Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#alkohol

Gruba ryba

w Dyskusje

6piorunów

>_60 mg czystego alkoholu wywołuje mikroudar w naszym mózgu. Robert Rutkowski._
Zapraszam, akurat podejmuję kolejną próbę odstawienia alko i akurat wleciał taki materiał do mobilizacji i motywacji. xD
Ostatnia próba, to 8 miechów bez alko. Chyba wolę zajarać od czasu do czasu jakiegoś blanta, ale zyjemy jeszcze w świecie, że to alko jest legalny, a nie zioło. A wiadomo, że alko, to zuo!

* Jak pomóc osobom uzależnionym od alkoholu?
* Jak poznać czy mamy problem z alkoholem?
* Jakie spustoszenie sieje w naszym ciele alkohol?

https://www.youtube.com/watch?v=Z8arDvhVamE
     

Gruba ryba1piorunów

Trzymajcie się od tego couch’a daleko… nie pomaga raczej poza pomocą z budowaniem “swojej marki”.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

10piorunów

POWIGILIJNY HUOP
Masakra, wczoraj zjadłem więcej niż normalnie jem przez 3 dni. Huop dostał MAŁPIEGO ROZUMU i opierdolił tyle, że nie będę wymieniał bo zajęło by to dwie kartki. Skończę na tym, że od rana coś żarłem, od OKURATNEGO ŚNIADANIA, przez mnóstwo owoców, słodyczy, kończąc na kolacji wigilijnej oraz okresie po niej gdzie w ruch poszły ryby, pierogi, barszcze, no wszystko leciało. Z 10k kcal chyba ojebałem w ciągu dnia.

PORANEK KOMPROMITACJI WIGILIACELA
Wstałem dzisiaj wyspany, wczorajsza melatonina zadziałała idealnie. Z samego rana poczułem już, że jestem masakrycznie ociężały i mimo wyspania spałbym dalej. Ruszyłem d⁎⁎ę bo kupsko, potężny balas został wypuszczony, ale wiem, że dalej w jelitach czają się takie dwa co najmniej. Umyłem się, zjadłem suplementy, wypiłem swoje elektrolity, no i do stołu. Jak siadałem do grzybowej to miałem dosyć, ale MAŁPI MÓZG kazał zjeść. Potem pieczeń rzymska z ziemniakami i oto jestem. Ociężały, objedzony w cholerę.

Czy żałuję? Ani troszkę, zamierzam podtrzymać stan obżarstwa swojego. Mam już 3 mandarynki, które na mnie czekają. Miałem iść dzisiaj na spierdotrip ale mi się zwyczajnie nie chce. Zamierzam poświęcić dzień na oglądanie filmów, gry, no takie piwniczenie idealne. Poczytam też książkę i tyle. Taki jest plan na dzisiaj, a jutro już troszkę aktywniej bo na saunę jadę wypocić grzechy świąteczne, no i powrót do siłowni nastąpi kolejnego dnia a z nim już wezmę się za nagrywanie vlogów huopskich.

KWESTIA OLKOHOLU
Udało się przetrwać wczorajszy dzień na trzeźwo, nic nie kusiło, skupiłem się po prostu na obżeraniu się. Dzisiaj nawet jakby mi ktoś nalał czegoś to bym odmówił, bo tak zmulony jestem, że no nie wypiłbym. Aplikacja pokazuje mi 3 doby prawie bez trunku. Nie ma ciągotek, nie jest sucho w pysku, w zasadzie to idzie bardzo łatwo jak na razie. Świąteczna otoczka nawet pomaga, bo sobie nic nie robię poza konkutrem i żarciem, to nie ma miejsca zbytnio na jakieś piwko nawet. Oby tak dalej.

No i tyle w sumie. Takie to życie bez alkoholu. Wysypiam się dobrze, samopoczucie 100x lepsze niż jak piłem, mimo wpierdalania jak świnia czuję się „zdrowszy” zarówno fizycznie jak i psychicznie. Mam jaśniejszy umysł po prostu.



Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

4piorunów

U was też ciągle zawijają flaszkę wódki gdy kupujecie w papier? Co to k⁎⁎wa za zwyczaj rodem z PRL się jeszcze utrzymuje xD. Ostatnio mówię babce, że co ona robi, ja kiełbasy nie kupuję xD

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

1piorunów

Można wypić piwo po terminie ważności? Termin to 08/12/23, piwko 0% oczywiście czy raczej nie próbować?

    

Gruba ryba1piorunów

@gawafe1241 parę dni nie zrobi raczej różnicy.
Ale zanim wyłoisz to obadaj noskiem, czy nie jest podejrzane.
Przeterminowane i zepsute piwo od razu rozpoznasz, ono się psuje wyjątkowo obrzydliwie.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Ostatnio mi tu pisali, że słabe zakupy zrobiłem i nic do jedzenia. Wczoraj w  udało mi się kupić trochę lepszego żarcia.

Wczoraj matka z koleżanką z pracy robiły imprezę w wynajętej sali z tytułu przejścia na emeryturę. Oczywiście żarcia tyle zostało, że lodówka cała wypchana i muszę trzymać mrożonki na parapecie xd. Ten zawijas dobry. Ciasta prawie wszystko kremowe więc lepiej żebym nie ruszał.

Nie rozumiem dlaczego ludzie na takich imprezach jako gift przynoszą alkohol. Na kilka prezentów matka dostała 5 lub 6 butelek alkoholu, jakiś koszyk prezentowy i jakiegoś kwiatka w doniczce. Nie rozumiem dawania alkoholu tym bardziej, że tam chyba wszyscy wiedzą, że przez kilka lat męczyła się z alkoholikiem.

  

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Hydepark

2piorunów

jak macie całą flaszkę (0,5-0,7) to ile wam wystarcza ? i kiedy urywa wam się film? wszystko pamiętacie? jak sobie przypominacie co się działo? i jak odkręcacie głupoty które zrobiliście? pytam dla przyjaciela bo już nim coraz gorzej 😉
  

GURU1piorunów

Wystarcza mi dopóki jej komuś nie dam. Warzę piwo, ale nie widzę sensu w regularnym piciu - wystarczy mi spróbować 0,3 raz na jakiś czas (bo jednak się zmienia). Więc mógłbym warzyć po 5 butelek 0,3. Niestety się nie da (jest to nieopłacalne), mam teraz mało ludzi, którym mogę rozdać piwo, więc w rezultacie warzę bardzo rzadko.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

4piorunów

czasami trzeba się na⁎⁎⁎ać w środku tygodnia a że nie ma z kim to trzeba samemu po prostu tak to jest
może przejże w końcu tą książkę co ja kiedyś przeczytałem a nie wdrożyłem tych porad tam zawartych do życia kto wie
  

Gruba ryba0piorunów

@syriusz a weź przeczytaj tę książkę. Może są tam jakieś fajne zagrychy wymienione, albo praktyczne porady dotyczące alkoholizmu wysokofunkcjonującego (HFA)?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Historia

277piorunów

Alkoholizm u chłopów.

Chłop musiał pić tylko w lokalu swojego pana i wyłącznie jego trunki, a złamanie tej reguły mogło zakończyć się chłostą.

Panowie ustalali ceny trunków i określali, ile chłop musi ich wypić w ciągu roku – ten wskaźnik nazywano narzutem. Chłop otrzymywał kwit, na którym arendarz odnotowywał ilość i cenę wypitego alkoholu. Jeśli nie zrealizował rocznego planu, to ludzie dworscy przynosili mu piwo i gorzałkę do chałupy, rozlewali je, a następnie żądali opłaty. Gdy nie zapłacił, czekała go chłosta. Zatem, czy chłop chciał, czy nie chciał pić – pić musiał. „Człek nad apetyt jeść nie może, pić może” – komentowali chłopi. Pod koniec XVIII wieku narzuty znieśli zaborcy austriacki i pruski.

Przymus propinacyjny i jego wynaturzenia doprowadziły do rozpijania wsi. Stał się on instrumentem prowadzącym do degradacji fizycznej i psychicznej ludności chłopskiej, demoralizacji i biedy. Ułatwiał panowanie nad chłopskimi duszami i emocjami.

Coraz większy udział trunków w życiu codziennym chłopów prowadził do zmian w obyczajach. Picie stało się czynnością obowiązkową. Za pomocą gorzałki dziękowano i przepraszano. Okowita zastępowała walutę, zwłaszcza w relacjach handlowych. Kontrakty handlowe potwierdzano wódką, która zaczęła obowiązkowo towarzyszyć świętom rodzinnym i kościelnym. Odpust kościelny nie mógł się odbyć bez zbiorowego pijaństwa.

Po wojnach w XVII wieku coraz częściej karczmy brali w arendę wyznawcy religii mojżeszowej, którzy pod koniec kolejnego stulecia zdominowali rynek tego rodzaju usług, przede wszystkim we wschodniej i środkowej części Rzeczpospolitej (w zachodniej arendarzami z reguły nadal byli chrześcijanie). Panowie byli zadowoleni ze zmiany, ponieważ żydowscy karczmarze okazywali się lojalni, sumienni, potrafili czytać i liczyć. Nie pili pańskiego alkoholu, bo nie był koszerny, natomiast karczmarze chrześcijańscy nie wylewali trunku za kołnierz.

Z książki Cham i Pan. A nam, prostym, zewsząd nędza?

Obraz Seweryna Bieszczada "W karczmie" z 1885 r.

Fenomen5piorunów

@smierdakow Nie nie zmieniło, pijący to w dalszym ciągu największe patusy. Mam nadzieję, że nowy sejm ograniczy sprzedaż alkoholu w sklepach spożywczych

Gruba ryba1piorunów

Najbardziej oburzył mnie fragment innej książki, gdzie autor opisuje podobny narzut dla piwa. Trunek był tak niskiej jakości, że świnie się go nie zawsze chciały chwycić, a kupować od szlachcica było trzeba.
Tradycja szczochowego piwa jest więc u nas bardzo leciwa.

Pokaż więcej komentarzy (60)

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów

Polska jest na 2 miejscu pod względem trzeźwości kierowców samochodowych w UE. Litwini tylko nas wyprzedzili.

W ciągu 20 lat zrobiliśmy niemożliwego :smiley: Tak więc jak ktoś mów,i że Polacy piją, to jebnijcie tego bomera w ten pusty łeb.

Ola boga! Ale przecież u nas uja się kontroluje, to pewnie dlatego! A uja prawda. Pod względem kontroli samochodowych jesteśmy pierwsi w Europie.  

https://youtu.be/GHmZAwqfRL0

Fenomen0piorunów

W dodatku w innych krajach nie ma losowego trzepania kierowców na danej drodze przez godzinę.

I limity są często sporo wyższe

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Tak wygląda stłuczona butelka wina za 16k USD (° ͜ʖ °)

   

Co robisz po przypadkowym zniszczeniu drogiego alkoholu?

  • Zmieniam pracę, biorę kredyt16% (8 głosów)
  • Skaczę przez okno4% (2 głosy)
  • Czuję ulgę14% (7 głosów)
  • Idę pobiegać16% (8 głosów)
  • Kupuję tanie wino i zeruję51% (26 głosów)

51 głosów

Osobistość0piorunów

Wygląda identycznie jak stłuczona butelka za 16zł

Lider3piorunów

@Curumo tak, inne butelki sie robilo tuż po wojnie kiedy wszystkiego bylo brak a huty szkla dopiero startowaly spowrotem, a inaczej sie robi teraz. Obecnie te wino bylo by w o wiele grubszej butli, z porzadnym korkiem. Chociaz nie no, francuzi dalej liche korki robią

Osobistość0piorunów

@Cybulion o tym nie pomyślałem. Dobra, CH tam, stłuczone, to stłuczone, teraz taką samą wartość mają :i_love_you_hand_sign:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Ciekawostki

6piorunów

Roczne spożycie alkoholu na osobę w Europie.

A mówią, że edukacja i ograniczenia sprzedaży alkoholu nie mają znaczenia.

   

Jak często pijesz?

  • Raz w tygodniu22% (45 głosów)
  • Kilka razy w tygodniu21% (43 głosy)
  • Raz na miesiąc14% (28 głosów)
  • Kika razy w roku20% (40 głosów)
  • Mam rigcz, nie piję w ogóle24% (49 głosów)

205 głosów

Mocarz3piorunów

Ludzie komentujący ten wpis i twój poprzedni wyciągnęli mnie z bańki w której żyłem. Łudziłem się że w Polsce się zmienia, że świadomość dotyczącą skutków picia alkoholu wzrasta, że ludzie chcą zmian w zakresie dostępu dla alkoholu, że oczywiste patologie jak sprzedaż alkoholu na stacji stanie się historią. Ale nie, od czasu polskiego chłopa pańszczyźnianego nic się nie zmieniło. Polak musi mieć dostęp do wódy 24/7, inaczej bunt, rewolucja !!! Tak jak u przodka jak i teraz można chłopowi odebrać prawo do przemieszczania sie, godność!!! ale chłop tego nie zauważy o ile pod warunkiem że nieograniczony dostęp do nektaru jest.
To niesamowite jak ludzie nie zdają sobie sprawy jak niebezpieczny jest to narkotyk i jak rozpierdala zdrowie i psychikę- to tak na marginesie.

Gwiazdor5piorunów

O cholera. Z takimi kompleksami koniecznie udaj się do specjalisty zanim popełnisz jakieś głupstwo.

Być może trudno jest to pojąć, ale kultura spożywania alkoholu w Polsce się zmienia, jestem tego obserwatorem i widzę w jaki sposób zmienia się spożycie choćby na weselach. Piwa 0% zyskały na popularności w ostatnich latach i kolejne roczniki Polaków piją inaczej niż ich poprzednicy.

Zabranianie komuś picia ma tyle samo sensu co penalizacja marihuany w Polsce. Ludzie ją ciągle palą i każdy wie jak uzyskać do niej dostęp, wytwarzanie alkoholu jest jeszcze prostsze więc te zakazy nie przyniosą efektu poza stworzeniem niszy dla przestępców jak za czasów prohibicji w USA.

Fenomen0piorunów

@Ganiu Myślę, że nikt kto ma odrobinę rozsądku, nie opowiada się za prohibicją, jako metodą na ograniczenie spożycia alkoholu.
Moim zdaniem ta cała "kultura picia" w Polsce to mit. Wynika po prostu ze zwiększenia zamożności społeczeństwa i zmiany sposobu picia na bardziej elegancki. Ilość alkoholu na głowę przez ostatnie 30 lat znacząco nie spadła. Po prostu za komuny piło się wódkę ze szklanki i zagryzało ogórkiem. W latach 90 była już wódka z sokiem - wtedy był to prestiż. Teraz modna jest whisky. A wiadomo, że jak ktoś pije codziennie 200ml drogiej whisky to nie jest alkoholikiem bo ma pieniądze. A poza tym w skórzanym fotelu alkohol nie szkodzi. Taka to logika.
Pewna nadzieja jest w młodszych pokoleniach. Mam wrażenie, że obecni 20-latkowie piją zdecydowanie mniej niż ich rodzice i dziadkowie.

Osobistość2piorunów

U ruskich jest tak mało bo pewnie liczą tylko kupiony alkohol zdatny do konsumpcji, a tam to raczej piją bimber i denaturat które się nie wliczają

Pokaż więcej komentarzy (21)