RzeznikLider
36piorunówM4 Sherman wraz z żołnierzami amerykańskiej piechoty podczas walk na wyspie Bougainville (Wyspy Salomona), marzec 1944 r.

@Zarieln nie wiem ale się domyślam :smiley:
@Zarieln samoańskie drony? :smiling_imp:
RzeznikLider
36piorunówM4 Sherman wraz z żołnierzami amerykańskiej piechoty podczas walk na wyspie Bougainville (Wyspy Salomona), marzec 1944 r.

@Zarieln nie wiem ale się domyślam :smiley:
@Zarieln samoańskie drony? :smiling_imp:
wiekdwudziesty_plMocarz
12piorunówDo 31 maja 2026 w Muzeum Gdańska prezentowana jest wystawa czasowa "Nasi chłopcy. Mieszkańcy Pomorza Gdańskiego w armii III Rzeszy". Celem autorów jest przybliżenie służby Pomorzan w siłach zbrojnych III Rzeszy w latach 1942 – 45 oraz ich dalszych losów w PRL i III RP.\ \

RzeznikLider
47piorunówNa zdjęciu widoczny jest Consolidated B-24 Liberator „Scrappy” z 725. Eskadry Bombowej, który po powrocie z nalotu na Wiedeń pozostawia za sobą smugę dymu i gwałtownie traci wysokość nad terenami na wschód od Zagrzebia.
Fotografia została wykonana 22 sierpnia 1944 roku. Niedługo później maszyna rozbiła się w pobliżu miejscowości Zdenci w Jugosławii.

A może to wyciek paliwa? Bo utrata jednego silnika nie powinna skutkować katastrofą.
@Johnnoosh trudno powiedzieć, taki opis znalazłem. Nie szukałem co było faktyczną przyczyną katastrofy
zuchtomekGURU
12piorunów"Studia nad dzieciństwem i totalitaryzmem. Tom I: Polen-Jugendverwahrlager Litzmannstadt w kontekście niemieckich zbrodni na dzieciach polskich w okresie II wojny światowej"
Książka, która początkowo miał trafić do bibliotek i szkół doczekała się na szczęście upublicznienia w formie #ebook
Choć seria ma głównie dotyczyć oficjalnego obozu dla dzieci w Łodzi, to pojawiają się w niej również inne miejsca, w których niemieccy naziści tępili polskość już wśród najmłodszych.
Takim też zapomnianym, ze zniszczoną dokumentacją i pomijanym w dyskusji miejscem jest były Tajny obóz karny dla dzieci w Lubawie (Geheimes Jugendgefängnislager in Lubau) funkcjonujący w latach 1940-1945.
Szacuje się, że przez cały okres funkcjonowania obozu więziono w nim około tysiąca dzieci. Liczba przetrzymywanych wynosiła zazwyczaj od 100 do 160 osób. Przez obóz przeszło prawdopodobnie około 1000 dzieci, głównie chłopców w wieku od 12 do 16 lat. Więźniowie byli zmuszani do ciężkiej pracy fizycznej, głodzeni i poddawani brutalnym karom. Wielu z nich zostało później przewiezionych do obozów koncentracyjnych, takich jak KL Stutthof. Choć większość dokumentacji Niemcy spalili w styczniu 1945 r., relacje byłych więźniów i świadków (jak siostra szarytka Antonina Schneider, która przemycała żywność do obozu) pozwoliły na częściowe odtworzenie historii tego miejsca.
Zachęcam do lektury tego krótkiego tekstu w rozdziale napisanym przez Marcina Michalskiego - wnuka jednego z więźniów, którego wykładu miałem okazję wysłuchać w ostatnim czasie.
Fragment:
Szefem obozu był Hauptwachtmeister Hubert Gürnau, który na czas wojny przybrał nazwisko Otto Kluge. Miał w zwyczaju rzucać w dzieci pękiem kluczy i strzelać między rzędami do idących po placu więźniów. Przez młodych osadzonych zwany „pierwszym po Bogu”. „Był to mężczyzna około 50 - tki, krępy blondyn, wzrost około 1,80 m – wspominał Witold Michalski – Spotkałem go dwa lub trzy razy. Wzbudzał respekt i strach” . Miał charakterystycznie wysuniętą dolną szczękę, wysokie, szpiczaste uszy i przenikliwe spojrzenie. Czesław Czubak zeznał, że 9 listopada 1944 r. Kluge nakazał 13 chłopcom stać całą noc na apelu. Było zimno, padał deszcz ze śniegiem. Kiedy jeden z nich, Paweł Rezner, upadł, komendant zaczął okładać więźniów wiszącą na metrowym łańcuchu kłódką. Dwóch leżało z roztrzaskanymi głowami, pozostałych 11 udało się wytrzymać do rana, kiedy to Kluge wydał rozkaz: „odmaszerować do cel”
Link do pobrania:
https://muzeumdziecipolskich.pl/oferta-wydawnicza/studia-nad-dziecinstwem-i-totalitaryzmem
#historia #polska #nazizm #hitleryzm #niemcy #okupacja #iiwojnaswiatowa #lubawa #tajnyobozdladzieci #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #wojna #nigdywiecejwojny #ksiazki
(zdjęcie archiwalne pochodzi z obozu w Łodzi - z Lubawy niestety żadne się nie zachowały w znanych mi źródłach.)

Ciekawym jest, że nie mogę nic znaleźć o powojennych losach tego komendanta. W ogóle mało jest o tym obozie. Pojawiają się głównie linki do tych książek, lub artykułów na ich podstawie.
@Fly_agaric Przez wiele lat ta książka (Czubaka) była jedynym świadectwem, aczkolwiek też nie można jej traktować bezkrytycznie jako prawdy historycznej. Wielu więźniów i świadków z tamtych czasów też przez lata żyło z tą traumą i pewnym 'tabu' - Ci ludzie często po prostu milczeli bo nie chcieli obciążać rodziny - dzieci i wnuków taką makabrą.
A niemieccy wojskowi? No cóż - ci byli doskonałymi uciekinierami.. Kluge to nie było nawet jego prawdziwe nazwisko i po wojnie pewnie równie szybko je zmienił.
@Fly_agaric BTW.
Doskonałym przykładem jest odsłonięcie w tym roku pomnika we wsi Bagno, gdzie również wywożono dzieciaki do ciężkich robót. (chyba jeszcze go nie odsłonięto oficjalnie)
Ale historia jest taka, że nikt o tym nie wiedział jeszcze dwa lata do tyłu. Z tego co wiem, jakiś pomorski uniwersytet po wojnie szukał ofiar tego obozu i prosił ich o zgłaszanie się. Kilka lat temu z lokalnym regionalistą skontaktowała się kobieta z niemiec, która sprzątała pamiątki po dziadku i trafiła na list, który zdecydował się napisać do tego uniwersytetu, ale nigdy nie został wysłany..
Z tego co widzę, nic nie mogę znaleźć o tym pomniku, dowiedziałem się o tym na rzeczonym spotkaniu i sam z ciekawością czekam na jego treść.
RzeznikLider
41piorunówZrzut 1. Polskiej Brygady Powietrznodesantowej w ramach operacji Market Garden, Grave w Holandii, 23 września 1944 r.

BapitanKombaFenomen
20piorunów836 + 1 = 837
Tytuł: Okupowanej Warszawy dzień powszedni
Autor: Tomasz Szarota
Kategoria: naukowa, historyczna
Wydawnictwo: Czytelnik
Format: papierowa
Liczba stron: 654
Ocena: 7/10
W zasadzie tytuł zdradza (ale częściowo!) tematykę książki. "Okupowanej Warszawy dzień powszedni" to synteza naukowa przedstawiająca życie codzienne mieszkańców podczas II wojny światowej. Książka dzieli się na następujące rozdziały: strukturę ludności i jej problemy, warunki bytowe warszawiaków, życie kulturalne, życie codzienne Niemców, nastroje i postawy wobec wojny i wroga. Praca ta obejmuje jednak okres od września 1939 do lipca 1944, próżno tu więc szukać informacji o powstaniu warszawskim czy też robinsonach warszawskich.
Dość ciężko ocenia mi się książkę, ponieważ wydanie, które miałem w dłoni, pochodzi z 1988 roku. Tuż przed końcem czytania książki dowiedziałem się, że książka doczekała się reedycji w 2011 roku, gdzie m.in. poruszono reakcje warszawiaków na wiadomość o zbrodni w Katyniu. Egzemplarz z 1988 ma propagandowe naleciałości, ale w zasadzie tylko ostatnia część "nastrojów i postaw" jest pełnoprawną propagandą, którą trzeba pominąć lub przeczytać z wyraźną rezerwą. W pozostałej części tekstu wstawki propagandowe (w tym o Gwardii Ludowej/Armii Ludowej czy też Polskiej Partii Robotniczej) są nieliczne i wydają się być "dla zasady, by cenzor puścił". Opisy działalności Armii Krajowej są w zasadzie rzeczowe i neutralne. Jak na czasy, w których ta książka powstała, wyszło dobrze. Faktem jest jednak, że łatwiej wybrnąć z "kontrowersyjnych tematów", jak pisze się o życiu codziennym, gdzie trzeba skupić się na cenach żywności czy też czytelnictwie. Sporą część książki zajmują cytaty z relacji świadków, co przybliża tekst czytelnikowi, który może być znudzony encyklopedycznymi opisami poszczególnych aspektów życia mieszkańców stolicy.
Nie bez przyczyny "Okupowanej Warszawy dzień powszedni" uchodzi w Polsce za kanon literatury dotyczącej II wojny światowej. Opisy są rzeczowe, a wszystkie informacje podane w odpowiedniej kolejności. Napisałbym, że również nie ma się odczucia, że autor pominął lub zbagatelizował jakąś kwestię, ale to zapewne mógłbym spokojnie napisać o ostatnim wydaniu. Ogólnie polecam książkę każdemu, ale w ciemno ostatnie wydanie z 2011.
#bookmeter #historia #warszawa #iiwojnaswiatowa #czytajzhejto #bapitankombaczyta
Prywatny licznik: 18/50

RzeznikLider
19piorunówNiemieccy żołnierze oglądają zniszczony radziecki BT-7 (?) w Rydze. 14.07.1941
BT (od rosyjskiego „bystrochodnyj tank” – czołg szybkobieżny) to seria radzieckich czołgów lekkich produkowanych w latach 1932–1941. Maszyny te były znane pod potocznymi nazwami „betka” lub „betiuszka”. Charakterystyczną cechą czołgów BT była możliwość poruszania się zarówno na gąsienicach, jak i na samych kołach, co pozwalało osiągać bardzo wysokie prędkości jak na swoje czasy. Konstrukcje tej serii odegrały ważną rolę w rozwoju radzieckiej broni pancernej i stały się podstawą do stworzenia późniejszych czołgów, takich jak T-34. Najbardziej rozwiniętą i zarazem ostatnią wersją seryjną był BT-7, uznawany za szczytowy etap rozwoju tej rodziny pojazdów.

RzeznikLider
34piorunówJak zapewnić samolotom bombowym dalekiego zasięgu osłonę na trasie lotu, daleko od własnych baz i poza zasięgiem myśliwców? Jednym z pomysłów były tzw. myśliwce pasożytujące — niewielkie samoloty przenoszone przez większy bombowiec. Po dotarciu w rejon celu odczepiały się, eskortowały bombowce albo same wykonywały atak, a następnie wracały do bazy lub próbowały ponownie zadokować do nosiciela.
Najbardziej znanym radzieckim projektem tego typu było Zweno, opracowane przez konstruktora Władimir Wachmistrow. W różnych wersjach ciężki bombowiec Tupolew TB-1 lub TB-3 przenosił kilka myśliwców mocowanych nad skrzydłami, pod nimi albo na kadłubie.
Jedyną bojowo używaną wersją systemu było Zweno-SPB (na zdjęciu). Powstało w 1937 roku i składało się z TB-3 niosącego pod skrzydłami dwa I-16 uzbrojone w bomby po 250 kg. W tym wariancie myśliwce nie pełniły roli eskorty, lecz lekkich bombowców nurkujących. W 1941 roku zestawy Zweno-SPB wykorzystano bojowo między innymi podczas ataku na składy ropy w Konstanca. System okazał się jednak skomplikowany i szybko stracił znaczenie wraz z pojawieniem się nowocześniejszych samolotów o większym zasięgu.

RzeznikLider
49piorunówNiemiecka flaga na zewnątrz zrujnowanego budynku, który był polową kwaterą główną Friedricha Paulusa, Stalingrad, Rosja, październik 1942 r.

@TyGrySSek Potwierdzam, mój dziadek tam był!
Mr.MarsGURU
36piorunówPod szyldem nauki i wolności badań powstaje opowieść, w której niemiecka Zagłada coraz mniej jest wyłącznie niemiecka, a coraz bardziej europejska, lokalna i polska. Polacy są wypychani z roli ofiar. W tej narracji mają stać się współodpowiedzialni za zbrodnie niemieckich oprawców.

RzeznikLider
75piorunówjadę szybko ale bezpiecznie
Jagdpanzer V Jagdpanther okolice Altenkirchen, Niemcy, 1945

@vredo jak bys polewal syto cytrynowki lubelskiej to bym takiego backflipa za⁎⁎⁎al no problemo
Człowiek dba lepiej niż o własną żonę...
RzeznikLider
32piorunówZniszczony Panzerjäger Tiger(P) (Sd.Kfz. 184) Elefant gdzies we Włoszech kwiecień/maj 1944

J⁎⁎ac tygrysy a tego elfanta to j⁎⁎ac 2 razy ile razy ma wam erwinko powtarzac ze w rownaniu czologowym faktor mobilnosci jest najwazniejszy
@ErwinoRommelo co ty erwinku pierdolisz xD
@ErwinoRommelo Erwinku, Pantera to była pomyłka, pogódź się z tym
wiekdwudziesty_plMocarz
15piorunów1 maja 2026 roku w Muzeum Pancernym w Kłaninie odbyła się impreza rekonstrukcyjna z okazji majówki. Podczas wydarzenia zgromadzona publiczność mogła zobaczyć dynamiczne prezentacje wielu pojazdów z okresu II wojny światowej.\ \ #ciekawostki #polska #turystyka #iiwojnaswiatowa #militaria

wiekdwudziesty_plMocarz
14piorunówW sobotę, 2 maja, będziemy obchodzić Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Z tej okazji Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie zaprezentuje wyjątkowy eksponat, unikat na skalę światową – flagę lotniczą z okresu II wojny światowej, która jest najprawdopodniej jedną z największych

RzeznikLider
27piorunówGenerał pułkownik (jeszcze nie marszałek) Erwin Rommel i generał Siegfried Westphal pomagają pchać zablokowany pojazd, Afryka Północna, początek 1941 r.
Nie bał się chłop roboty, ale ciekawe czy pobrudził sobie stupki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Rzeznik Do tego się nadawał - do pchania pojazdów sztabowych
@bori rozwiń, bo zaintrygowałeś
@PanNiepoprawny W mojej opinii przereklamowany dowódca, szybką karierę zawdzięczając znajomości z Fuhrerem i kreowany przez nazistowską propagandę na wybitnego dowódcę, podczas gdy nie jest to takie oczywiste. W czasie kampanii wrześniowej dowódca ochrony Hitlera, nagle awansowany na dowódcę 7. dywizji pancernej. We Francji ładnie sobie poradził, ale też cechował się ogromną niesubordynacją, która gdyby nie parasol ochronny oraz sukcesy innych jednostek różnie mogłaby się skończyć. Afryka to z kolei było wahadło - wygrywał ten kto był bliżej swoich baz zaopatrzeniowych, zresztą najważniejszą bitwę - El Alamein - jego armia przegrała. Z kolei przygotowania do inwazji we Francji średnio mu wyszły.
RzeznikLider
29piorunówCzołgi Panzer IV Ausf. A podczas parady na placu 1 Maja w niedawno anektowanym Chomutov (niem. Komotau), Czechosłowacja, październik 1938 roku.
Mniej wiecej tutaj: 50.460097828, 13.418692857
Panzer IV Ausf. A była pierwszą wersją niemieckiego czołgu średniego, który w środkowym i końcowym okresie II wojny światowej stał się podstawowym wozem bojowym wojsk pancernych III Rzeszy.
#czolgi prawie #iiwojnaswiatowa #historia

@Rzeznik Czołgi w polu https://gorydlaciebie.pl/wyprawy/dolina-smierci-w-slowackim-beskidzie-niskim/
Dolina Śmierci w słowackim Beskidzie NiskimCiekawa historyczna wycieczka do słowackiej "Doliny Śmierci". Głównymi eksponatami są prawdziwe czołgi, ich ustawienie nawiązuje do natarcia Armii CzerwonejGóry dla Ciebie | Najciekawsze wycieczki górskie, ferraty, rowery, narty@Marchew Byłem tam :smiley:
@Marchew byłem tam. Kiedyś te czołgi były otwarte i można było wejść do środka, ale potem je zaspawano.
Przy czym w środku było pusto, nie licząc porzuconych butelek ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Marchew nie wiem czy byłem ale jadę tam tylko będzie pogoda
RzeznikLider
33piorunówWrak zestrzelonego podczas bitwy o Anglię samolotu bombowego Dornier Do 17 (Oberleutnant Rudolf Lamberty) na północ od bazy RAF Biggin Hill, 18 sierpnia 1940 roku.
Przybliżona lokalizacja: 51.348066777, 0.038238726

RzeznikLider
37piorunówWidok z lotu ptaka na Gotenhafen (Gdynia), okupowana Polska, czerwiec 1942 r., fotografia wykonana przez samolot Royal Air Force; widoczny krążownik liniowy Gneisenau (biała strzałka) oraz lotniskowiec Graf Zeppelin (na dole).
#iiwojnaswiatowa #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

RzeznikLider
32piorunówF6F-5 Hellcat o numerze BuNo 71632 wyrzucany za burtę lotniskowca USS Hancock po tym, jak przewrócił się na grzbiet w wyniku nieudanego lądowania po ataku na Iwo Jimę, 21 lutego 1945 roku. Pilot nie odniósł obrażeń.

RzeznikLider
64piorunówOficjalna fotografia firmy Boeing porównująca bombowiec B-17 Flying Fortress z jego następcą, bombowcem B-29 Superfortress, około końca 1944 roku.
#ciekawostki #lotnictwo #iiwojnaswiatowa #historia

Napisali ile ma hp ale nie napisali ile many
@roadie debile
Jest taki kanał na YT - AlternativeHistory, który w kilku scenraiuszach twierdził, że gdyby alianci postanowili w 45 zająć się komuchami, to b-29 byłoby jednym z ich wunderwaffe. Bo w tamtych czasach nie istniało nic co mogloby siegnac tych samolotów.
Bo w tamtych czasach nie istniało nic co mogloby siegnac tych samolotów.
@sireplama Śmiała teza, i szczerze wątpię w jej prawdziwość. Japończycy mieli problemy z ich przechwytywaniem, ale Japończycy byli bardzo do tyłu silnikowo, generalnie pod koniec mieli braki materiałowe i nie mieli pilotów. Rosjanie pod koniec wojny mieli całkiem znośne myśliwce - taki Jak 9U powinien spokojnie sobie spokojnie poradzić pod względem pułapu i prędkości. B-29 nie mogłyby sobie latać bez osłony tak jak robiły to nad Japonią.