Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gownowpis

Fanatyk

w Hydepark

57piorunów

I cyk, wjechał wegekotlecik na kolację. Jak jutro nie zobaczycie tu żadnej mojej aktywności, to znaczy, że w końcu mój trud skończon xD

Pokaż więcej komentarzy (26)

GURU

w Hydepark

7piorunów

Paczka mi trafiła do jakiegoś inpostowego limbo. Ciekawe kiedy z niego ucieknie? Dobrze że to tylko jakaś chemia do domu co @Evivalarte zamowila a nie broń Boże herbaty :face_with_peeking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Gównowpis

59piorunów

Kurdebele, zdałem sobie sprawę, że słowa oznaczające kogoś spoza danej społeczności/nacji w niespokrewnionych ze sobą językach często zaczynają się od głoski "g"

Żydowski goj, japoński gaijin, latynoski gringo, śląski gorol i cygański gadzio

Taka ciekawostka lingwistyczna, pewnie zupełny przypadek

Pokaż więcej komentarzy (10)

Specjalista

w Dyskusje

0piorunów

Dlaczego ludzie testują i reklamują na internecie nielegalne rowery elektryczne z mocą powyżej 250w i nikt z tym nic nie robi ? Przecież osoba co kupi taki rower naraża się na wysoki mandat

GURU3piorunów

@qwertyzxcv Dlaczego ludzie testują i reklamują na internecie samochody osobowe i nikt z tym nic nie robi ? Przecież osoba co kupi taki samochód naraża się na wysoki mandat przekraczając dozwoloną prędkość lub jadąc pod prąd autostradą! (Szydera😉)

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

64piorunów

Oto Sarah Connor zadowolona z tego jak korporacje od AI przez własną chciwość doprowadzają do enshittification własnych sztucznych inteligencji dzięki czemu samoświadomość i bunt Skynetu nigdy nie nastąpi.

Fanatyk6piorunów

To co się dzieje na rynku ejaj jest dużo ciekawsze niż samo ejaj. Od wzrostu cen podzespołów który w założeniu ejaj miały taniec, po zrzynanie przez chińskie firmy modeli i robienie tego samego za 10 proc kosztow gdzie amerykański system zakładał że wszyscy muszą używać tylko ich ejaj żeby to dawało jakies zyski.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Dziś mi szef napisał, że jest bardzo zadowolony z początku naszej współpracy, bo w pierwszym miesiącu wdrożenia się niczego nie spodziewał, a bardzo fajny prognostyk widać od początku - wynik na start i zaangażowanie z mojej strony.

No ja nie jestem z siebie zadowolony tradycyjnie, choć źle nie jest, to z obawą tradycyjnie patrzę w przód, choć wkładam w to 100 % serducha i widzę, że zaczyna to przynosić efekty, ale mimo to jestem nauczony niepewności.

Dodatkowo nie lubię jak mnie ktoś komplementuje, mam tak chyba większość dorosłego życia i nie wiem czemu. Dużo od siebie wymagam i rzadko jestem zadowolony z siebie. Momentami nakładam na siebie wręcz presję - nie tylko w pracy, ale i życiu. Ogólnie to też brzydzę się słabościami, najbardziej swoimi, ale miewam też tak u kogoś. Jestem bardzo empatyczny, ale jak wyłapię u kogoś jakąś słabość/strach to wewnętrznie czuję jakąś pogardliwość.

No i do tego nienawidzę jak mi ktoś współczuje albo powie mi coś w stylu "żal mi cię" czy "przykro mi", jest to dla mnie sygnał, że ktoś mnie przejrzał i się za bardzo odsłoniłem.

Koleżanki mówią mi głównie komplementy, ale potrafią powiedzieć coś takiego, że potrafię mieć chłodne i przeszywające na wylot spojrzenie, być srogi albo turbo wymagający dla siebie i innych. Jak się spotykałem z niektórymi to były wkręcone do pewnego momentu aż się wystraszyły XD

Mam ogólnie duże poczucie humoru, jestem gadatliwy, dobry social skill, ale mam w sobie taką część mega mroczną i chłodną i wyrzucam ją na wierzch właśnie w takich momentach, gdzie jest dobrze w życiu albo zaczyna coś kiełkować w jakiejś relacji z drugą osobą lub nie o tyle co zaczynam odnosić sukcesy, co ktoś to widzi i mi gratuluje lub mi prawi komplementy.

C⁎⁎j wie co mi dolega. Ja to chyba taki typowy Polun jestem co jak jest za dobrze to musi powiedzieć, że nie jest i hamujmy się.

Fenomen0piorunów

@Lopez_

ale mam w sobie taką część mega mroczną i chłodną i wyrzucam ją na wierzch właśnie w takich momentach, gdzie jest dobrze w życiu albo zaczyna coś kiełkować w jakiejś relacji z drugą osobą

Nauczyłem się że swoje demony można uwidaczniać jedynie u terapeuty któremu płacisz $ żeby cie słuchał. Nawet najbardziej zaufana osoba czy druga połówka może a) nie udźwignąć twoich przemyśleń, b) nawet jak pozornie to dźwignie to w podświadomości będzie o tym pamiętać i kwestia czasu jak wykorzysta to przeciw tobie - nie warto moim zdaniem. Są pewne rzeczy które warto zachować dla siebie albo pójść do kogoś obcego wygadać się jeżeli czujesz potrzebę. Odkrywanie 100% kart osobowości nigdy mi się nie opłaciło w relacjach ani koleżeńskich, ani przyjacielskich, a już na pewno nie z kobietami.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Gównowpis

10piorunów

kurna znowu 36 stopni zapowiadajo na popołudnie

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

44piorunów

Kiedyś mi się nie podobały zegary starego typu. Teraz to dla mnie poezja.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Jedna z rzeczy, za które lubię i irytują mnie w

❯ sudo pacman -Syu
Do pobrania:             1439,69 MiB
Do zainstalowania:       4988,01 MiB
Zmiana po aktualizacji:    26,00 MiB
Łącznie (99/99)  

~ 3m 54s

Na Windowsie w takim czasie ledwo skończy się wyszukiwanie aktualizacji, nie mówiąc o pobraniu i instalowaniu czegokolwiek. A tutaj pyk, pyk, 4 minuty i cały system + oprogramowanie pobrane pacmanem jest zaktualizowane. Na drugim komputerze z podobną specyfikacją puściłem aktualizację Windowsa i w 19 minut udało mu się pobrać i zainstalować częściowo aktualizację, w czasie kolejnego etapu aktualizacji wyjebało błąd i teraz muszę zaczynać od nowa xD Wiadomo, że to tylko przypadek i zdecydowana większość aktualizacji kończy się pomyślnie, no ale tak czy siak te 4 minuty Linuksa są dla Windowsa nieosiągalne.

W sumie trochę mimo wszystko.

Osobistość3piorunów

Też mnie to się podoba w Linuxie i zawsze cisnę bekę jak aktualizuje Windowsa. Nie dość, że trwa to nieporównywalnie dłużej, procesor potrafi wejść czasem na maksymalne obroty bez żadnego powodu po kilka razy to jeszcze nawet nie wiesz do końca co się dzieje bo masz tylko pasek postępu który o niczym nie informuje. Jak coś się wywali w aktualizacji to na Linuxie od razu wiadomo co i dlaczego a na Windowsie to nawet MS tego nie wie. Dwa różne światy xd.

Gruba ryba2piorunów

@Catharsis no to jest plus. jak mi się już udało spierdolić mojego KesziOS, to wysatrczyło zapytać chatagpt o co chodzi i po kilku minutach system znowu stał. na Windowsie czasem jak się coś spierdoli to naprawdę nie wiadomo za co się chwycić, aby to naprawić.

Osobistość2piorunów

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Właśnie też zauważyłem, że debugowanie Linuxa jest 100 razy prostsze. Jak masz z czymś problem to na bank będzie w jakiś logach czy coś i googlując dostajesz pod nos komendy jak to naprawić.

Tymczasem za każdym razem jak mam jakiś problem z Windowsem to pierwsze co wypluwa google to są te bezużyteczne strony pomocy Microsoftu z jakimiś ogólnikami typu włącz wyłącz, przeinstaluj. Albo forum MS gdzie jest to samo tylko przeklejone przez ich użytkowników. I jeszcze są filmiki na YT gdzie pan hindus pokazuje jak coś wyklikać w panelu sterowania xD. Po prostu nienawidzę naprawiać problemów z Winndowsem xd.

Fanatyk0piorunów

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta - gówno to nie jest wpis tylko gówno to jest system od Microslopu :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

W zawiązku z wpisem

https://www.hejto.pl/wpis/gang-dziewczynek-lupil-kebaby-sprawa-z-2018

Chciałbym zapytać co pamiętacie z 2018 roku.

Oczywiście zacznę ja:

Miałem pod opieką fajnego kota Felka, poznałem nową, dużo młodszą kochankę, byłem pierwszy raz w Armenii, miałem dwie stłuczki (nie ze swojej winy, max pyknięty zderzak), wiozłem nowo kupiony moto kolegi z Rzeszowa do Gdańska, jechałem skuterem o zastraszającej pojemności 125 cc z Wawa do Gdańska,. To był dobry rok :)\ \ a Wy jakie macie wspomnienia? :smiley:

Mistrz3piorunów

@Astro 2018? hmmm, skończenie licencjatu, poznanie byłej narzeczonej, przygarnięcie pierwszych królików 😛 Trochę się działo

Gruba ryba3piorunów

Wziąłem ślub, poleciałem na Kanary, więcej grzechów nie pamiętam

Gruba ryba1piorunów

@Astro Proszę - oto brzoza, ale nie byle jaka. To brzoza, którą zawsze witaliśmy wspólnie z rodzicami, rodzeństwem i kuzynami, gdy przyjeżdżaliśmy na coroczne wakacje do pewnej miejscowości. Trzeba było wejść do niej pod górę, a z pobliskiej polanki roztaczał się piękny widok na okoliczne pagórki, rynek, kościół, cmentarz, rzeczkę i biegnące wzdłuż niej tory kolejowe. W 2018 odwiedziłem ją po raz pierwszy od 13 lat, był to też ostatni raz, kiedy ją widziałem. Ech, muszę tam pojechać z dzieciakami

Fenomen1piorunów

@Piechur petarda! Ja co roku „zaliczam” sopockie molo, taka tradycja sięgająca chyba 2008 roku.
Niemniej, punkt obowiązkowy. Podobnie jak pachołek, zawsze gdy jestem w Gdańsku.

Pokaż więcej komentarzy (14)