Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#natura

Fanatyk

w Ciekawostki

34piorunów

Cuttack – neolityczny pasażer na gapę :rat::canoe: Orkady to wyspy położone na północ od wybrzeży Szkocji, mniej więcej na granicy Morza Północnego i wód otwartego oceanu. Około dziewięć tysięcy lat temu, w środkowej epoce kamienia, dotarli tam tam pierwsi łowcy-zbieracze – a jakieś trzy tysiące lat później pojawili się tam także pierwsi rolnicy, którzy za pomocą łodzi przeprawili się przez morze i osiedlili się na Orkadach. Wraz z nimi na wyspy dotarła wiedza o uprawie roślin, o hodowli zwierząt oraz o wznoszeniu monumentalnych budowli kamiennych, których pozostałości do dziś można tam podziwiać.

Jednak jak wykazują ostatnie badania, na łodziach neolitycznych przybyszów przybył na Orkady także pasażer na gapę: nornik.

Jakiś czas temu badacze zaczęli dociekać, dlaczego nornik zwyczajny występuje na Orkadach – ale nie występuje naturalnie po sąsiedzku, ani w Wielkiej Brytanii, ani na dobrą sprawę nigdzie indziej na Wyspach Brytyjskich. Wszystko wskazywałoby na to, że tysiące lat temu w jakiś sposób przedostał się z kontynentu na Orkady i utknął tam, nie rozprzestrzeniając się dalej, a z czasem dał początek osobnemu podgatunkowi (Microtus arvalis orcadensis), większemu i prawie dwa razy cięższemu od norników zwyczajnych żyjących na kontynencie.

Skąd jednak przybył? Odpowiedź na to pytanie przyniosły badania genetyczne. Okazało się, że pierwsze norniki zwyczajne dotarły na Orkady z obszarów dzisiejszej Belgii. Szczegóły nie są znane, ale przypuszcza się, że ukryły się w zapasie paszy dla zwierząt hodowlanych – i w ten sposób, jako pasażerowie na gapę, przedostały się na łodzie neolitycznych osadników, a stamtąd na wyspy.

Orkady są całkiem dumne ze swojego nornika, który w lokalnym dialekcie jest nazywany _cuttack_ lub peedie cuttack. Orkadzkiego nornika można nawet nabyć jako pamiątkę – niektóre miejscowe pracownie rękodzieła tworzą urocze norniczki szyte ze ścinków produkowanego lokalnie wełnianego tweedu lub dziergane z włóczki.


tag serii:

Autorytet

w Dyskusje

59piorunów

Dzisiaj z ziomeczkiem wspólne piwo i nie tylko. Widujemy się raz na pół roku. Będzie wesoło :slightly_smiling_face: jak za każdym razem.
Znów się popłaczemy ze śmiechu 😉

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Ciekawostki

84piorunów

Gdzie się zapodział chromosom Y? :rat: :dna: U większości ssaków schemat chromosomów płci jest jasny: połączenie dwóch chromosomów X daje potomstwo żeńskie, a połączenie chromosomu X z Y daje potomstwo męskie. U niektórych ssaków jednak na jakimś etapie ewolucji coś dziwnego stało się z chromosomem Y - przykładem może być tu nornik oregoński (Microtus oregoni), niewielki gryzoń żyjący na zachodzie Ameryki Północnej.

Kiedy w latach 60. po raz pierwszy opisano genetykę tego gatunku, nornik oregoński wprawił badaczy w zdumienie. Okazało się, że gdzieś po drodze, w ciągu ostatnich dwóch milionów lat ewolucji, ten gatunek gryzonia... stracił chromosom Y. Samce tych norników mają dwa chromosomy X (czyli zestaw XX), natomiast samice tylko jeden chromosom X (czyli zestaw X0 - X i zero). Odkryto również, że chromosomy X zarówno u samców, jak i u samic norników oregońskich zawierają w sobie fragmenty informacji genetycznej, która kiedyś najwyraźniej znajdowała się na chromosomie Y.

Niezły bałagan. Mimo to jednak norniki oregońskie rozmnażają się zupełnie zwyczajnie: samce rozwijają biologiczne cechy męskie, a samice rozwijają cechy żeńskie. Na pojedynczym chromosomie X u samic znajduje się informacja genetyczna, która teoretycznie powinna u nich warunkować rozwój męskich cech płciowych - jednak organizmy samic w jakiś sposób "wyciszają" te konkretne geny. Jak to robią? Jeszcze nie do końca wiadomo.

Nie wiadomo też, gdzie dokładnie zapodział się nornikowy chromosom Y. Badacze przypuszczają jednak, że w przeszłości podczas procesu mejozy, czyli podziału komórki, doszło do jego pęknięcia i od tego wszystko się zaczęło.

Jedynymi zidentyfikowanymi jak dotąd innymi ssakami, które nie mają chromosomu Y, są ślepuszonka górska (Bramus lutescens), również gryzoń spokrewniony z nornikami, oraz dwa rzadkie gatunki kolcoszczurków: amamijski (Tokudaia osimensis) i japoński (Tokudaia tokunoshimensis).


tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Ciekawostki

48piorunów

Dzikie świnie (świniowate) świata.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w Hydepark

95piorunów


Żółciak siarkowy. Podobno jadalny, pierwszy raz takiego spotkałem. Rośnie sobie na ziemii obok sklepu Dino.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Ciekawostki

98piorunów

Nornik, który przytula na pocieszenie :mouse:❤️ Nornik preriowy (Microtus ochrogaster), gatunek małego gryzonia żyjącego w centralnej części Ameryki Północnej, już od dziesięcioleci budzi zainteresowanie badaczy. Norniki te są pod wieloma względami interesujące: wykazują zachowania społeczne i tworzą monogamiczne związki. Para wspólnie dba o gniazdo, razem wychowuje młode i spędza ze sobą bardzo dużo czasu, a przy tym dochowuje sobie wierności. Podejmowane jak dotąd badania nad nornikami preriowymi i ich kuzynami pomogły badaczom między innymi w lepszym zrozumieniu, jaką rolę w tworzeniu więzi pełnią hormony oksytocyna i wazopresyna.

Norniki preriowe wykazują się również rodzajem empatii i pocieszają swoich partnerów lub krewniaków, którym przytrafiło się coś nieprzyjemnego. Przeprowadzone eksperymenty wykazały, że jeśli na jakiś czas rozdzielało się blisko związane ze sobą norniki i wystawiało się jednego z nich na stresujące bodźce – to po ponownym połączeniu nornik, który nie doświadczył stresu, szybko próbował pocieszyć i uspokoić tego zestresowanego, przytulając się do niego, przeczesując i czyszcząc mu futerko.

Ponadto, jeśli nornik widział zestresowanego partnera lub krewniaka, ale nie mógł zbliżyć się do niego, żeby go pocieszyć, to on sam również zaczynał się stresować. Zdaniem badaczy, za tego rodzaju zachowania norników preriowych odpowiada działanie oksytocyny, często nazywanej „hormonem przywiązania”.


tag serii:

Gruba ryba6piorunów

Jak miałem kiedyś myszoskoczki, to gdy zabierałem jednego z klatki, drugi nerwowo tuptał nóżkami 😃

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w Ciekawostki

31piorunów

Brokatowe przekąski dla karczowników :rat: :sparkles: Karczownik ziemnowodny (Arvicola amphibius), zwany też szczurem wodnym, to średniej wielkości krewniak chomika i nornika, który jako miejsce do życia upodobał sobie brzegi zbiorników i wolno płynących cieków wodnych. Karczowniki zwykle są samotnikami - trzymają się swojej nory i przylegającego do niej terytorium, prowadząc raczej skryty tryb życia i chowając się wśród nadbrzeżnej roślinności.

U nas te gryzonie są objęte jedynie częściową ochroną gatunkową, jednak w niektórych częściach Europy są zagrożone. Jest tak między innymi w Walii, gdzie karczowniki miejscami już niemal zupełnie wyginęły.

Wiosną tego roku dzięki staraniom Initiative for Nature Conservation Cymru rozpoczęto nowatorski projekt, który ma wspomóc działania na rzecz ochrony karczowników w Walii. Polega on na podrzucaniu dziko żyjącym karczownikom przekąsek - kawałków jabłka posypanych jadalnym, niegroźnym dla lokalnej flory i fauny brokatem. Pozostawiane po takich przekąskach brokatowe odchody są łatwo dostrzegalne w terenie, co powinno ułatwić badaczom oszacowanie, jak przemieszczają się walijskie karczowniki i jaki zasięg mają ich terytoria.


tag serii:

Fanatyk

w Ciekawostki

55piorunów

Uroczy szkodnik :rat: W zależności od warunków środowiskowych, populacja norników cyklicznie wzrasta lub spada - ich zagęszczenie przeciętnie nie przekracza 100-500 osobników na hektar, jednak niekiedy ta liczba wzrasta kilkukrotnie, nawet do 1500-2000 osobników na hektar. Taka "plaga norników" zdarza się zwykle raz na 3-5 lat i w skrajnych przypadkach bywa poważnym zagrożeniem dla upraw.

Jedna z takich plag miała miejsce w Szkocji w 2011 roku. Populacja norników, przeciętnie licząca tam w przybliżeniu 60 milionów osobników, w ciągu jednego roku urosła do kilkuset milionów - była to najwyższa liczba norników notowana tam od co najmniej dwóch dekad. Podobna plaga nawiedziła w 2007 roku region Kastylii i León w Hiszpanii, powodując poważne szkody w lokalnych uprawach. Szacuje się, że populacja norników wzrosła tam wówczas do co najmniej 700 milionów, wyrządzając szkody w uprawach o powierzchni 500 tysięcy hektarów. Straty oszacowano wówczas na około 15 milionów euro.

Na szczęście dla ludzi, nawet tak niespodziewanie duże "plagi norników" nie przeciągają się poza jeden sezon i do jesieni wygasają. Populacja reguluje się naturalnie, w czym wydatnie pomagają drapieżniki żywiące się nornikami - przede wszystkim ptaki drapieżne, takie jak sowy, myszołowy czy pustułki, dla których lata norniczej plagi to lata obfitości.

Norniki, choć dla ludzi są często szkodnikami, stanowią ważny lub wręcz podstawowy pokarm dla wielu gatunków zwierząt. Ich zupełne zniknięcie spowodowałoby załamanie całych ekosystemów.


tag serii:

Fanatyk

w Ciekawostki

45piorunów

Nadzwyczajne norniki :rat::desert_island: Powszechnie spotykany na większości terytorium Europy nornik zwyczajny (Microtus arvalis) osiąga maksymalnie 12 cm długości, jednak jakiś czas temu zaobserwowano, że osobniki zamieszkujące wyspy są przeciętnie większe niż osobniki z kontynentu. Norniki zwyczajne z Orkadów i z wyspy Guernsey w archipelagu Wysp Normandzkich osiągają długość ciała przekraczającą 13 cm, a największy odnotowany dotąd osobnik mierzył bez ogona 13,6 cm.

Dlaczego norniki z wysp są takie duże? Ma to najpewniej związek z tym, że na wyspach nie mają tylu naturalnych wrogów, co ich krewniacy z kontynentu. Mogąc żyć we względnym spokoju, rosną większe – bo selekcja naturalna nie musi już u nich premiować mniejszych rozmiarów ciała, żeby zwiększyć ich szanse na przetrwanie.

Norniki zamieszkujące wyspy mają też przeciętnie mniej liczne potomstwo niż norniki z kontynentu, żyją dłużej od nich i w mniejszym zakresie wykazują instynktowny strach przed drapieżnikami. To cechy, które często rozwijają się w populacjach izolowanych na wyspach.


tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

49piorunów

Dzisiaj na balkonie spotkałem około południa całkiem ładną gąsienicę. Jest to Znamionówka starka. Niestety gąsienica ładniejsza niż motyl.

Wieczorem wychodzę zabrać pościel z balkonu, a tam ta sama gąsienica na mojej kołdrze zaczyna przygotowania, żeby się w poczwarkę zamienić xD

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hydepark

190piorunów

Zastanawialiście się kiedyś jak wyewoluowały płuca u ryb lądowych (wliczając nas)? Otóż nie ze skrzel, jakby się mogło wydawać, tylko z przełyku. To właśnie dlatego oddychamy i jemy tą samą rurką i z każdym posiłkiem ryzykujemy, że się udławimy i umrzemy w męczarniach.

Wymiana gazowa może zachodzić w praktycznie każdej mokrej, dobrze ukrwionej, nie chronionej tkance mającej kontakt z powietrzem atmosferycznym. Dlatego nasi, jeszcze całkiem wodni, przodkowie, którzy coraz śmielej zapuszczali się na ląd mogli przedłużyć czas przebywania na powierzchni przez zaczerpywanie powietrza do jelit. U niektórych pojawiła się mutacja, która spowodowała, że na przełyku pojawiła się mała torebka, która okazała się bardzo pomocna. Nie zapychało jej jedzenie i mogła odpowiadać tylko za wymianę gazową. Takie mutanty mogły przebywać na lądzie, albo w bardzo słabo natlenionych wodach znacznie dłużej. Potem ewolucja zrobiła swoje i rozwinęła ten przypadkowo powstały nowy organ by działał coraz lepiej, już jako wyspecjalizowane płuco.

Kolejna ciekawostka jest taka, że ryby które posiadają pęcherz pławny zyskały go, bo ich przodkowie wrócili do wody i nie potrzebowali już płuca do oddychania, ale natura znalazła dla tego organu nową funkcję. Dlatego np. rekiny takiego pęcherza nie mają. Ich ścieżka ewolucji oddzieliła się od naszej dużo wcześniej, zanim zyskaliśmy płuco.

Autorytet15piorunów

@lurker_z_internetu To w co się zmieniły czy wyewoluowały skrzela w takim razie u ryb lądowych? 😛

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w Ciekawostki

65piorunów

Ewolucja norników :rat: Mogłoby się wydawać, że nornik (Microtus), zwany też czasem norniczkiem, to jeden z najnudniejszych gryzoni, jakie można sobie wyobrazić. Może i wszędzie go pełno, bo bardzo szybko osiąga dorosłość i szybko się mnoży, ale nie bardzo zwraca czyjąkolwiek uwagę – chyba że jako ofiara lub jako szkodnik upraw. Niespecjalnie wyróżnia się wyglądem. Na co dzień jest często mylony z nornicą lub z myszą, a większość jego kuzynów, jak chomiki, piżmaki, lemingi czy szczury, jest bardziej popularna od niego.

Co więc może być ciekawego w ewolucji norników?

Otóż, jak wykazują badania, norniki w pewnym sensie ewoluowały w przyspieszonym tempie. Jako rodzaj wyodrębniły się niecałe dwa miliony lat temu – czyli, jak na procesy ewolucyjne, całkiem niedawno – a obecnie są jednym z najbardziej zróżnicowanych taksonomicznie rodzajów ssaków na świecie, liczącym przeszło 60 gatunków. W dużym uproszczeniu. to trochę tak, jak gdyby norniki „wytwarzały” w obrębie swojego rodzaju nowe, przystosowane do różnych warunków środowiskowych gatunki od 60 do nawet 100 razy szybciej niż większość przeciętnych kręgowców.

Poszczególne gatunki norników są podobne lub wręcz identyczne pod względem wyglądu, jednak mimo to są bardzo zróżnicowane genetycznie, a ich genetyka jest miejscami pełna niespodzianek. Wszystko to sprawia, że norniki budzą zainteresowanie badaczy i są bardzo przydatne w badaniach dotyczących ewolucji ssaków i ich mechanizmów adaptacyjnych.


tag serii:

Osobistość20piorunów

Trochę jak kiwi, gruba nielatająca spierdolina

Fanatyk11piorunów

@przemoko90 Może trochę. Ale tak dla sprawiedliwości - kiwi wcale nie są grube 😉 Wyglądają jak wyglądają przez strukturę kości i mięśni, mają bardzo mało tkanki tłuszczowej.

Fanatyk3piorunów

@Xavy Co za barbarzyństwo na tych obrazkach, przecież przed przekrojeniem trzeba odciąć wystające części :face_with_raised_eyebrow:

Pokaż więcej komentarzy (5)