Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#odchudzanie

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Bieganie za bardzo jednak daje mi w kręgosłup :confused:

Trzeba się przeprosić z orbitrekiem i kręcić dalej XD

Jak na 500 zł to była dobra inwestycja, 400 km już pykło (w jakieś pół roku XD) :smiley:

Lider

w Hydepark

60piorunów

Proszę was, nie wiem jakich fitnesowych guru oglądacie, ale jak robicie redukcję to do Twaroga

NIE RÓBCIE INTERWAŁÓW I ŻADNYCH HIT CARDIO

bo wam stawy wy⁎⁎⁎ie w kosmos. Jak nosisz dodatkowo 10, 20 kg + to zone 2 cardio (druga strefa tętna ale jak masz otyłość albo nadwagę to nawet szybszy spacer może być zone 3 czasami).

A najlepszym przyjacielem do gubienia kilogramów jest rower, dopiero jak tłuszcz mniej będzie przeszkadzał (każde postawienie stopy w biegu to ogromne siły działające na stawy i ścięgna) to powolne, długie wybiegania mogą być waszym celem.

Interwały to trening dla zaawansowanych.

I nie- interwały nie spalą wam więcej kalorii.

Żal mi tych grubasów jak ich widzę jak cisną interwały. Za dwa dni nie będą już biegać (w 9/10 przypadkach IDzD).

Konsekwencja, dyscyplina i codziennie z uporem do przodu. Ja wyszedłem z założenia: lata gromadziłem - latami będę gubił.

Fanatyk2piorunów

@AdelbertVonBimberstein dla zastanych grubasów (i nie-grubasów, zastanym można być też w prawidłowym bmi) interwały są bardzo dobrą metodą na odzyskanie wydolności. Krótkie interwały kilka razy dziennie podnoszące tętno do wartości blisko maksa zwiększą vo2 max szybciej niż godziny najnudniejszego w świecie cardio w strefie 2. Najwazniejszy jest umiar, napierdalanie HIIT to nie jest dobra droga na początek, krótki sprint przy jeździe rowerem albo wbiegnięcie po schodach i nastepujacy po nich dłuzszy odpoczynek - już znacząco zwiększą wydolność i podkręcą metabolizm. Dobrze działa też kombinowanie treningu siłowego w superserie tylko trzeba uważac na technikę żeby sobie krzywdy nie zrobić.

Twórca2piorunów

Dobrym pomysłem jest znalezienie pasji w sporcie (jakimkolwiek), bo nie ma nic gorszego niż trening "za kare", jeżeli chodzi gadżety to pasek tętna obowiązkowo i trzymanie stref tak jak doradzają koledzy u góry. No i słowo klucz: dyscyplina - jak nauczyci się jej w sporcie to potem przenosi się na każdy obszar życia, szczególnie na biznes, jeżeli taki prowadzicie.

Pokaż więcej komentarzy (47)

Lider

w Hydepark

25piorunów

Praktyka i doświadczenie każą zgodzić mi się z każdym punktem tego filmu.

Przyjmując takie założenia odnośnie stylu żywienia możecie mocno zbliżyć się do utrzymania efektów w perspektywie lat.

https://youtu.be/EaM9vk9n4O8

Protip: prędkość odtwarzania 1.25 minimum 😉

Fenomen1piorunów

Z jednej strony mówią, żeby stosować post przerywany, a tutaj gada, że śniadanie jest ważne. U mnie post się sprawdził. Pozwala spokojnie się najeść w ciągu dnia do syta nie przeginając z kaloriami. Jakbym jadł jeszcze śniadanie to by raczej nie było możliwe i bym chodził cały czas niedojedzony. Stosowałem go na deficycie przez pół roku i zeszło mi 10kg do założonego celu. Teraz pomimo dodatniego też go stosuję.

Reszta rad jak najbardziej OK.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Gruba ryba

w Hydepark

180piorunów

Miało być do urodzin i się nie udało, ale akurat w tym przypadku liczy się cel, a nie droga.

Siema dziewiątka, kopę lat żeśmy się nie widzieli, chyba ze 12 będzie.

-13 kg od 31.12.2025.

Teraz już z górki :smiley:

PS. Waga była czysta, to ślady po łzach szczęścia xD

Pokaż więcej komentarzy (37)

Sum

w Medycyna

5piorunów

Polacy oszaleli na punkcie Ozempicu. Rewolucja w odchudzaniu czy ryzykowna moda?

W Polsce gwałtownie rośnie popularność leku . Według danych Ministerstwa Zdrowia popyt na preparat wzrósł o ok. 1350% w ciągu trzech lat. Choć lek powstał do leczenia cukrzycy typu 2, wiele osób stosuje go głównie do odchudzania. Substancją czynną jest semaglutyd, który naśladuje hormon GLP-1

Gruba ryba

w Dieta

34piorunów

Od dłuższego czasu walczyłem ze sobą, bo nie mogłem się przestawić w tryb redukcji. Waga ciągle rosła i rosła - dobiłem do pułapu +77kg i stwierdziłem, że już tego za wiele i czas się wziąć za siebie xd Przerabiałem to już parę razy w swoim życiu więc znam wszystkie narzędzia potrzebne mi do zredukowania wagi, brakowało jedynie odpowiedniego mindsetu.

Nie ukrywam że dużym zadowoleniem, że obecnie ten proces idzie mi mega łatwo - umysł się przestawił bo odmawiam sobie zbędnych posiłków, nie łapię randomowo słodyczy mimo tego że są na co dzień w kuchni. No i są efekty - w lekko ponad dwa tygodnie około 2kg już zgubione, lecę do pułapu 72kg. Z moich dotychczasowych doświadczeń to dla mnie waga idealna pod bieganie, czuje się mega lekki (chłop 180cm).

Dodatkowo, jak się spodziewałem wraz z deficytem kalorycznym przyszła poprawa parametrów życiowych: tętno spoczynkowe spada - obecnie 43bpm, wcześniej było 50-60bpm. HRV również rośnie. W moim peak'u miałem tętno spoczynkowe 39bpm i hrv w okolicy 140ms - ciekawe czy to wróci xd

wraz z dietą zacząłem dbać o sen i śpię po 8h - ostatnimi czasy miałem z tym problemy bo spałem bliżej 7h dziennie. Wiedźmin 3 i Kingdom Come Deliverance 2 mi wcale we śnie nie pomagały xd Ważne że w każdym aspekcie widać poprawę!

Co do samej diety: nie prowadzę diety eliminacyjnej. Jem wszystko tak samo jak do tej pory. No, może wprowadziłem jedynie dodatkowo więcej warzyw niż zwykle. Nigdy nie byłem zwolennikiem diet eliminacyjnych - trzymam się jedynie skrupulatnego liczenia kalorii. Prowadzę sobie excela, w którym raportuje codziennie wagę, przyjęte kcal i spalone kcal według zegarka. Z moich doświadczeń estymacje garmina +- zgadzają się. Nawet jakby się nie zgadzały to mój dosyć spory założony deficyt kaloryczny i tak eliminuje możliwość błędu xd elegancko jest kurde, zakładam że za jakieś 3-4 tygodnie spadnę do wagi 72kg.

Dla ciekawskich wykresy ze statsami. Na wykresie wagi widać fajnie, że utrata masy ciała to nie proces czysto liniowy. Są górki i dołki, gdybym się ważył co parę dni to wyniki nie byłyby miarodajne.

Ten wynik tętna spoczynkowego i HRV z soboty tydzień temu nie jest miarodajny - w piątek zachlałem mordę więc wynik nie mógł być inny xd oczywiście żarcie z wyjścia + alko wliczone w bilans karloryczny, mój proces odchudzania w ogóle na tym nie stracił. Generalnie raczej nie piję alko, staram się zdrowo prowadzić ale raz czy dwa razy w roku się zdarzy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mamy tu jakichś odchudzających się ziomeczków? Jak wam idzie?

Gruba ryba3piorunów

Bardzo agresywny deficyt masz, jeśli ciągle chodzisz głodny to dorzuć trochę kcal tak, żeby wyjść na około -400-500 kcal i powinno być ok. Chodzi o to by się nie wypalić w połowie drogi tylko dociągnąć do celu nawet jeśli zajmie to dłużej. Chyba, że to zegarek zawyża.

Też aktualnie kończę 8 tydzień redukcji i póki co jest w pytę, jak dobrze pójdzie to będzie z tego stary dziad z sześciopakiem (już trochę jest, ale taki nieostry)

Lider5piorunów

Wydatek kaloryczny z zegarka mozna sobie wsadzic w dupcie. Sa one bardzo niedokladne, w najlepszym przypadku roznica bedzie o 20%. Bylo ostatnio dosc glosno o tym i, o dziwo, apple watch byl jednym z dokladniejszych w tej kwestii, a mimo to bylo to kilkadziesiat %.

Pokaż więcej komentarzy (38)

Lider

w Hydepark

16piorunów

W jedzeniu Twarogu najlepsze jest to, że im więcej jesz Twarogu tym więcej możesz go zjeść!

TEF (efekt termiczny pożywienia) to ilość energii, którą organizm zużywa na trawienie, wchłanianie i metabolizowanie składników odżywczych. Stanowi średnio około 10-15% dziennego wydatku energetycznego. Najwyższy efekt termiczny wykazuje białko (20-30%), natomiast węglowodany to 5-10%, a tłuszcze 0-3%.

Przy swoim liczeniu kalorii założyłem w uproszczeniu, że każdy 1 gram zjedzonego białka to 1 kcal spalona w moim bilansie energetycznym. Ma to istotny wpływ przy moich 250-300g białka dziennie, bo to czasami jest różnica pomiędzy utrzymaniem wagi, a spadkiem. Gdy nie uwzględniałem tego w rachunkach to chudłem akurat gdy nie chciałem.

Czyli jedząc 1200 kcal w białku- efektywnie dostarczamy 900 kcal.

To nie znaczy również, że ta energia idzie na śmietnik. To jest kalorie wydane na strawienie białka, transport aminokwasów i dodatkowo (!) regenerację i produkcję hormonów- co dodaje kolejne wykorzystane kalorie. I nadal białko to także źródło energii- co prawda ze sporym kosztem energetycznym, ale dla nas akurat to plus, nie? 😉

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

40piorunów

Dostałem następujący zestaw zadań:

_Usmaż faworki bądź pączki_

~Przez 3 dni z rzędu dołącz do #zyciejestdobre i wymień rzeczy, za które jesteś wdzięczny/a z danego dnia~

~Zrób zdjęcie wschodu bądź zachodu słońca~

Nigdy w życiu nie robiłem własnego ciasta, postanowiłem więc poszerzyć zasób swoich umiejętności i zrobiłem podejście pod zrobienie pączków. Obecnie jestem na redukcji, więc chciałem jednocześnie zaoszczędzić na kaloriach i padło na pączusie z airfryera. Wyszły bardzo smaczne! Wspólnie z @Trypsyna zajadaliśmy się ze smakiem :grinning:

Korzystałem z dosyć lipnego przepisu, w którym jak się później okazało były braki xd Musiałem je po drodze korygować więc pozwolę sobie tutaj napisać przepis uwzględniając błędy, które zaliczyłem po drodze.

Składniki na 4 pączki:

Mąka pszenna – 250 g

Mleko ciepłe – 140 ml

Żółtka jaj – 2 szt.

Cukier – 20 g

Drożdże suche – 4 g

Masło – 25 g

Dżem do nadziania pączka (wychodziło ok. 20g na sztukę)

Cukier puder do posypania pączka

Przygotowanie:

1.  Wymieszanie mąki z drożdżami suchymi. Następnie dodać cukier, żółtka jaj, mleko. Po wymieszaniu składników zarabiać ciasto ręcznie – około 5-7 minut.

2.  Przykrycie ciasta i pozostawienie go w ciepłym miejscu na godzinę.

3.  Po wyrośnięciu ciasta ułożyć je na stolnicy i wałkować do momentu gdy ciasto osiągnie grubość około 2 cm. Podzielić ciasto na 4 części, uformować pączka, następnie ponownie lekko upłaszyć. Pozostawić na blaszce w ciepłym miejscu na 30 minut.

4.  Rozpuścić masło, posmarować nim ciasto dookoła.

5.  Posmarowane masłem pączki włożyć do airfryera. Piec w temp 180 stopni, przez 10 minut. Po 5 minutach pieczenia odwrócić ciasto na drugą stronę.

6.  Po wypieczeniu pączka, wypełnić go wybranym nadzieniem (na przykład miłością).

7.  Na koniec posmarować pączka z wierzchu roztopionym masłem i posypać cukrem pudrem.

Jeden pączek miał około 351 kcal. (~ 12g B, ~7g T; ~60 g W)

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

70piorunów

Może jakieś dwa a może trzy tygodnie temu udało mi się wyjść ze świątecznego cugu jedzeniowo-słodyczowego. Najtrudniej jest zacząć, powstrzymywać się od grzebania po szafkach, parę dni trzeba przepękać, ale potem - jak to mawiają starzy ludzie na wsi "żołądek się kurczy" - apetyt się redukuje mocno - w zasadzie ostatnio jadam z obowiązku, a kolejne setki gramów lecą. Nie bez znaczenia jest tutaj powrót do starej pasji, która zajmuje mi każdą wolną chwilę w moim umyśle. 56,2 kg z powrotem na wadze, Planuję dobić w tym roku do 54 kg.

Myślę, że ten czas w roku to dobra pora na odchudzanie, rytm natury wydaje się sprzyjać. Nawet koty chudną na wiosnę i nie można tego wytłumaczyć większą ilością ruchu - ponieważ dużo mniej jedzenia jest zjadane z misek, widać że mają dużo mniejszy apetyt.

Pokaż więcej komentarzy (25)

GURU

w Wiadomości Świat

4piorunów

Amerykańska firma wprowadza pigułkę odchudzającą, a Novo Nordisk nazywa ją 'niesprawdzoną podróbką'

Amerykańska firma telemedyczna zapowiedziała wprowadzenie na rynek robionej na zamówienie tabletki odchudzającej za 41 euro. Spotkała się z krytyką koncernu Novo Nordisk z Danii, producenta leku na otyłość Wegovy, który nazwał produkt „niesprawdzoną podróbką”. Amerykańska firma telemedyczna Hims &

Kompan

w Hydepark

48piorunów

Cześć i czołem, przybywam z upadającego (a w zasadzie upadniętego już wykopu).

Pomyślałem sobie o Was, bo właśnie szykujemy się do 7 już edycji zabawy

O co właściwie chodzi?

Umawiamy się na 12 tygodniu wspólnej diety, gdzie monitorujemy i zapisujemy wagę, tworzymy z tego rankingi lepszych i gorszych w chudnięciu. Mamy swojego discorda, gdzie dzielimy się doświadczeniami i radami, wspieramy się i dużo na siebie krzyczymy i się wyzywamy, żeby się zmotywować.

W każdej edycji bierze kilkadziesiąt osób (część odpada po drodze, bo nie wpisuje wagi raz w tygodniu do specjalnego excela).

Niektórzy z nas biorą już udział w kolejnej edycji. Niektórzy dla wsparcia, inni dla towarzystwa (dla tych mamy grupę dla ludzi na masie lub utrzymaniu wagi). Ogólnie mamy za sobą kilka sporych sukcesów, gdzie użytkownicy przyznają, że bez udziału by się raczej nie udało zrzucić nadmiarowych kilogramów.

Byłby ktoś z Was zainteresowany taką zabawą? Co ważne, akcja nie ma żadnego związku z wykopem, tam się rekrutujemy, ale ogolnie cała zabawa żyje na discordzie. Zaczynamy po 5 stycznia i już zbieramy zapisy.

Osobistość1piorunów

@apost a weź, z półtora roku temu 97kg przy 188cm, tragedii nie było ale tatuskowe BMI wjechało, wziąłem się za siebie i 11.12.2025 przed wyjazdem z kumplami w góry 85kg, 2 tygodnie później w święta 89,9kg🙂 Człowiek sobie chwilę pofolgował i +5kg w 2 tygodnie! Ide na siłkę.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Kosmonauta

w Hejtokoksy

61piorunów


Chciałem się pochwalić zrzuceniem ponad 20kg ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
To nie jest tak, że zaczynałem od całkowitej kanapy, bo siłka jest w moim życiu od dawna (chociaż było to zawsze bardzo nieregularne, aż do teraz) i zaczynając redukcję nie wyglądałem aż tak źle - było trochę mięśni, było sporo tłuszczu, ale bez tragedii wizualnej.
Teraz jest już bardzo dobrze, mięśnie się odsłoniły, sporo tłuszczu spaliłem, ale wiadomo jak to jest - apetyt rośnie w miarę jedzenia ( ͡~ ͜ʖ ͡°) i plan jest taki, żeby jeszcze z 5kg zrzucić i czas na powolną masę, żeby się nie zalać - ale to jeszcze z 2 miesiące.

Aktualnie trenuję planem nsuns531 - 4 dni w tygodniu.
Do tego cardio - aktualnie około 1.5-2h tygodniowo.
Kalorie aktualnie 2800kcal w DT, 2400kcal 2 DNT. Waga cały czas spada średnio 1kg na tydzień, więc tak zostawiam i jadę dalej ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

Chciałem się pochwalić ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Pokaż więcej komentarzy (26)

Mistrz

w Hydepark

6piorunów

Światło w pokazywaniu sylwetki działa cuda :smiley:

Dowiedziałem się, że Walduś Kiepski próbował swoich sił w tych igrzyskach dla plebsu zwanych

No i lekko zgłębiłem temat. 1 zdjęcie to niby zmiana sylwetki po miesiącu.

A 2 zdjęcie to zaraz po tym jak dostał w cymbał.

No chyba trochę oszukujo co? :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (4)