Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#herbata

Fanatyk

w Hydepark

24piorunów

Nie piję herbat. Nie lubię. Piję tylko gdy jestem chory klasyczną polska wersję czyli z cytryną i miodem lub odrobiną cukru. Od dwóch tygodni nie mogę się pozbyć problemów z gardłem, więc piję herbatę. Po prostu kojarzy mi się z procesem zdrowienia i dzieciństwem 😉 No i tak piję, piję i stwierdziłem, że kupię sobie coś fajnego. Kupiłem więc herbatę Thomspsons prosto z Belfastu. Smak dobry. Fajnie mi się pije, ale najbardziej podoba mi się opakowanie. Jakby te wszystkie Liptony, Minutki i inne Tetley były w takich paczkach, to bym chyba zaczął pić herbatę, jak koń wodę po orce w polu.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Herbata

40piorunów

Jesień jest już pełną parą, to może w końcu zacznę regularnie wrzucać herbatki... Spróbuję 😛

To na początek tej jesieni może herbatą z którą musiałem się dotrzeć. Opowiadam wam o 4 próbie zrobienia dobrego jej parzenia, więc to chyba najtrudniejsza herbata jaką mi było dane parzyć :grinning: Oto Yongde Lao Cha Tou 2022!


Jest to bardzo ciekawy pu-erh Shu w kształcie takich grudek. W jaki sposób powstają? Żeby to wyjaśnić musimy się trochę zagłębić w proces przyspieszonego dojrzewania pu-erhów ;)

Pu-erhy mogą dojrzewać na dwa sposoby: tradycyjny, długi proces leżakowania, dzięki czemu powstają pu-erh sheng - tzw surowy, bardzo ceniony przez wszystkich herbaciarzy. Młode shengi mają ziołowy, owocowy smak, a dobrze wysezonowany sheng ma wspaniały smak apteczny, ziemny. Takie stare shengi to po pierwsze pyszna, a po drugie niewiarygodnie droga herbata. Dlatego nie ma co się dziwić że ludzie wymyślili sposób na szybsze dojrzewanie herbaty. Liście herbaciane układa się w stosy, gdzie one w wilgotnym, gorącym środowisku fermentują kilka miesięcy, a nie leżakują kilka-kilkanaście lat. Po tym czasie liście albo idą bezpośrednio do sprzedaży jako sypany pu-erh jaki możecie znać np z herbat Big Active(swoją drogą polecam je jako początek przygody z pu-erhami), albo są prasowane w ciastka i tak sprzedawane.


No dobra, tak w skrócie wiemy już jak powstają pu-erhy Shu. To skąd takie grudki? Ano ze stosu! Te stosy są dość duże i na samym jego dole te liście samoczynnie się sklejają ze sobą. Stosy po dojrzeniu są przesiewane, żeby te grudki wyłapać. Kiedyś te grudki były wyrzucane jako odpad, ale oczywiście po co coś wyrzucać skoro można to zaparzyć? Tylko jak?

Parzyłem oczywiście w gongu cha. Tutaj nie ma co żałować, ja wrzuciłem 6-7g/100ml, wrzątek. Budzenie liści 30s, parzenia:  I: 90s, II:60s, III: 60s, IV: 90s, V: 2min, VI: 3min, VII:3,5min,  VIII:4min, IX:6min, X:10min

Otrzymałem ciemny, czerwony, prawie czarny napar, bardzo ładnie pachnący i smakujący ziemią, orzechami. Jest naprawdę super. Dlaczego udało mi się ją zaparzyć dobrze dopiero za 4 razem? Bo ją totalnie niedoparzałem, byłem przyzwyczajony do duuuuuużo krótszych parzeń, a tej herbaty chyba nie da się przeparzyć. Wymaga ona bardzo długiego wybudzenia, bo te grudki są niewiarygodnie mocno zbite. Wyciągnięcie z nich aromatu wymaga czasu, dlatego te parzenia w gongfu cha są tak niewiarygodnie długie. Tą herbatę podejrzewam że równie dobrze można by wzorem Tybetańczyków gotować, dzięki czemu dużo lepiej wyciągnęłaby swój smak i aromat.

Gruba ryba10piorunów

@Endrevoir kiedyś cie wystalkuje I nawiedzę żebyś mi zrobił herbatę.

Dla mnie parzenie herbaty zawsze się ograniczało do zalania szczurka liptona wrzątkiem...

Myślę, że mogę nie wiedziec jak smakuje herbata...

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Herbata

12piorunów

Lapsang Pai Mu Tan - Biały lapsang? No trzeba było to sprawdzić. Wędzona biała herbata wydaje się dosyć abstrakcyjna, ale Chińczycy z Fuding dali sobie z tym radę. Młode liście są suszone na słońcu i wędzone na dymie sosnowym i cyprysowym przez bambusowe maty. Ponieważ pąki są młode, a dymienie jest ograniczone susz jest lekko pożółkły, ale zgoła odmienne niż standardowy, ciemny lapsang souchoung. Herbatę parzyłem ok. 3 min w ~85'C. Kolor naparu słomkowy przechodzący delikatnie w ciemniejsze (szare?) tony.

No i teraz najważniejsze, zapach i smak. Wącham raz, dwa... gdzieś to już grali. Wziąłem kilka łyków, AHA! To przecież Tongmuguan Lapsang Souchong. Różnica taka, że Tongmuguan kosztuje 160 zł za 50g, a Pai Mu Tan 22 zł za 50 g i jest jaśniejsza xD Serio, przy blind teście miałbym naprawdę duży problem, żeby powiedzieć, która jest która. To po prostu klarowny, jasny napar o łagodnym dymie i wędzonce, który mimo odczuwalności nie wykręci języka herbacianym śmiertelnikom.

Mam w zanadrzu jeszcze jednego, nowego lapsanga do testów, tym razem już ciemnego skurczybyka. Jeśli będzie warto to podzielę się opinią :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Herbata

34piorunów

Jeden piorun i ta z dodatkiem czarnej herbaty i przypraw idzie na strzała.

GURU2piorunów

@Earl_Grey_Blue skąd taka masz???? :open_mouth: DEJ!!

Fanatyk2piorunów

@Endrevoir eherbata ma niestety ten minus, że przesadzają z cenami. Nadal będę tam kupował, ale chciałem trochę poszerzyć horyzonty o coś ciekawego i zamówiłem np. białego lapsanga, albo earl greya z popcornem xD No i chciałem jakaś torebkową do pracy, bo odkąd nam zmienili to większość to popłuczyny. Akurat w tym sklepie coś tam mieli, więc wypróbuję.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Herbata

22piorunów

Brzydkie kaczątko

Mocarz1piorunów

Czasem rzucają do sklepów mających partnerstwo w większej ilości przedmiotów związanych z czymś. Np. lubiany przeze mnie wzór U 4916 pojawił się w jednym ze sklepów w Krakowie w dużej liczbie wzorów, w Gdańsku były tylko w lipcu kubki, a we wrześniu pojawił się znów obejmował przedmioty mające stworzyć zestaw do kawy; talerzyki, filiżanki, podgrzewacze itp.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Herbata

18piorunów

The Misty Peaks od Leaf Liturgy
Biała herbata Pai Mu Ta z prowincji Fujian

Autorytet3piorunów

@WujekAlien Wygląda ładnie. Ale napisz jak smakuje. Jak oceniasz wg. smaku?

Lider3piorunów

@Djnx dla mnie to chyba najbardziej czarna z białych herbat jakie piłem, jest dość mocna, trochę kwiatowa, trochę owocowa. Przywodzi na myśl bardzo słabego earl greya.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Herbata

15piorunów

Rozpoczynam sezon jesienny, wracamy do regularnego picia hektolitrów herbaty :grinning:

Dzisiaj zapraszam po raz kolejny do Gruzji. Po raz pierwszy piję stamtąd białą herbatę, a mianowicie Białe Kvenobani. Jak sama nazwa wskazuje jest to herbata z ogrodu Kvenobani, które jest mi bardzo dobrze znane ze świetnej czarnej herbaty, a który czasami robi eksperymenty herbaciane i dziś mamy jeden z nich w czarce :smiley:

Jak już kiedyś wspominałem, proces tworzenia białej herbaty nie jest bardzo skomplikowany, to w zasadzie odpowiednio ususzone liście herbaty. I kluczem jest tu słowo “odpowiednio”, bo od tego zależy czy herbata jest smaczna czy niestety nie. W przypadku tej herbaty połączono dwie metody - naturalne suszenie na słońcu oraz suszenie dmuchawami ciepłego powietrza albo w piecach. Tutaj najpierw liście leżą spokojnie przez noc na poddaszu suszarni, następnie suszą się na słońcu,  a na końcu były poddane suszeniu w piecach z obrotowymi półkami - wszystko żeby odpowiednio i równomiernie wysuszyć liście. Producent podał nawet ile dokładnie się suszyły liście w piecu: jest to 8 tur w temperaturze 35 stopni oraz 2 tury w temperaturze 60 stopni, każda tura po pół godziny.

No to co z tego wyszło? Zacznijmy od samych liści, które są bardzo ładnie wysuszone, długie, delikatnie połamane(efekt pewnie pakowania i transportu). Fajnie został zachowany zielony kolor liści, pojedyńcze są odbarwione na żółto/brązowo. Pachną bardzo świeżo, jak delikatnie wysuszona trawa. Herbatę parzyłem w 90 stopniach, pojedyńcze parzenie trwające ok 5min, 4g/250ml wody. Wyszedł z tego delikatny, żółtawy, wpadający w zielone barwy napar, który pachnie i smakuje bardzo delikatnie, ale orzeźwiająco ziołami, bardzo delikatnie czuję jakieś jabłuszko. Herbata ciekawa, ale zdecydowanie dla osób które już mają doświadczenie z herbatami białymi, ktoś niezaznajomiony mógłby powiedzieć że mu wodę zaserwowałem xD


Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Herbata

15piorunów

Golden Pu-erh - Pachnie jak stajnia. Taka zasrana. Albo śnięta ryba. Smakuje jak suchy pył. To chyba dobry pu-erh. Koniec recenzji.

Mocarz1piorunów

Jeśli Ci smakuje dobry, chociaż zasrana stajnia nie brzmi dobrze.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Zaparzyłem sobie pierwszy raz w życiu Gyokuro i musze powiedzieć, ze jestem mega zaskoczony, jest tu taki posmak buiolonowo-warzywno-wodorostowy. Strasznie dziwne, ale smaczne. Polecam spróbować :D

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Herbata

7piorunów

Thai Handmade Shu Cha - Próbuję sięgnąć pamięcią, ale nie przypominam sobie żebym kiedyś pił herbatę z Tajlandii. Mimo tak herbacianych okolic, jak Indie od zachodu, Malezja od południa i przede wszystkim Chiny od północy Tajowie nie skupili się tak mocno na uprawie tej rośliny przedkładając soki i inne wywary ponad herbatę. Jak się myśli o Tajlandii i herbacie to pierwsze skojarzenie mam z Cha Yen. To popularna na ulicach zmrożona cejlonka z mlekiem i cukrem.

Sytuacja wygląda trochę inaczej w położonej na północy prowincji Chiang Rai. Król Tajlandii skorzystał z pomocy chińskich uchodźców, z Kuomintangu i rozporządził zmianę uprawy z opium na herbatę. Większość uprawy stanowią tajwańskie odmiany robione pod oolongi (chociażby Jin Xuan), ale starają się też produkować herbaty zielone, czy pu-erh.

Ja właśnie miałem okazję spróbować pu-erhowy eksperyment, bo w sumie ciężko sklasyfikować herbatę Shu Cha. Z jednej strony jest lekko fermentowana z drugiej nie jest to typowy pu-erh. Fermentuje się ją na szybko w wodzie, przez co traci gorycz, a liście mocno ciemnieją. W ogóle to zwróciłem uwagę na to, że niektóre są naprawdę duże, więc mimo, że herbata rzemieślnicza to ten przyśpieszony proces produkcji i większe liście stawiają te górskie społeczeństwa w pozycji leniuszków haha.

Sam susz praktycznie nie pachnie. Walory dopiero uaktywniają się po zaparzeniu i jest no... dziwnie. Aromat ziemisty i zapach mokrych ścian przy remoncie. Barwa całkiem fajna, pomarańcz przechodząca lekko w bursztyn. W smaku trochę ziemisto, trochę drzewnie, ale na szczęście nie aż tak tragicznie jak z Liu Bao. Nie wiem jak to ująć, ale czuć, że te liście były robione na szybko ;D Jest lekka cierpkość, troszkę słodyczy, ale wszystko jest takie wypłycone.

W styczniu jadę do Chiang Rai to może uda mi się trochę popróbować na miejscu i przekonać do ich lokalnych wyrobów 😉

Tytan2piorunów

@Earl_Grey_Blue eherbata jeszcze jakieś oolongi ma z tajlandii. oriental beauty jest bardzo fajna. z tymi innymi oolongami, które piłem to były ok, ale tylko ok.

PS co masz do liu bao, odwal się od mojego bagna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

24piorunów

To chyba najcięższy tydzień w pracy w mojej „karierze”, a to dopiero środa. Zaraz przed urlopem. Jeszcze 2 dni, może wytrzymam… Dla kurażu dziś mała sesja Gongfu Cha z moją pierwszą herbacianą miłością, Tie Guan Yin!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Mistrz

w Hydepark

52piorunów

Niezmiennie polecam twórczość koleżanki @Apaturia, tym razem skrzyneczki na herbatę!

Skrzyneczki i kuferki - produkcja, dystrybucja, wysyłka.

Od dzisiaj każda herbatka z Lovecraftem 😃

Pokaż więcej komentarzy (15)

Lider

w Herbata

27piorunów

Tym razem turecka do kebsa 😎

Pokaż więcej komentarzy (6)