Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#scifi

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Ostatnio rozważając na temat przyszłości Polski i świata, wymyśliłem taką teorię dalszego rozwoju społeczeństw w Polsce czy w Europie Zachodniej.

Biorąc pod uwagę rozwój AI, automatyzację oraz spadek dzietności, można założyć że będziemy mieli coraz więcej osób które zawodowo są dla systemu po prostu nieprzydatne. Jeśli AI zabierze pracę większości stanowisk white collar (jeśli przewidywanie się spełni) to zanim gospodarka się zmieni i wytworzą się nowe miejsca pracy (jeśli się pojawią w ogóle) to minie sporo czasu. Starzejący się ludzie słabo nadają się do przekwalifikowania na jakiekolwiek specjalistyczne nowe miejsce pracy. A proste prace taniej będzie robić automatyką: już widzimy powoli kres zawodu kasjerki, zaraz polecą kierowcy itp.

Wraz ze starzeniem się społeczeństwa będzie również coraz ciężej utrzymać cały system działający: służbę zdrowia, drogi, policję, sieci kanalizacyjne, elektryczne itp. Już widzimy naturalny trend migracji do miast i wyludniania się wsi, szczególnie ze ściany wschodniej. W końcu utrzymywanie całego systemu dla wsi gdzie 80-90% domów to pustostany, stanie się nieopłacalne i pojawią się awarie których już nikt nie będzie naprawiał. Dobije to do końca te regiony.

Będziemy mieli więc napływ ludzi do miast w poszukiwaniu pracy i opieki systemu który na wsiach już nie działa, a z drugiej strony w miastach też problemy z pracą.

Pojawią się dwie grupy ludzi: ta która dla systemu jest pożyteczna i korzysta z jego dobrodziejstw. Oraz druga która tylko korzysta ale nie ma swojego żadnego wkładu. Dopóki ta druga grupa jest niewielka to system działa i ją utrzymuje, ale ile tak można? Jaka jest granica wydajności systemu, ale też cierpliwości pierwszej grupy?

Pojawi się wybór więc co mają zrobić starzy i bezrobotni gdy system nie będzie mógł lub chciał ich utrzymywać?

* może pojawić się element walki z systemem, czyli przestępczość ale to oczywiście nie będzie pasowało pierwszej grupie

* mogą umrzeć z głodu ale to znowu nie będzie się podobało tym co system utrzymują, że się potykają o jakieś zwłoki na ulicy

Trzecia opcja:

* jest wiele domów poza miastami, jest wiele ziemi której nikt nie uprawia (wysokowydajne rolnictwo i spadająca populacja nie potrzebuje tyle ziemi co teraz). Wynocha z miasta, weźcie sobie jakiś dom, uprawiajcie sobie ziemię i żyjcie sobie jak chcecie tylko nie wracajcie.

Pojawiłoby się alternatywne społeczeństwo, żyjące w dziwnym miksie początku XX wieku z pewnymi nowoczesnymi wynalazkami jak np. panele fotowoltaiczne. Taka grupa nie miałaby dostępu do sieci energetycznej, nowoczesnej medycyny i w handlu uczestniczyłaby w ograniczonym zakresie ale za to można spodziewać się że miałaby wysoką dzietność (powrót do tradycyjnego modelu rodziny).

Nadzór systemu nad nimi byłby marginalny, brak dochodów do opodatkowania, ale i bliskie zeru koszty utrzymania takich grup przez system: policję, opiekę medyczną, czy organizowanie władzy musieliby realizować we własnym zakresie. Dopóki nie chcieliby ogłosić niepodległości to system by sie nimi nie interesował.

Jak myślicie czy taki scenariusz mógłby się zrealizować?

Fanatyk4piorunów

@NatenczasWojski nie. Przede wszystkim sztuczna inteligencja nie zabierze ludziom pracy.

Gruba ryba1piorunów

@MostlyRenegade dlaczego tak sądzisz? Uważam że jak najbardziej wiele grup zawodowych jest bardzo zagrożonych.

Widzę to w swojej pracy, nie potrzebuję już zatrudniać grafików czy lektorów do reklamy, bo wszystko to zrobi mi praktycznie za darmo AI. Zdaję sobie sprawę że AI może być banką która pęknie, ale nie wrócimy juz do tego co było wcześniej.

Gruba ryba1piorunów

@NatenczasWojski AI to obecnie rosnąca bańka, w zdecydowanej większości to marketing bez pokrycia. Jebnie tak jak "dot.comy". Część zadań po prostu zautomatyzuje, a ludzie będą mogli zająć się czymś innym. Nikomu, a już na pewno nie najbogatszym, nie zależy na zubożeniu i bezrobociu wśród mas, no to na nich robią kokosy.

Gruba ryba0piorunów

@dzangyl najbogatsi a szczególnie korpo, już pokazali jak to potrafią planować na więcej niż kilka lat do przodu, przenosząc produkcje do Chin i deindustralizując zachód, a teraz widzimy gwałtowne ubożenie np. w USA. W pogoni za wykazywaniem zysków w bilansie, poprzez redukowanie kosztów, jak najbardziej będą zwalniać ludzi jeśli tylko AI będzie w zadowalający (nie musi być nawet tak samo dobry) sposób robiło to co ludzie. Byle taniej. A co dopiero jeśli będzie robić to lepiej.

Także tutaj nie jestem tak optymistyczny, że "oni" wiedzą co robią. Nie wiedzą, co wielokrotnie pokazali.

dot.comy jebnely ale nie zmienilo to nic w tym że swiat przeniosł się do internetu...

Fanatyk3piorunów

@NatenczasWojski ja tak nie uważam. Mogą się zmienić wymagania w pracy i umiejętność korzystania z czatbotów będzie tym, czym kiedyś była "znajomość MS Office". Może być trudniej osobom, które dopiero wchodzą na rynek pracy i dopiero zdobywają doświadczenie, aczkolwiek u nas w firmie jest młody student-programista i to właśnie on zajmuje się uczeniem sztucznej inteligencji różnych ważnych rzeczy.

Przy czym mówimy tutaj tylko o pracownikach umysłowych, ale fizyczni też nieprędko zostaną zastąpieni.

Gruba ryba0piorunów

@MostlyRenegade fizyczni teoretycznie ostaną się dłużej, ale tylko ci co wykonują prace w malym stopniu powtarzalne. Operator kosiarki szybko zostanie zastąpiony, elektryk który szuka usterki już nie.

Zgadzam się że jakaś część ludzi zawsze na stanowiskach zostanie, ale jeśli operator czatbota robi z nim pracę która normalnie potrzebuje 5 ludzi, to prawie na pewno 2-3 osoby zostaną zwolnione. Nie będzie zapotrzebowania nagle na 5 razy więcej takiej usługi.

I jeśli to dotknie szybko wiele branż, to nie ma żadnych szans na to żeby zajęli się "czyś innym", bo miejsca pracy nie powstają dlatego że ktoś nie ma pracy, tylko że ktoś inny potrzebuje usługi czy produktu.

Fanatyk0piorunów
jeśli operator czatbota robi z nim pracę która normalnie potrzebuje 5 ludzi

@NatenczasWojski może jeszcze za mało w życiu widziałem, ale moje osobiste doświadczenia na to nie wskazują. Jeśli już, to czatbot ułatwia pracę pojedynczej osobie, bo też nie jest tak, że jak masz tych 5 ludzi, to mają oni identyczne kompetencje, zajmują się dokładnie tym samym i są zupełnie wymienni.

Na podobnej zasadzie można było argumentować, że cyfryzacja odbierze ludziom pracę, bo różne systemy komputerowe będą same gadać ze sobą i nie będzie trzeba wklepywać danych ręcznie i przenosić papierów z jednego biurka na drugie.

Gruba ryba0piorunów

@NatenczasWojski sytuacja nie jest czarno-biała. Jasne jest że są podejmowane złe decyzje i nie wszystko przynosi takie skutki jakie by się chciało, ale historia wielkich firm czy korporacji jest również pełna świetnych decyzji. Bez nich by się przecież nie dorobili. Historia ta pokazuje również, że biznesowe molochy potrafią bardzo szybko się przestawić i zreformować jeśli jest taka potrzeba. Oczywiście nie wszystkie i nie zawsze jest to udane. Na tym polega rywalizacja w kapitalizmie. Za to zawsze znajdzie się ktoś kto zajmie miejsce tego upadłego.

No przeniósł się do tego internetu, ale tamta historia pokazała nam, czym może być bańka technologiczna, a mimo to wielu ludzi idzie w te same ślady i skończy pewnie tak samo. Ponadto to przeniesienie do internetu stworzyło wiele nowych zajęć, biznesów, branż i dało masę pracy. Tak samo będzie z narzędziem jakim jest AI. Świat się zmienia, a nie kończy wraz z postępem technologicznym. Jedne technologie zastępują inne, a co za tym idzie jedne zajęcia i branże się kończą a na ich miejsce powstają nowe. I tak samo będzie z AI i z innymi technologiami o których nam się nawet nie śniło.

Osobistość1piorunów

@NatenczasWojski Z problemami się zgadzam, ale na taki rozwój sytuacji nie ma szans - władza nie dopuści, żeby sobie ktoś tam gdzieś żył sobie, nic nie płacił, nie podlegał, robił swoje. Pół świata podpalą i sami w tym ogniu spłoną, ale podatnika z rąk dobrowolnie nie wypuszczą.
Może dojść do zubożenie społeczeństwa - mniej samochodów, mniejsze metraże, bardziej utylitarne podejście do codziennej konsumpcji, kasza zamiast tostów z awokado. Ale Amisze XXII wieku to IMO za daleko idąca wizja.


A przynajmniej tak to widzę jako przypadkowy ludź.

Gruba ryba1piorunów

@KsRobag dopóki ktoś płaci podatki to na pewno system go nie puści, wiadomo.

Ale co jeśli pewna część ludzi będzie po prostu niepotrzebna, nie da się ściągać podatków z osoby żyjącej na zasiłku :smiley: Chyba że powstanie zawód "mięsnego robota", wyślemy człowieka tam gdzie szkoda robota, bo robot się jeszcze zepsuje a ludzi mamy dużo.

Gruba ryba1piorunów

@KsRobag zgadzam się z ograniczaniem konsumpcji i kosztów utrzymania. To może być efekt konkurencji z automatyką. Wiadomo że zawsze jest punkt od którego taniej jest wziąć robota niż człowieka. Ten punkt wynika z oczywistych dwóch wartości: kosztów utrzymania człowieka i wyprodukowania robota. Jeśli mamy spadający koszt zakupu robota a jednocześnie rosnący koszt utrzymania człowieka to naturalnie ten proces zaczyna występować (widzimy to np. w kasach automatycznych).

Więc sposobem na walkę będzie redukcja kosztów utrzymania człowieka, ale to z drugiej strony może zachwiać światową gospodarką opartą na ciągłym wzroście konsumpcji. Tylko kto będzie konsumował jeśli większość nie będzie miała pracy?

Osobistość1piorunów

@NatenczasWojski Do pierwszego - już mamy takich ludzi, są to bezdomni. Z jakiegoś powodu (zazwyczaj nałogi) nie są w stanie utrzymać się z pracy, więc żyją z zasiłków i datków, minimalizują wydatki plus ewentualnie łamią prawo. Nikt się nad nimi przesadnie nie lituje i myślę, że ich grono zasilą po prostu ludzie o których piszesz. A jak się zaczną gromadzić czy organizować w sposób widoczny i aparat państwa się poczuje zagrożony to ich siły porządkowe spacyfikują i rozgonią.


Osobiście patrzę w przeszłość i rysuję analogie do niej - maszyna parowa, elektryfikacja, komputeryzacja - produkujemy więcej niż kiedykolwiek, ludzi jest najwięcej w historii i ten trend się (wg. mnie) nie zmieni. Nie potrzeba już dorożkarzy czy stajennych, żniwa obsługuje jeden człowiek (no, kilku) plus maszyny zamiast dziesiątek chłopa z kosami, nikt nie zapala latarni ani nie obsługuje centrali telefonicznej. Postęp zabija miejsca pracy, ale tworzy nowe, konie zostały zastąpione przez samochody, które trzeba wytwarzać, obsługiwać, naprawiać. Mamy programistów, automatyków procesowych i analityków danych. A za kilka dekad będziemy mieli zaklinaczy SI, poganiaczy robotów, splątywaczy kwantowych ścieżek czy innych magików międzygwiezdnych. Jak zwykle ktoś za to zapłaci, kogoś pociąg postępu rozjedzie, ale ci jadący tym pociągiem tylko westchną i po kilku minutach zapomną, c'est la vie.

A, i kwestia "Ile czasu można utrzymywać rosnącą grupę niepracujących?". Oj długo. Ich wartością może być nie ich praca, ale ich głos w wyborach. Ktoś ich utrzymuje, rzuca ochłapy i w zamian żąda głosu i pyk, technokratyczna oligarchia. A jakby co to mamy demokrację, ludzie wybrali.

A lud jak będzie głodować to mogę się założyć o każde pieniądze, że zamiast robić samowystarczalne enklawy na wsi i pracować na swój żywot to złapią za widły i pochodnie po czym ruszą na wroga. Prawdziwego lub nie - bez znaczenia. Niegdyś ruszali na żydów i bogaczy. Obie opcje nadal są na stole. Dawno już nie było rewolucji i wiosen ludów i komuś się może zachcieć to powtórzyć.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w Książki

24piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG dodrukowało wyczekiwany tom Artefaktów. "Hyperion" Dana Simmonsa wrócił do sprzedaży 22 sierpnia 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 518 stron, w cenie detalicznej 65 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

W obliczu zbliżającej się nieuchronnie międzygalaktycznej wojny na planetę Hyperion przybywa siedmioro pielgrzymów: Kapłan, Żołnierz, Uczony, Poeta, Kapitan, Detektyw i Konsul. Mają za zadanie dotrzeć do mitycznych grobowców, by znaleźć w nich budzącą grozę istotę. Zna ona być może metodę, która pozwoli zapobiec zagładzie całej ludzkości. Każdy z pielgrzymów może przedstawić jej swoją prośbę, lecz wysłuchany zostanie tylko jeden. Pozostali będą musieli zginąć.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Gruba ryba

w Filmy

4piorunów

Thunderbolts* (2025)

"Thunderbolts" przedstawia nietypową drużynę antybohaterów - Yelenę Belovą, Bucky’ego Barnesa, Czerwonego Strażnika, Ghosta, Taskmastera i Johna Walkera. Niepokorni bohaterowie wpadną w niebezpieczną pułapkę zastawioną przez Valentinę Allegra de Fontaine. Czy zmuszeni do podjęcia ryzykownej misji zdołają stawić czoła mrocznym tajemnicom swojej przeszłości? Czy uda im się połączyć siły, zanim będzie za późno?

https://www.youtube.com/watch?v=76czfbCQ30w

Fanatyk0piorunów

Po polszemu uma co?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Filmy

19piorunów

629 + 1 = 630

Tytuł: Thunderbolts*
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Akcja / Sci-Fi
Reżyseria: Jake Schreier
Czas trwania: 2h 6m
Ocena: 4/10

Grupa wyrzutków z supermocami zostaje zrekrutowana do wykonania misji, która okazuje się pułapką na nich samych. W jej trakcie przypadkowo spotykają kogoś, kto

Co do zasady filmy z uniwersum DC i Marvela omijam szerokim łukiem. Na ten skusiłem się zachęcony pozytywnymi recenzjami na Filmmeterze. I niestety "Thunderbolts" w ogóle mną nie ruszyły. Ot zwykłe kino z gatunku "zabili go i uciekł". Raczej dla miłośników.

GURU3piorunów

Mylą dobre opinie w necie - film jest średni do bólu. Typowy Marvel.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

8piorunów

Z braku laku obejrzałem 5 odcinek tego czegoś. Ja jebe jakbym jakąś parodię czy kabaret oglądał. Rozumiem, że to taki popkornowy młodzieżowy alien, ale to jest takie głupie jak ta ośmiornica pukająca w szybkę że murzynce kleszcze ze słoika uciekają czy parodia pościgu przez obcego. Odbiera to całkiem przyjemność z oglądania i brania na poważnie akcji jaka się dzieje w tym serialu.

Zawodowiec1piorunów

Ten odcinek był pełen niedorzeczności, po prostu szkoda słów :/

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo IX ruszyło z przedsprzedażą wrześniowych premier. Ceny promocyjne obowiązują tylko do 11 września, po tej dacie zostaną podniesione. Wysyłka ruszy pod koniec września. Ukażą się:

Trzy następne tomy dzieł zebranych Stefana Grabińskiego: "Ciemne siły. Zaduszki""Manowiec""Pisma zebrane". Wydania tylko w twardych oprawach.

Tomy czternasty, piętnasty i szesnasty (ostatni) dzieł zebranych Stefana Grabińskiego pod redakcją Krzysztofa Grudnika: Ciemne siły / Zaduszki, Manowiec, Publicystyka.

"Granty i smoki" Łukasza Kucharczyka w dwóch wersjach - wydanie w miękkiej i twardej oprawie. 340 stron, ceny 35 zł za miękką i 48 zł za twardą.

Granty i smoki to debiutancki zbiór opowiadań Łukasza Kucharczyka, który uzupełniliśmy o trzy dodatkowe teksty a także wstęp Marty Kładź-Kocot. W ten oto sposób, łącznie z powieścią Wszystkie drogi prowadzą, staniecie się posiadaczami całej historii Cilgerana.

Tytuł książki nawiązuje do kultowej gry fabularnej Dungeons & Dragons (Lochy i smoki). Głównym bohaterem opowiadań jest wspomniany Cilgeran – doktorant metodologii nauk barbarzyńskich na Uniwersytecie Wielkobohaterowskim imienia Kelta Niezwyciężonego, przygotowujący rozprawę na Wydziale Nauk Barbarzyńskich w Katedrze Literatury Hybryjskiej. Podczas swoich przygód młody teoretyk bohaterstwa będzie musiał się zmierzyć z takimi wyzwaniami, jak walka o… zaświadczenie do stypendium doktoranckiego, organizacja konferencji naukowej czy nocleg w akademiku.

Zbiór przygód Cilgerana to zabawna satyra na środowisko akademickie, będąca trawestacją znanych legend, podań i baśni. Powinien się on spodobać zwłaszcza fanom twórczości Terry’ego Pratchetta, Douglasa Adamsa i Anny Szumacher.

"Dom wszystkich snów" Wojciecha Gunii. Wydanie w miękkiej i twardej oprawie liczy 500 stron, w cenach detalicznych 40 i 50 zł.

Rodzimy się w nim i w nim zamykamy oczy. W jego długich, wąskich korytarzach i pustych pokojach rozgrywa się to, czego doświadczamy między jedną a drugą nicością. W nim prowadzimy walkę i w nim zostajemy pokonani. Stawiamy pytania lub poszukujemy odpowiedzi. Kto go wzniósł? Kto nas do niego sprowadził?

Jest ogromy, być może większy niż świat, a my, z góry skazani na błądzenie, nigdy nie poznamy jego planów.

Trzynaście historii, jedna opowieść.

Książka – labirynt, książka – zagadka.

"Bajki pilotów" Andrzeja Miszczaka. 348 stron, cena detaliczna 37 zł za miękką i 49 zł za twardą oprawę.

Poznaj historię Loisa Yepesa, kadeta szkoły pilotów statków kosmicznych, którego młodzieńcza brawura i ambicje stopniowo ewoluowały, owocując dojrzałą, odpowiedzialną służbą w randze dowódcy i nawigatora frachtowców przemierzających Układ Słoneczny.

Oto podróż do świata retro fantastyki, nawiązująca stylistycznie do pisarstwa Stanisława Lema (ale też innych autorów polskiej SF lat 60. i 70.). Skupiając się na podboju kosmosu i rozwoju nowoczesnych technologii, autor jednocześnie zadaje jak najbardziej aktualne pytania o dążenia ludzkości, o przyszłość i odpowiedzialność, o dojrzałość w kwestii radzenia sobie z nieoczekiwanymi problemami i o sposoby postępowania wobec Nieznanego.

Jedenasty tom Niesamowitnków - "Dzieje Utana" Jerzego Hulewicza. Twarda oprawa, 180 stron, cena 35 zł.

Zbiór Dzieje Utana składa się z zaledwie trzech opowiadań: tytułowego, Dziury w próżni i baśni Lalita-Liana. Pierwsze z nich to niezwykle interesująca wariacja na temat etycznych granic eksperymentów biologicznych, w której Frankenstein i Moreau podają sobie dłonie. Dziura w próżni jest z kolei tragikomedią pomyłek, w której to, co wzniosłe, zderza się z tym, co niskie, a nadzieja staje do wyścigu z rozpaczą. Tu też Hulewicz poczynił kilka interesujących wycieczek w stronę teorii sztuk plastycznych, zastanawiając się nad możliwościami uchwycenia nieuchwytnego. Wreszcie Lalita-Liana, przez samego autora określona jako baśń, w istocie najbardziej chyba przypomina charakterem klasyczne opowiadania grozy w stylu na przykład M.R. Jamesa.

ze Wstępu Krzysztofa Grudnika

Dwunasty tom Niesamowitnków - "Czarci młyn" Wacława Filochowskiego. Twarda oprawa, 180 stron, cena 35 zł.

Czarci młyn. Legenda nowej Warszawy, wydany w 1922 roku nakładem Polskiego Posterunku Wydawniczego „Placówka”, jest drugim i ostatnim zbiorem opowiadań napisanych przez Wacława Filochowskiego. Choć zawiera sporo elementów nierealistycznych – jak zmartwychwstałe wisielce, duchy urzędujące w gospodzie, diabliki czy dawni bogowie w nowych, okrutnych odsłonach – to zestawia je często z elementami komicznymi. Uzyskany efekt bywa groteskowy, nie łagodzi więc, tylko podsyca dziwności wykorzystanych motywów.

ze Wstępu Krzysztofa Grudnika

"Gryzę grozę. Notatki o kulturze literackiej polskiego horroru" Krzysztofa Grudnika. Wydanie w dwóch wersjach - miękkiej i twardej, obejmuje 230 stron. Ceny detaliczne to 35 zł za miękką i 46 zł za twardą.

„Gryzę grozę” to 13 tekstów dotyczących przede wszystkim różnych elementów kultury literackiej w ramach polskiej fantastyki grozy (choć dużą część z nich można bez problemu odnieść do polskiej fantastyki w ogóle) – od przemian krytyki literackiej po nagrody środowiskowe, od roli fana po kulturowe przeobrażenia, które kształtują dzisiejszy obraz literackiego horroru. W książce znajdziecie opis światka polskiej grozy „od kuchni”, razem z różnymi paradoksami i problemami wydawnictw i autorów. Można wyciągnąć z niej nie tylko pewne diagnozy, pokazujące, jak wygląda dziś rynek literackiej grozy, ale też zalecenia – jak się na nim odnaleźć i jak sobie poradzić. Te ostatnie z pewnością zainteresują czytelników, którzy sami chcieliby spróbować swoich sił jako autorzy.

Dodruki w twardej oprawie:

Tadeusz Miciński - "Nietota"
Rudolf Stratz - "Zamek Vogelöd"

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Autorytet

w Książki

8piorunów

Wydawnictwo artrege zapowiedziało nowe wydanie jakiejś podobno legendarnej polskiej książki sajens fikszyn - "Robot" Adama Wiśniewskiego-Snerga.

Fanatyk2piorunów

@Hilalum Co mnie konkurencje robisz?

Autorytet0piorunów

@Whoresbane oj tam, raz się zdarzyło, przeżyjesz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Seriale

27piorunów

Kurde, dawno się tak nie wkręciłem w oglądanie serialu. Od ostatniej niedzieli obejrzałem już 30 odcinków "For all mankind". Zostało 10.

Kazda seria ma ich 10. Nie trwają po 35min ale solidną 1h każdy.

Polecam wszystkim, którzy lubią historie alternatywne, technikę, sci-fi.

Zaczyna się od tego, że to ZSRS ląduje pierwszy na Księżycu, a wyścig kosmiczny nie wygasa.

Fajne jest też to, że jeśli pojawia się coś "kontrowersyjnego" to autorzy odcinka, już na samym początku informują, żeby po jego obejrzeniu zapoznać się z faktami, które są znane nauce.

Do obejrzenia na AppleTV.

Jest też polski wątek. W serialu występuję Piotr Adamczyk i nie jest to rola epizodyczna.

Fenomen2piorunów

Pierwsze sezony spoko, ale dalej trochę słabiej. No i nieprzyzwoicie wkurwiająca postać Karyny

Gruba ryba1piorunów

@pszemek nie powiem są słabsze momenty. Karen to i tak w sumie Skylar wersja light.

Osobistość2piorunów

@jarezz serdecznie dziękuję, panie inżynierze. oczywiście zachowam pełne bhp w trakcie emisji. gaśnica zawsze przy fotelu. tylko piwa brak. :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@pacjent44 ehhh... Różnie mnie wyzywali ale "inżynier" to już chyba za mocny pocisk 😉

Osobistość0piorunów

@jarezz wszyscy jesteśmy inżynierami!

Gruba ryba1piorunów

@pacjent44 mi chodziło o zawód jakby co 😉 mimo wszystko, różne mam kwity potwierdzające kwalifikacje zawodowe ale żaden inżyniera nie daje.

Nie rozumiem ocb z tym, że wszyscy jesteśmy inzynierami.

Osobistość1piorunów

@jarezz projektujemy swoje życie.

Gruba ryba1piorunów

@pacjent44 takiej głębokiej odpowiedzi się nie spodziewałem

Osobistość1piorunów

@jarezz nie przejmuj się. jestem stuknięty

Gruba ryba1piorunów

@pacjent44 nie przejmuje się. W pracy nie mam do czynienia z normalnymi ludźmi, tutaj raczej też takich nie ma. W związku z tym, zakładam, że też nie jestem normalny.

Z resztą, w Sevres raczej wzorca "normalności" nie znajdziesz więc wnioskuję, że "normalni" to po prostu grupa ludzi, którzy są pierdolnięci w taki sam sposób i jest ich najwięcej 😉

Osobistość1piorunów

@jarezz takiej głębokiej odpowiedzi się spodziewałem

Gruba ryba1piorunów

@pacjent44 na prawdę pierdoleniety jesteś skoro randomów w necie przedrzeźniasz 😉

Osobistość1piorunów

@jarezz o przepraszam, to przypadkowo zbieżność myśli i do tego z drobnom rużnicom

Gruba ryba1piorunów

@pacjent44 powiedzmy, że rozumiem to w swoim spierdoleniu. Miłego wieczoru kolego.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Fanatyk

w Książki

31piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo IX wyda zbiór opowiadań w serii Światy Wizjonerów. "Bajki pilotów" Andrzeja Miszczaka zaplanowano na wrzesień 2025 roku.

Jak wskazuje sam tytuł, a także idealnie oddająca treść okładka, czeka nas podróż do świata retro fantastyki, nawiązująca stylistycznie do pisarstwa Stanisława Lema – alternatywnie podchodząca do podboju kosmosu i rozwijania nowoczesnych technologii, a jednocześnie zadająca jak najbardziej współczesne pytania o dążenia ludzkości, o przyszłość i odpowiedzialność, o dojrzałość w kwestii radzenia sobie z nieoczekiwanym. Sam autor wspomina we wstępie:

„(…) kręciła się od dawna w mojej głowie myśl o takim Lemowskim stylu (oczywiście, znam proporcje, ten „styl” proszę odczytywać jako opisową wskazówkę) jako o studni, z której mógłbym zaczerpnąć. Rzecz jasna te myśli pojawiły się, kiedy coś już udało mi się opublikować (…) Postanowiłem spróbować zebrać te moje okołolemowe wycieczki literackie w jednym miejscu. Czytelnik znajdzie w tomie zarówno rzeczy starsze, już wcześniej publikowane, jak i nowe. Te starsze zostały mniej lub bardziej przeredagowane, zmieniły nawet tytuły.

Wróćmy do czasów nastoletnich (to do starszych fanów-czytelników) albo: zobaczcie, co kręciło dzisiejszych pięćdziesięciolatków, bo mam nadzieję, że udało mi się oddać klimat tamtych tekstów Lema albo opowiadań z łamów „Młodego Technika”. A czy się nie mylę, to pokażą recenzje i opinie”.

Zatem dołączcie do Loisa Yepesa, aby towarzyszyć mu w niezwykłych kosmicznych przygodach.

  'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
     

Fenomen1piorunów

-Mamo chcę Bajki robotów
-Mamy Bajki robotów w domu
Bajki robotów w domu:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Seriale

11piorunów

Powiem Wam, że zapowiada się fajnie, jest sporo mrugnięć okiem do starych fanów, serial wygląda świetnie, ale... jak przy większości produkcji scifi ostatnich lat, trzeba logikę zawiesić i uczyć tej ze świata na ekranie. Jeśli sądzilicie, że pojedynczy oddział marines w Obcym 2 miał przerąbane, to co powiedzieć o grupkach harcerzy?
Pożyjemy, obejrzymy. Przy obecnych cyklach produkcji, drugi sezon najwcześniej w 2028 roku dla takiej franczyzy.

Fenomen3piorunów

Muszę przyznać że nie spodziewałem się że będzie aż tak krwawo i obcy wrócił do formy z pierwszych filmów

Gruba ryba1piorunów

@Cekyo w pierwszych filmach robotę robił przede wszystkim klimat, ale chyba po tylu produkcjach nie ma sensu próbować go odtwarzać. Nie oczekuję też, że wepną się w lore oryginalniej trylogii, bo moim zdaniem ta daje za mało miejsca na coś takiego. Liczę na kilka ciekawych konceptów i oryginalnych wątków.

Fenomen2piorunów

Ostatni Alien: Romulus też spoko.

Gruba ryba2piorunów

@DKK zgadzam się, dużo smaczków dla fanów a jednocześnie bardzo oryginalna scena z brakiem grawitacji. Sztampa też może być spoko zrobiona i do obejrzenia

Gruba ryba2piorunów

@mordaJakZiemniaczek Covenant byl z kolei do dupy. Chyba tylko oatatnia scena mi sie fest podobała, jak do głównej bohaterki dociera, ze to nie "jej" cyborg

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Książki

23piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Państwowy Instytut Wydawniczy ogłasza wznowienie prawie 400-letniego klasyka. "Tamten świat" Cyrano de Bergeraca w księgarniach od 6 października 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 320 stron, w cenie detalicznej 65 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

W roku głośnych lotów kosmicznych polecamy wyprawę w kosmos Cyrana de Bergeraca! „Tamten świat” to powieść fantastyczna, która w XVII wieku utorowała drogę dla literatury science-fiction. Francuski pisarz zabiera czytelników w dwie podróże: do państw Księżyca i Słońca. Przed słynnym libertynem do gwiazd wyprawili się Włoch Ludovico Ariosto, Hiszpan Francisco de Quevedo i anglikański duchowny John Wilkins, jednak Cyrano zrobił to z nieposkromioną wyobraźnią i wybitnym talentem literackim – po drodze „wynajdując” nie tylko podróże gwiezdne, ale też: ziemskie przyciąganie, ludzki krwioobieg, loty z balonem, spadochron czy też… audiobook! I to na długo przed ich odkryciem! Broniąc na kartach „Tamtego świata” sprawy rozumu, autor daje się ponieść fantazji w tworzeniu i doborze argumentów.

Książka jest pełna humoru, satyry i refleksji nad ludzką naturą oraz kosmosem, który zachwyca zarówno swoją formą, jak i treścią. Jak we wstępie do „Tamtego świata” napisał jego pierwszy wydawca, Le Bret, Bergerac dowiódł w niej, że "kamienie czują, rośliny są obdarzone instynktem, a zwierzęta rozumieją".

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
   

Fanatyk

w Książki

24piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Vesper zmienia okładkę w serii Wymiary. "Tau Zero / Korytarze czasu" Poula Andersona ukażą się 12 września 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 584 strony, w cenie detalicznej 79,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

"Tau Zero"

Statek kosmiczny Leonora Christine wraz z pięćdziesięcioosobową załogą wyrusza w podróż na oddaloną o trzydzieści lat świetlnych planetę. Sama podróż zająć ma jednak zdecydowanie mniej czasu, bowiem statek przyspiesza do prędkości bliskiej prędkości światła. Dla osób będących na pokładzie subiektywny upływ czasu zwolni dzięki czemu dla nich upłynie tylko kilka lat. I tak by się stało, gdyby nie niespodziewany wypadek. Lenora Christine wpada na obłok międzygwiezdnego pyłu, w skutek czego systemy hamowania statku ulegają nieodwracalnym uszkodzeniom. Statek wciąż zwiększa prędkość wkrótce osiągając prędkość światła, a rozbieżność upływu czasu między nim, a światem zewnętrznym staje się niewiarygodnie wielka. Eony i galaktyki zostają w tyle, a uwięziona załoga pędzi w nieznane.

"Korytarze czasu"

Korytarze czasowe łączą ze sobą epoki, umożliwiając podróże w przeszłość i przyszłość historii ludzkości. Jednak od wieków rywalizujące frakcje toczą o nie zaciekłe wojny: bramy czasowe są pożądanym i zazdrośnie strzeżonym miejscem. Malcolm Lockridge, współczesny Amerykanin, zostaje porwany przez piękną i tajemniczą Storm Darroway, gibką, lśniącą Boginię czczącego ją ludu. Malcolm, zostaje wplątany w wojnę czasów, której zawiłości przekraczają granice jego wyobraźni.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Pokaż więcej komentarzy (4)

Wirtuoz

w Książki

16piorunów

Takową scenę napisałem przez weekend. Piszę sobie takie błahostki od paru lat, trenuję warsztat, piszę dla siebie po prostu dobrze się bawiąc i główkując.

Gatunek sci-fi:
Scena początkowa: lądowanie na obcej planecie, POV pilota.

Długość: 10 stron A5, maksymalnie 10 minut czytania

Wszystkie prawa zastrzeżone, tzn. proszę nie kopiować do AI, bo nie chcę karmić intelektronicznej bestii.

Poddaję pod rozwagę, czy tag książki faktycznie się nadaje - jeśli nie, dajcie sygnał to z rana zmienię. Mimo to jeśli ktoś z Was chciałby skrytykować, to chętnie wysłucham. Dzielę się dla samego dzielenia, wyjścia ze strefy komfortu, nigdy to co pisałem nie wyszło na światło dzienne. Jeżeli się komuś spodoba i będzie mi szło sprawnie pisanie, to mogę wrzucić coś więcej w przyszlości.

PS: mogą być błędy, to taki pierwszy manuskrypt.
PS2: jeżeli ktoś przeczyta, doceniłbym komentarz opisujący ogólne wrażenia, emocje (np. czy czuć napięcie itp.)

edit: reszta tekstu w komentarzach, jest parę błędów, wieczorem oczy już nie domagają, parę błędów mi się wymsknęło.

Wirtuoz1piorunów

I tu, koniec. PS są małe błędy, coś nie do końca mi poszło konwertowanie na epub, czasem też nie dostrzegłem małych baboli i powtórzeń. Przepraszam za niedogodność.

GURU10piorunów

@Jakub_Hermann Szacunek za próbę. I robisz to nieźle. To znaczy, nieźle budujesz napięcie i opowiadasz jakąś historię. I to już sporo. Ale prosisz o spojrzenie krytyczne, więc...

* nie dajesz przerw w tym dramatyzmie. Nie dajesz zwrotów i niespodzianek, przynajmniej nie takich, które wychynęłyby z tej epickości opisu zmagań pilota.
* masz problem z realizmem. Na dwóch płaszczyznach. Pierwsza dotyczy "przedawnienia" wizji. Pamiętam podobne opowiadania z czasów, kiedy Fantastykę drukowano na papierze o jakości toaletowego (a i ten wtenczas był podły). I wtedy to miało sens. Przełączniki, rurki, kabelki, pilot, który musi się zaprzeć na jakiś pedałach. W obecnych czasach ta wizja trąci myszką, bo technologia się zmieniła. A i podejście do pilota też. Bo to nie gość od orki na ugorze. A najlepiej, żeby nic nie robił i dał działać automatom. I tu mógłbyś zbudować dramatyzm na bazie człowiek versus maszyna. Drugą płaszczyzną jest ta fizyczna. Hamowanie w atmosferze nie powoduje wrzynania się pasów w ramiona, chyba że lecisz do góry nogami. To wbrew pozorom spokojniejszy proces, niż start i może generować mniejsze przeciążenia. Rzucanie statkiem przez wiatr, nawet przy prędkości 200km/h, jest mało wiarygodne (choć nie niemożliwe). Ale miotanie nim bezustannie i zamkniętym w tej puszce ludkiem już mniej.
* Masz problem z dopóty/dopóki i z paroma innymi detalami, które trochę rażą
Szczery byłem, mam nadzieję, że Ci to pomoże.

Wirtuoz1piorunów

@ataxbras Chyba nie wysłałem omyłkowo komentarza z rana, więc spieszę z podziękowaniami

Dziękuję za celne uwagi.

A teraz jeszcze dodam, ale proszę tego nie traktować jako obronę, raczej przemyślenia.

1. Co do dramatyzmu - pełna zgoda. W dalszej części mam zamiar rozwinąć te kruszynki, które rozrzuciłem (np. "spokojny głos" ze stacji, dlaczego nie odpowiadała, uciety komunikat o nielądowaniu na pólnocy), ale fakt faktem, iż do tego momentu brak oddechu moze zniechęcić;
2. Styl - zgadzam się, anachroniczny, celowałem w taką technologię retro, ale zdaję sobie sprawę, że wygląda to przestarzale. Co do pedałów, inspirowałem się graniem na organach, tzn. wyobraziłem sobie pedały zawierające makra/komendy jako taki szybki sposób na reagowanie i zmienianie danych na wizjerze, jako metodę bardziej "fizycznego" pilota, który rusza się, wybija coś rytmicznie, wciska przyciski itd. a nie właśnie czystego AI. Prawdą jednakowoż jest, iż takie skojarzenie z instrumentem muzycznym może nie "kliknąć". Celowałem w ukazanie aktywności pilota, przy jednoczesnym ograniczaniu obrazu z "zewnątrz planety". Pilot jest w swoim świecie, w skafandrze, z wizjerem-ekranem. To tak piszę, również dla siebie. Celna uwaga i dziękuję.
3. Co do wchodzenia w atmosferę - mam na to wytłumaczenie, powiązane z główną fabułą książki. TLDR, konieczne było lądowanie bez wytrącenia prędkości z uwagi na wzmożone promieniowanie z gwiazdy, a nic o tym nie wspomniałem, poza krótkim dialogiem z Canarisem. Dziękuję. Może także dodam jakieś inne elementy uzasadniające takie targanie wewnątrz rakiety.

Bardzo dziękuję za odmienną perspektywę. Trochę jest tak, że jak się czyta niektóre książki i pisze dla siebie, to potem ma się ten np. anachronistyczny styl i jest się w tej hermetycznej bańce, także każdy napływ świeżego powietrza doceniam.

GURU5piorunów

@Jakub_Hermann Pozwól, że skomentuję Twoje wyjaśnienia.

1. Wszystko fajnie, ale te kruszynki są marnie podkreślone. Choćby ten spokojny głos. Teraz rozumiem jego istotność dla dalszej akcji (i podejrzewałem, że będzie to jakiś ważny czynnik dalej), ale to się gubi w szumie. To nie tak, że musisz wciskać takie smaczki czytelnikowi do gardła, ale fajnie by było bardziej oddać odczucia pilota w stosunku do tego spokojnego głosu (np. "Jaja sobie ze mnie robią, czy co? To nie wycieczka krajoznawcza z przewodnikiem!").
2. Problem ze stylizacją "na stare" jest taki, że zachęci do czytania tylko tych, którzy podchodzą do tego nostalgicznie. Teraz już wiemy, że lądowania na obcych planetach nie będą wyglądać tak, jak opisałeś - to anachroniczne i nieprzydatne. Jednocześnie, przedstawienie w sposób współczesny nie musi być pozbawione dramatyzmu. Np. "Wsunąłem się do kokonu, jego nanoelastomerowe poły otuliły mnie delikatnie, acz zdecydowanie. Szara kopuła wejściowa zasklepiła się nade mną. To zawsze był dla mnie najmniej przyjemny moment całego procesu. Zamknięcie w podświetlanej mdłym blaskiem doprowadzało do... no właśnie, do mdłości. Wiedziałem, że to celowy zabieg, mający na celu redukcję bodźców na jednolitym poziomie. Ale ten czas zanim poły interfejsu sprzęgły się ze wszczepionymi emiterami SensoPortu zawsze strasznie mi się ciągnął. To już. SensoPort ustanowił połączenie i zacząłem czuć lądownik. Kurcze, jakie to małe! W większych statkach moje zmysły zawsze były oddzielone, jak ubraniem, zestawami pól i barier. Tutaj mój umysł czuł ten maleńki kadłub i przestrzeń poza nim bezpośrednio. Nagi w przestrzeni jest tutaj najlepszym porównaniem." Możesz to ciągnąć dalej i te odczucia sensoryczne nadadzą akcji dramatyzmu i dynamiki, podobnie jak w tym co napisałeś, ale bez odwoływania się do akcji przypominającej zmagania Ahaba z Moby Dickiem (i podobnie archaicznej).
3. OK, ale dalej to się nie spina do końca. Spadasz ze stanu braku ciążenia (w uproszczeniu) do stanu hamowania w obecności grawitacji. To będzie Cię boleć tyłek i będziesz miał ciężkie nogi (co jest w Twoim tekście), a nie ramiona od pasów. Nieścisłości fizycznych wyłapałbym więcej, ale musisz zwracać na nie uwagę sam. A czasem choćby to naszkicować na kartce, by linia czasu się zgadzała.
Mimo wszystko, dobra robota!
1.

Wirtuoz1piorunów

@ataxbras Dziękuję, bardzo doceniam takie komentarze! Dzięki!!

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Seriale

8piorunów

Obejrzałem 11.22.63 (polski tytuł 22.11.63 dx) i w sumie spoko takie lekkie i się zamyka w 1 sezonie.

Na podstawie powieści Kinga .

W sumie zamach na Kennedy'ego mnie nie interesuje za specjalnie, ale jak googlałem jakieś punkty co pokazywali to faktycznie uczą o zamachu.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

25piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 08.08.2025

Wydawnictwo Vesper ujawnia najnowszy element serii Wymiary. "Tau Zero / Korytarze czasu" Poula Andersona ukażą się 12 września 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 584 strony, w cenie detalicznej 79,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

"Tau Zero"

Statek kosmiczny Leonora Christine wraz z pięćdziesięcioosobową załogą wyrusza w podróż na oddaloną o trzydzieści lat świetlnych planetę. Sama podróż zająć ma jednak zdecydowanie mniej czasu, bowiem statek przyspiesza do prędkości bliskiej prędkości światła. Dla osób będących na pokładzie subiektywny upływ czasu zwolni dzięki czemu dla nich upłynie tylko kilka lat. I tak by się stało, gdyby nie niespodziewany wypadek. Lenora Christine wpada na obłok międzygwiezdnego pyłu, w skutek czego systemy hamowania statku ulegają nieodwracalnym uszkodzeniom. Statek wciąż zwiększa prędkość wkrótce osiągając prędkość światła, a rozbieżność upływu czasu między nim, a światem zewnętrznym staje się niewiarygodnie wielka. Eony i galaktyki zostają w tyle, a uwięziona załoga pędzi w nieznane.

"Korytarze czasu"

Korytarze czasowe łączą ze sobą epoki, umożliwiając podróże w przeszłość i przyszłość historii ludzkości. Jednak od wieków rywalizujące frakcje toczą o nie zaciekłe wojny: bramy czasowe są pożądanym i zazdrośnie strzeżonym miejscem. Malcolm Lockridge, współczesny Amerykanin, zostaje porwany przez piękną i tajemniczą Storm Darroway, gibką, lśniącą Boginię czczącego ją ludu. Malcolm, zostaje wplątany w wojnę czasów, której zawiłości przekraczają granice jego wyobraźni.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Lider3piorunów

@Whoresbane w końcu rozsądna cena za taką objętość a na pewno będzie taniej.

Lider2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Inne książki z zapowiedzi z okładkową 79,90zł sprzedają po około 48-50zł w przedsprzedaży.

Kompan1piorunów

@WujekAlien Dzieci Ruiny teraz na ŚK sa po 50zł (okladkowa 90zł). Jakas promka 20% na druga ksiazke i elo

Lider2piorunów

@TomAsh też przestałem już kupować przedsprzedaże Vespera i zamawiam tam gdzie są taniej

Pokaż więcej komentarzy (4)