Zaraz idę spać. Coś się zdrzemnąłem po podróży chyba z godzinę, ale żona mnie obudziła telefonem i już nie dałem rady zasnąć więc uderzyłem na siłownię i na bieżnię.
Plus dzisiaj bo zaczyna mi się mój dwutygodniowy obóz pracy a nie chcę wejść w niego z deficytem.
Ostatnio ładnie utrzymałem wagę pomimo, że mięśnie lekko oklapły, mam te kortyzolową retencję wody chyba przy takim obciążeniu praca+ bieganie/siłownia.
#galaretkanomore (to blokujesz jak nie chcesz widzieć mojej drogi ku #formatwaroża )
* Zjedzone: 4 350 kcal
* Spalone: 3 750 kcal
* Kroki: 16 000
* Trening: push na siłowni + ab wheel
* Bieg: 7 km na bieżni
Ogólnie w miarę rozsądnie jak na dzień w podróży, chociaż mam swoją słabość i zjadłem 3 małe puszki paprykarza szczecińskiego Łosoś Ustka bo jest najlepszy. Dobiło mi to lekko tłuszczu, ale przez te dwa tygodnie będę się starał nie przekraczać 100g przy 4 000-5 000 kcal dziennego spożycia.
Ogólnie świniobicie się udało. 😉 Bardzo wam tam kibicuję bo wspaniała podróż przed wami i spotkamy się gdzieś na szlaku.
(Teraz mam dobry nastrój i samoocenę to korzystam bo za kilka dni mi spadnie przy obciążeniu treningowym...)

@AdelbertVonBimberstein A poobijana żona w domu została...
@AdelbertVonBimberstein kiedyś miałeś lep… nie no za⁎⁎⁎⁎sty brzuch 💪 #nohomo




