Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rozowepaski

Fanatyk

w Książki

29piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Państwowy Instytut Wydawniczy ogłasza nowy tom serii Życie Codzienne w odświeżonej szacie graficznej. "Życie codzienne kobiet w PRL" Błażeja Brzostka ukaże się 5 listopada 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 450 stron, w cenie detalicznej 79 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Codzienność kobiet w PRL regulowana była przez różne rytmy i cykle – role narzucone przez system, zwyczaje i - zabetonowane tradycją - wewnętrzne imperatywy. Ustrój Polski ludowej deklarował równość płci, w wielu przypadkach oznaczało to jednak dla jednej z nich podwójne obciążenie. Dominujący przez wieki wzorzec kulturowy, który umieszczał kobietę w kontekście domowym, rodzinnym, a dużo rzadziej – w zewnętrznym, publicznym zmienił się o tyle, że do tradycyjnych obowiązków dołożył te związane z pracą zarobkową, koniecznością utrzymania rodziny i nadążania za nowoczesnością. Mimo, że zmiany polityczne i gospodarcze miały ogromny wpływ na życie kobiet, to wpływ kobiet na politykę pozostawał znikomy.

Autor rekonstruuje ich świat – często trywializowany lub wręcz pomijany w historiografii – sięgając przede wszystkim po ich osobiste doświadczenia utrwalone w pamiętnikach, poradnikach, czasopismach, a także filmach i dokumentach. Wszystkich materialnych i niematerialnych pamiątkach tej epoki. Zadaje pytania o ich motywacje, marzenia, o to w jaki sposób realizowały siebie i swoje plany. I skąd brały na to siłę...

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

     

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Nic tak nie poryło łba kobietom jak social media, tak samo nic tak nie poryło łba mężczyznom jak toskyczny redpill i blackpill. Zdecydowana większość chujowych zachowań kobiet związana jest z dużo większą wrażliwością i emocjonalnością niż u mężczyzn.

Przez ostatni rok przeżyłem bardzo dużo złego i się dźwignąłem. 1,5 roku przepracowane na terapii po rozsypanym zdrowiu fizycznym i psychicznym, utracie pracy i zakończonym 6 letnim związku. Do tego na terapię uczęszczałem też w wieku nastoletnim (źle zadziałała na psychikę burza hormonów i wyszło, co siedziało w zakamarkach głowy).

**Jestem dość emocjonalną osobą i szybko zacząłem się uczyć pewnych analiz i obserwacji, mechanizmów radzenia sobie, rozpoznania problemów właśnie na tej terapii.Terapeutka uprzedzala mnie, że taki może być skutek uboczny. I to jest tego mroczna strona. Czasami czuję się z tym fatalnie, bo widzę dużo rzeczy, na które inni nie zwracają uwagi. Mianowicie ludzkie problemy i mechanizmy obronne.

Moja jedyna i najlepsza przyjaciółka (serio wyjątek w relacjach damsko-męskich u mnie) od 3-4 lat nie potrafi stworzyć dobrego związku*. Kiedyś odpaliła mojego kumpla tak o, podczas spotykania się i był kwas. Ale ja znam ją na wylot i w ostatnim roku sporo wymienialiśmy się swoimi doświadczeniami. Powód takich zachowań: traumy po toksycznej i wręcz przemocowej relacji. Potrafi spotykać się 2-3 miesiące i się wycofuje na finiszu lub kiedy jest blisko zbliżenia fizycznego. Oczywiście u mężczyzn może mieć łatkę takiej, która się kimś bawi. A ja znam ją na tyle dobrze, że po pierwsze widzę w niej dużo lęku, po drugie sama mi to mówi.*

Inny przykład. Laska, o której rozpisywałem się tu X razy Push-pull. Spotykanie się z nią przypominało oswajanie dzikiego kota, który jak już był na wyciągnięcie ręki, robił 4-5 kroków w tył i skradał się do nas na nowo. Też wyznałą mi w końcu pociągnięta za języj, że się boi. Przeciągała mnie w nieskończoność, bo chciała coś mieć, ale bez podejmowania ryzyka. Taki przykłąd laski, która nie usiedzi 5 minut w domu. Damski Piotruś Pan. W końcu odpuściłęm, ale dalej do mnie pisze.

Wiecie co jest najciekawsze? Wbrew red pillowi, to właśnie najczęściej odpalani są ci, którzy najbardziej pasują. Przykład nawet moje kumpeli czy kilku innych lasek. Jeśli pojawiał się ten, co najbardziej wpadł w oko, to laska najszybciej ze strachu się wycofywała. Bo to nie ten czas. Gdy pojawiał się taki, na którego miała wbite emocjonalnie, ale był zapchajdziurą na kilka miesięcy, to często wchodziła w jakąś relację, bo w sumie i tak nie odczuwałaby poczucia krzywdy i rozczarowania po rozstaniu. I tak to się najczęśćiej kończyło.

Mam ziomka, który ma dziecko. I płąci alimenty. Wrócił niedawno z emigracji, całkiem fajnie zarobił. Ale nie ma na siebie pomysłu w Polsce. Ludzie mówią "mógłby iść tu i tu do pracy, znaleźć se laskę, jakieś zajęcie". A chłopak głęboka deprecha i potrafi błąkać się samotnie po mieście weekendami i pić w barach, a w tygodniu łapie fuchy po 10h i śpi.
Ja swego czasu po rozstaniu potrafiłem jeździć bez celu autem po mieście, zatrzymując się w urokliwych miejscach na odludzi i palić papierosy w samotności.

Teraz ciekawostka o mnie: Zawsze chciałem obok siebie kobiety, która jest niezależna, ma pasje, jest silna i potrafi przejąć inicjatywę. A wiecei co komunikowałem na zewnątrz? Że ja bym sobie podporządkował każdą, że kobieta musi słuchać mężczyzny i tak dalej. Nawet moja przyjaciółka była w szoku, jak w końcu powiedziałem jak jest naprawdę.

Dlaczego ludzie mówią rzeczy, a myślą inaczej (częściej pewnie kobiety) i dlaczego zachowują się irracjonalnie? Ze strachu.

Najważniejsze, to po prostu nie oceniać ludzi. Nie kierować się stereotypami. Potrafić odpuszczać, ale też zrozumieć drugą osobę. A wszystkie fanpage dla "księżniczek" i tak samo dla "redpillowców" służą do obrzucania ludzi błotem, pogardy i najważniejsze: SZTUCZNEGO POMPOWANIA WŁASNEGO EGO.



Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Hydepark

29piorunów

Czy ona dla Ciebie jest piękna?

Czy ona dla Ciebie jest piękna?

  • Tak, podoba mi sie9% (49 głosów)
  • Nie, nie lubię takich umalowanych37% (212 głosów)
  • Ciezko stwierdzić pod tym kamuflarzem55% (314 głosów)

575 głosów

Pokaż więcej komentarzy (49)

Autorytet

w Hydepark

37piorunów

Moja kochana Kobieta, niedługo narzeczona, pewnie później żona, jest niesamowita!

Wczoraj powiedziałem jej, że potrzebuje więcej autonomii i samostanowienia - powiedziała, żebym się nie martwił bo pomoże mi i wspólnie się tym zajmiemy.

Aha, nie żartuję.

Pic dla pożygu.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fenomen

w Hydepark

8piorunów

Jak to się stało, że moja dziewczyna jest parę kilo cięższa ode mnie? Jak coś to jest z niej wielki słodziak, a co też jest ważne, bez problemu by mogła ustawić do pionu moich rodziców jakby pod wpływem swoich urojeń znowu próbowali mi szkodzić :33
No bo, wiecie, trzeba mieć w życiu priorytety xD

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Heheszki

6piorunów

Znalezione na facebooku pod postem o mistrzostwach motorniczych w Warszawie. Wtf?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

45piorunów


Hur dur, hobby lasek to tylko Netflix i paznokcie!! 1
Hobby Różowej:
Kwiaty doniczkowe 200szt +
Rośliny owadożerne 12
7 skakunów
Ze dwadzieścia węży, jaszczurek, żab i uj wie czego tam jeszcze.
Kolekcja dildo fantasy 30 sztuk +
150+ długopisów kawai.
Robienie makram.
Robienie dziwnych rzeczy z filcu.
Zbieranie dziwnych maskotek.
Zbieranie dziwnych kaczek kąpielowych.
Tyle pamiętam...

Jako iż to za mało więc zaczynamy przygodę z modliszkami...
Na początek Hierodula membranacea i Hierdula sp. Kalimantan
Terraria zamówiłem od razu cztery. Wiem jak to się potoczy a po co mam kuriera ganiać?

GURU3piorunów

> 7 skakunów
skakuny zawsze na propsie, c'nie @myoniwy ?

> Kolekcja dildo fantasy 30 sztuk +
Ech ten demoralizujący wpływ Rzeszy na porządną, katolicką Polską młodzież. Już 200 lat temu o tym księdze na kazaniach mówili, żeby uważać na saksy jeżdżąc, bo germańska zgnilizna moralna czyha za progiem.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Autorytet

w Hydepark

5piorunów

Kanał redpillowy gada bzdury

Przyznam, że chyba trafiłem na prawdziwą perełkę jeśli chodzi o poziom głupoty prezentowany na youtubie. Koleś z tego co widzę to promuje redpill. Obejrzałem kilka jego filmików i ilość nieprawd oraz wyolbrzymień które tam wygłasza jest ogromna. Nie mam jednak czasu by obalać każdy nonsens które ten pan wypowiada. Zamiast tego chciałbym się jedynie odnieść do często w treściach powtarzającej się tezy na temat kobiet i mężczyzn którą omawia także w tym shorcie.

Po pierwsze idea, że mężczyźni zawsze kierują się logiką jest całkowicie absurdalna i bardzo łatwa do obalenia. Nie znam w sumie racjonalnego powodu dlaczego ktoś miałby w ogóle wygłaszać takie tezy poza próbą łechtania męskiego ego. W praktyce myślę, że każdy normalny mężczyzna ma momenty gdy ulega emocjom takim jak smutek gdy ktoś bliski mu umiera, frustracja gdy w pracy dostaje ostrą reprymendę od szefa, zawód gdy ukochana go nie chce czy wściekłość gdy jego ulubiony zespół przegrywa mecz.

Sam fakt, że samce są bardziej skłonne do agresji, samobójstw czy uzależnień dowodzi, że to właśnie kobiety często dużo lepiej radzą sobie ze stresem. Z drugiej strony gdyby przedstawicielki płci pięknej faktycznie nie umiały używać logiki to nie byłyby wstanie nawet formułować nawet najprostszych wniosków. Na pewno trzeba by było wtedy wykluczyć je z zajmowania się naukami ścisłymi.

Ogólnie zrozumiałbym gdyby mówił on chociaż o jakieś tendencji, ale typ zamiast tego wygłasza mocne stwierdzenie które jest zwyczajnie nieprawdziwe i udowodnienie tego nie wymaga zbyt dużego wysiłku.

https://www.youtube.com/watch?v=1Qzujyxe3DI

       

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

23piorunów


Odpaliłem maila którego nie używam od ponad 10 lat, tylko od czasu do czasu sprawdzam i... Napisała do mnie laska z którą gadałem hmm w 2009 roku.
Pyta czy żyję.
Nie wiem co jej się przypomniało, 16 lat w końcu minęło. Mam ochotę zapytać prosto z mostu czy MLM czy też ojca dla dzieci szuka.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Praktykant

w Dyskusje

37piorunów

Potrzebuję porady. Jestem w związku z dziewczyną od roku. Ja mam 25 lat ona 23. Bardzo dobrze się dogadujemy i spędzamy ze sobą mnóstwo czasu. Od jakiegoś pół roku kiedy skończyłem studia ciężko było mi znalezć pracę. Załapałem się do pewnej firmy na śmieciowej umowie, ale teraz zostałem zwolniony z powodu cięcia kosztów w firmie i zostałem z niczym. Podczas studiów dorabiałem w kilku pracach i miałem praktyki jednak jak widać to nie wystarczyło żebym znalazł pracę w zawodzie. Pojawiła się teraz możliwość wyjazdu na staż na 3 miesiące za granicę do Włoch i zastanwiam się czy warto. Zawsze to jakieś doświadczenie u zagranicznych pracodawców, a z drugiej strony niepewność. Przeraża mnie też fakt rozłąki z dziewczyną na ten czas. Jesteśmy bardzo przywiązani do siebie i nie wiem jak to będzie.

Mocarz3piorunów

Lepiej żałować czegoś co się zrobiło niż czegoś czego się nie zrobiło.
Jak zostaniesz to zawsze będziesz mógł gdybać „co by było” i podświadomie ją oskarżać.
Jak będziesz miał żonę i dzieci to się będziesz zastanawiał. Teraz jedź a jak będzie git to ściągnij ją do siebie.

Inspirator2piorunów

Zostań, lepiej być z kimś kogo się kocha niż samemu we Włoszech, pieniądz nic Ci nie da jeżeli będziesz samotny i żył tylko robota

Pokaż więcej komentarzy (31)

Gruba ryba

w Hydepark

54piorunów


Ehh, człowiek wstaje, jedzie na festiwal roślin, łazi a po godzinie slyszy "No nie ma kwiatków dla ludzi z naszymi potrzebami!"
Przynajmniej minerała sobie kupiłem..

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Najpiękniejszą rzeczą w życiu jest to, że dobrze dobrałem wokół siebie ludzi. Mam kilkunastoletnie przyjaźnie. Nowe dobieram niezwykle ostrożnie, przez 5 lat doszły mi może 3-4 "pewne" osoby i przez kilka lat te znajomość rozwijaliśmy. Musiałem być pewny, że nadajemy na tych samych falach. Ludzie, z którymi się trzymam, mają wszystkie cechy, które ja sobie bardzo, bardzo cenię. Niestety, ale z kobietami tego nie miałem. Moje związki były całkowicie niedopasowane. Problem jest w tym, że jestrem ADHDowcem i rzadko czułem zrozumienie, ale też nie poznałęm kobiety, która jest typowo ekstrawertyczna, ma pasje i jest po prostu taką "wariatką".

Trafiła mi się pewna damsko-męska relacja jakiś czas temu. Na początek normalnie, potem koleżeństwo. Im bardziej poznałem, tym bardziej byłem pewien, że chcę ją rozwijać. Ta dziewczyna pasowała idealnie do mojego wzoru. Była spontaniczna, wygadana, inteligentna, ładna, pomysłowa i też nadpobudliwa XD. Potrafiłem spędzać z nią po 5-6 godzin i czułem, że ktoś mnie kuma na wylot. Mogłem się z nią pogapić w niego i pobujać o niebieskich migdałach.

Teraz powiedziałem jej, że chcę iść o krok dalej i mi się podoba, a ona, że nikogo nie szuka, poza tym musi coś poczuć od razu i jej przykro, bo uważała mnie za swojego przyjaciela i czy ja chcę kontaktu zerwać, bo jej zależy na kumpelskiej relacji ze mną. Mówiła mi wielokrotnie, że jestem przystojny (uznaem to za sygnał XD) i teraz powiedziała, że ogólnie super facet, ale ona jest typem romantyka i musi ją trafić. Powiedziałem, że nie. W sumie 2-3 h ochłonąłem i mi przeszło, bo serio ją lubię jako osobę i mógłbym być dalej z nią kumplem. ALe na pewno trzeba ogrnaiczyć częstotliwość kontaktu.

Mam straszną zwałę, bo w całym życiu miałem może tak 2 razy, że czułem, że nadaję z kobietą na tych samych falach. I wtedy nic nie wychodziło XD A jak baba była zupełnie mi nie pasująca, nawet jak ładniejsza, to potrafiła sama za mną latać, albo tworzyłem nieudane związki bez uczuć i emocji. Ja pi⁎⁎⁎⁎le.

Mam prawie 29 lat i nigdy nie byłem zakochany. Mimo, że w związkach łącznie 7 lat stażu. Oba na siłę, po c⁎⁎ju. 2 razy byłem blisko, by się serio zakochać, ale nie poszło to krok dalej. Mam tak sprecyzowany typ baby, że zdechnę jako kawaler.

Zawodowiec0piorunów

ALe na pewno trzeba ogrnaiczyć częstotliwość kontaktu.
Dokładnie zerwać kontakt. Inaczej będziesz zawieszony w próżni.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Czy waszym zdaniem chłop powinien walczyć o kobietę/znajomość czy nie? To znaczy, że jeśli jesteście hipotetycznie w sytuacji, w którym nie idzie od razu z górki, ale jest zainteresowanie i idzie co raz lepiej i odważniej, tylko trzeba włożyć trochę wysiłku i druga osoba jest ostrożna i ze spotkania na spotkanie idzie do przodu, ale zajmuje to więcej czasu niż na hop, to odpuszczacie, czy idziecie za ciosem?

Takie podejście w stylu "jestem księżniczką" czy bardziej racjonalne budowanie relacji i unikanie byle jakich?

Ogólnie, to moja przygoda zaczęła się od 2 pojedynczych wyjść, teraz jest kontakt codziennie i w planach piknik nad jeziorem, wyjście na piwo i do kina i mam wrażenie, że druga strona oczekuje ode mnie, bym się mocniej otworzył, ale nie mam 100 % pewności i boję się spalić, bo jednak miałem bardzo nieudany związek długoletni i po prostu ciężej mi zaufać.

Autorytet4piorunów

Na te twoje miłosno żałosne rozterki jest jedna skuteczna rada.

Wal, aż do utraty przytomności.

Procedurę powtarzaj do czasu jak pojawią się pozytywne efekty zdrowotne XD

Ja pi⁎⁎⁎⁎lę, ale mam z ciebie ubaw. Piszesz takie wysrywy, że szczerze wierzę w twoją niepoczytalność XD

Pokaż więcej komentarzy (12)