Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#samotnosc

Koneser

w Przegryw

13piorunów

  
Wracajac dzisiaj do domu, widzialem na chodniku rodzine. Tak ten widok przynajmniej zinterpretowalem. Maz, zona i mala dziewczynka biegnaca przed nimi. Za owa rodzina, w odleglosci 15-20m szedl pijak, zaniedbany, zarosniety w brudnych i podartych ciuchach. Swoje juz w zyciu przeszedl, przez co ledwo stawial krok za krokiem. Piekna alegoria mojego zycia.. Rodzina, zona, dziecko to ucielesnienie wszystkich moich pragnien, marzen, szczescia. I pijak czyli moj obecny stan, obecne zycie, po prostu ja.. Chcialem byc jak ten mezczyzna z przodu, trzymac w jednej dloni, dlon ukochanej a w drugiej dlon dziecka, tymczasem, trzymam tylko butelki. Moja wrazliwosc dostala niezly zastrzyk energii. Smutek, z zona samotnoscia i dzieckiem zalem rozpalil w mojej glowie grilla i swietnie sie bawia. Jadac dalej, widzialem wlasnie kilka grilli, ognisk, grupy ludzi obok nich. Tak bardzo mi odjechalo zycie, tak bardzo ja odjechalem zyciu. Pomyslalem jak bardzo dziwnie bym sie czul, na takim grillu z osobami dookola, o czym mialbym z nimi rozmawiac? jak sie zachowac? powoli dziczeje, samotnosc jest bezlitosna. Zajechalem po drodze do sklepu, kupilem 0.7 whisky, zeby po prostu byla. Staram sie nie pic, staram sie wytrzymac dzisiaj bez zrywania banderoli.. choc sam juz nie wiem po co. Caly czas mam jakas zludna nadzieje, na cos, cokolwiek. Choc dobrze wiem ze jestem jak jesienny lisc, juz dawno za mna to co dobre i zywe. Kupujac butelke bylem zaskoczony jak mala ona jest.. spr kilka razy czy to na pewno nie jest jakies 0.5l, czlowiek od dawna jak kupowal to 1l lub 1.5l. 0.7 wydalo mi sie zabawnie male.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Koneser

w Hydepark

7piorunów

  
Jak opisac bol? jezyk jest oklepany, zawiera powazne braki, nie da sie przekazac nim tego co czujemy. Znaczy, da sie, ale ogolnikowo, malo precyzyjnie. Jak powiem ze czuje bol, niektorzy, calkiem spora rzesza porowna to do bolu jaki odczuwamy uderzajac palcem w szafe. Jak powiem, ze boli mnie mocno, cholernie.. pomysli o mocnym uderzeniu palcem w szafke. Oczywiscie, to uproszczenie, kazdy przyrowna to do swojego jakies bolu, swojej skali. Tymczasem bol cholernie mocnego uderzenia w szafke w porownaniu z moim bolem samotnosci, beznadziei, pustki to jak porownac krater po malej kropelce deszzu spadajacej z nieba do odwiertu kolskiego. Pozostaje chyba tylko wyobraznia i swiat metafor. Nigdy nie uda mi sie przekazac tego jak wielki odczuwam smutek i bol, chocbym nie wiem jak sie staral, ilu nowych slow nauczyl. Moje zdania zawsze beda doleczkiem po kropelce deszczu. Tymczasem tkwie w dole bolu i samotnosci tak wielkim, ze nawet gdyby spuscic tam slonce, cien pochlonie cale swiatlo zanim dotrze na dno.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Zawodowiec

w Hydepark

1piorunów

Masz ostatnio super humor, wszystko się układa w życiu zawodowym i ogólnie. Nie myślisz o samotności i życiu innych osób. Otwierasz na kompie facebooka aby odczytać wiadomość od kumpla i od razu co się pierwsze pokazuje po odpaleniu facebooka? Oczywiście, że k⁎⁎wa zdjęcie starego znajomego z dziewczyną, tym razem gość z pierwszych studiów ze swojego ślubu ze swoją żoną.

Nic by dziwnego w tym nie było, ale jest to kolejna osoba z dawnych studiów, która była cicha, nieśmiała i to była ostatnbia osoba po której sie spodziewałem, że kogoś znajdzie. Przystojny też nie był i nie jest, ma nadwagę.

Człowiek naprawdę nie myśli nic o tym, co kto i kogo ma i jakie ma życie, wszystko jest ok, a potem wchodzi i z d⁎⁎y po raz kolejny traci humor i jest przybity bo widzi k⁎⁎wa takie gówno, które ci facebook serwuje pierwszym postem jak go odpalisz.

Nie wiem, da się coś tam zmienić, aby to się nie pojawiało, oprócz wywalenia ze znajomych? W sensie, aby posty osób pojawiały się pod postami np postów drużyn/organizacji, które się obserwuje?

  

Mocarz0piorunów

Pytanie czy ta osoba jest szczęśliwa poza zdjęciem? Może z powodu norm społecznych znalazła kogoś na sile a w głębi serca marzy o nowej nastolatce co weekend.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Kto siedzi sam przy kompie?

JA niestety tak, sam przy kompie sam w pokoju, sam w mieszkaniu.

Jutro ok godziny 11 porozmawiam z pierwszym człowiekiem (klientem) twarzą w twarz, jeśli nie odwoła spotkania. Ale w sumie to mam tylko jedo spotkanie umówione. Potem może do urzędu pojadę i do sklepu.

Z nikim (prywatnie nie służbowo) nie porozmawiam prawdopodobnie do soboty, z żadną dziewczyną ani kumplem, z nikim z rodziny. Z nikim na siłowni czy ściance wspinaczkowej (bo się nie wybieram nie mam czasu).

    

Soedzoesz sam?

  • Sam przy kompie, nie w pokoju.16% (4 głosy)
  • Sam przy kompie i pokoju ale nie mieszkaniu/domu40% (10 głosów)
  • Sam przy kompie i mieszkaniu/domu44% (11 głosów)

25 głosów

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gwiazdor

w Przegryw

8piorunów

Powiem Wam, że na prawdę utrzymywanie kontaktów w dzisiejszych czasach, jest na tak niskim poziomie, że trzeba zacząć robić odwierty, aby w końcu dostać się na ten odpowiednio "NISKI" poziom...
Po co poznawać innych ludzi, zwłaszcza płeć "piękną", skoro ten kontakt w ponad 95% przypadkach, będzie zerwany już dnia następnego? I My mamy szukać dziewczyny/kobiety z którą mamy spędzić resztę życia?! J€BANA KPINA!!! Jak ja już na dzień dobry wiem, że gdy będę mieć 40 - 50 lat to nadal będę sam, jak samotny kaktus na pustyni...
Przykład? Proszę: Poznajesz miłą, sympatyczną dziewczynę przez neta, oczywiście jest super, klei się gadka... Dnia następnego, rano piszesz: "Hej, jakie masz plany na wieczór?", i myślisz że otrzymasz wiadomość? Jest wieczór i nadal cisza, i oczywiście dręczą Cię myśli że pewnie coś powiedziałeś nie tak... Mija tydzień, miesiąc i nadal cisza...
Mało? Przykład drugi: Wystarczy też z kim spędzasz czas w pracy: Koleżanka wybierze tego spokojniejszego do rozmowy, czy tego który lubi sobie śmieszkować? Jak jesteście osobami "spokojnymi" to już k0rwa na dzień dobry jesteście na spalonej pozycji...
Nie rozumiem, i jednocześnie nie na widzę społeczeństwa, rzygać mi się już chcę tymi niepowodzeniami w zakresie jakiejkolwiek komunikacji z drugim człowiekiem, nie mówiąc już o przeciwnej płci... ewidentnie pierdziele już jakiekolwiek kontakty! Teraz wale se Jack'a Daniel'sa i wsłuchuje się w Whiskey Blues'a i zaraz idę spać bo jeszcze jedna nocka mnie czeka...

Witamy w świecie samotności... :pensive::persevere:😭

Aynsley Lister - Need Her So Bad - YouTube

   

Fenomen1piorunów

Bądź swoim najlepszym przyjacielem, a jak będziesz potrzebować bliskości kobiety, to wybierz się na roksankę 👍

Koneser1piorunów

Wychodzę z założenia że szkoda czasu na aktywne szukanie w ten sposób kobiety czy znajomych. Lepiej ten czas poświęcić na treningi i samorozwój aby być lepszym człowiekiem a właściwi ludzie sami się pojawią na obranej ścieżce. I`m twelve and this is deep :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Debiutant

w Depresja

7piorunów

Przez ostatnie dwa lata straciłem 4000 zł na wizyty u lekarzy, leki i badania. Wyniki wszystkich „fizycznych” były prawidłowe, ale stan mojego zdrowia jest tragiczny. Depresja, nerwica, bezsenność, nokturia. Podejrzewam też bezdech senny pomimo wykonania polisomnografii, ale nie zamierzam znów wydawać 600 zł, żeby drugi raz to zweryfikować. Od roku jestem bezrobotny. Dbam o zdrowie jak tylko się da. Regularnie biegam i jeżdżę rowerem 100 km tygodniowo. Robię 60 pompek dziennie. Moja waga wynosi 80 kg przy wzroście 188 cm, więc jest prawidłowa. Nie piję wcale alkoholu ani słodkich napojów i nie palę papierosów. Nigdy żadnych narkotyków. Nie jem wysoce przetworzonej żywności ani słodyczy. Dziennie 100 gramów białka. Chodzę spać o regularnej porze. Nie korzystam przed snem z komputera. Codziennie jestem na nogach minimum 12 godzin, a dzięki ćwiczeniom spalam 1000-1500 kalorii. Pomimo prowadzenia zdrowego stylu życia i tak czuję się beznadziejnie. Brałem różne SNRI i leki nasenne. Powodowały jedynie skutki uboczne. Przyczyną mojej depresji i innych zaburzeń psychicznych są toksyczni rodzice, brak znajomych i partnerki oraz dobrej pracy. Nie wyobrażam sobie tyrać 8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu za najniższą krajową.

      

Osobistość0piorunów

kiedy zaczęły się dolegliwości ? dziwna sprawa uprawiasz sport i 100km tygodniowo i depresja? ta lista działań dziennych od czasu jak jesteś bezrobotny? szukaj jakiegoś zajęcia leki nie pomogą na to co Ci dolega

GURU2piorunów

@zolpidem mam problemy z żołądkiem wydałem prawie 6k zeta na wszystkie rodzaj3 badan, konowały mowia ze jestem zdrowy, taki k⁎⁎wa zdrowy ze codziennie budze sie i klade z bolem ale c⁎⁎j tam wyniki dobre prosze wypierdalać

Pokaż więcej komentarzy (9)

Zawodowiec

w Hydepark

5piorunów

Dawny znajomy który:

* zrobił dzieciaka mając naście lat i musi płacić na nie alimenty
* był alkoholikiem
* rzucił studia przez alkohol
* nie ma studiów
* nie dba o swoje ciało

Ma od ponad 2 lat młodszą, atrakcyjną i wysportowaną dziewczynę i co chwila wstawia z nią zdjęcia z wypadów zagranicznych.

I mi powiecie, że życie jest k⁎⁎wa sprawiedliwe.... Ja nie wiem po co ja śledzę randomowe osoby z mojego życia , z którymi miałem kiedyś kontakt i niszczę sobie przez to psychikę. Trzeba znowu odstawić internet.....

  

Gruba ryba11piorunów

@azovek gościu po prostu żyje 😉 popełnia błędy, naprawia, korzysta z życia. A Ty zamulasz przed kompem i wiecznie porównujesz się do innych osób. To jak Ty niby masz być szczęśliwy? :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (19)

Zawodowiec

w Hydepark

4piorunów

Jestem nieprzystosowany do życia z płcią przeciwną.

Jak to jest, że ludzie nie boją się zagadać do płci przeciwnje? Nie mam problemu rozmawiać z facetami, mam kilku bliskich znajomych, potrafię zapoznać się z nowymi i rozmawiać z nimi. Na siłowni tyle poznałem fajnych osób w przeciągu kilku lat, że to się w głowie nie mieści. Nawet na mieście jak się kimś takim spotkam, to sobie często pogadamy. Ale podejść i zagdać do dziewczyny nie ma opcji, nawet jak jest o kilka lat młodsza. Na siłowni czesto na recepcji młode, wolne i atrakcyjne dziewczyny pracują. Masa facetów tam z nimi wchodzi w small talk czy podrywa, a ja nic.

Rok temu już mi tak na banie to siadało, że postanowiłem założyć konto na portalu randkowym w wakacje. Czy założyłem? Oczywiście, że nie. Wtedy postanowiłem też, że w następne wakacje założę (czyli te obecne), po skończeniu stuidów. Czy założyłem? No oczywście, że nie xD, bo się boję jak p⁎⁎da.

Skończyłem studia, nie mam zupełnie jak i gdzie poznać dziewczyny w okolicach swojego wieku. Znajomi już pozaręczani, a jak się spotykamy, to tylko we własnym, męskim gronie, bez ich dziewczyn. W przeszłości tylu dziewczynom kosza dałem, że to nawet wstyd się przyznawać. Teraz każdy dawny ,,znajomy'' z widzenia, z takiego gimnazjum, liceum czy podstawówki kogoś ma, obojętnie czy jest gruby, mały, chudy jak patyk, atrakcyjny lub nie. Każdy kogoś ma, a ja nie mam nic, zero. To jest tak abstrakcyjne i tak na psychikę wchodzi, że ja już nie wiem co mam robić. Znajomi czasami ze mnie lekko szydzą i nie rozumieją jak z takim wyglądem i ogarnięciem nie mam nikogo, a oni od kilku lat są w związakch. Zawsze im mówię jakieś wymówki, ale już mam tego dość. Przecież nie powiem, że jestem po prostu nieśmiałą p⁎⁎dą. Nie wiecie jak to wkurwia, kiedy gość 175cm i 90+kg, który ma naprawdę atrakcyjną żonę, ma z ciebie lekką bekę.

Ten pierdolony strach i nieśmiałość do kobiet kompletnie zniszczył mi życie. Mam ponad 25 lat i nigdy nikogo nie miałem i wiem, że nie będę miał. Wszędzie gdzie wychodze to sa pary, obojętnie czy ktos jest atrkacyjny, czy nie. Ostatnio popełniłem błąd i wszedłem z ciekawości na instagrama swojego dawnego znajomego z pierwszych studiów, które rzuciłem po roku. Oczywiście, gość przeciętny, nie ćwiczy, który na studiach nikogo nie miał i w większości tylko imprezował i pił, ma nagle super dziewczynę. Sprawdziłem resztę, których znałem i to samo, każdy kogoś ma, a część ma takie atrakcyjne dziewczyny, będąc często naprawdę brzydkimi i zaniedbanymi factetami, że ja już kompletnie tego nie rozumiem. Od tego czasu mam kompletnie zepsuty humor.

Najsmutniejsze jest natomiast to, co zaobserwowałem w liceum i szczególnie na studiach. Dziewczyny na początku widać było, że są mną zainteresowane, ale z każdym kolejnym dniem, kiedy pokazywałem i widziały, że jestem nieśmiały i cichy, to już zainteresowanie mijało. Co z tego, ze się fajnie ubieram, co z tego, że miałem i mam świetną sylwetkę, jak to nic nie dawało i nie daje. A potem tylko widziałem jak te zainteresowanie przechodziło na innych chłopaków z klasy/roku. Czy ćwiczyli? Czy mieli swietne sylwetki, albo fajne ubrania? Oczywiście, że nie, ale byli otwarci, pewni siebie i gadatliwi. To sprawiło, że nie byłem w grupce tych fajnych na studiach i raczej trzymałem się z boku. Z dziewczynami praktycznie nie miałem żadnego kontaktu oproćz ,,cześc'' czy krtókiej rozmowy na temat zaliczenia.

Każda ogarnięta dziewczyna, którą kojarzę w wieku +-5 lat ode mnie jest już zajęta.
Jestem załamany i ja dokładnie wiem, że się nic nie zmieni, bo sam nic nie robię w tym kierunku aby to zmienić. Osoba nieśmiała może nie wiem jak być przystojna, to i tak nic to nie da, bo albo będzie odrzucała zainteresowanie, albo tak jak opisałem, kobiety zobaczą, że ta osoba jest jakaś dziwna i nie jest dobrym potencjalnym partnerem.

Parę razy znajomy z siłowni chciał mi załatwić dane na recepcji kilku dziewczyn z siłowni, które powiedziałem, że mi się podobają. Powiedział, że potem bym się z nimi skontaktował i popisał z nimi. Kiedy chciał już iść na recepcję, oczywiście go zatrzymałem i powiedziałem aby tego nie robił.

I tak to już bywa. Kolejny rok mija, a ja czuję się jak gówno. Masa rówieśników w moim wieku korzysta z życia, podróżuje razem, a ja chodzę na spierdotripy, jeżdżę na rowerze i chodzę na siłownie, która jest tak naprawdę jedynym kontaktem z ludźmi w przeciągu całego tygodnia oprócz pracy. Chciałbym gdzieś pojechać, ale samemu nie ma sensu. Rodzice to widzą i przynajmniej raz mnie zabierają gdzieś ze sobą, ale wtedy też się czuję trochę jak nieudacznik. I tak to leci te życie......

  i chyba  chociaż się nim nie czuję

Osobistość3piorunów

Jak napisał @Half_NEET_Half_Amazing
Związki nie wyglądają tak jak na filmach zdjęciach opowiadaniach znajomych. Związki mają w c⁎⁎j minusów a tym bardziej dla jakiegoś spokojnego introwertyka. Ja na podobnym lvlu, byłem w paru związkach ale od paru lat sam i nie planuje szukać, bo poprostu nie warto (nie będę zamknięty na związki, poprostu nie będę tryhardowac). Głównie ze względu na to że kobiety pragną emocji a nie spokoju. Jeżeli nie byłeś w związkach, nie masz prawdziwych przyjacioł którzy szczerze podziela się z Tobą doświadczeniami to o związkach nie wiesz nic, myślisz tylko o tym że jak ktoś ma kobietę i w social mediach widzisz szczęśliwe zdjęcia wspólne wyjazdy to już jest to super. A związki to niedopasowanie charakterów, niedopasowanie libido, problemy z seksem, brakiem czasu dla siebie, żaden znajomy facet ci się nie przyzna że nie staje mu/opada / partnerka się znudziła i w sumie to woli porno i setka różnych problemów. Gdy jesteś sam masz jeden problem - samotność, gdy jesteś w związku masz ich nieskonczenie.
Odpal sobie jakieś rózne pigułki typu redpill/blackpill przykładowy kanał na YT "musisz wiedziec" - oczywiście pigułki są przejaskrawione ale jeżeli nie będziesz brał kogoś za guru a traktował jak czyjeś luźne przemyślenia to lepsza taka wiedza niż żadna.

Moim zdaniem najlepiej jest być w dopasowanym związku, później być samemu a później być w niedopasowanym. A znaleźć dopasowany związek i podtrzymywać te dopasowanie jest cholernie trudno.

Zacznij od przeanalizowania tego co ty chcesz od zycia, bo z twojego wpisu to widać że porownujesz się do znajomych tego ile oni mają wyjść i kontaktów a ile ty. Tego że oni mają partnerki a ty nie, jakby posiadanie partnerki sprawiał że będziesz szczęśliwy a to tak nie działa. Zacznij od tego gdzie jesteś na skali intro-ekstrawersji. Jak skrajnie intro to droga którą teraz prowadzisz plus jakąś filozofia buddyjska, medytacja . Jak skrajnie ekstra i faktycznie potrzebujesz ludzi w tym drugiej połówki, no to możesz działac, tylko nie masz żadnych doświadczeń związkowych, nie wiesz jak rozmawiać jak się zachowywać, o seksie gdzie jako facet musisz się napracować nie wspominając. To jest jak rynek pracy gdzie każdy pracodawca chce osobę z doświadczeniem a tobie staż z urzędu już nie przysługuje.

Na pewno nie zagaduje ekspedientek bo raz że praca z klientem to przewalona sprawa a już z klientem niesmiałym spermiarzem to w ogóle.
Jakbyś miał doświadczenie to poleciłbym naturalnie poznawanie ludzi przez znajomych, grupy zainteresowań, wolontariat.
Przy braku doświadczenia jeżeli masz niezły wygląd no to tinder ze znalezieniem dziewczyny sporo poniżej swojej ligi - niech będzie bardzo gruba dajmy na to, z naciskiem na szybkie spotkanie, bardzo możliwe że będzie tobą na tyle zauroczona że pociągnie spotkanie a nawet nie tylko spotkanie ( ͡° ͜ʖ ͡°) w każdym razie żadna normalna bo tylko się zrazisz, normalna może mieć innych gości o twoim wyglądzie więc nie ma parcia, dla brzydkiej twoja liga jest nieosiągalna więc twoja niesmiałosc nie będzie dla niej po⁎⁎⁎⁎na tylko urocza itp. A no i w międzyczasie też zdobywanie wiedzy o związkach, od przyjaciół (nie znajomych/rodziny) z neta itp niezależnie ile głupot się nasłuchasz tak najgłupsze czyli bluepill masz już w głowie więc nic głupszego i bardziej szkodliwego nie usłyszysz.

Gruba ryba0piorunów

Załóż apke, umów się z kimś. Zrobisz z siebie pajaca przez pierwszych kilka razy, ale to nic się nie przejmuj. Klucz w tym, żebyś się oswoił z sytuacjami, które teraz Cię krępują.

Pokaż więcej komentarzy (40)

Wirtuoz

w Przegryw

1piorunów

Czy ktoś z czytał książkę o przegrywie? 😃

BTW. Według wstępnego opisu książki, przegrywa autorki zrównały do incela.

https://www.taniaksiazka.pl/przegryw-patrycja-wieczorkiewicz-p-1862340.html

Gruba ryba3piorunów

NIe czytajcie książek które wmawiają wam kim jesteście tylko takie które mówią wam kim możecie być

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Przegryw

5piorunów

Gdybym miał mieć l0szkę to chciałbym żeby to była l0szka co chodzi ze mną całymi dniami na  oraz rower.
Fajnie by było, ale nie dla psa.

 

Fenomen2piorunów

Ja bym nie chciał mieć kobiety, zbyt dużo to wymaga angażowania emocjonalnego a ja jestem zbyt wypruty z tego. Sam siebie nienawidzę, a od tego długo droga do pokochania kogoś innego

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gwiazdor

w Przegryw

12piorunów

Miło się siedzi na ławeczce... W nocy... Po piwie... Samemu...

Witamy w świecie samotności... 😔😣😭

Twórca3piorunów

@Akinori456 Jeśli Cię to pocieszy, wydaje mi się, że od początku pandemii niemal wszyscy na świecie stali się dużo bardziej samotni, poumierało bardzo wiele zwykłych relacji, bo ludzie nie mogli albo bali się ze sobą spotykać. Strasznie to smutne, ale jeśli uświadomisz sobie, że cały świat prawdopodobnie cierpi podobnie, jak Ty (tylko się do tego głośno nie przyznaje), to zmienia to trochę perspektywę. Jak? Ano tak, że może z taką świadomością łatwiej zagadać do drugiej osoby, też potencjalnie tak samo samotnej, jak Ty.

Mnie osobiście bardzo ostatnio ubyło znajomych, a nawet rodziny. Nie tylko przez pandemię. Jak masz ochotę, to napisz na priv, chętnie kogoś poznam, posłucham i poćwiczę społeczne interakcje.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

8piorunów

Jak bardzo odczuwasz samotność?

    

Jak bardzo odczuwasz samotność?

  • 1/536% (21 głosów)
  • 2/514% (8 głosów)
  • 3/515% (9 głosów)
  • 4/1525% (15 głosów)
  • 5/510% (6 głosów)

59 głosów

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Ciekawostki

30piorunów

Jak wygląda samotność na przykładzie nastolatka.
W filmiku można włączyć polskie napisy.
W sumie daje do myślenia.

 

https://youtu.be/EGaCqoPVOCo

Lider5piorunów

@Armo11
da sobie radę, wylazł do ludzi w poszukiwaniu
edit: kurde przypomniało mi się, że ja też tak robiłem, łaziłem po sąsiadach w bloku jak był wakacje i szukałem gdzie by tu się zaczepić, niestety prawie nikt mnie nie chciał albo znosił moją obecność z grzeczności ; _ ;

Fenomen8piorunów

Uroki życia na amerykańskich przedmieściach o których marzą niektórzy Polacy. Żeby dzieciak mógł spotkać się z kolegą musi przejechać 50km autostradą.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Tytan

w Gównowpis

3piorunów

Baba je wege kaszankę z lidla i kanapkę z żółtym tomatem i gapi się w ścianę.

  

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gwiazdor

w Przegryw

3piorunów

Lonely (so lonely)
I'm Mr. Lonely (Mr. Lonely)
I have nobody (I have nobody)
For my own (to call my own girl)
I'm so lonely (so lonely)
I'm Mr. Lonely (Mr. Lonely)
I have nobody (I have nobody)
For my own (to call my own girl)
I am so lonely... :pensive: :confounded: 😭

   

Akon - Lonely (Official Music Video) - YouTube

Pokaż więcej komentarzy (4)