bojowonastawionaowcaMistrz
82piorunówWchodzicie do sklepu, a tam... wszystko jest (wysoko)białkowe czy proteinowe - i niestety wydaje się, że w najbliższej przyszłości ten trend będzie się tylko nasilał. Wraz z częstszym powtarzaniem o istotności sprawdzania ilości białka w diecie (pozdrowienia dla @AdelbertVonBimberstein i #słowotwaroże), konsumenci zwracają na to zdecydowanie baczniejszą uwagę i częściej pytają o takie produkty, m.in. w internecie, patrz wykres. Już od zeszłego roku liczba zapytań o "high protein" prześcignęła liczbę zapytań o "low carb", a trend póki co nie zamierza wyhamować. Widzą to też producenci, którzy będą się chwalić nawet nie mając czym - powitajcie więc już niedługo proteinowe ciastka czy chipsy (które, znając życie, nie mają ani trochę zmienionego składu, tylko mają widoczny opis na opakowaniu ile zawierają białka, za odpowiednią wyższą cenę oczywiście).

Generalnie nie uważam tego że jest tak dużo wysokobiałkowych rzeczy za problem. Problemem IMO jest to jak bardzo mogą sobie pozwolić na napisanie, że coś jest proteinowe na rzeczach które nie są proteinowe. Przez co łatwo się złapać, przepłacić i nic z tego nie mieć ostatecznie. Mimo wszystko fajnie że jest wybór. I jasne, jest to zwykle wysokoprzetworzona żywność, ale skoro i tak byś zjadł pączka, to już lepiej pączka proteinowego. Zawsze to większa szansa, że utrzymasz wagę w ryzach. A mimo wszystko korzyści z bycia szczupłym (vs otyłym) będę większe niż korzyści z niejedzenia produktów proteinowych, fit itp, nawet jeśli są wysokoprzetworzone.
@bojowonastawionaowca i tak w kółko. Bez cukru, potem bez tłuszczu, potem bez glutaminianu, potem bez glutenu, bez laktozy, teraz z super białkiem. Cokolwiek byle sprzedać i udawać, że jest zdrowsze xD i ludzie łykają, łykają aż miło patrzeć.















