30ohmGURU
73piorunówJak mnie wkurwia microslop co miesiąc coraz gorzej. W #pracbaza aktualizujemy systemy w cyklach co 2 tygodnie. Kilkaset zaktualizowanych #linux i żaden się nie padł. Są problemy z zachowaniem systemd, to jedyny komponent co ma jakieś problemy co aktualizacja ale 2 komendy na krzyż i działa.
A okna? Mieli godzinę update i błąd x0002137. Domyśl się czemu się wywalił. Dosłownie można losować która maszyna się nie zaktualizuje.

Jestem prostym człowiekiem, który na kompie głównie gra, okazjonalnie jakiś Excel czy inne pierdółki. Te aktualizacje doprowadzały mnie do szału, szczególnie, że u mnie z jakiegoś powodu nie chciały się zainstalować. Przesiadłem się na Linuxa i w końcu czuję się jak człowiek. Nawet jak nie wiem jak coś ogarnąć to wystarczy wklepać jakikolwiek czatbot żeby dostać od razu komendę do wklejenia, która problem rozwiąże
Zawsze mnie ciekawi co takiego Windows robi podczas tych aktualizacji że to tyle trwa i tak obciąża procesor. Przecież to tylko pobrać nowe pliki, rozpakować, podmienić i już. Czasem ewentualnie trzeba coś odbudować od nowa, nie wiem no ale bez jaj że to tyle trwa. I jeszcze wymaga restartowania komputera, czasem kilkukrotnie xD. Tymczasem na Linuxie można już nawet wgrywać poprawki do kernela bez jego restartowania.














