DziwenGURU
123piorunówPowiem wam, że Windows 11 to jednak programistyczny majstersztyk. Serio. Tyle jest narzekania, tyle jadu, a niepotrzebnie. Żeby to zobrazować, przytoczę wam moją historię z chwili obecnej. Wcale nie jestem zły. Też serio.
*
No to mam ja sobie ikonkę Steama w trayu, ale coś nie chce działać, wywala crasha, to go wyłączam w Managerze Zadań, wchodzę w menu start i mam gupią myśl. Zawsze muszę go tam odpalać, przeniosę ikonkę na pulpit, jak w każdym normalnym systemie i będzie szybciej na przyszłość. Jak pomyślał, tak zrobił, ale stało się nieoczekiwane. Ikonka ma rozszerzenie .exe - myślę: Ciul, pewnie upośledzony system dodał przez przypadek taki artefakt w nazwie. Odpalam. Steam chce się aktualizować. Ciul, mam czas. Zaczynajo wyskakiwać foldery na pulpicie, myślę - pliki tymczasowe, tutaj?
Co się okazało. Przeniesienie ikony nie stworzyło skrótu do Streama, tylko przenisło cały j.... program otwierający .exe z folderu Steam znajdującego się w Program Files. To co miało być aktualizacją, tak naprawdę instalowało mi Steama na PULPICIE. Co oznacza, że teraz tego gówna musiałem szukać w systemie, przenieść ponownie we właściwe miejsce i działa bez aktualizacji. Gdybym wywalił do kosza, to musiałbym Steama pobierać od nowa.
Debil, który to tak zaprojektował, lub ten, co wpadł na pomysł, żeby LLM pisał kod systemu, niech się ... . I to równo. xD
No i tak. Przyznam, że powinienem mieć czerwone flagi wcześniej przez to .exe, ale przyznam, że nie spotkałem się jeszcze z taką akcją. Na linuxie normalnie sobie przeciągam i działa dobrze. To samo w Windows 10. xD
*
I tak, mam Linuxa na innym kompie. Zwyczajnie mam sporą bibliotekę w GOG'u, a tam gry średnio działają na :penguin: @pingWIN .
Plus programy do rysowania tak sobie działają na linuxie. No i nie chce mi się ponownie kupować licencji.
*

@Dziwen uważam, jakby apple zrobiło z elektrośmieci wersje pecetową ich najtańszego laptopa to w korpach by zamietli pecety i windows, to samo by się wydarzyło na rynku konsumenckim. Ich system jest bardziej idiotoodporny od linux i bardziej przystępny.
@Dziwen To wygląda na problem instalatora steama a nie windowsa. Nie zapytał po uruchomieniu i nie czekał na potwierdzenie w jakim folderze chcesz zainstalować?
Albo coś ściemniasz. Akurat przy przesuwaniu "ikonek" na pulpit windows11 pyta co chcesz zrobić lub domyślnie tworzy ikonę z linkiem. Musiałeś wykonać przeniesienie świadomie albo ściemniasz. Dlaczego tak myślę? Bo odwołujesz się "co by się stało gdybym wywalił do kosza?". Nic by się nie stało. Kosz w windowsie ma opcję "przywróć".





















