Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#starszezwoje

GURU

w Ciekawostki

82piorunów

Uprzywilejowana biała rodzina rządząca światem.

Sutton Pownall, grabarz, ze swoją żoną Joyce i pięciorgiem dzieci Susan - 6 lat, Steve - 5 lat, Sandra - 4 lata, Mark - 3 lata, oraz niemowlę Gary - w wieku 8 miesięcy. 1 czerwca 1962 r.”


Lider9piorunów

@zuchtomek A nie nie, tak to każdy jest kowalem własnego losu. A jakby go jednak ukuli (jako uprzywilejowani), to wtedy jako biali ciemiężyliby świat :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (38)

Gruba ryba

w Historia

12piorunów

Trafiły w moje ręce dwa roczniki tygodnika "Mucha".

1912 i 1913, w twardej oprawie, kompletne, trochę brudne i pożółkłe. Dobrze zszyte, bez pieczątek - typowe znalezisko "osiedlowo-śmietnikowe".

Coś takiego: https://www.atticus.pl/pl/product/czasopismo-mucha-rocznik-1911-52-numery-58092

Moje pytanie: czy mogę to swobodnie-legalnie zlicytować na allegro i czy w ogóle ma to sens, tj. czy są szanse na znalezienie nabywcy, ewentualnie jakich wartości w przybliżeniu można się spodziewać?

Może pozbywał się ktoś kiedyś czegoś podobnego i poleci antykwariat. Zdjęcia na życzenie.

Oba woluminy są scyfryzowane:

https://crispa.uw.edu.pl/object/files/334459/display/Default

Kosmonauta2piorunów

Był czas, że próbowałem upłynnić jakieś XIX wieczne książki z likwidowanej biblioteki parafialnej. Doświadczenia mam takie, że cóż - sam wiek książki nie sprawia, że jest coś warta. Sprzedaż takich staroci to mordęga, pieniądze stosunkowo niewielkie. Ale tak, jeśli nic się w tej kwestii nie zmieniło i chcesz to zrobić za pośrednictwem antykwariatu, we Wrocławiu ładne ceny oferował Szarlatan (bodajże na Szczytnickiej, w każdym razie koło Grunwaldu), można zadzwonić i zapytać o wycenę. O ile nic się nie zmieniło w ciągu ostatnich paru lat, podkreślam.

Oczywiście powodzenia, obyś miał lepsze doświadczenia z tym niż ja, ale jeśli te pisma nie są naprawdę szczególne, raczej nie nastawiaj się na kokosy.

Kosmonauta2piorunów

PS. Już myślałem, że mnie na czarno masz, ale to chyba tylko hejtotesty na produkcji były i nie mogłem dodać komentarza.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

45piorunów

Myśliwce P-26A Peashooter z 20. Grupy Pościgowej USAAC lecące w formacji, lata 30. XX wieku

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

31piorunów

Hej, podobno dziś mija 35 lat od nawiązania pierwszego połączenia między Polską a innym krajem w protokole TCP/IP. Chyba nie trzeba udowadniać, jak bardzo przez te 35 lat zmieniło się nasze życie za sprawą Internetu. Bo zakładam, że większość z nas tutaj ma te 35 lat, co nie? \ \ Świadomie lub nie, @Seele wpisał się w tę rocznicę swoim memem, który kradnę.\ \ Dwa artykuły na ten temat:\ https://gsmonline.pl/artykuly/polski-internet-ma-dzis-35-lat-pierwsze-lacze-mialo-predkosc-96-kbps\ https://geekweek.interia.pl/internet/news-35-lat-temu-ruszyl-polski-internet-naukowcy-nie-wiedzieli-co,nId,23530108\ \

Lider

w Hydepark

32piorunów

Zniszczony Panzerjäger Tiger(P) (Sd.Kfz. 184) Elefant gdzies we Włoszech kwiecień/maj 1944

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Ciekawostki

75piorunów

Lato w PRL.

Pole namiotowe w Ostródzie, obecnie w tym miejscu znajduje się hotel Lake Hill.

Fanatyk21piorunów

@zuchtomek Dziś pola namiotowe i campingowe, to jest już wypas. Kilka lat temu byłem na kajakach ze znajomymi. Pole namiotowe z kilkoma wiatami, gdzie można zjeść posiłek. Oczywiście full zestaw wtyczek, ładowarek i gniazdek do dyspozycji. Toaleta w osobnym "domku" z wszelkimi wygodami.

No ale jestem tak stary, że pamiętam takie pola jak na obrazku wyżej. Jeszcze krótko po roku 2000 taki funkcjonowały i sam tak śmigałem nad morze z dziewczyną. Spaliśmy w namiocie dwójce, żeby podłączyć telefon, który moja luba już wtedy miała trzeba było iść po prostu do portierni przy wejściu i poprosić o możliwość skorzystania z gniazdka a jak nie miało się ze sobą turystycznego stolika, to jadło się siedząc na kocu przed namiotem.

GURU3piorunów

@WatluszPierwszy No ja na PRL się nie załapałem, ale pierwsze nastoletnie wypady na namioty to właśnie w takie miejsca, albo w ogóle na dziko.

Z pól namiotowych upodobaliśmy sobie jedno w ośrodku nad jeziorem Partęczyny Wielkie - pole do teraz istnieje, aczkolwiek z szaletami i łazienkami (mają zresztą pobudować nowe sanitariaty) oraz słupkami z prądem. Za naszych czasów były po prostu 'koryta' z kranami i wodą zapewne prosto z jeziora :stuck_out_tongue_winking_eye:

Nie mieliśmy telefonów, nikt nawet nie miał aparatu kompaktowego - za to szło się tam gdzie było głośno i zawsze człowiek kogoś poznał :D

Zresztą - ośrodek odwiedzam co roku chociaż na weekend, a czasem jeździmy tylko na jeden dzień na kąpielisko - uwielbiam to miejsce i wspomnienia młodzieńczych czasów :stuck_out_tongue_winking_eye:

Fanatyk4piorunów

@WatluszPierwszy pod koniec lat 80 jak z rodzicami jeździliśmy pod namioty do Dąbek to już były murowane sanitariaty z ciepłą wodą, więc to też pewnie kwestia miejsca, bo samo pole wyglądało właśnie tak jak na zdjęciu.

w tym roku drugi raz z rzędu jedziemy pod namioty na 20 dni i właśnie prąd w namiocie, sanitariaty na wypasie, wspólna wiata kuchenna z 4 palnikami i dwoma zlewami, mnóstwo miejsca, jakieś animacje dla dzieciaków, wszystko za cenę 4 dni w domku na ośrodku obok...

GURU5piorunów

@wonsz U mnie takie 'wypasione' pola namiotowe cenami dobijają już do cen za wynajem domku (jeśli jedzie się większą paczką) 😅


Opłata za sam namiot, a do tego 'parking', za każdą osobę: miejsce do spania (tak, poza tym, że za namiot się płaci xDD), prąd, śmieci, opłata klimatyczna, zwierzak xD A przy tym żadnego baru czy sklepu, dopiero w miasteczku 3km dalej..

3 osoby + zwierzak - 147zł doba

Domek 6-cio osobowy, w którym raz spaliśmy nawet w 10 osób + namiot obok miałem rok temu za 500zł doba ;P

W tym roku jedziemy do Wilkas (co prawda ostatni tydzień przed sezonem) i tam zakwaterowanie w trzy rodzinki 2+1 we wspólnym domku o wysokim standardzie, z dwiema łazienkami, kuchnią ze zmywarką, placem zabaw, animacjami i barem na terenie ośrodka to za moją rodzinkę za 4 noce wyszło 960 zł - 240zł doba

Fanatyk1piorunów

@zuchtomek a to ja wynajmuję parcelę na której muszę się zmieścić z namiotem i samochodem, prąd jest w cenie, do tego płatne od łebka jakieś grosze bo to się przekłada na wodę i ścieki

GURU0piorunów

@wonsz Dodatkowo mam też asa w rękawie w postaci domku letniskowego należącego do firmy i dofinansowanego z ZFŚS - płacę 250zł doba za dwie sypialnie na górze (po dwie duże kanapy), salon z kuchnią (i kanapą) na dole :D
Ale to dopiero w sierpniu, bo sporo chętnych zawsze jest :grinning:

Tytan1piorunów

@zuchtomek Ooo panie :grinning: jak miałem 5-10 lat, to jeździłem z babcią do cioci nad to jezioro. W ogóle Partęczyny Wielkie to pierwsze jezioro jakie widziałem. Może nawet się widzieliśmy w okolicach 2000 roku xD

Pokaż więcej komentarzy (17)

Lider

w Hydepark

27piorunów

Generał pułkownik (jeszcze nie marszałek) Erwin Rommel i generał Siegfried Westphal pomagają pchać zablokowany pojazd, Afryka Północna, początek 1941 r.

Nie bał się chłop roboty, ale ciekawe czy pobrudził sobie stupki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mistrz5piorunów

@Rzeznik Do tego się nadawał - do pchania pojazdów sztabowych

Mistrz1piorunów

@PanNiepoprawny W mojej opinii przereklamowany dowódca, szybką karierę zawdzięczając znajomości z Fuhrerem i kreowany przez nazistowską propagandę na wybitnego dowódcę, podczas gdy nie jest to takie oczywiste. W czasie kampanii wrześniowej dowódca ochrony Hitlera, nagle awansowany na dowódcę 7. dywizji pancernej. We Francji ładnie sobie poradził, ale też cechował się ogromną niesubordynacją, która gdyby nie parasol ochronny oraz sukcesy innych jednostek różnie mogłaby się skończyć. Afryka to z kolei było wahadło - wygrywał ten kto był bliżej swoich baz zaopatrzeniowych, zresztą najważniejszą bitwę - El Alamein - jego armia przegrała. Z kolei przygotowania do inwazji we Francji średnio mu wyszły.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

37piorunów

Żołnierze 5. Pułku Kawalerii USA badają zdobyczne radziecką 45 mm armatę przeciwpancerną wz. 1942, Waegwan, Korea, początek lat 50.

Armata wz. 1942 została opracowana jako następca armaty przeciwpancernej wz. 1937 przy jednoczesnym wykorzystaniu wielu podzespołów poprzednika.

Gruba ryba

w Hydepark

24piorunów

Poranek 25 marca 1945 r. okolice Wessel, Niemcy - martwy amerykański spadochroniarz, pokłosie operacji Varsity - nie tak 'popularnej' i znanej szerszej jak chociażby D-Day czy Market Garden - mimo iż była to największa operacja powietrznodesantowa w historii przeprowadzona jednego dnia i w jednym miejscu.

W ramach wsparcia operacji Plunder(przeprawa amfibijna przez Ren prawie 70 000 żołnierzy alianckich w dniach 23–27 marca 1945 roku), przygotowano operację Varsity. Plan był prosty, zrzucić na prawy brzeg Renu prawie 17 000 spadochroniarzy - niech ustanowią przyczółki i sie napierdalają od czasu powodzenia przeprawy wojsk własciwych. Zadanie to powierzono brytyjskiej 6 Dywizji Powietrznodesantowej oraz amerykańskiej 17 Dywizji Powietrznodesantowej. Straty poniesione przez obie formacje były dość ciężkie, choć mniejsze, niż zakładano. Brytyjczycy raportowali ok. 1400 zabitych, rannych lub zaginionych w akcji z 7220 żołnierzy zrzuconych podczas operacji, amerykanie ponieśli podobną liczbę strat, zgłaszając około 1300 ofiar spośród 9650 żołnierzy. Siły lotnicze zaangażowane w operację również poniosły straty; w sumie tego dnia zostało utraconych 56 samolotów transportowych oraz 16 bombowców z 8 Armii Powietrznej, zajmujących się zrzutem zasobników z zaopatrzeniem.

Brytyjska 6DP składała się z doświadczonych weteranów którzy rok wczesniej brali udział w Operacji Overlord, natomiast amerykanie z 17DP to byli totalni gołodupce, przybyli do Europy pod koniec 1944 roku a Varsity była ich pierwszym skokiem bojowym. Mając trochę szerszą wiedzę odnośnie doświadczenia bojowego obu dywizji oraz poniesionych przez nie - niemalże identycznych - strat, nasuwa się tylko: skill is a luck.

Varsity zakończyła się powodzeniem, chociaz dzisiaj historycy mocno kwestionują zasadność przeprowadzania tak złożonej i ryzykownej operascji na kilka tygodni przed zakończeniem wojny.