Lopez_Fenomen
1piorunówNajwiększa beka, że ludzie wytykają sympatykom PiS
-łykanie fejków
-zamkniętą głowę
-brak wiedzy
-fanatyzm partyjny
Tymczasem wyborcy PO w ich wieku reprezentują dokładnie to samo xD Taka sama oporna na wiedze banda tępaków łykająca fejury i gotowa oddać życie za swoich bożków. Nie mówię tu o np 35-45 latach jak coś. Zrozumcie, że tu chodzi o ludzi, a nie partie. Pokolenia ludzi 55+ to są głęboko zakompleksione głowy z cechami homo sovieticus.
Główne cechy _homo sovieticus_
Bierność i brak inicjatywy* – jednostka nie podejmuje samodzielnych działań, czeka, aż państwo lub ktoś inny rozwiąże jej problemy. [1, 2]
Uległość wobec władzy* – postawa służalcza połączona z głębokim przystosowaniem do wymogów aparatu państwowego. [1, 2]
Zależność od systemu* – traktowanie państwa jako opiekuna i dawcy dóbr, przy jednoczesnym unikaniu osobistej odpowiedzialności. [1, 2]
Dwójmyślenie i brak samodzielnego myślenia* – przystosowanie moralne pozwalające na sprzeczności w poglądach, uwarunkowane ideologią (np. według Leszka Kołakowskiego ukształtowany przez Krótki kurs historii WKP(b))
Różnica między dwoma partiami jest taka, że jedni są zakompleksieni i mają poczucie wstydu względem zachodu i bardzo chcieliby im dorównać, więc kierują się fałszywym elitaryzmem i wyższością w stosunku do "zaściankowych". Drudzy są też zakompleksieni i czują się gorsi, ale ich mechanizm obronny to jak zaatakowany lud tubylczy przez kolonizatora.
To są wszystko cechy wyniesione z PRLu, ponieważ prawie 45 lat komuny to był reset myślenia Polaków, doszczętnie sprało im to mózgi, a propagandę wpajało się do głowy od dziecka. To nic, że ktoś nie popierał partii czy ustroju, skoro proces jego socjalizacji od najmłodszych lat był zgodny z linią systemu.
Z mojej perspektywy, gościa urodzonego w 1996 roku, jak patrzę na obie grupy nie widzę większych różnic. Różnica jest tylko w jednostkach kultu i innych przekonaniach. Zachowania i mechanizmy są te same.
Dziwnym trafem młode pokolenia mają wbite w fanatyzm partyjny. Oni wiedzą, że partia ich nie uratuje. Nie są przywiązani do żadnych politycznych "autorytetów", bo wiedzą, że muszą liczyć na siebie. Dodatkowo łaska młodych wyborców na pstrym koniu jeździ, czego dowodem był zjazd Konfederacji w 2023 oraz zjazd Trzeciej Drogi w 2024 (PE) i 2025 (wybory prezydenckie). Wśród starych to jest niemożliwe, bo tam jest po prostu emocjonalne przywiązanie do partii.
Wniosek jest taki, że póki najważniejszą i najbardziej liczną grupą wyborców są ludzie urodzeni w latach 50-60 i wczesnych 70, w tym kraju się absolutnie nie ma prawa nic zmienić.

@Lopez_ o, pan symetrysta :grinning:
















