej profil, wiedziałem, że właśnie z taką dziewczyną chciałbym spędzić resztę życia. Nigdy tak mocno nie zareagowałem na żadną dziewczynę w tych apkach. Totalnie w moim typie, w krótkim opisie zawarła tyle podobieństw do mnie i kilka różnic z którymi można pracować... Miałem ogromną nadzieję, że to ona mnie polubiła wcześniej, bo miałem polubienie od kogoś w jej wieku, z podobną kolorystyką zdjęcia głównego... ale to niestety nie była ona, bo wtedy było by za pięknie. Może kiedyś polubi mnie, a może od razu Tinder wyświetlił jej mój profil (czasem tak robi) i już dała w lewo, nie ważne, bo co ma być to będzie, a ja jedynie mogę to przyjąć, bo zamartwianie się na zapas i pisanie czarnych scenariuszy nie poprawi mojej sytuacji. To tyle.

Wrócę niedługo z kolejnymi wpisami, mam już kolejne tematy w planach, a teraz trzymajcie się, życie to nie jest bajka.

----------------------------------------------------------

W planach:

„Wychodzenie ze strefy komfortu”

Gruba ryba1piorunów

@aarahon


Heh, ja mam znak zodiaku RAK, nawet nie wyobrażasz sobie ile straciłem randek przez to. Niektóre dziewczyny wprost mówią, że są X i nie mogą spotykać się z rakami bo no na grenlandii wtedy wybuchają wulkany albo inne równie niedorzeczne wytłumaczenie.

Przegryw bo rodzice zajęli się produkcją mojej osoby późną jesienią xD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Związki dają poczucie bezpieczeństwa psychologicznego, pozwalają minimalizować stres i w zdrowy, konstruktywny sposób odreagować stresy z pracy. Prawda? Prawda?

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

6piorunów

Ostatnio aktywniej wróciłem na rynek matrymonialny jak pozbierałem się po toksycznym situantionshipie, który mnie przeorał dobry rok. Od 2,5 roku jestem singlem, a więc moje wnioski


Widzę, że kobiety dają same sygnały zainteresowania i często sam wówczas podbijam. Podziałałem nawet na tinderze, moje ostatnie doświadczenia

1.Laska, z którą się super gadało, po wymienieniu się instagramem okazało się, że przy +/- 100 zdjęciach większość jest półnaga lub z d⁎⁎ą na wierzchu. Kontakt się urwał z czapy, po prostu przestała wyświetlać wiadomośći, choć vibe aż do samego końca super.

2.Laska z zaburzeniami psychicznymi, w trakcie rozmowy wychodziły różne kwiatki, typu niekumanie sarkazmu, żartu, bardzo duża wrażliwość i czutka na odrzucenie, branie wszystkiego na serio, a nawet robienie dram, gdzie jeszcze się dobrze nie zapoznaliśmy.

3.Laska, która okazała się ok 15 kg większa niż na zdjęciach xD Jeden spacer, który odbębniłem dla zasady, potem koniec znajomości.

4.Laska, którą poznałem i fajnie się gadało i mieliśmy umówić się na kawę i jezioro, po tygodniu poinformowała mnie, że ma dziecko i szuka partnera, z którym stworzą rodzinę.

5.Laska poznana tego weekendu, zagadałem ją, bo miałem wrażenie, że łapiemy się wzrokiem, przed pubem jej koleżanka sama zasugerowała, że wpadłem jej w oko, pogadaliśmy, mega tajemnicza, nie chce poruszać wątków z życia. Popisaliśmy 1 dzień i podobnie - mocno zamknięta w sobie. Mówi, że ma ciężkie życie. Poszperałem na fb - samotna matka niepełnosprawnego dziecka, które musi być rehabilitowane non stop.

Mi to się nawet już nie chce XD Wiecie co? Prawda jest taka, że jak normalna dziewczyna jest wolna, to jest na "rynku" dosłownie chwilę i trzeba się idealnie wstrzelić, bo krótko będzie singielką. Reszta to po prostu jest sama, bo ma problemy.


Autorytet1piorunów

PRZEZ LIMIT ZNAKÓW ODPOWIADAM W 2 WIADOMOŚCIACH: 1/2

Ja też nie do końca pojmuję twój system wartości.

1.Laska (...) choć vibe aż do samego końca super.

Czyli pociągała cię wizualnie i miała tą pewność siebie, której szukasz? Ale ta pewność siebie objawiała się pokazywaniem tyłka na insta? To czego w końcu oczekujesz, aby była wysportowaną i piekną szarą myszką, która jest bardzo inteligentna i pewna siebie? Takie połączenie chyba nie jest możliwe, jeżeli ma nie mieć żadnych zobowiązań. Ja nie wiem jak jeszcze wiekowo to się rozkładało, ale każdy ma jakieś "błędy młodości" i niejednej błędem było świecenie dupskiem. To nie przesądza o niczym, chociaż też czułbym się z tym bardzo źle i musiał bym zweryfikować, czy dla swojego ewentualnego partnera jest w stanie zmienić swoje podejście do zaznaczania swojej obecności na portalach społecznościowych.

Urwała kontakt? Możliwe, że nie byłeś w jej typie i tyle... nic więcej, każdy ma swoje preferencje, a masz na przykład je bardzo rygorystyczne. Dla ciebie vibe super, dla niej nie.

2.Laska z zaburzeniami (...) zapoznaliśmy.

No tutaj rozumiem, ciężko byłoby coś tworzyć z kobietą, która już ma pretensje, chociaż nic was nie łączy xD. Ciężko trafiłeś!

3.Laska, która okazała się ok 15 kg większa (...) potem koniec znajomości.

Tutaj totalnie nie rozumiem. Aby utrzymywać jakąś sylwetkę i sportowy tryb życia to trzeba mieć motywację. Sam zaznaczyłeś, że znałeś jedną, która się "wyrobiła". Okresowa waga nie może jednoznacznie wskazywać czy to typ kanapowca, czy zrezygnowanie z samotnej drogi do bycia fit. Jeżeli to był jedyny problem, to masz coś nie tak z system wartości. Jeżeli był vibe i okazałoby się, że babka uwielbia ruch, świeże powietrze i aktywne spędzanie czasu to straciłeś jakąś tam okazję. Chciałbyś tworzyć jakiś zalążek rodziny z wspierającą kobietą, czy zależy Ci tylko na tym żeby na zdjęciu wyglądać OK?

4.Laska, którą poznałem (...) stworzą rodzinę.

Tutaj nie rozumiem gdzie problem. Jeżeli jesteś w wieku 30+, a kobiety powinny rodzić w wieku 22-28 lat, to znalezienie takiej w twoim wieku bez dzieci może być trudne. Poza tym, próbujesz wskoczyć w tzw. "ostatni wagon". Nie do końca wiem, czy rozumiesz swoją sytuację, gdzie próbujesz odnaleźć drugiego człowieka z którym będziesz mógł się związać i każda z tych osób ma za sobą jakiś bagaż doświadczeń. Dziecko to nie jest przedmiot, który można wy⁎⁎⁎ać do śmieci, a błędy popełnia w żyćku każdy. Tak już lekko prześmiewczo: Ty pewnie jesteś prawiczkiem z takimi wymaganiami :grinning: ? Wiem, że mocno spłycam temat, ale w poszukiwaniu partnerki nie chodzi o jej bagaż doświadczeń ani cyferki na insta, ewentualnie ilość zbędnych kg - Ty musisz szukać kogoś z osobowością, która do ciebie przypasuje - RESZTA TO SĄ PIERDOŁY, które aktualnie rozdmuchujesz do niewyobrażalnych rozmiarów.

5.Laska (...) rehabilitowane non stop.

Tutaj mocno współczuję tej babce. Bardzo ciężka sytuacja i rozumiem, że taka skala "bagażu" nie jest łatwa do przeskoczenia. Tylko zadaj sobie to jedno małe pytanie: "Czy jeżeli to jest ta idealna babka dla ciebie, to wszystko rzucisz w piach z powodu niepełnosprawnego dziecka?" Ja może jestem jakimś zjebem, ale jeżeli byłaby to moja "bratnia dusza", to reszta jest do zaakceptowania. Spróbować można zawsze, najwyżej przerośnie mnie temat to jej (po ludzku) o tym powiem. Jak nie dam rady po próbie, to nikt nie powinien mieć żalu.

Mi to się nawet już nie chce XD Wiecie co? Prawda jest taka, że jak normalna dziewczyna jest wolna, to jest na "rynku" dosłownie chwilę i trzeba się idealnie wstrzelić, bo krótko będzie singielką. Reszta to po prostu jest sama, bo ma problemy.

Wszyscy ludzie mają problemy. Jedna będzie miała jebniętych rodziców, inna będzie miała dzieciaka, inna okaże się że ma dziwne przyzwyczajenia, jeszcze inna będzie za stara albo za młoda. Jakby tego było mało to inna może być brzydka, albo mieć za sobą bardzo duże problemy z domu rodzinnego. W sumie może być bez rodziny, bo się wychowywała w domu dziecka, albo pod mostem. Każdy ma jakieś swoje problemy, a ty wydaje się szukasz kogoś "idealnego".

Fenomen0piorunów

@Fen

1.Pociągała mnie, bo miała te same zainteresowania co ja, wyszło w rozmowie + jej buzia, dupą świeciła dopiero jak przeszliśmy na insta, wcześniej takich fot nie widziałem. Ogólnie była inteligentna, zabawna i pisałą ciekawe rzeczy, do teog uroda mój typ też.

3.Po prostu nie podnieca mnie ktoś, kto jest otyły i ma nadwagę i aspekt seksualny by kulał + dziewczyna z charakteru mnie też nie zainteresowała, nic nie zaiskrzyło, nie było punktu na plus

4.Trudno, mam 30 lat, nie 40, nie będę brał dzieciatej za wszelką cenę już teraz. Celuję w młodsze, ta miała 31 lat, mój target to raczej dziewczyny 2-6 lat młodsze. Ale tak wyszło :smiley:

5.No nie, mam swoje problemy, nie mogę brać cudzego ciężaru na barki. To nie jest moje dziecko

Autorytet0piorunów

@Lopez_

nie mogę brać cudzego ciężaru na barki

To właśnie na tym polega, żeby brać ciężar na barki, ale z dodatkowymi punktami podparcia również dla Ciebie i twoich ciężarów.

To nie jest moje dziecko

Co to za różnica? Dziecko w tym wszystkim jest niewinne. Ot drugi człowiek, który jest przyczepiony na kilkanaście lat do kobiety. Jeżeli z kobietą dobrze się czujesz, to może i w obecności dziecka będziesz się dobrze czuć? Nikt nie mówi, że na start masz zakładać dziecku fundusz stypendialny, żyrować kredyt i zastępować ojca. Może przy okazji zyskasz też przyjaciela?

Nie idź w kierunku typowego i bezmózgiego Seby spod żabki.

Autorytet0piorunów

@Lopez_ Nie do końca rozumiem twoje podejście, no ale ok. Sam bym też nie podpisał papierów na "przyjęcie" prawne, ale nie rozumiem problemu w samym "istnieniem" dziecka.

Inna sytuacja, jeżeli nie znosisz dzieci i nie chcesz mieć własnych - wtedy rozumiem, bo mam tak z kotami.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Koneser

w Hydepark

10piorunów

I co z nami będzie? ( ) Licznik się kręci, jest się coraz to starszym. Zainteresowania mam, pasje, aktywności ale to wszystko jest nakierowane na: samodzielność lub hermetyczna grupe ludzi. Nie ma miejsc do poznawania towarzyszek życia. Włosów coraz mniej. Nie chce emanować kasą, bo liczy się dla mnie to za co mnie ktoś lubi a nie ceni.

Jak żyć? To dramat jest. Serio dramat.

A o apkach to już nie wspomnę, ja tam wgl lajków nie mam xD

Tytan0piorunów

Zawsze można wyłożyć lagę :upside_down_face:

A na koniec, jeśli nie będę miał potomka, to wybiorę sobie ulubione dziecko (albo wnuka) moich przyjaciół i dam mu fajny bonus na start w życie 🙂

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

22piorunów

[
](https://www.hejto.pl/tag/aarahonspamuje)"Wygląd czy charakter i dlaczego"

Jestem bezdzietnym wdowcem i to dwudziesty drugi z moich wpisów, jak widzę randkowanie po powrocie do normalnego życia singla, piszę to jako pamiętnik, trochę mi to pomaga.


„Niepopularna opinia"

Zacznę od tego, że nie chcecie ze mną rozmawiać. Czasem komentarz, dwa, czasem trzy czy cztery, a nawet i więcej pojawiało się pod moimi wpisami z tej serii, ale gdy was o coś pytałem, szczególnie o to czy wiecie kogo szukacie, to nie dostałem żadnego komentarza xD Pewnie jakbym zapytał o poradę sercową dla siebie, to wpis byłby najbardziej komentowanym wpisem w tym tygodniu (no może w następnym, bo w tym pewna kobieta już o to zapytała i jej nie przebiję xD), ale dziś nie pytam o poradę, bo w tym temacie wiem co mam robić.

Czy ważniejszy jest wygląd czy charakter i odpowiedź, jak się dobrze domyślacie, to... to zależy. Dla kobiet, i mam tu na myśli wszystkie kobiety szukające stałego związku, najważniejszy powinien być charakter, jak się ktoś zapyta o uzasadnienie, to oczywiście odpowiem logicznie, ale dla mnie, to przede wszystkim wygląd.

To jest moja opinia, potwierdzona moim doświadczeniem życiowym i obserwacjami, które czynię od kilku miesięcy. Nie mam absolutnie żadnego pociągu do kobiet, w ogóle mnie nie kręcą, laga nie dyga. Zanim zaczniecie wklejać pewnego mema z Azjatą (możecie teraz go wrzucić, lubię go xD), to doprecyzuję, kręcą mnie dziewczyny, nie że młode, tylko w moim wieku. Ciężko mi to wyjaśnić, po prostu widzę twarz i wiem, czy to kobieta czy dziewczyna. Inaczej dojrzewają, inaczej starzeją się, inaczej wygląda i zachowuje się trzydziestoletnia kobieta i trzydziestosześcioletnia dziewczyna, wolę tę drugą. I za tym wyglądem idzie też zupełnie inne podejście do życia w parze. Do brzegu, pogadałem z kilkoma kobietami i widzę, że faktycznie mam takie podejście jakie mam i nie ma sensu tego zmieniać, bo w końcu i tak okaże się, że kobieta chciałaby w pewnych sprawach męskiego podejścia, którego nie mam, a jej frustracja przełoży się na moją, a dwie sfrustrowane osoby nigdy się nie dogadają. Moje okazywanie miłości jest zupełnie inne niż u dorosłej kobiety. Lubię tak znienacka tyknąć po nosku i powiedzieć "jeden - zero". I lubię takie zawody od czasu do czasu. Lubię przynieść tę czekoladę w kartoniku, podzieloną na kostki, i powiedzieć, że kupiłem kostki do zmywarki a następnie schylić się, przed lecącą gąbką do mycia naczyń. Lubię razem robić pranie, uczyć się nowych rzeczy, robić sobie zdjęcia w tych ramkach dla dzieci co w zoo stoją, ale nie jest tak, że nie potrafię wspomóc, gdy trzeba ogarniać sprawy prawne, podatkowe, pogrzebowe, czy zwyczajnie pocieszyć po ciężkim dniu. Takie rzeczy też ogarniam, ale przestawiam się w inny tryb, jakbym nie był sobą, kosztuje mnie to dużo uwagi i silnej woli, ale potrafię., tylko potrzebuję psychicznie od tego odpocząć. I gdy wtedy spojrzy na mnie z góry kobieta, to... no nie odpocznę. Cały odpoczynek będę musiał zaczynać od nowa. Dlatego uważam, że każdy facet powinien wybrać taką kobietę, która gdy spojrzy na niego oceniającym wzrokiem, pomyśli sobie, że przynajmniej mu się podoba.

Wrócę niedługo z kolejnymi wpisami, mam już kolejne tematy w planach, a teraz trzymajcie się, życie to nie jest bajka.

----------------------------------------------------------

W planach:
"Co szuwary mają wspólnego z moimi preferencjami"

„Wychodzenie ze strefy komfortu”

Kosmonauta0piorunów

@aarahon wygląd czy charakter to bardzo spłycone pytanie, bo ogranicza się do tylko dwóch rzeczy, które decydują o tym czy związek jest/będzie udany. Nawet nie wiem ile by ich było, na szybko na pewno dopasowanie potrzeb seksualnych i kwestia dzieci. W każdym razie po przemyśleniach raczej bym zebrał z 10 cech minimum i z tego robił punktację, a nie tylko 0/1 za wygląd i charakter

Osobistość0piorunów

@dzek bo patrzysz na całość, a to w ogóle o nie chodzi. Nic nie zmusi mnie, żeby być z brązowooką kobietą, nawet jeśli pod resztą względów, byłaby 9/10, a to oznacza, że nie byłoby tej iskry, która zaczęłaby związek.

Fanatyk4piorunów

@aarahon odrzucił byś kobietę dopasowaną do ciebie w skali 9/10 ze względu na kolor oczu?
To ja nie czaje kogo szukasz. Ideału? Jak z kreatora budowania postaci?

Osobistość1piorunów

@POMIDORES tak, i nawet bym nie wiedział, że jest 9/10, bo nie miałbym ochoty jej poznawać w celach romantycznych. Brązowe oczy odrzucają mnie tak, jak tatuaże na dłoniach, nie dyskryminuję w żaden sposób takich osób, ale w moją przestrzeń osobistą ich nie wpuszczę.

Fanatyk1piorunów

@aarahon wydaje się to dość powierzchowne.
Wynika to z tego, że twoje małżeństwo było bardzo udane i nie zamierzasz schodzić poniżej tego poziomu lub nawet chcesz wiecej?
Czy jesteś wymagający lub rozkapryszony?
Czy bardziej uważasz, że masz na tyle dużo do zaoferowania, że szukasz kobiety idealnej?
A może coś innego?

Osobistość1piorunów

@POMIDORES to są bardzo dobre pytania! Dla mnie moje małżeństwo było udane i nie mam żadnych wyrzutów sumienia, że robiłem coś nie tak wobec mojej żony. Pomagałem jej w wizytach u lekarza, zarówno z powodu jej rozszczepu, jak i później raka, była w tym zaopiekowana, choć czasem popełniałem w tym błędy, więc się błąkaliśmy po szpitalu, bo choć prosiłem, nie zadzwoniła tam wcześniej i nie dopytała dokładnie o to, gdzie mamy się udać.

Wiem co chcę i nie godzę się w pewnych kwestiach na kompromisy, ale myślę, że wyłącznie naturalne materiały w pościeli, typu trochę lepsza bawełna, czy pastelowe kolory ścian w pokoju i jakościowe meble, choć wciąż z płyty wiórowej, to nie są kaprysy, skoro potrafię na nie zarobić. Samochód może trochę jest kaprysem, bo innego niż granatowy nie chcę, ale sam sobie go szukam i na nikogo winy nie zwalam, jak się zepsuje.

Sam mam mało do zaoferowania, ale nie szukam kobiety idealnej. Wystarczy mi, że będzie miała dziewczęcą urodę, inne niż brązowe oczy, trochę pomysłu na siebie i bez strachu będzie potrafiła budować relacje. Sam mam sporo wad nad którymi pracuję i w wkładam w nie więcej energii niż inni, więc nie wyobrażam sobie, żebym musiał pracować za dwoje w tych kwestiach. Przy czym nie boję się silniejszej ode mnie kobiety, ani nie mam oporów, przed próbowaniem czegoś innego i robieniu tego lepiej. Za to są pewne rzeczy, które lubię i nie chcę zmieniać tego z wygody. Lubiłem małe telefony, obecne są za duże i z niesmakiem ich używam. Nie mam tutaj dużego wyboru, bo nowego iPhone 13 mini nie mogę już kupić, za to buty pumy, które kupiłem sobie po 130 zł za parę, mogę oddać do szewca i uszyje mi takie, tylko trochę drożej. 520 zł za materiałowe, lekkie trampki to dużo, ale sensoryczne odczucia z ich noszenia są nie do podrobienia. I takie rzeczy robią mi różnicę w życiu.

Czasem słyszę, że jestem pełen sprzeczności, że to ja jestem hipokrytą. Na przykład przez to, że wszystkie, które mają psa przesuwam w lewo, a sam psa posiadam. No tak, mam psa w spadku po żonie, nie przeszkadza mi gdy jest na podwórku, ale na jego opiekę zarabiam, więcej takich nie chcę.

Osobistość2piorunów

Może masz tak mało odpowiedzi, bo dużo wody lejesz,ale mało treści przekazujesz. Wpis długo,a nie wynika z niego nic więcej niż "wygląd!"

Osobistość0piorunów

@Guma888 piszę o tym co widzę, a widzę dużo rzeczy które mają dla mnie znaczenie, a odpowiedzi na pytanie "dlaczego tak jest" sam poszukuję. Więc tak, masz rację.

Autorytet1piorunów

@aarahon Twoje wpisy bardziej odbieram jak ten pamiętnik, o którym wspominasz. Nie czuję w nich przestrzeni do komentowania. Może dlatego, że poruszasz kwestie na poziomach wysokiej ogólności. Ma to wartość dla Ciebie (odkrywasz siebie i swoje potrzeby), dla nas nie za bardzo.
Może właśnie kilka wspomnień na konkretnych przykładach (może kontrowersjach), tak jak o czekoladkach, gąbce, oczach piszesz, zachęci nas do rozmów.

Osobistość0piorunów

@fisti tyle że przykłady o czekoladkach gąbce i oczach, są jak legenda o niemym Michałku. Znasz legendę o niemym Michałku, który tak żuł gumę, że aż oślepł? To po prostu się zdarzyło i nie ma co do tego głębiej wracać.

https://www.youtube.com/watch?v=ca90ini4jM4

KAPITAN BOMBA: Legenda o niemym Michałku [SHORT]Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Pokaż więcej komentarzy (24)