#256 Jak Depresja Zaburza Działanie Mózgu? Jak Lepiej Wykorzystać Mózg? - prof. Wojciech Glac
#psychologia #rozwojosobisty #podcast #przemekgorczykpodcast

#256 Jak Depresja Zaburza Działanie Mózgu? Jak Lepiej Wykorzystać Mózg? - prof. Wojciech Glac
#psychologia #rozwojosobisty #podcast #przemekgorczykpodcast

10 OBJAWÓW wysoko funkcjonującej DEPRESJI

Nie ma czegoś takiego jak "wysokofunkcjonująca depresja", bo depresja to nie jest spektrum autyzmu.
PajraKosmonauta
8piorunów#rozwojosobisty #mgla #blackmetal #oswiadczeniezdupy #polskamuzykaludowa
Czy na pewno potrzebujesz dobrego sprzętu, żeby coś robić dobrze?
2016- obstawiam, że wyjechali w trasę furą jednego z memberów. Widać AAXy, więc blachy wziął swoje, twina i werbel pewnie też, jak to zwykle bywa, ale te naciągi na tomach podklejone taśmą, ogólnie shell set z d⁎⁎y, na 90% lokalny. A dzięki temu typowi Mgła stała się najbardziej rozpoznawalnym, polskim BM i jednym z bardziej na świecie.
W Tallininie na koncercie Gaerea, co czarty Estończyk miał na sobie merch Mgły.

Jak Przestać CZEKAĆ NA ŻYCIE?
czasem lubię tego ziomeczka posłuchać(x1.25 polecam)

CzosnkowySmokFanatyk
2piorunów#naukajezykow #rozwojosobisty
Wpadłem właśnie na genialny pomysł i chciałbym się pouczyć jezyka hiszpańskiego.
Jakich apek teraz sie używa? Co polecacie?
Dodam, że od totalnego zera.
@CzosnkowySmok Babbel.
Agatauczy.pl
Plus jej książka Hiszpański na lekko
Właśnie jestem w trakcie nauki :)
wombatDaiquiriGruba ryba
2piorunówHejka, zbliża mi się ślub i wesele. Oba kosztują, zrzucamy się z partnerką.
Czy istnieje w bankach oferta "wspólnego konta celowego"? Chcielibyśmy zrobić tak, żebyśmy mogli zrobić przelew tylko jak oboje się pod nim podpiszemy, albo dzielimy się 50/50 funduszami z konta jak jedno z nas o to zawnioskuje.
Czy alternatywą będzie założenie konta przez jedno z partnerów i umowa cywilnoprawna jaki jest cel tych pieniędzy? Czy tak domyślnie działa "konto dla par" które banki reklamują w internecie?
#fintech #finanse #rozwojosobisty #slub #wesele #banki #bankowosc #prawo
@wombatDaiquiri nie zawiedź nas mistrzu 😉
Z jednej strony fajnie brzmi ale czy nie prościej byłoby po prostu mieć dwa konta? Tj. jedno masz Ty a drugie ona i tyle. Nie wydaje mi się, żeby podzielenie płatności na pół stanowiło jakiś problem, zwłaszcza w przypadku dużych usług jak sala czy jedzenie na weselu. Oczywiście nie mam pojęcia na temat usługi której szukasz ale wydaje mi się, że coś takiego kosztowałoby ekstra co niepotrzebnie obciąża wasze oszczędności.
Mr_SwistakInspirator
16piorunówPotrzebuje troszkę Waszego wsparcia.
Jedną z rzeczy, nad którymi chce w tym roku popracować, to moje umiejętności przekazywania swoich myśli w piśmie XD
Chodzi o to, że chciałbym w najbliższym czasie pisać krótkie wypowiedzi na różne tematy. Obecnie pewnie pod tagiem #polityka , ale nie tylko.
Nie muszą mieć jakiejś konkretnej formy.
Nie czuję się na tyle pewny siebie w tej kwestii, żeby pokusić się o jakieś felietony czy inne teksty.
Zawodowo jestem programistą, ale robię lekki zwrot w stronę bardziej #bizdev, więc czuję że to coś co mi się przyda.
Nigdy nie miałem problemów w szkołach z pisaniem wypracowań, ale ostatnie lata w różnych zawodach, jakoś oduczyły mnie takich bardziej oględnych form wypowiedzi. Jak cos potrzebowałem napisać, to leciałem od bulletpointow XD
W związku z tym moja prośba, jeżeli mielibyście ochotę mi pomóc, to byłbym wdzięczny za wszelkie słowa krytyki, czy zaznaczania gdzie popełniłem jakieś błędy.
Żeby mój eksperyment miał sens, to raczej nie będę sprawdzał swoich własnych tekstów, zdaje się na freestyle ;) ciekawy jestem, czy to spowoduje też większe ułożenie moich procesów myślowych i zdolności skupienia się na jednym z nich.
#rozwojosobisty
@Mr_Swistak dziel się śmiało, będziemy czytać 😉
Hej @Mr_Swistak. Myślę, że jest to ciekawy pomysł. Warte pochwały jest to, że chcesz się rozwijać i nie wstydzisz się prosić o pomoc. Sugeruję porzucić łatwe "bulletpointy" i "freestyle" i stanąć w szranki ze słowem pisanym zaczynając od trudniejszych "punktów" opisujących przemyślenia "swobodne". Szukanie polskich odpowiedników zadomowionych w mowie powszechniej zapożyczeń jest niezwykłą gimnastyką umysłu.
Nadto, uważam, że jest trudne przekazanie tego jak coś rozumiemy słowem pisanym drugiej osobie, aby ta czytając zrozumiała nasz tok myślowy. Bardzo polecam książki Tadeusza Kotarbińskiego. Poczytaj. Myślę, że znajdziesz w nich wskazówki dotyczące twojego eksperymentu.
bartek555Lider
211piorunówNa prosbe @rain wrzucam fotke wiekszosci swoich aktualnych certyfikatow do pracy na morzu. Brakuje 2 helikopterowych rozmiaru A4, cert medycznych (zdrowia). Do tego jeszcze raz tyle, jesli nie wiecej e-learningow i kursow, gdzie nie wydaja certyfikaty, tylko zostaja w systemie.

@bartek555 wszystko fajnie, ale mój syn jest wegetarianinem, a do tego studiuje prawo
Ło Panie, ile lat już tak pracujesz ?
wombatDaiquiriGruba ryba
6piorunówW niektórych firmach istnieje coś takiego jak "performance review" - roczna ocena opisowa lub punktowa pracownika. Jak wygląda Wasze doświadczenie z tym procesem?
Jeśli jesteście managerem - czym się kierujecie wystawiając pracownikowi ocenę?
Jeśli nie macie pod sobą ludzi, staracie się wystawiać kolegom "laurki", czy korzystacie z okazji żeby "podzielić się konstruktywną krytyką"?
A może wprost staracie się pomagać ludziom którzy Wam pomagają i vice wersa i przynajmniej w swojej głowie uczciwie robicie politykę?
@wombatDaiquiri - temat rzeka - niemniej jest kilka zasad, którymi się kieruję:
* Krytyka i pochwała musi być uczciwa i rzeczowa
* Jak krytyka to tylko konstruktywna by ktoś mógł nad nią pracować
* Jak pochwała to tylko przy innych
* Krytyka i pochwała nie mogą czekać do performance review bo tracą swoją moc (ale muszą być w nim ujęte)
* Oferuj pomoc każdemu ale nie oczekuj, że każdy ją przyjmie i nie zmuszaj nikogo do jej przyjęcia
* Nie trzeba być lubianym przez wszystkich - od lubienia lepszy jest szacunek
* Można się w pracy nie lubić ale przy zachowaniu profesjonalizmu dalej ze sobą dobrze pracować
* Szacunek zdobywa się latami - a można go stracić w jeden dzień
* Wyznaczaj jasne cele pracownikom i potem ich z nich rozliczaj (w tym celu musisz się z nimi regularnie spotykać) - cele mogą ewoluować lub się nawet całkiem zmienić, - o tym jak pracownik na to zareagował też warto wspomnieć podczas oceny
* Bądź zawsze dostępny w określonych ramach - stałe godziny, dobrze prowadzony kalendarza by każdy mógł wrzucić spotkanie, ustalone comiesięczne 1on1s, czy odpowiedzi na komunikatorze w stylu "jestem zajęty do 13 ale później mam czas"
@wombatDaiquiri W poprzedniej firmie mialem cos podobnego. Ale wypisywalo sie np Jakie projekty sie robilo, lub uczestniczylo,Jakies dzienne rzeczy itp Zazwyczaj dobrze pisalem , a uwagi wklejalem lekko w miedzyzdania. Po dzis dzien to maja, tylko teraz korzystaja z chatagpt xD
pawcio__Inspirator
43piorunów
@pawcio__ czemu on naszego papieża polaka rzeźbi?
Papież święty w drewnie zaklęty.
cebulaZrosoluMistrz
7piorunówMacie jakąś dewizę życiową?
#kiciochpyta #rozwojosobisty
1. Trzeba się umieć dobrze sprzedać
2. Fake it till you make it
@cebulaZrosolu Zesraj się a nie daj się.
koniecswiataKosmonauta
12piorunówZapraszam na spotkanie z Martą Niedźwiedzką w podkaście "O zmierzchu". Tym razem zapraszam do posłuchania i do dyskusji o dotyku.
https://open.spotify.com/episode/1uSfblchCqQIAMZcZGqklA?si=E9Q-Ao1WQSuEk0U8-dKO1Q
TLDW
>By przeżyć, trzeba nam czterech uścisków dziennie. By zachować zdrowie, trzeba ośmiu uścisków dziennie.
>By się rozwijać, trzeba dwunastu uścisków dziennie.
>Virginia Satir
Dotyk uruchamia w naszym ciele produkcję oksytocyny, serotoniny, dopaminy, redukuje stres - oksytocyna działa bardzo skutecznie na redukcję kortyzolu. Układ nerwowy przepina się z reakcji walcz/uciekaj/zastygnij na reakcję poszukiwania interakcji społecznych - jest to najbardziej przystosowawcza część, młodsza od tych starych reakcji stresowych. Działa wtedy, kiedy aktywuje się nerw błędny, pojawia się pobudzenie dotykowe - albo ktoś nas dotyka albo my siebie.
Poszukiwanie relacji międzyludzkiej jako odpowiedź na stres emocjonalny jest zdrowe i przystosowawcze.
Jakość dotyku - i dotykany, i dotykający są naprawdę połączeni i w kontakcie emocjonalnym, w którym gadanie nie jest potrzebne. Dawca i biorca są zaangażowani i obecni.
Najlepiej działa taki dotyk, który jest w miarę wyraźny i w miarę powolny 3-5cm/sek.
Dotyk jest pierwszym zmysłem, którego uczymy się jeszcze w życiu płodowym i zaczyna działać zaraz po urodzeniu.
Deprywacja dotyku jest dla nas katastrofą psychiczną. Dla niemowląt jest wręcz śmiertelna (w XIII wieku niemiecki cesarz Fryderyk II Hohenstauf nakazał przeprowadzić słynny „eksperyment deprywacyjny" polegający na wychowywaniu grupy dzieci w całkowitej izolacji od mowy - czyli również od opiekunów posługującym się językiem - w celu sprawdzenia, jaki język wytworzy taka grupa - w rezultacie wszystkie dzieci zmarły).
Dzieci bez dotykania nigdy nie rozwijają się zdrowo emocjonalnie i intelektualnie.
Niedotykane niemowlęta zaczynają mieć bardzo szybko neurologiczne zmiany w mózgu.
W tym miejscu należy wspomnieć o kolejnym, kontrowersyjnym eksperymencie Harlowa na małpkach rezuskach - dla ssaków ważniejsze jest doświadczenie bliskości i dotyku i wynikające z tego poczucie bezpieczeństwa, zaopiekowania i łączności niż nawet jedzenie.
Tiffany Field przeprowadzała badania nad dotykiem - tzw. skin hunger - mają to wszyscy ludzie, którzy cierpią na brak interakcji z innymi, np więźniowie, kosmonauci. Odczuwanie "skin hunger" jest zbliżone do odczuwania głodu pożywienia, zostawia nas w podobnym dystresie. Cywilizacyjne na głód dotyku najczęściej cierpią starsze osoby i mężczyźni, którzy są wyjątkowo nieuprzywilejowani pod kątem dotyku w naszej kulturze. Młodzi mężczyźni, dorastając, są jakby z dotyku wyjmowani, czyli coraz mniej osób dotyka młodego chłopaka jak on dorasta, matki przestają dotykać, ojcowie najczęściej nie dotykają, oni nie dotykają się też między sobą, bo "faceci się nie dotykają". Nawet w pewnym momencie dotyk między mężczyzną a kobietą zaczyna być bardzo obciążony ewidentną dwuznacznością i w związku z tym mężczyźni potrafią żyć bardzo długo w braku nieseksualnego dotyku. Ten głód dotyku często się nawarstwia latami i skutkuje np. agresją. Nawet jeżeli to nie pójdzie w tą stronę to może się skończyć tym, że ci mężczyźni mają wielkie ciśnienie na seks, dlatego, że stosunek seksualny jest jedynym miejscem gdzie mogą nakarmić ten głód dotyku. Taka relacja jest uboga, bo tam nie ma nic z nasycania się i celebracji, tam jest łagodzenie tego głodu. Jeżeli tacy mężczyźni wrócą do siebie i uświadomią sobie ten mechanizm i zaczną sięgać po różne formy dotyku (to nie musi być dotyk erotyczny), to zazwyczaj to kompulsywne ciśnienie na seks spada a wzrasta możliwość przeżywania tego spotkania seksualnego na innym poziomie.
W kulturach wysokodotykowych, w których ten dystans międzyludzki jest mniejszy, jest dużo mniej agresji bezpośredniej, dużo większą skłonność do załatwienia agresji w sposób inny niż przemocowy.
Wszystkie najważniejsze komunikaty: jesteś bezpieczny, widzę cię, kocham, pożądam da się przekazać bez gadania. Wycofanie dotyku jest jednym z pierwszych komunikatów o osłabieniu więzi, o tym, że ludzie się od siebie odwracają i nie chcą być tak blisko i nie chcą mieć tego połączenia.
Dotyku nie można zakłamać, tzn. można dotykać nieświadomie, ale jeżeli dotyka się świadomie, to nie można dotykać z zainteresowaniem czy z pożądaniem, kogoś kto nas nie interesuje albo kogo nie pożądamy. Nie można dotykać ciepło i kojąco kogoś, co do kogo mamy negatywne uczucia, albo np. gniew. Można uprawiać seks bez zaangażowania emocjonalnego ale ciężko jest w takim układzie uzyskać ten rodzaj emocjonalnego nakarmienia, o które bardzo wielu osobom w intymności chodzi. W każdej relacji, czy to intymnej czy przyjacielskiej dotyk mówi o tym co się tak naprawdę dzieje, przez to, że kształtuje to takie najbardziej pierwotne i niedające się przekłamać doświadczenie kontaktu. Całą resztę możemy "pościemniać", możemy oszukać komunikaty wzrokowe, dźwiękowe , ale w dotyku możemy być w tym, co jest naprawdę.
Poniżej ćwiczenie, którego celem jest powrót do świadomego dotykania, czyli wyjście z tego automatycznego miziania i miętolenia, a wejście w aktywne dawania, branie i obecność . To ćwiczenie zaproponowała Betty Martin, nazywa się "Three minutes game". Ono jest z definicji aseksualne.
Dwie osoby siadają na przeciwko siebie:
Osoba 1 - dawca dotyku - pyta osobę 2 jak chce być dotykany/dotykana przez 3 minuty. Osoba 2, która ma być dotykana ma się spokojnie zastanowić co, jak i gdzie będzie ok i ma to jasno określić.
Dający dotyk daje dotyk biorcy, a biorca nie może zostawać w tym momencie pasywny, musi aktywnie odbierać to, co się dzieje.
Po 3 min osoba 1, która będzie teraz biorcą dotyku pyta osoby 2 jak będzie ją dotykać przez 3 min i świadomie zgadza się albo nie na dany dotyk. Potem się zamieniają.
Ćwiczenie to pomaga nam zauważyć jak bardzo dotykamy się "na automacie", jak bardzo nie wiemy co nam sprawia przyjemność, jak bardzo jest nam ciężko poprosić, jak często robimy coś wbrew sobie, bo druga osoba tego od nas oczekuje. Ludzie często mają tak, że dawanie dotyku przychodzi im z łatwością, ale utrzymanie tego świadomego kontaktu w braniu jest dosyć skomplikowane.
Ludzka egzystencja bez dotyku jest pozbawiona bardzo istotnego, więziotwórczego materiału.
W tym świadomym dawaniu dotyku jest coś totalnie ważnego, jeżeli chodzi o relacje, bo tylko tą drogą jesteśmy w stanie przekazać pewien rodzaj ciepła i uwagi, który jest nieprzekazywalny żadną inną drogą.
#psychologia #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #rozwojosobisty
Gepard_z_LibiiFanatyk
2piorunówJa jestem, Ja czuję, Ja pracuję, żyję, oddycham.
Kto w takim razie oddycha, kiedy śpię?
Może oddychanie po prostu się dzieje?
https://youtu.be/_KNavv4gz2U?si=1P_wTehL2st9Jj25
#rozwojduchowy #rozwojosobisty #medytacja
#filozofia #psychologia

Nie ma żadnego „ja” w sensie jakiegoś ludzika na którym wszystko to co wymieniłeś jest jakby zawieszone
Gepard_z_LibiiFanatyk
5piorunówCzym jest medytacja?
:person_in_lotus_position: ?
Co masz przed oczami, kiedy wypowiadasz to słowo?
Według mnie nie jest siedzeniem bez ruchu w pozycji lotosu z finezyjnie złożonymi palcami.
Jest stanem pełnej uważności, gotowości do natychmiastowego działania, a zarazem całkowitego relaksu i odpuszczenia, a pozycja ciała ma drugorzędne znaczenie.
Ekhart Tolle w Potędze Teraźniejszości napisał, że musisz być jak kot czychający przy mysiej dziurze.
Niby znudzony, prawie zasypia, ale niech mysza tylko nos wyściubi:smirk_cat:
Jesteście? https://youtu.be/4bAzHpuXyz4?si=I-XwCswH3F0nE-Sh
Cały audiobook - Nowa Ziemia https://youtube.com/playlist?list=PLV5i6RUShkMcpxsgLXGNp0k5wfjFrYaaR&si=RD0xtxi2tStRL9yI

@Gepard_z_Libii Jeśli mógłbym Ci coś doradzić, to wrzucaj po 1 poście dziennie. Masz dobry kontent i szkoda by było, żebyś się wyprztykał nim dotrze, to do większego grona osób. Przygotuj sobie kilka tematów/filmików na przód i rozplanuj to na dłużej.
Bo chyba zależy Ci żeby dotarło to do większej ilości osób, wynikły z tego jakieś dyskusje, rozkminki itd?
Ja jak zacząłem wrzucać o stoicyzmie, to też byłem podjarany tematem i korciło mnie, żeby wrzucać po kilka dziennie i dobrze, że się powstrzymałam. Dzięki temu ludzie się przyzwyczaili i ktoś nawet to czyta, są dyskusje itd.
Dobry masz ten tag i fajnie by było jakbyś dłuższy czas coś wrzucał. Ja ostatnio jestem zabiegany i też nie nadążam na bieżąco śledzić
@splash545 Dzięki za rady masz rację co do podjarania się, ale to nie jest nieświadomy pęd, a skutek autosugestii.
Jutro jadę do Mamy i będzie dużo ludzi, dzieciaki mnie obsiądą i tak do środy pewnie nie zlezą ze mnie wiec bombarduję przed weekendem
@Gepard_z_Libii Zrobisz jak uważasz, ja się tam najwyżej będę później dokopywać 😉
@splash545 Klikasz mój nick i masz wszystko jak dłoni :slightly_smiling_face:
@Gepard_z_Libii Poradzę sobie 😉
wombatDaiquiriGruba ryba
6piorunów* jeżeli ustawiasz auto scaling na średnio 40% CPU na maszynę przez pół godziny;
* jednocześnie oczekujesz, że każda osoba w Twoim zespole będzie działała 8 godzin dziennie przez pięć dni w tygodniu na 100% swoich możliwości;
to uważam że jesteś niebezpieczny jako osoba u władzy i nie powinieneś zarządzać pracą kogokolwiek aż nie zrozumiesz że ludzie to nawet bardziej skomplikowana maszyna niż procesor.
oczywiście wszyscy się rozwijamy, na tym ta zabawa polega że po przemyśleniu tego posta możesz przestać być tym niebezpiecznym człowiekiem.
#programowanie #filozofia #patoprogramowanie #rozwojosobisty
@wombatDaiquiri ale to jakieś estymaty do maszynek zdalnego developmentu ? :grinning:
P.S. najczęściej to programista lub zespół ustala estymaty, więc sam sobie kręci bat na tyłek.
> P.S. najczęściej to programista lub zespół ustala estymaty
to prawda, ale celem osoby zarządzającej powinno być dowiezienie rezultatu - z moich obserwacji wynika, że im wyżej ktoś stoi, tym większy ma "domyślny autorytet" pomimo tego, że może stawiać np. nierealnie wysokie oczekiwania nowym pracownikom, które sam może łatwo spełnić jako weteran
> więc sam sobie kręci bat na tyłek.
i tutaj ominęła Cię pointa - zestresowany pracownik będzie funkcjonował gorzej. W szczególności - jesteś w stanie zajechać najbardziej ambitnych w zespole przez dawanie im więcej i więcej zadań, aż się załamią, pójdą na terapię i postanowią zerwać.
Na czym w długim terminie Twój zespół straci jeśli chcesz zrobić cokolwiek poza tabelkami w Excelu np. fajny produkt.
@wombatDaiquiri każdy kiedyś był juniorem, co myślał, że robota na 2h trwa 2h. Jak ktoś dalej tak robi po iluś latach, to cóż.
Mnie tylko denerwuje wypełnianie tinesheetow, więc wypełniam je po miesiącu na odpierdziel, jak remainder przychodzi. Tylko ja tyram na uop i jestem kosztem stałym, więc nikt moich MD nie przelicza bezpośrednio na przepalony hajs.
@wombatDaiquiri 40%CPU? Dość sporo jak na developerska pracę. Ja ustawiam tego typu CPU na maszynę która ma coś robić i zniknąć po czasie, a nie na środowisko dla programisty. Na workstacje to ja mam inny sposób - zamawiasz ja kiedy potrzebujesz i działa do 18 po prostu (albo do innej godziny którą można ustawić). Potrzebujesz dłużej - sam sobie to wyklikasz. Szkoda się bawić w takie mikrozarzadzanie
@mkbiega mówię o autoscalingu ludzi czyli zwiększania zespołu jak przybywa roboty i autoscalingu maszyn produkcyjnych jak dzieje się to samo. Nie wiem skąd pomysł że wspieram remote środowiska developerskie.
Nie wspieram.
@wombatDaiquiri a to przepraszam. Źle Cie zrozumiałem
@mkbiega nie ma za co, ja jako autor ewidentnie się nieczytelnie wyraziłem, bo nie jesteś jedyny :man-bowing: dziękuję za merytoryczny komentarz, nawet jeśli odrobinę nie w temacie który chciałem poruszyć
Gepard_z_LibiiFanatyk
9piorunówFragment niedocenionego filmu w reżyserii Guy,a Ritchie’go pod tytułem Revolver
Sceny pokazujące przejmowanie kontroli nad własnym intelektem.
Glowny bohater poprzez przełamywanie lęku i samoupokorzenie wygrywa walkę z ego.
Jest to jeden z moich ulubionych filmów.
Oglądałem go niezliczone ilości razy.
Głęboki psychologiczny przekaz w gangsterskim sosie.

Guy Ritchie topka zwariowanych filmow gangsterskich: Lock Stock, Snatch, Revolver, Rocknrolla
@jomazafaka Ma facet swój niepowtarzalny styl, jak Tarantino.
Gepard_z_LibiiFanatyk
7piorunówZapraszam do posłuchania podcastu o procesie samorealizacji
Samo-Realizacja czyli stawanie się prawdziwym sobą.
Profesor Mirosław Piróg wyjaśnia czym jest Indywiduacja według Carla Gustawa Junga.
https://youtu.be/k0sopO7vRDs?si=5HMPtUcQbI3r_m7o
#rozwojduchowy #rozwojosobisty #psychologia #filozofia #medytacja

Gepard_z_LibiiFanatyk
14piorunówMapa Świadomości Hawkins’a i sporo materiałów dotyczących techniki uwalniania i przekraczania kolejnych poziomów.
Mam nadzieję, że zainteresuję tym większe grono użytkowników, bo po wpisach niektórych osób widać, że tego potrzebujecie, choć nie prosiliście.
https://youtu.be/GFS-6FdKhGs?si=hISrkuFPFHmFVzxM
https://youtu.be/q1dOFtIQ0m8?si=dfaQVUNfPR9sBIiT
https://youtu.be/RwFMKLlmyo0?si=aVTVDc36Ah8lwEjR
https://hakujzdrowie.pl/swiadomosc-hawkins-technika-uwalniania/
Rozwój duchowy to nie jest jakieś religijne pierdololo, ani magia.
To praca nad sobą i czucie się coraz lepiej z samym sobą z każdym kolejnym dniem.
To też wytrwały trening uważności i obserwacja zawartości swojego umysłu oraz dążenie do odzyskania kontroli nad własnym życiem.

Dzięki za materiały. Będzie co robić w weekend 🙂
Gepard_z_LibiiFanatyk
11piorunówZdarzyło wam się za kimś tęsknić?
No jak nie jak tak:slightly_smiling_face:
Niedawno gdzieś czytałem, że tęsknimy nie za ludźmi, a za tym jak się przy tych osobach czuliśmy.
Miłe odczucia po usłyszeniu komplementu, poczucie bezpieczeństwa, większa pewność siebie itd.
W skrócie tęsknimy za hormonami, które sobie sami produkowaliśmy pod wpływem innych ludzi, czyli nie za ludźmi, a czymś co nadal jest nasze i jest dla nas dostępne cały czas.
Znacie jakieś książki na ten temat, albo porządne artykuły?
Nie uraczę was żadnym linkiem, bo usunąłem historie i nie pamiętam nazwy tego bloga, a na Google nic nie mogę znaleźć.
@Gepard_z_Libii Zapoznaj się z twórczością Sapolskyego. Chyba to jest coś w ten deseń. Neurobiolog na Standardzie. Ma też całkiem fajne wykłady online (tylko po Angielsku na YouTube).
https://lubimyczytac.pl/autor/36862/robert-m-sapolsky#books-and-magazines
Są też książki od Candace B. Pert, ale tu jest masa kontrowersji związanych z jej światopoglądem. Spore osiągnięcia i odkrycia, ale i masa właśnie kontrowersji.
Robert M. SapolskyWybitny znawca i badacz problemu. Profesor biologii i neurologii na Uniwersytecie Stanforda. Pełni też funkcję research associate w Institute of Primate Research National Museum of Kenya (Instytut Ba...Lubimyczytać.pl@DziwnaSowa Dzięki
Stanford jakby co, bo autokorekta dostała zawału.
Tu jest ten cykl wykładów: https://www.youtube.com/playlist?list=PL848F2368C90DDC3D
Lecture Collection | Human Behavioral BiologyYouTube@DziwnaSowa Domyśliłem się że o uniwerek chodzi. Muszę poszukać na niemieckim YouTubie, bo u mnie średnio z angielskim, ale na te książki ostrze sobie zęby.
Czytałeś/aś coś tego?
@Gepard_z_Libii Jeszcze nie, choć mam dwie jego książki na krótkiej liście. Znam go właśnie z wykładów i to jak opowiada o psychologii behawioralnej (zachowań) jest niesamowite. Ogólnie to jest jeden z największych specjalistów od tego, czego szukasz, czyli połączenia psychologii z hormonami, czy ogólnie tej dynamiki ciało-umysł.
Masz dwie ciekawe pozycje, czyli "Zachowuj się..." i "Dlaczego żyrafy nie mają wrzodów". Sprawdź sobie czy nie ma ich gdzieś w lokalnej księgarni, lub czy nie ma jakichś fragmentów dostępnych, żeby ocenić, czy język jest dla ciebie odpowiedni i czy łatwo się czyta.
Z dodatkowych opcji innych autorów masz:
"Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem" Olivera Sacksa. Ciekawa, zwłaszcza że zaczyna się od strasznie intrygującego przypadku pacjenta, który miał zaburzenie rozpoznawania twarzy, o którym nikt, nawet on sam nie wiedział, co spowodowało np. że rozmawiał z kapeluszem swojej żony, który wisiał na wieszaku, gdy ona stała obok (Nauczył się podświadomie rozpoznawać osoby po nakryciu głowy). Psychologiczny klasyk.
"Inteligencja emocjonalna" Daniela Golemana. Zahacza o temat, choć nie do końca jest tym czego szukasz. Odbiłem się od niej, bo bardzo nie lubię lania wody, no ale to też jest klasyk.
@DziwnaSowa Będę w Polsce to polatam po księgarniach.
Wlasnie ta żyrafa mnie zainteresowała najbardziej.
Dzieki, pozapisują sobie.
Bedzie co robić w styczniu.
@Gepard_z_Libii to trochę uproszczenie, bo w ten sposób można powiedzieć o wszystkim, że wynika z hormonów. Od tak działa każde zwierzę w tym ludzie ;)
@e5aar No uproszczone trochę i zaznaczylem nawet że w skrócie, a jak masz coś więcej do powiedzenia w temacie, to chętnie poszerzę horyzonty
@Gepard_z_Libii niestety nic, ale temat ciekawy.
Gepard_z_LibiiFanatyk
4piorunówDzisiaj mam dla was taką perełkę.
Często wracam do tej serii dla samej muzyki i obrazów.
Maja, iluzja jaźni
https://youtu.be/scAUa5OZm6s?si=TiogD63h3w0fBOsJ
#rozwojduchowy #medytacja #filozofia #religie #rozwojosobisty

Dzięki za udostępnienie. Obejrzałam jakieś 20 min i mam poczucie, że muszę trochę z tym pobyć i to przemyśleć.
@koniecswiata Nie wciągnij się zbytnio w analizowanie.
Pobądź z tym i obserwuj jak reagujesz na treść.