Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#emigracja

Kosmonauta

w Hydepark

82piorunów

Jak dotąd najlepszy wyjazd w tym roku!

Wybrałem się już kilka razy w tym roku na ryby, ale albo nie dostałem nic, albo jakąś drobnicę i nijak z tego wpisu zrobić nie szło. A w ten czwartek wybrałem się z moim angielskim kumplem Jonem, który w pięknym wieku pięćdziesięciu kilku lat wkręcił się nagle w łowienie i już drugi sezon jeździmy razem po całej okolicy moczyć kije.

Pogoda w tym roku okazała się wyjątkowo przygnębiająca i ponura. Lało właściwie cały styczeń i luty, a potem trzymał mróz do połowy marca, więc ryby - jak wiadomo mocno wrażliwe na warunki - bardzo powoli powracały do aktywności. Udało nam się zgrać z Jonem w ostatni czwartek (obaj mieliśmy wolne w pracy) i zorganizowaliśmy sobie wyjazd do Wagtail Park. To postój dla kamperów czy przyczep kempingowych (dla mnie już na zawsze kojarzących się z Breaking Bad), a jednocześnie niewielki staw dosłownie wypełniony po brzegi rybami, już kiedyś o nim pisałem.

Pogoda okazała się lepsza niż prognozowana. Miało być raczej chłodno, z lekkim wiatrem, a okazało się całkiem przyjemnie, słonecznie i w większości kompletnie bezwietrznie, z lustrem wody płaskim niczym lustro. Idealne warunki na ryby!

Ustalamy, że połowimy dzisiaj po drugiej stronie stawu, rzucam przynętę mniej więcej na sam jego środek, w najgłębsze fragmenty. Dno jest tutaj piaszczyste, ale też trochę zdradzieckie, bo rosną tam lilie wodne, tylko nie dosięgają jeszcze powierzchni i jak zaczepisz o ich twarde łodygi, to najczęściej zerwiesz cały zestaw.

Trochę nam schodzi, zanim ryby wchodzą w nasze pole nęcenia. Brania zaczynają się dopiero po 10, Jon łapie kilka małych linów, mnie z letargu wybudza pierwszy odjazd spławika. Zacinam i wiem, że jest dobrze - hamulec zaterkotał wesoło, a ja zaczynam mozolne pompowanie ryby do brzegu. Trochę się spociłem, musiałem nawet poprosić nieznajomego wędkarza na stanowisku obok o zwinięcie wędki, bo ten karpik uparcie zmierzał w jego stronę. Ale to są Anglicy - uprzejmie się dostosował z uśmiechem na twarzy. Jon ląduje rybę w podbieraku i przybijamy sobie piąteczki :smiley: Ryba waży 8.1 funta, czyli 3,6 kilograma. Niezły początek!

Jon ma szczęście jako drugi stosując tzw. fishing on a margin, czyli łowienie bardzo blisko brzegu połączone z intensywnym nęceniem. Zarzucał zestaw tuż obok swojego stanowiska w miejscu, gdzie woda ma może z metr głębokości i powiedział mi potem, że dokładnie widział tego karpia, którego złowił, jak sobie swawolnie podpłynął do jego przynęty i ją wszamał :smiley: Pomagam mu z podbierakiem i ryba po chwili jest w naszych rękach. Waga wskazuje 3,2 kilograma. Jon cieszy się jak małe dziecko - to jego drugi sezon wędkarski i wszystkie większe ryby wywołują u niego orgomny entuzjazm i przypływ endorfin, czego mu trochę zazdroszczę, bo mnie, po prawie trzech dekadach moczenia kija, trochę już takie sytuacje spowszedniały.

Następnych kilka godzin to naprawdę dobra zabawa dla nas obu, ale już z mniejszymi okazami. Sporo linów, trochę kleni i płotek, a Jon dostaje nawet ładną brzanę.

Dopiero po 13:00 bogowie wód okazują się bardziej łaskawi. Znowu mam zdecydowane branie i zdecydowany opór po zacięciu, ale już tak "na czuja" mogę powiedzieć, że ryba jest mniejsza od pierwszego karpia. No i rzeczywiście - po krótkim holu i ważeniu okazuje się, że ma 3,1 kilograma.

Zostaliśmy jeszcze do 16:00 i złapaliśmy kilka mniejszych sztuk. Niewiele mi to przeszkadzało, bo - jak wspominałem - pogoda dopisała, razem z Jonem pogadaliśmy sobie trochę od serca, jak dwaj faceci w średnim wieku, pośmialiśmy się trochę, jak coś nam nie wyszło i ogólnie miło spędziliśmy czas.

Mam nadzieję, że w tym roku zaliczymy więcej takich nasiadówek. Mam sporo prywatnych stresów i takie dni, jak ostatni czwarek naprawdę są mi potrzebne.

Dzięki wszystkim, którzy doczytali ten wpis do końca!

    

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Wiadomości Świat

15piorunów

Niepokojące dane: co piąty młody Niemiec chce wyemigrować

Brak przyszłości w Niemczech? Praca, mieszkania, finanse – 20 proc. młodych Niemców liczy za granicą na lepsze życie. W perspektywie długoterminowej emigracją interesuje się już 41 proc. osób w wieku 14–29 lat, wynika z najnowszego badania. Sytuacja młodych ludzi w Niemczech jest

Mistrz

w Hydepark

47piorunów

Kocham tę grupkę XD Islandia praktycznie jest w UE nie będąc w UE, ale imigrantom nie podoba się, że w UE są imigranci, więc są przeciwni temu pomysłowi.

To takie typowe ❤️

Fenomen6piorunów

@maximilianan Ciekawe czy Islandczycy na swoich grupach piszą w ich odpowiedniku prawackiego pidżynu, że Polacy jako imigranci powinni stulić pysk, bo nie uczą się islandzkiego, żyją z zasiłków i pochodzą z republiki bananowej, gdzie ekonomia opiera się wyłącznie na eksporcie Prince Polo do Reykjavíku, wobec czego nie przysługuje im żadne prawo do decydowania, czy Islandia ma dołączyć do UE.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Wiadomości Świat

9piorunów

Trudne do osiedlenia się i obciążone administracją: kraje europejskie przegrywają w rankingu ekspatów

Tylko jeden kraj europejski znalazł się w pierwszej dziesiątce rankingu 2025, podczas gdy sześć zajęło miejsca w dolnej dziesiątce. Każdego roku InterNations, globalna społeczność ludzi mieszkających i pracujących za granicą, przeprowadza kompleksową ankietę na temat życia

Lider

w Hydepark

120piorunów

to tak jak z Polakami w USA, którzy przez 40 lat mieszkania tam nie zdążyli się nauczyć angielskiego

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Hydepark

62piorunów

A takie fajne mają w Australii :heart_eyes: Muszę tam wyemigrować. I ciepło bym miała, i dużo fajnych zwierzaczków...

Jest ktoś na w krainie kangurów (i wielkiego robactwa) i podzieli się opinią? :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Hydepark

25piorunów

Kto jeszcze nie wie - odpaliłem własne social media (facebook manipuluje algorytmami i usuwa uczciwe ogłoszenia) gdzie znajdziecie kilkaset ofert pracy dla monterów i spawaczy w EU oczywiście wszystkie ze stawkami i warunkami zatrudnienia - mamy już tysiąc zarejstrowanych użytkowników a nad wszystkim czuwa najbardziej znany admin spawaczy czyli nieskromnie ja.

Oprócz tego pod tagiem (nawigacja i sortowanie odbywa się po tagach) znajdziecie grubo ponad 80 fachowców gotowych i chętnych do pracy ASAP z profilami, portfolio i opisami kompetencji.

To wszystko na mój koszt bez reklam, śledzenia (nawet cookies nie ma), algorytmów, manipulowania, ukrytych intencji i kosztów.

Edit linka zapomniałem https://www.bluecollars.eu/ - wystarczy kliknąć login -> zaloguj z google bez zabawy w hasla i maile

Gruba ryba2piorunów

Wiedziałem, że są ludzie, którym się chce i próbują zmieniać świat ale, że aż tak!?

Szanuje w opór!

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

49piorunów

Polska dla Polaków, Anglia dla Anglików i Polaków!

Fanatyk11piorunów

@festiwal_otwartego_parasola tu nie chodzi o imigrantów, tylko o zachowanie. Jak ktoś jest np. z Pakistanu i robi bydło, to ja go nie piętnuję za to, że jest Pakistańczykiem, tylko za chlew, który robi. Jak ktoś jest Polakiem i robi chlew, to jest bydłem. Może sobie być z księżyca nawet i wszystko rozbija się o zachowanie norm społecznych. Proste.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Koneser

w Wiadomości Świat

8piorunów

ogłosiło dziś że od przyszłego tygodnia wstrzymują procesy wizowe dla 75 (!) krajów.

Oczywiście, jak to ostatnio w przypadku zmian w procesach wizowych, wiadomo niewiele. Prawdopodobnie dotyczy to tylko wiz imigracyjnych (zielona karta).

W grudniu spowodowali panikę i utrudnienia wymagając weryfikacji social mediów, przez co zdarzały się nawet przypadki, gdzie ludzi którzy już wrócili do kraju w celu przedłużenia wizy, utknęli poza USA na kilka miesięcy.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

220piorunów

W opozycji do kacapskiej propagandowej narracji trzeba pokazywać dobre uczynki dobrych ludzi.


Edit dodaje bo to wpis (teraz sprawdziłem) ukraińskiego ministra spraw zagranicznych.

Fenomen26piorunów

ciekawe co na to dziki trener, pewnie byl na miejscu i sam widzial, ze ten sam ukrainiec wczesniej wepchnal dzieci do wody i zamrozil tafle. potem oczywiscie bohatersko je stamtad wyciagnal, a media pisza o wielkim ukraincu.

Osobistość46piorunów
Pokaż więcej komentarzy (15)

Specjalista

w Dyskusje

3piorunów

Za niecały miesiąc wracam do Włoch ehhh nie chce mi się ale też nie chciało mi się wcześniej wracać do Polski, po prostu bym sobie leżał w mieszkaniu całe życie i bym sobie tak zdechł.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Pytania

80piorunów

Siema, miałem gorszy tydzień czy tam miesiąc, ale pamiętałem, żeby odpisać kitlerowi na pytanie o życie w Norwegii. Z racji że minął już tydzień, to robię nową nitkę.

Napisałem kilka przemyśleń o moim życiu w Norwegii, ale jest to trochę chaotyczne. Sorki, nie chciało mi się tego jakoś bardziej ustrukturyzować.

Najpierw oryginalny wpis:

Czy jest ktoś tutaj kto przeprowadził się do krajów skandynawskich na stałe? Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie przeprowadzka do Islandii lub Norwegi. Nauka języka nie stanowi dla mnie problemu myślę natomiast jak wygląda integracja z lokalnymi mieszkańcami oraz inne aspekty życia w tych miejscach?

Muszę zaznaczyć, że jestem spektrumowy. Kiedy przyjechałem do Norwegii to jeszcze nie umiałem utrzymywać kontaktu wzrokowego w czasie rozmowy, dotyk (zwłaszcza niezapowiedziany) był dla mnie mega nieprzyjemny no i jak każdy chyba autystyk, nawet w Polsce byłem obcy. Nigdy nie wiedziałem skąd ludzie wiedzą gdzie coś trzeba załatwić, jak się zachować w urzędzie itp. itd.

Przyjechałem do Norwegii po oblaniu pierwszego roku na studiach w wieku 21 lat i już tak zostałem 15 lat. (To było w 2010). Mieszkałem praktycznie tylko w dużym mieście. Chociaż Trondheim jest wielkości Radomia, to dzieje się tu dużo więcej, jest gdzie iść. 5 daniowy obiad w za⁎⁎⁎⁎stej restauracji jest tańszy niż w Warszawie, chociaż ogólnie (z uwagi na ceny alkoholu) wyjścia są raczej droższe.

Z perspektywy nowo przybyłego, to ciężko o stałą pracę, ale jak już ją masz to jest cię ciężko zwolnić. Widziałem raz takie coś, i typ wyzywał szefa po prostu. Od czasów Wikingów jest tutaj dosyć płaska struktura społeczna. Nie w smaku jest się wywyższać. (Jante-loven, gdyby ktoś chciał się zagłębić). Możesz rozmawiać z szefem fabryki jak z kolegą. Ludzie oczekują trochę więcej w pracy od obcokrajowców, ale bez przesady. A jak się nauczysz języka to jesteś swój.

Jest bardzo dużo Polaków, i jest też wielu którym szkoda kasy na kurs języka. I tak żyją jak robaki na skraju społeczności, nigdy się nie integrując. Łatwo w to wpaść. Ale jeżeli włożysz trochę wysiłku i nauczysz się języka na b1-b2 to dasz radę się zintegrować. Na pewno będzie ci łatwiej niż ludziom z Afryki.

Norwegowie są trochę inni od Słowian. Schodzi z tym żeby się z kimś zkumplować. Ale jak już się uda to przyjaźnie/koleżeństwa są silniejsze niż w Polsce. Wyjątkiem jest weekend, kiedy praktycznie wszyscy idą na miasto i pijani są bardzo przyjaźni i towarzyscy.

Są też ludzie uprzedzeni do Polaków. Miałem rodzinnego, którą musiałem zmienić, bo myślała, że lecę w c⁎⁎ja i chcę żyć z zasiłków tak jak wielu Polaków tutaj. Ale to raczej chłód niż jakieś aktywne agresje. I to i tak kończy się w momencie jak usłyszą, że mówisz płynnie w ich języku. Nawet jak nie mówisz płynnie to im bardzo imponuje i schlebia, że ktoś chciał nauczyć się ich języka. Dlatego polecam przeznaczyć w pierwszych dwóch latach kasę na to i zrobić c1, tak żeby być swoim.

Kiedyś na przerwie jeden Norweg cisnął na utlendingów. Mówię mu, żeby poczekał aż ja wyjdę. On na to, że ja nie jestem obcokrajowcem.

Ogólnie trudno mi porównać z Polską, bo poza wizytami w wakacje i na święta za bardzo jej nie znam. Jest tu mniej kombinowania. I ludzie są mniej wkurwieni na życie. Urzędy są dla petentów, nie dla urzędników. Szkoły wyższe dla studentów, nie nauczycieli. Ale jak przegapisz termin rejestracji na semestr to nie ma przebacz. Pod tym względem są bardziej niemieccy niż polscy. Politycy też po⁎⁎⁎⁎ni jak w Polsce, ale jednak jakoś wydają się bardziej dbać o interes narodowy. No i Norwegia nie będzie miała zapaści systemu emerytalnego, bo przez jednego Irakijczyka jest największym inwestorem na świecie. Norweski fundusz olejowy to kilka milionów na głowę każdego mieszkańca.

Ostatnio jest trudniej z pracą, korona też nie stoi już tak wysoko. Nie jesteś już królem za granicą. Ale ogólnie spoko miejsce do życia, takie spokojne.

Apropo zimowej depresji. To głównie brak vit D i rozregulowany rytm dobowy. (Ciekawostka - jak latem mocniej przygrzeje słońce, to wszystkie parki w centrum są zajebane ludźmi w strojach kąpielowych, którzy się opalają.) W Trondheim słońce dzisiaj nie wzeszło jeszcze o 9. Na to jest terapia światłem plus melatonina. Potem samo światło wystarczy. Zdjęcie w okularach do terapii świetlnej (żeby mózg nie myślał, że dzień zaczyna się o 10 rano tylko o 6). Btw tańsze niż w Polsce bo na wiele rzeczy jest tu mniejszy vat. Medyczne, ale też pampersy.

@kitler69

@AdelbertVonBimberstein dzięki za pamięć

Pokaż więcej komentarzy (21)

Kompan

w Hydepark

69piorunów

Jestem tu już od ponad tygodnia, więc nadszedł czas, aby się oficjalnie przywitać ze społecznością Hejto.
( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jako, że tag jest bliski mojemu sercu, postanowiłem powiedzieć "hello", zapraszając Was do odpowiedzi na poniższe 4 pytania. Ciekaw jestem waszych odpowiedzi, tego jak różne są nasze doświadczenia oraz w jakich częściach Zjednoczonego Królestwa się znajdujemy.

Jeśli będzie zainteresowanie, sam jak najbardziej również odpowiem na te pytania.

1. Gdzie w UK mieszkasz i jak długo?

2. Czy jesteś zadowolony ze swojego życia?

3. Czy życie na Wyspach zmieniło Cię jako człowieka, a jeśli tak, to w jakim sensie?

4. Czy planujesz powrót do Polski?

Osobistość2piorunów

Dobry

1. Liverpool, prawie 10 lat będzie
2. Tak ale ostatnie dwa lata to była porażka chociaż pomału wychodzi się na prostą
3. Zdecydowanie mnie zmieniło na lepsze. Polski mental to jeden z głównych powodów mojego wyjazdu.
4. Nie mam po co wracać.

Pokaż więcej komentarzy (29)

Koneser

w Hydepark

10piorunów

Czy jest ktoś tutaj kto przeprowadził się do krajów skandynawskich na stałe? Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie przeprowadzka do Islandii lub Norwegi. Nauka języka nie stanowi dla mnie problemu myślę natomiast jak wygląda integracja z lokalnymi mieszkańcami oraz inne aspekty życia w tych miejscach?

Fanatyk9piorunów

@kitler69 Żyję w Norwegii od 13 lat. Obecnie w pracy jestem i nie mam czasu się rozpisywać ale jeśli nie odpowie ci nikt w wystarczającym stopniu to weź mnie zawołaj albo napisz pw wieczorem albo jutro, może coś podpowiem.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w EMIGRACJA/ZAGRANICA

21piorunów

Koniec eldorado na Wyspach? Polacy coraz liczniej pakują walizki

Migracja netto w ciągu 12 miesięcy w Wielkiej Brytanii wyniosła 204 tys. i jest znaczącym spadkiem w porównaniu z 649 tys. odnotowanymi rok wcześniej Kluczową rolę odegrały zmiany legislacyjne, które utrudniły uzyskanie prawa pobytu dla wielu grup cudzoziemców Także wśród Polaków

Fanatyk

w Hydepark

157piorunów

w moim nowym szkockim miejcu pracy zostałem na nadgodziny i dali mi naprzeciwko na lini jedynego w zakładzie jak się okazało ruska (z litewskim paszportem, wcześniej myślałem że on z Łotwy). po 5 minutach zatrzymałem linię, więcej info po siedemnastej. tzn więcej info jak już wyjebią albo jego, albo mnie. cały zakład już gada tylko o tym. sprawa rozwojowa. nie po to do Szkocji poleciałem żeby słuchać jak jakiś ruski śmieć mi putinowską propaganę w twarz pi⁎⁎⁎⁎li.

Pokaż więcej komentarzy (51)

GURU

w Filozofia dla januszy

8piorunów

_Cabbing's a good job, mate.__
Challenging work. Outa doors. I guarantee you'll not go hungry._



Sorry @Taxidriver ale

ja codziennie walczę ze sobą by wstać z łóżka, pójść do pracy, nie rozjechać przypadkowej osoby bo nie podoba mi się jej twarz. Życie to ciągła walka, tylko my obojętniemy.



Skojarzył mi się z "meet the sniper". :P


https://www.youtube.com/watch?v=9NZDwZbyDus







Pokaż więcej komentarzy (2)