Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#logikaniebieskichpaskow

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Najbardziej bym chciał umieć traktować życie uczuciowe bardziej jak przygody, ale ni c⁎⁎j nie umiem xD Nie potrafiłbym sobie tak zaliczyć jednej laski, za jakiś czas kolejnej, bo u mnie to zawsze działa tak, że musi być jakaś chemia lub muszę ją chociaż polubić i rozpatrywać w kategorii potencjalnego związku, inaczej w ogóle mnie nie kręci, choćby była mega torpeda.

Katolickie wychowanie wjechało na pełnej k⁎⁎⁎ie od małego i pewnych zasad z głowy nie jestem w stanie wyrzucić lub ich zmodyfikować.

Kolejna kwestia to traumy i blokady na bani po 6 letnim związku. Najmocniej wyszło to po okresie "stabilizacji", czyli jak się wyszalałem pół roku po rozstaniu i nagle mam rozkminę, że ja w ogóle żadnych dup nie potrzebuję i nie muszę się z nikim spotykać i nic robić i nic mnie nie kręci, bo wolę skupić się na swoich celach. Myślę, że aura jesienno-zimowa tutaaj też działa mocno. Mam przynajmniej nadzieję, że to jest tego powodem.

Nie narzekam w ogóle na powodzenie i mogę się umawiać z laskami, czasem (choć nie często) niektóre były bardziej zainteresowane niż ja i były naprawdę fajne, ale nic nie zaiskrzyło, to nie miałem ochoty na nic.

Dodatkowo przejebane jest u mnie też, że 1-2 spotkania mi wystarczą, żeby już na 100 % wiedzieć czy coś z tego się da zrobić, czy absolutnie nic z tego nie będzie. Jakiś głupi romantyzm, którego nie umiem się wyzbyć. Ale do tej pory mnie nie oszukał. Tylko 3 razy w życiu miałem tak, że spotykając się z kimś byłem pewny, że chcę to koniecznie dalej pociągnąć. A w większości przypadków czułem, że to będzie na siłę i nie wiem po co.

Zawodowiec0piorunów

To nie zaliczaj tylko jeźdź na randki i poznawaj, a że zdarza się że prześpisz się, a ostatecznie nie pyknie to nie grzech.

Gruba ryba3piorunów
Katolickie wychowanie wjechało na pełnej k⁎⁎⁎ie od małego i pewnych zasad z głowy nie jestem w stanie wyrzucić lub ich zmodyfikować.

@Lopez_ nie uważam, żeby to była kwestia wychowania katolickiego. myślę, ze to po prostu zgodne z naszą naturą (surprise, surprise, religia katolicka też jest po części w zgodzie z naszą naturą). Po co chcesz to zmieniać? To dobra cecha, jesteś Family Guy. Po⁎⁎⁎⁎ne to jest to dzisiejszoświatowe promowanie rozwiązłości. Do czego to prowadzi mamy przykład chociażby w USA i Ameryce Łacińskiej, gdzie mało kto wychowuje się w pełnej rodzinie.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Autorytet

w Hydepark

6piorunów

Upadek mężczyzn

Na wykopie dość często panuje narracja, że współczesne kobiety nie mają poczucia własnej godności, są egoistyczne, samolubne, hedonistyczne i unikają wszelkich zobowiązań. To czego się natomiast nie zauważa, że większość tych negatywnych zachowań przejęły one od samych samców. To mężczyźni jako pierwsi się zdegenerowali, wywołali rewolucje seksualną i zaczęli promować hedonistyczny styl życia.

O upadku szeroko pojętej męskości opowiada film Hud, syn farmera z roku 1963. Był to western który powstał okresie przejściowym miedzy epoką klasycznych westernów, a pojawieniem się tak zwanych spaghetti westernów i antywesternów które dokonały dekonstrukcji całego gatunku. Akcja filmu działa się w czasach sobie współczesnych, kiedy dziki zachód przestał już być taki dziki, a głównym bohaterem był Hud, syn właściciela rancza z którym popadł w konflikt.

O ile ojciec był przedstawiony jako człowiek honorowy i kierujący się twardymi zasadami to jego syn był egoistyczny i jak to ujęła sama postać ojca, skupiony wyłącznie na sobie. Nic go nie obchodziło poza własnymi interesami. Cenił pieniądze, łamał prawo i sypiał z zamężnymi kobietami, oraz nie stronił od różnych rozrywek i alkoholu. Ten konflikt pokoleniowy w filmie miał symbolicznie pokazywać faktyczny konflikt miedzy starym i młodym pokoleniem jaki rozegrał się w latach 60.

Zignorowanie tego aspektu i zrzucanie całej odpowiedzialności na kobiety na obecną dekadencje społeczeństwa jest zwyczajnym przejawem hipokryzji. Nawet dziś wielu mężczyzn za swojego idola uznają persony pokroju Andrewa Tate który stale promuje kulturę macho, hazard, materializm i konsumpcjonizm, a do tego jest posądzany o handel ludźmi i gwałt. Idea męskości opartej na osobistym honorze i przestrzeganiu moralnych zasad kompletnie zanikła.

         

Gruba ryba1piorunów

@Al-3_x na wykopie panuje wszelaki piwniczanizm ( ͡° ͜ʖ ͡°). Tak serio to każdy ma w tym swój udział. Kwestia tego, że samo i tak by kiedyś wyszło, jak nie w tamtym czasie to później. Człowiek jest istotą, która lubi luksusy oraz dobry styl życia. Biorąc pod uwagę, że jesteśmy zawistni wobec sąsiada samo pokazuje jacy jesteśmy. Gloryfikowanie zachowań Andrew Tate’a oraz Bilzeriana nie wzieło się znikąd. Kto nie chciałby tak żyć jak oni? Albo mieć takie powodzenie? Żyłka pęka w szczególności jak się uwięziony w stanie bezsilności i samokrytyki to nic nie ruszy lepiej. Jeśli nagle mężczyźni przestali być hedonistyczni i samolubni to kobiety i tak będą XD. Wiele rzeczy ku temu napędza (onety, pudelki i inny syf) przez co żyjemy w kole spierdolenia XD

Autorytet3piorunów

@Al-3_x Rozbijanie tego na płci chyba nie ma sensu. My się po prostu degradujemy jako gatunek, każda płeć trochę inaczej, ale obie to robią. Nie jest to chyba wina nikogo konkretnie, ot po prostu nieznany dotąd dobrobyt i możliwości, popychają nas w spiralę bezrozumnego hedonizmu, gdzie wartości i autorytety które pionowały całe pokolenia, przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. Liczy się własne ego i własne korzyści i przyjemności, choćby te najbardziej autodestrukcyjne. Cóż, każda, największą nawet cywilizacja miała swój początek, rozkwit i schyłek. Podejrzewam że nasza to już tak bliżej końca...

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Heheszki

5piorunów

Fanatyk1piorunów

A ja się zastanawiałem dlaczego włoski rudej się nie wyświetlają, bo blondyny to na białym nie widać, a tu jeszcze ten pieniek

Gruba ryba1piorunów

@jajkosadzone przemawia to do mnie. Jakbym był w innym kraju i odkrył że wszystko rozumiem.

Pokaż więcej komentarzy (21)

GURU

w Hydepark

26piorunów

Ludzie to sa k⁎⁎wa pie⁎⁎⁎⁎⁎ieci.

Mam takiego dalekiego znajomego co ostatnio kupil sobie nowy samochod z salonu- cupra formentor czy jakos tak i codziennie wrzucal na fb rolki jaki to swietny woz jak nim jezdzi,jak jest na myjni- no k⁎⁎wa na bank sie bzykal z tym autem, no nie ma innej opcji.

I dzisiaj wielka tragedia- chlop 40 lat, caly zaryczany kreci filmik,ze ktos mu zarysowal zderzak i uciekl.

Stary chlop,a zachowania gorsze niz rozhisteryzowana julka z twittera przy okresie.
A przypomne- chlop 40 lat.

Gruba ryba1piorunów

@jajkosadzone no ludzie generalnie mają pierdolca na punkcie różnych rzeczy, jedni na punkcie psów, inni na punkcie auta :grimacing:
Ich sprawa, j⁎⁎ać to.

Tytan1piorunów

@jajkosadzone nie znam typa, ale może zbierał na to auto 10 lat i poświęcił temu inne przyjemności bo mu tak zależało. Ogólnie dla mnie wrzucanie jakichkolwiek fot do neta nie pokazujących rozwiązań jakiś problemów czy gołych dup jest bez sensu, ale to już pizza tematem.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Fenomen

w Hydepark

10piorunów

9 miesięcy temu rozstałem się z dziewczyną po 6 latach i powiem wam tak. Poznałem sporo lasek po niej (część koleżanki, część co się z nimi spotykałem, inne np dziewczyny znajomych) i miałem materiał do porównania. Zachowanie, poczucie humoru, poziom luzu i spontaniczności, zaangażowanie w różne sprawy, poziom odporności na stres, przekminiłem wszystko.

Moja dobra rada dla tych, którzy są w związkach i mają wątpliwości - jeśli czasem czujecie, że to nie to, to nie warto w to brnąć. Nie ma czegoś takiego jak pragmatyzm w związkach i nie - większość problemów nie jest "normalna" i "w każdym związku". Dziś już drugi raz nie ciągnąłbym czegoś na siłę.

Druga rada - największy red flag? Toksyczna matka. Jest takie powiedzenie - chcesz wiedzieć jaka będzie twoja kobieta za X lat, spójrz na jej matkę. U mnie w związku matka mojej byłej to był koszmar. One miały codzienny kontakt na messengerze, ona o wszystkim wiedziała, wywierała na nią wpływ, po prostu koszmar. A była to osoba konfliktowa i to bardzo. W dodatku nadużywająca alkoholu na rodzinnych imprezach, nie znająca pojęć "samodyscyplina" i "rozwój", generalnie robota w gospodarstwie, kanapa, telewizor, drineczek i żarełko. Moja ex była inna, ale im starsza, tym bardziej zakodowane rzeczy w bani z domu rodzinnego jej sie odpalały. I tak siedzenie w niedzielę z jej rodzicami 3h na kanapie, picie kawki, jedzenie ciasta i oglądanie telewizji to był jej ulubiony rytuał XD A ja myslałem, że oszaleję.

Teraz po miesiącach od rozstania dopiero uświadamiam sobie, ile czasu w moim młodym życiu straciłem niestety. I wiecie co? Miałem ostatni rok przed rozstaniem taki okres, że wszystko mnie przybijało. Życie, praca itd. Po rozstaniu mimo, że byłęm w rozsypce, poczułem pewną ulgę. Doszło do mnie, że tak naprawdę dusiłem się z drugą osobą, a nie przez pracę, stres i tak dalej.

W sumie mam mieszkanie, mam samochód, mam pracę w której mogę się rozwijać, mam swoje pasje, no ogólnie niby prawie wszystko git. Ale nie mam czasu. Mam 28 lat i wiem, że okres mojej pięknej młodości się kończy. Dużo o tym myślę, bo ostatnie 2 złe lata w związku mogłem spędzić w piękny sposób z przyjaciółmi, a ten czas zmarnowałem.

Teraz jestem mega ostrożny pod kątem tego z kim się spotykam i jaki jest tego cel. Jeśli nie poczuję chemii, to po prostu nie chcę w to brnąć, choćby laska była najpiękniejsza na świecie.

Fanatyk2piorunów

@Lopez_ - no to pomyśl jak za 10 lat będziesz myślał o swojej ulubionej partii politycznej jak wyrwiesz się spod jej toksycznego jarzma :smirk:

Koneser1piorunów

Wydaje mi się, że przez nękanie myśleniem “Mam 28 lat i wiem, że okres mojej pięknej młodości się kończy” to prosta droga do kolejnej “wtopy”. Chodzi mi o to żebyś nie skończył jak stare panny, które łapią co się da bo ich czas przydatności się w ich mniemaniu kończy. Po wtóre, nie katuj się myśleniem że zmarnowałeś dwa lata, z tego okresu też coś wyniosłeś, chociażby to na co uważać i że przysłowiowo ładna micha jeść nie daje. Każdy zalicza wpadki. Lepiej teraz jak przed 40 ;) Powodzenia

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Zwiazki/randkowanie

13piorunów

Co byś zrobił dla seksu? 😛

https://streamable.com/z7rzhi

(właściwie to bardziej smutne niż śmieszne)

Fanatyk1piorunów

Dlatego posiadanie żony sobie w życiu odpuściłem, kiedyś na emeryturze dorwę młódkę i z głowy :stuck_out_tongue_closed_eyes:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Moda

93piorunów

Osobistość24piorunów

@PostMortem to jest właśnie istota klasycznej mody męskiej, bo w dobrze dobranej garderobie będzie się dobrze wyglądać oraz nie trzeba tego zmieniać co 2 sezony, tylko sobie można nosić w większości jak długo się lubi i - niezmienie - będzie się dobrze wyglądać :smiley:

GURU7piorunów

@PostMortem mam czarny płaszcz ktory kupilem w 2011 roku xD dalej wygląda tak samo dobrze

Pokaż więcej komentarzy (13)

Autorytet

w Heheszki

25piorunów

Jeśli kobieta mówi "kup śmietanę". Oznacz to:

  • mała 18 %31%
  • duża 18 %31%
  • mała 12 %8%
  • duża 12 %5%
  • bita (żona będzie hehe - dop. nosacz.jpg)25%

284 głosów

Osobistość1piorunów

Zależy jak długo po ślubie jesteście.

GURU6piorunów

To jest nic, domysł się jeszcze czy chodzi o śmietanę czy śmietankę.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Wczoraj byłem w Suntago. Poza basenami jest jeszcze strefa saun i łaźni. Do niektórych wchodzi się nago, do niektórych nie. Jest też taki basen, gdzie ludzie wchodzą i siedzą nago + jeden taki większy z rynnami i fontanną, gdzie się opłukujesz na stojąco.

No i powiem wam tak, generalnie byłem z ziomkami i dla mnie ultra niekomforotwa sytuacja xD Wbijasz na łaźnię parową, jest bardzo ciepło. Jest kilka pomieszczeń, ale wszystkie bez zasłonki/drzwi i nagle wbijają normalnie młode d⁎⁎y 20-25 lat nago i się rozgląają gdzie mogą wbić, gdzie jest wolne miejsce.

Byłem też w zwykłej saunie na jakimś pokazie i tam było tak ku⁎⁎⁎⁎ko gorąco, że niektóre laski normalnie ręcznik z biustu ściągały i górę miały odkrytą.

No i ja, jeszcze w miarę młody (28 lat) singiel, trochę miesięcy bez seksu (bo nie robię tego z byle kim, a ponad pół roku temu się rozstałem po długim związku i trochę mi zajęło dojście do siebie), regularnie w treningu, no i tak się złożyło, że trochę sciśnieniowany się zrobiłem, bo sporo fajnych dup było.

W saunie, gdzie byliśmy nago, posiedziałęm 3-4 minuty i wyjebałem, tam gdzie się spłukiwałem, to tylko się spłukać, ale generalnie nawet w saunie przykryty ręcznikiem, wszędzie modliłem się tylko o to, by mój towarzysz nie został postawiony do pionu XDD

Gruba ryba4piorunów

@Lopez_ mogłeś myśleć o Pawłowicz

Mistrz3piorunów

@Lopez_ najgorsze w tym wszystkim jest to, że można trafić na stare grube brzydkie baby z obwisłymi cycami :/

Nie ma reguły :/

że niektóre laski normalnie ręcznik z biustu ściągały i górę miały odkrytą

Była pamięciówa później ? XD

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Heheszki

89piorunów

Dziewuchy: "niee, mam już takie zdjęcie, zróbmy inne"
Chłopy:

Fanatyk0piorunów

@PostMortem ten w środku chyba coming out latami robił 😉

Fenomen5piorunów

@Banan11 że co? Tylko nie pisz, że to był przedni żart dlatego, że długie włosy bo ciężko będzie rozchodzić ta żenadę

GURU7piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

19piorunów

Zaraza, zgoliłem brodę i teraz czuję się jak małe bobo.

Dajcie cimulka na pociesienie. :baby:
Albo chociaś piolunka.

Gruba ryba1piorunów

Też mnie to dzisiaj czeka

Autorytet2piorunów

@Opornik A weź... Ja nie zgoliłem ze 20 lat. Na tym etapie to już k⁎⁎wa strach, nie wiem czy matka z żoną by mnie poznały, bo dzieci to na pewno nie - nigdy mnie bez brody nie widziały...

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fenomen

w Hydepark

18piorunów

Naszła mnie pewna rozkmina o roli ojca. Mój tata jest w głębi duszy dobrym człowiekiem. I to jest jego najgorsza wada. W życiu często kierował się dobrem innych, ale rzadko kiedy swoim. Miał dużą potrzebę bycia lubianym, zamiast wzbudzać tę potrzebę w innych, by to on ich lubił. Jako prawnik brał zawsze najmniejsze stawki, nie potrafił kłócić się o pieniądze, nie umiał negocjować, nie miał serca wołać za dużo. W tej branży to rzadkość. Mimo to miał pieniądze, bo w latach jego świetności w moim mieście prawników było jak na lekarstwo, a my mieliśmy znane nazwisko.

Rodzice wychowali mnie po chrześcijańsku. Moje dzieciństwo było bliskie Kościoła i tradycyjnych wartości. Zawsze byłem im za to wdzięczny, bo dzięki temu mam coś takiego jak moralność, honor, zasady. Wiecie, takie na serio, a nie hipokryzja pseudokatolików. Spragnionych napoić, słabszym pomóc, kobietę uszanować, dzień święty święcić, szanować bliźniego jak siebie samego i tak dalej.

Im jestem starszy, tym bardziej dochodzę do wniosku, że w taki sposób może żyć albo ksiądz (taki z powołania), albo niestety frajer lub Boży męczennik. Bo świat jest stworzony dla indywidualistów i silnych osobowości, a za tym zawsze wiąże się często podejmowanie decyzji, które mogą być odbierane jako egoistyczne, autorytarne, ryzykowne.

Dziś dochodzę do wniosku, że akty miłości wobec bliźniego to coś, co powinno być przywilejem, a nie normą. Dobrzy ludzie zawsze tracą. Kierować powinniśmy się tylko i wyłącznie dobrem swoim i swoich bliskich, co do reszty niestety trzeba zachować chłodny dystans.

Sentymentalizm to kolejna rzecz, którą próbował mu wpoić, z biegiem czasu uważam to za ludzką słabość i coś, co hamuje nas przed zrobieniem kroku naprzód.

Bardzo lubię psychologicznie analizować, szukać rozwiązań, czytać ludzkie emocje, na co dzień pracuję w handlu B2B. Byłem raczej typem buntownika, narwańca, niepokornego dzieciaka z ADHD. Ciężko mnie było ustawić, ale rodzice wpoili mi wszystkie swoje wartości.

Czasem zastanawiam się gdzie bym zaszedł, gdyby oni byli bardziej przystosowani do nowoczesnego świata. Takie podejście było dobre, ale 100 lat temu lub więcej. Obecnie chrześcijańsko-konserwatywne wartości w sferze społecznej ograniczyłbym do minimum, najlepiej swojej rodziny. Czyli konserwatystą mogę być w swoim domu, ale nie poza nim.

Interesowność to coś, czego dalej się uczę. Tata jest typem aspergerowca (choć go nie ma), jest bardzo słaby w odczytywaniu ludzkich emocji i uczuć. Mój dziadek był w tym dużo lepszy, był typem biznesmena (także prawnik, ale i przedsiębiorca). Niestety niewiele tatę nauczył, bo narzucił sobie rolę gościa, który wszystko za wszystkich robi i jest w 100 % decyzyjnym w rodzinie.

Trochę wysryw, ale wiecie czego mi całe życie brakowało? Męskiej rozmowy. Tak po prostu usiąść, pogadać, dostać kilka cennych, życiowych rad. Coś, co wykorzystam w życiu. Takiej silnej, męskiej osobowości w moim domu nigdy nie było. Tata w wielu sytuacjach był nieporadny, pasywny, czasami brakowało mu jaj.

Mnie życie w wielu sytuacjach przeorało i zbieram swoje doświadczenia, noszę jakiś swój krzyż. Minie jeszcze z 10-15 lat, może więcej, zanim nauczę się wszystkiego na własnych błędach, na życiu ogółem. I ja na pewno od dziecka chciałbym wpajać je swojemu synowi. Wiecie - jak się zachować w konkretnej sytuacji, czego i kogo unikać, jak się nie rozczarować. Nigdy w życiu nie czułem (po śmierci dziadka - byłem dzieckiem), że w domu jest głowa rodziny i Pan domu.

Staram się robić ile się da na odwrót, często jednak się potykam, często wplątuje się we mnie ten wpojony altruizm, sentymentalizm i dobroć, które chciałbym na dobre wyplenić. Smutne jest to, że nawet jeśli ja kiedyś powiem o sobie, że jetem silnym mężczyzną i osiągnąłem sukces, to będę już stary i całe życie wykorzystam na naukę na błędach, których mogłem uniknąć. A moje dziecko dostanie X % tego co ja za frajer i będzie miało w wielu sprawach z górki.

Podsumowując: nikt nie nauczył mnie bycia twardym i chłodnym skurczybykiem, kiedy jest to konieczne i staram się być bardziej egoistyczny, stanowczy, myśleć o sobie, ale nie zawsze się to udaje tak jak chcę. Trochę szkoda, bo z natury mam twardą d⁎⁎ę (bo serce miękkie), jestem dość odważny, lubię wyzwania, mam pewne skłonności do liderowania, co na koniec wszystkie te atuty tłumi ta wkręcana mi w łeb śruba, że trzeba za wszelką cenę być dobrym człowiekiem i kierować się dobrem innych.

Dziękuję za uwagę.

Gruba ryba1piorunów

Pewne błędy i tak się w życiu popełnia pomimo przestróg.
Dopiero wtedy przestrogi nabierają sensu i wieńczą dzieło stwierdzeniem: "niby wiedziałem o tym, ale przed niczym mnie to nie ustrzegło".

Gorzej z tymi, co się na własnych błędach niczego nie uczą.

Twórca3piorunów

@Lopez_ Wg. mnie szukasz przyczyny nie tam gdzie ona leży. Bycie dupkiem nie jest rozwiązaniem na lepsze życie.
Natomiast trzeba być otwartym na to by brać od ludzi i życia tego czego się chce z gotowością, że ktoś może powiedzieć Ci "nie".

I to co mnie mierzi w tym wpisie to coś w stylu oczekiwania, że od rodziców dostaniesz wszystko co potrzebne do życia. Tak nigdy nie będzie, każdy ma swoją drogę do przejścia.

I na koniec jestem ciekawy jak swoje życie i siebie samego opisałby Twój ojciec i jak różny byłby to opis od Twojej oceny.

Pokaż więcej komentarzy (25)