Kaligula_MinusFanatyk
7piorunówSonet nieregularny jak okres
Przed chwilą mordę obiłam o dno
Choć wielu mówiło - wysoko poleci!
Widocznie ta morda mocniejsza niż szkło
Lecz czuję, że wnętrze się zaraz rozleci
Niech ja przypomnę...no jakże to szło...?
-Wybaczcie, bo wszystko jest we mnie rozchwiane -
To było chyba, że jak nie ja, to kto?
Lecz nie wiem jak zebrać to, co już rozlane.
Niteczka za nitką w supełki się plecie
Orzeł to czy reszka na losu monecie?
A może powinnam tłuc głową mury,
Zamiast wyplatać na szyję swą sznury?
Tych wątpliwości nie mogę już znieść
I leżę tak na dnie, nie mogąc się wznieść
@Kaligula_Minus :heart_eyes:
@fonfi wena wraca, ale jest mocno depresyjna. Wolałabym znów pisać o gównie:fly:
@Kaligula_Minus jakbyś potrzebowała się wygadać, to wiesz gdzie mnie łapać. A jak nie, to w drugiej połowie sierpnia w końcu jakieś hejtopiwo warszawskie ogarnę
@Kaligula_Minus Zarówno gówno jak i depresja spod Twojego pióra są zajebiste. Pisz co Ci na sercu leży, a gówno samo wróci. :hugging_face:
@bojowonastawionaowca kobieta w tym cierpieniu ma formę życia, a ten chce popsuć. Dej jej chwilę tej depresji w spokoju, sztuka wymaga poświęceń xd
Jakby same owce były, to van Gogh by se umarł zamożnie i malował fiuty.
A tak poważnie, to fajnie że się wywnetrza pisząc. Czuć to bardziej niż stękanie.
@npnptcn no przepraszam że chcę wesprzeć zamiast wykorzystać xD
Rel


