MaciekGruba ryba
103piorunówSezon na pobliskim kąpielisku oficjalnie rozpoczęty, nastolatek postanowił sprawdzić zasadność znaku "zakaz kąpieli" w miejscu w którym był ustawiony i test zakończył się wynikiem potwierdzającym zasadność zakazu. Chłopaka szkoda, utrata tylu możliwości w życiu i konieczność polegania na innych przy wykonywaniu najprostszych czynności do końca życia to ogromna cena jak za chwilę wyłączenia myślenia.
Co roku się mówi i przypomina i nadal co roku nadal znajdują się fani skakania na główkę. Według mnie te kampanie ostrzegawcze są źle projektowane, widok wózka słabo działa na wyobraźnię, ale myślę że gdyby taki nastolatek dowiedział się ze szczegółami z czym wiąże się tetraplegia, to chwilę by się zastanowił czy warto.
Uważajcie na siebie i bliskich.
Przypomniało mi się jak jeździłem w dzieciństwie nad zalew w Chlewiskach. Tam było takie miejsce gdzieś "można" było skakać na główkę. Potem widziałem jak z tego miejsca wyciągali z dna jakieś krzesła po imprezie, która się tam wcześniej odbywała. Jeśli nie widzisz dna - nie skaczesz, choćbyś widział, że jest głęboko. Ergo jak już skakać, to tylko na basenie.
Komentarz usunięty przez moderatora
























