MikuuuusLider
6piorunówTym razem się nie udało zniszczyć kacapów ale następnym razem się uda:relaxed:

MikuuuusLider
6piorunówTym razem się nie udało zniszczyć kacapów ale następnym razem się uda:relaxed:

alaMAkotaGURU
40piorunówCar Putin oddaje głos w rozpoczętych wyborach do Dumy. Pierwsze wybory po rozpoczęciu pełnoskalowej napaści na Ukrainę.
Car ma problem z głosowaniem, albo chce się upewnić, że dodaje wystarczająco dużo zer do swojej liczby głosów.
https://streamable.com/b3l1ke

@alaMAkota kiedy coś popierdolisz przy komputerze
Oszukany Rosjanin twierdzi, że Windows to pirat.
alaMAkotaGURU
28piorunówUkraina zaczynając kampanię ataków na logistykę ruską nie przygotowała się na możliwość ruskiego odwetu.
Rosja coraz częściej atakuje ukraińskie pociągi pasażerskie dronami o napędzie odrzutowym, zagrażając sieci kolejowej kluczowej dla gospodarki kraju, logistyki wojskowej i przemieszczania się ludzi.
Ataki Moskwy uszkodziły lub zniszczyły ponad 500 lokomotyw od czasu rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji w 2022 roku; ponad 60% z nich zostało trafionych w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy. Ukraińskie Koleje tracą obecnie od 37 do 40 lokomotyw miesięcznie.
Jednak trzeba przyznać, te ataki mają na celu lokomotywy, czasem wagony, mosty, dworce kolejowe oraz tory. Lokomotywy mają status podwójnego zastosowania.

@alaMAkota jebane r*skie k⁎⁎wy
bojowonastawionaowcaMistrz
47piorunówPolska zostanie partnerem Ukrainy w ramach tzw. koalicji antybalistycznej - powiedział w czasie wizyty Donalda Tuska na Ukrainie prezydent Wołodymyr Zełenski. Tusk ze swojej strony stwierdził: „teraz jest już jasne, że Polska jest częścią tej inicjatywy”. Wołodymyr Zełenski o Polsce w

MikuuuusLider
14piorunówKolejna świeżutka praca chłopaków z SIGNUM:flag-ua:

walus002Fanatyk
105piorunówJeszcze niech Auchan znacjonalizuje i będzie git.
Omijać szerokim łukiem firmy które nie wyszły z rosji i wspierają totalitarny kraj.

@walus002 ruscy to powinni być trędowatymi wśród narodów i żaden kraj z godnością człowieka nie powinien handlować z nimi.
@nbzwdsdzbcps ajajaj, a z Żymianami też się nie lubią to im zostaje best korea
Podobno właśnie Auchan i Nestle też oberwały, tak bardzo mi ich szkoda...
intyLider
19piorunówA tutaj komentarz Wolskiego do sytuacji
https://www.facebook.com/100081152535725/posts/1100879082627166/
#polityka #bezpieczenstwo #wiadomoscipolska #pap #ukraina #rosja

Mogą się na tym przejechać, bo ewidentnie nie doceniają tego jak zacieśniło się europejskie NATO przez ich dotychczasowe działania, a z takimi akcjami raczej nie mogą czekać do następnych wyborów w Polsce (tylko raczej będą musieli zacząć działania w okolicach mobilizacji, którą planują podobno na jesieni).
Możliwe, że plan jest bardziej długofalowy i rozbicie Europy nie jest planem na teraz, a raczej zamieszanie w midtermsach USA i wsparcie Trampka wizją "wybierzecie Demokratów to ryzykujecie udział w wojnie w Europie".
Inną opcją jest też to że grają na rozhuśtanie bajzlu w Polsce do tego stopnia że na początku przyszłego roku padnie budżet i będziemy mieli przedterminowe wybory, póki jeszcze front prawicowy w Polsce (który dość jasno jest zinfliltrowany przez ruskich) ma dużą szanse na przejęcie władzy. Na krótkiej kampanii w przedterminowych wyborach akurat zyskałyby formacje takie jak KKP, bo nie byłoby za dużo czasu żeby pokemony na listach odstraszyły wyborców.
@poprostumort OSW przygotowało już jakiś czas temu potencjalny scenariusz fałszywej flagi w Polsce.
PONIŻĘJ MOJA OPINIA PROSZĘ SIĘ NIE SUGEROWAĆ:
Jeżeli ma nastąpić jakiś poważny atak hybrydowy w Polsce nastąpi najwcześniej na przełomie października/listopada. W momencie kiedy zacznie się sezon grzewczy w Polsce (taktyka znana już od lat 90 kiedy to NATO w ten sposób podbijało Serbie).
Dlatego też nie należy panikować tylko powoli się przygotowywać. Mimo wielu negatywów które słyszę dot. poradnika bezpieczeństwa, dobrze jest sobie przez niego przelecieć: żarcie, woda, alternatywne zasilanie, noi spokój (choć jeżeli chodzi o mnie to pewnie się zestresuje).
Plany i scenariusze są pewnie przygotowane od dekad, a jedynie na bieżąco aktualizowane i dostosowywane do zmieniających się warunków oraz informacji wywiadowczych. Nie ma w tym nic dziwnego ani nadzwyczajnego.
Tylko co im po tych planach, skoro w przypadku otwartego starcia z Polską i Ukrainą dostaliby takie bęcki, że naród kacapski, który panicznie boi się upokorzenia, miałby PTSD leczone przez całe pokolenia.
@Ciuplowski nie chcą otwartego starcia, w każdym razie nie teraz. jak już w Polsce przejmą władzę proruscy debile, to może nie będzie trzeba wchodzić tu siłą, tylko ich Braun z Memcenem z kwiatami przywitają.
alaMAkotaGURU
51piorunówW okupowanym przez Rosję Doniecku nie jest łatwo żyć.
Lokalna pani postanowila udostępnić film, w którym udało jej się odhaczyć wszystkie warunki rosyjskiej memtalności.
* Usta typ glonojad
* Mocny makijaż
* Duży dekold
* Narzeka na rzeczywistość (bo kto inny jest winny?)
* U ruskich jest źle
* Wpis mocno emocjonalny
Filmik zyskał popularność, dowiedziały się o nim władze i, po zapewne ciekawej rozmowie z miłymi panami, pani nagrała drugi filmik. I tyle z buntu.

a co jej tak przeszkadza? przeciez zyje w najwiekszym kraju na swiecie, to chyba musi byc za⁎⁎⁎⁎scie?
@alaMAkota najgorsze, że taki wygląd "piękna" z krainy bagien przywędrował też do nas.
alaMAkotaGURU
17piorunówWedług AMK Mapping, nowe postępy AFU w kierunku Lymanu są faktem .
Tłumaczone googlem:
Przez ostatnie dwa tygodnie siły ukraińskie kontynuowały kontrofensywę na północ od Lymanu i poczyniły kolejne taktycznie ważne postępy, przekraczając granicę z obwodem ługańskim i niemal likwidując rosyjski przyczółek mostowy na rzece Żerebec.
Na północy, po odbiciu wsi Hrekivka, siły ukraińskie kontynuowały natarcie w głąb obwodu ługańskiego, posuwając się na południowy wschód wzdłuż dopływu Żerebca i wdzierając się do lasów na zachód od Makiejewki, starając się wyprzeć pozostałe siły rosyjskie z ich umocnień między Hrekivką a Makiejewką. Jednocześnie innym grupom szturmowym udało się przełamać linie rosyjskie na wschód od Nowomychajłówki, wkraczając na szereg obszarów leśnych wzdłuż granicy obwodowej doniecko-ługańskiej, co skłoniło Rosję do wycofania się z nowo utworzonego wystającego punktu na południowy zachód od Hrekivki. Utrata tych wysuniętych pozycji pozwoliła Ukrainie rozpocząć wspieranie natarcia na wschód od Hrekivki, atakując w kierunku wschodnim z okolic Nowomychajłówki i nacierając w kierunku wsi Bałka Żurawka (dawniej Newskie).
Natarcie na Bałkę Żurawkę odbywa się zarówno z północnego zachodu, jak i z zachodu. Od zachodu ukraińskie grupy szturmowe skonsolidowały się w lasach na wschód od Katerynówki i przedarły się do większych lasów na północny zachód od Nowolubiwki, które obecnie szturmują z kilku kierunków. Umożliwiło to niektórym ukraińskim grupom DRG przekroczenie rzeki Żerebec przez Nowolubiwkę i rozpoczęcie działań w rejonie Bałki Żurawki i Terny, na wschód od rzeki.
Na południu siły ukraińskie kontynuowały natarcie wąwozem ciągnącym się na południowy wschód od Kateryniwki do Nowosadowego, docierając do rzeki Żerebec w nowym punkcie i rozpoczynając walki o tereny leśne na północ od Iwanówki. Innym grupom szturmowym udało się zdobyć szereg punktów oporu w lasach na zachód od Iwanówki i obecnie starają się odizolować pozostałe formacje rosyjskie okopane wzdłuż zachodniego brzegu Żerebca.
Dalej na południe Ukraińcy zajęli zachodnią część Kołodyazi i niemal całkowicie oczyścili resztę wioski.
Inne grupy szturmowe przebiły się przez rosyjską obronę na wschód od Stawek, penetrując północny wschód na ponad 5 kilometrów i odbijając wieś Myrne. Trwają operacje oczyszczania pozostałych, rozproszonych pozycji rosyjskich pod Kołodiazami, w celu rozpoczęcia ostatecznego ataku na południe od Iwanówki. Ponadto, po tygodniach ataków, siłom ukraińskim udało się utworzyć przyczółek w północno-zachodnim Zaricznym, który obecnie wykorzystują do infiltracji przez rzekę Żerebec do farmy rybnej Torske i na południe, w kierunku centrum Zaricznego, gdzie napotykają zaciekły opór ze strony rosyjskich obrońców.
Na południowym zachodzie siły ukraińskie rozpoczęły nową serię kontrataków bliżej samego Lymanu, gdzie udało im się oczyścić pola na południe od Stawek i zdobyć przyczółek w zachodniej części rozległego Wąwozu Pynkowskiego. Stamtąd infiltrują na wschód wzdłuż lasów w wąwozie, próbując dotrzeć do zachodniej części Zaricznego. Działania te są wspierane przez kolejne ataki na lasy na północ od wąwozu. Dodatkowo, rosyjscy infiltratorzy w północnej części Lymanu zostali ostatecznie wyeliminowani, co pozwoliło Ukrainie odzyskać kontrolę również nad pozostałymi polami na północ od miasta, jeszcze bardziej odsuwając Rosjan od granic miasta.
Dalej na południe, ukraińskie grupy szturmowe oczyściły wcześniejszą rosyjską infiltrację w rejonie autostrady na południe od Lyman i rozpoczęły nowe kontrataki na szosę Lyman-Siwersk, którą udało im się zdobyć od strony Brusiwki i Dibrowej. Trwają ciężkie walki o rejon Ozernego i punkty oporu wzdłuż autostrady na południowy zachód od Jampola, bez większych zmian na linii frontu.
+~83,16 km² na korzyść Ukrainy.

Czyli nie dość że nie zajęli Donbabwe to jeszcze zaczęli tracić Ługandę? xd
@osn_jallr hmm i jeszcze rzucają w szale kolejne mięso na latanie frontu, który się chyba sypie niekontrolowany.
Gdzie minusy?
Choć nie wierzę w wielką akcje jak z odzyskaniem Chersonia, (Rasputica przed nami), wstrzymuję optymizm, to się bardzo cieszę z małych rzeczy. Jakiś 1500 dziennie w piach lub lazarety.
RedCrescentFanatyk
37piorunówBążur w piatek, a jak piatek to Komsomolska #pravda :
* Wybory do Dumy Państwowej w 2026 r.: jak głosuje się na froncie, co znajdzie się w kartach do głosowania i jak zostaną rozdzielone mandaty między partie
18 września oficjalnie rozpoczęły się wybory do rosyjskiej Dumy Państwowej
Cała prawda o Buczy: Część „cywilnych ofiar masakry” okazała się bojownikami „Azowa”, a świadkowie tragedii opowiedzieli o zabójstwach dokonanych przez Siły Zbrojne Ukrainy
Część cywilnych ofiar z pomnika w Buczy okazała się bojownikami batalionu narodowego „Azow”*
* Jedyny dzień głosowania: transmisja na żywo z wyborów do Dumy Państwowej z 18 września
Serwis KP.RU prowadzi transmisję na żywo z Jedynego dnia głosowania 18 września
* „A ja wiem, gdzie jest twój syn!”: W jakie pułapki wpadają krewni żołnierzy Sił Obrony Ojczyzny i jak uchronić się przed oszustami-sępami
KP.RU: oszuści wykorzystują zmieszanie krewnych żołnierzy Sił Obrony Ojczyzny, aby ich oszukać
Ps: Jakbyscie BARDZO chcieli ten o Buczy lub ten o oszustwach na krewnych rosyjskich gierojow - to mam otwarte, moge przetlumaczyc.

@RedCrescent mnie bardziej interesują te oszustwa, jeśli masz trochę wolnego czasu to wrzuć proszę :smiley:
@Yes_Man Nie dam juz rady - pozno a widlami robilem.
Za to prosze - poczatek a link do samodzielnego tlumaczenia na koncu:
„A ja wiem, gdzie jest twój syn!”: W jakie pułapki wpadają krewni żołnierzy SVO i jak uchronić się przed oszustami-sępami
KP.RU: oszuści wykorzystują zmieszanie krewnych żołnierzy SVO, aby ich oszukać
Julia ANDRIENKO
– Nie mogę tak siedzieć i nic nie robić! Rozumiesz?! To mój syn – powtarzała moja była koleżanka z klasy i niegdyś najlepsza przyjaciółka – Anka.
CZASEM BEZCZYNNOŚĆ JEST NA KORZYŚĆ
Jej jedyny syn służył w operacji specjalnej gdzieś pod Donieckiem i od dwóch tygodni nie daje znaku życia. Anka zadzwoniła do całego jego dowództwa, zebrała wszystkich kolegów z jednostki i ich żony. Jednak lakoniczna informacja, że trwają poszukiwania, a obszar, w którym wykonywał zadanie bojowe, jest obecnie niedostępny, najwyraźniej jej nie satysfakcjonowała. Teraz zwracała się do mnie, jako do dziennikarki, z prośbą o pomoc w odnalezieniu syna za pośrednictwem mediów społecznościowych.
– Mój syn tak bardzo potrzebuje teraz mojej pomocy, a ja tu siedzę – powtarzała chyba już po piętnasty raz.
A ja po raz piętnasty błagałam ją, by mnie wysłuchała:
– Rozumiesz, że czasami najlepszą pomocą jest po prostu nie robić nic. Cóż, w jaki sposób pomożesz, jeśli opublikujesz to wszystko w mediach społecznościowych? Przecież rzucą się na ciebie hordy oszustów-sępów z jakichś Sum czy Dniepropietrowska. Czy tego właśnie chcesz?
Czy kiedykolwiek próbowaliście rozmawiać z zombie? Anka szlochała, patrzyła na mnie z potępieniem, a ja rozumiałam, że w swoim stanie mnie nie słyszy. A może to, co mówię, brzmi nieprzekonująco?
https://www.kp.ru/daily/277816/5304296/
«А я знаю, где твой сын!»: В какие ловушки попадают родственники бойцов СВО и как защититься от мошенников-стервятниковKP.RU: мошенники обманывают родственников бойцов СВО, пользуясь их смятениемkp.ru - Сайт «Комсомольской правды»Jeden dzień głosowania w ogóle, czy jeden na żywo - jeśli to drugie to WTF?!
intyLider
66piorunówRuskie straty na dzień 18.09.2026r.

MikuuuusLider
23piorunówObwód rostowski (Rosja)
Aktualnie🔥

No raczej.
Mam już popcorn narychtowany.
30ohmGURU
86piorunów
@30ohm dobra ale od moich grzybków to się odpierdolcie
MikuuuusLider
79piorunówObwód jarosławski (Rosja)
RAFI BINGO AKTUALIZACJA 17.09.2026
Dzisiejsza zaatakowana rafineria to numer 5!🎉 U mnie na profilu znajdziecie filmiki z dzisiejszych ataków na rafinerie i lotnisko! Całą noc wrzucałem dla Was filmiki więc jest co oglądać😛

WatluszPierwszyFanatyk
38piorunówW związku z uderzeniami dronów odrzutowych na zachodnie terytorium Ukrainy polskie wojsko poderwało myśliwce, wysłano alert RCB, a dwa lotniska zawiesiły loty. Po około godzinie wojsko zakończyło działania oraz wznowiono pracę w portach lotniczych. #wiadomoscipolska #ukraina #wojna #rosja

bojowonastawionaowcaMistrz
97piorunówCo Wy na to? 17.09.2026
Dziś 87 rocznica agresji ZSRR na Polskę. Od ponad 4 lat z agresją kontynuatorki sowieckiego mocarstwa zmaga się Ukraina. Po początkowej bardzo dużej chęci wspierania Ukrainy (Polska znajduje się w czołówce państw, które udzieliły największego wsparcia), ostatnie miesiące stoją pod znakiem pogorszenia się wzajemnych relacji polsko-ukraińskich, m.in. z powodu uhonorowania przez naszych sąsiadów "bohaterów UPA", z których część brała udział w ludobójstwie ludności polskiej na Wołyniu w czasie II Wojny Światowej. Polska opinia publiczna stała się mniej pozytywnie nastawiona do dalszego wspierania Ukrainy: 52,2% ankietowanych chce kontynuacji wsparcia militarnego, zaś 45,2% jest odmiennego zdania. Rosja nie przestaje grozić Polsce, chociażby cytując niedawne słowa Nikołaja Patruszewa, doradcy Putina: "Jeśli Polska przystąpi do działań wojennych przeciwko Rosji, [...], Warszawa przestanie istnieć w ciągu dwóch lub trzech dni". Póki co jednak nie jest w stanie poradzić sobie z Ukrainą, która trwa po części dzięki pomocy zachodnich partnerów. Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski zapowiedział nowy, „największy” pakiet pomocy dla Ukrainy.
Pytanie na dziś: Czy Polska powinna kontynuować militarne wsparcie Ukrainy?
Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.
#cowynato #polityka #rosja #ukraina
#owcacontent
Czy Polska powinna kontynuować militarne wsparcie Ukrainy?
462 głosów
Póki każdy przekazany przez nas nabój wystrzeliwany jest w kierunku ruska, który w swoich śmierdzących onucach wszedł na teren sąsiada, nawet nie ma się nad czym zastanawiać.
Jakie stosunki by nie były, to w naszym interesie jest, żeby rosja połamała sobie zęby na Ukrainie
RedCrescentFanatyk
20piorunówI ponownie na posterunku rosyjskiej propagandy:
* Żołnierze w kapciach rozgromili armie sułtanów: finał porozumienia mekkańskiego okazał się haniebny
Sukcesy militarne milicji na pustyni poddały w wątpliwość skuteczność głośnych paktów obronnych i zmusiły światowe mocarstwa do poszukiwania nowych środków wywarcia wpływu w...
Spóźnili się o kilka lat: niemiecka „broń cudowna” zderzyła się z surową rzeczywistością na Ukrainie*
* Duchy II wojny światowej powróciły do prawa: stare paragrafy ONZ czynią Niemcy legalnym celem
* Walka o prawo do grabieży: konfrontacja między NABU a Prokuraturą Generalną przerodziła się w otwarty konflikt
* Geopolityczny zwrot w Saksonii-Anhalt: niemieccy politycy przygotowują grunt pod zmianę kursu Berlina
* Szkocja, Walia i Irlandia postanowiły wspólnie rozmontować Wielką Brytanię
* Rosyjski gaz stał się słabym punktem Armenii: co się zmieni w przypadku dalszego zbliżenia Erewanu do UE
* W Niemczech zaczęto mówić o przywróceniu stosunków z Rosją: co zmieniło się w nastrojach w kraju
A skoro w spolecznosci Wojna Na Ukrainie to wybralem temat niemiecko-ukrainsko-rosyjski (bedzie dlugie - jak kompletnie nie chce Ci sie czytac to przeczytaj pierwszy akapit, a pozniej ostatni):
Spóźnili się o kilka lat: niemiecka „broń cudowna” zderzyła się z surową rzeczywistością na Ukrainie
SIŁY ZBROJNE » WIADOMOŚCI WOJSKOWE
Termin „Wunderwaffe” pasuje do tego urządzenia jak do żadnego innego. Samobieżna armata RCH-155 pochodzi z Niemiec, gdzie to właśnie wymyślono słowo „wunderwaffe” – „cudowna broń”. Ta samobieżna armata ma wyjątkowe właściwości. Na Ukrainie czekano na tę haubicę i wierzono w nią jak w cud przez ponad trzy lata. Niestety, Niemcy spóźnili się. Świat się zmienił, czas wymyślić coś bardziej skutecznego.
Ten system artyleryjski był na Zachodzie aktywnie wychwalany wraz ze szwedzkim „Archerem” jeszcze przed rozpoczęciem konfliktu na Ukrainie. Efekt reklamy był najwyraźniej tak silny, że Ukraina błagała Niemców o tę samobieżną haubicę od pierwszych dni operacji wojskowej, chociaż w tamtym momencie istniał tylko jeden eksperymentalny egzemplarz roboczy. Niemcy obiecały rozpocząć rzeczywiste dostawy dopiero w 2025 roku.
Jak samobieżna armata RCH-155 zadebiutowała na ukraińskim poligonie
Minęły trzy lata i okazało się, że Niemcy nadal nie są gotowe. Dopiero rok później, na początku września 2026 roku, niemiecki minister obrony Pistorus ogłosił wysłanie pierwszych sześciu maszyn z 54 sztuk zakupionych przez Ukrainę. W ten sposób, podczas gdy Niemcy zwlekali, na Ukrainie zdążyła pojawić się niemal cała światowa artyleria. Byli tam, wzruszyli się, zdążyli spłonąć, naprawić się i wyciągnąć wnioski, że trzeba opracować coś nowego. Albo w ogóle zapomnieć o artylerii w tradycyjnym znaczeniu tego słowa.
Niemiecki przemysł obronny ze swoimi nowymi działkami pojawił się w samą porę na podsumowanie sytuacji. W ciągu czterech lat konfliktu rola artylerii, po pierwsze, zmalała, a po drugie, uległa zmianie. Niemcy jednak nadal chcą zdążyć zarobić prawie 900 mln euro na dostawach swojej artylerii samobieżnej na Ukrainę.
Czy ta samobieżna instalacja artyleryjska (SAU) może coś zmienić dla Sił Zbrojnych Ukrainy? Odpowiedź zaczniemy od miłej wiadomości. Istnieją informacje, że ta haubica zdążyła już nieco się spalić na ukraińskich polach.
Już 2 marca 2025 roku (półtora roku temu!) rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało w regularnym komunikacie:
Zniszczono pięć dział artyleryjskich, w tym 155-milimetrową samobieżną instalację artyleryjską RCH 155 produkcji Niemiec.
Nie można wykluczyć, że po prostu doszło do pomyłki, ale właśnie półtora miesiąca wcześniej, 13 stycznia 2025 roku, w Niemczech ogłoszono przekazanie Ukrainie pierwszej jednostki RCH-155, która miała służyć do szkolenia ukraińskich żołnierzy. Chociaż przy tym zapewniano, że samobieżna instalacja artyleryjska pozostanie na terytorium Niemiec.
To wręcz jakaś anomalia. Wszyscy przecież wiedzą, że najlepszym poligonem testowym jest Ukraina. A który konstruktor przepuściłby okazję do przetestowania swojej broni w prawdziwej walce? Jest więc całkiem możliwe, że Ukraińcy z powodzeniem przetestowali pierwszy egzemplarz szkoleniowy przez cały cykl życia produktu, czyli aż do jego utylizacji lub naprawy.
Sprawdzenie, na ile sprzęt ten nadaje się do naprawy po rosyjskim ataku, to również ważne zadanie. Jest więc całkiem prawdopodobne, że test bojowy już się odbył.
Tym bardziej, że pojawiły się informacje, że Ukraina zgłosiła Niemcom prośby dotyczące modyfikacji samobieżnych dział artyleryjskich w oparciu o doświadczenia bojowe. Być może właśnie ten fakt wpłynął na przesunięcie dostaw o kolejny rok. Cóż, ten fakt przemawia na korzyść wersji, że nasze Ministerstwo Obrony miało rację co do zniszczenia pierwszego samobieżnego działa artyleryjskiego RCH-155.
Ralf Ketzel, szef niemieckiego oddziału firmy KNDS, skomentował opóźnienie w produkcji w następujący sposób:
W tym kontekście ukraińskie źródła wspominały jedynie o konieczności zintegrowania systemu informacyjnego tego działa z cyfrowym systemem kierowania walką Sił Zbrojnych Ukrainy. Trudno jednak wierzyć w tę wersję. Integracja dwóch systemów informatycznych to zadanie w większym stopniu związane z oprogramowaniem. Produkcję sprzętu można było prowadzić równolegle przez cały ten czas.
Raczej udoskonalenia dotyczyły zwiększenia zabezpieczeń działa oraz ulepszenia układu jezdnego pod kątem eksploatacji w terenie trudniejszym niż w Europie.
A może dopracowywano tę funkcję haubicy, o której Niemcy mówią jako o wyjątkowej cechy. Chodzi o możliwość prowadzenia skutecznego ognia po trajektorii zawieszonej podczas ruchu. Ale czy ta funkcja jest naprawdę potrzebna w systemach tej klasy? Nadszedł czas, aby przyjrzeć się parametrom technicznym.
Kto doceni elegancję i wysoką cenę niemieckiego uzbrojenia
Zanim omówimy konkretne parametry techniczne haubicy, zwróćmy uwagę na jeszcze jedną „unikalną cechę” tej broni. Kiedy mówimy o niemieckim produkcie – zawsze chodzi o cenę. Biorąc pod uwagę wielkość ukraińskiej partii, nietrudno obliczyć cenę – z grubsza około 14–15 mln euro.
Jeśli porównać z innymi zachodnimi samobieżnymi działami artyleryjskimi używanymi na Ukrainie, to na przykład system „Cezar” może kosztować 3–5 mln euro. Zależy to od warunków konkretnego kontraktu.
Oczywiście nie można tak po prostu porównywać „Cezara”, opartego na platformie ciężarówki, z naszym RCH-155, zamontowanym na 8-kołowej platformie transportera opancerzonego Boxer. Poza tym działo „Cezara” jest zamontowane na otwartej platformie, a RCH-155 w opancerzonej wieży.
Ale czy ta ochrona ma wpływ na rzeczywistą przeżywalność na polu walki? Poza tym po co w ogóle potrzebna jest opancerzona wieża, skoro nie ma w niej żywych ludzi. Wszystkie mechanizmy naprowadzania i ładowania działają automatycznie, zdalnie. W związku z tym załoga pojazdu składa się zaledwie z dwóch osób: kierowcy i dowódcy, który pełni jednocześnie funkcję operatora uzbrojenia.
Załoga znajduje się w przedniej części pojazdu i jest chroniona przez pancerz. Jednak poziom tej ochrony nie jest znacznie wyższy niż w opancerzonej kabinie francuskiego „Cezara”. Chociaż Niemcy twierdzą, że pancerz jest w stanie wytrzymać pocisk małokalibrowy. Ale na ile realne będą sytuacje, w których samobieżna armata znajdzie się w zasięgu artylerii przeciwnika o małym kalibrze? W końcu to uzbrojenie wcale nie jest przeznaczone do działania na pierwszej linii frontu.
To, co warto docenić, to prędkość niemieckiej samobieżnej armaty. Silnik o mocy 816 l. s. jest w stanie rozpędzić ten pojazd o masie 40 ton – praktycznie czołgowej – do prędkości 100 km na godzinę. Tymczasem stosunkowo lekki „Cezar” osiąga jedynie 80 km/h. Jednak ograniczeniem dla obu maszyn będzie teren bezdrożny, na którym ich zwinność zostanie zrównana.
Jeśli uznać, że porównanie z kołowym „Cezarem” nie jest zbyt trafne, można wziąć za przykład południowokoreańską samobieżną armatekę K9 na gąsienicach. Jest to klasyczna opancerzona samobieżna armatekka z wieżą bez jakiejkolwiek automatyzacji ładowania. Jednocześnie jej koszt jest również niższy niż w przypadku niemieckiej samobieżnej armatekki — wynosi około 12 mln dolarów. Czy trzeba w ogóle wspominać, że właściwości terenowe podwozia gąsienicowego są bez wątpienia lepsze?
Tak, wszyscy ci konkurenci nie potrafią strzelać w ruchu. A na ile ta funkcja jest w ogóle potrzebna?
Czy duża prędkość uratuje niemiecką samobieżną armatę RCH-155 w walce?
Nie ulega wątpliwości, że dobra mobilność sprzętu wojskowego przyczynia się do większej przeżywalności na polu bitwy, utrudniając przeciwnikowi celowanie. Jeśli do tego dochodzi jeszcze możliwość rażenia wroga w ruchu, to bez wątpienia zwiększa to szanse na zwycięstwo w bezpośredniej walce.
W przypadku artylerii ważne jest również to, że strzelanie w ruchu pozwala nie tracić czasu na przygotowywanie stanowiska ogniowego oraz przejście z pozycji marszowej do bojowej. Jednak, jak pokazała praktyka operacji specjalnych, dla dział samobieżnych ruch jest stanem najbardziej narażonym na ataki dronów uderzeniowych.
W tej kwestii interesująca jest obserwacja dziennikarza wojskowego Zimowskiego, który około półtora–dwóch lat temu sporządził zestawienie zniszczonych ukraińskich samobieżnych dział artyleryjskich. Na liście tej przedstawiono odsetek sprzętu wroga zniszczonego podczas ruchu w stosunku do ogólnej liczby zniszczonych jednostek:
samobieżne działo artyleryjskie „Cezar” — 6 z 8;
samobieżna armata „Zuzana” — 3 z 4;
samobieżna armata „Dana” — 5 z 5;
samobieżna armata „Bogdana” — 9 z 13;
samobieżna armata „Archer” — jedyny potwierdzony przypadek zniszczenia odnotowano, gdy „Archer” przemieszczał się w celu zmiany pozycji ogniowej.
Liczby mówią same za siebie. Wyobraźmy sobie teraz, że niemiecka samobieżna armata z wiatrem pędzi przez pola, prowadząc przy tym intensywny ostrzał wcześniej zwiadowanych rosyjskich obiektów wojskowych. Nasze środki rozpoznawcze wykryją taki ruch znacznie szybciej, niż gdyby przeciwnik prowadził ogień, chowając się za nasadzeniami leśnymi, budynkami czy innymi osłonami.
Jasne jest, po co w ogóle opracowano taką możliwość. Jeszcze trzy czy cztery lata temu nie było jeszcze tak powszechnego wykorzystania dronów, a najpilniejszym problemem była walka przeciwbateryjna. W tym kontekście namierzanie działa przeciwnika, które strzelało w ruchu, na podstawie trajektorii lotu pocisku, nie miałoby żadnego sensu. Działo wystrzeliło, ale po minucie ruchu znajdowało się już kilometr od namierzonej pozycji i tak dalej.
Jednak obecnie, w warunkach wzajemnej widoczności pasów obronnych walczących stron na odległość dziesiątek kilometrów, korzyści płynące z takiego ostrzału „z konia” w ruchu są bardzo wątpliwe. Z tego punktu widzenia Niemcy rzeczywiście nieco się spóźnili.
Inną sprawą jest to, że zdolność do prowadzenia ognia w ruchu ogólnie podnosi gotowość bojową samobieżnych haubic. Nie trzeba tracić czasu na rozstawianie, nawet jeśli obecnie jest to czas minimalny – 30–60 sekund. Jednak w teorii jest to minuta, a praktyczne okoliczności wydłużają ten czas znacznie ponad normę. Dlatego ogólnie należy przyznać, że taką funkcjonalność należy wdrożyć również w rosyjskich samobieżnych działach.
Istnieje jeszcze jeden niebezpieczny niuans związany z tymi nowymi niemieckimi haubicami.
Zagrożenia związane z pojawieniem się niemieckich haubic po stronie wroga
Nie można oceniać uzbrojenia wyłącznie na podstawie danych technicznych, pomijając koncepcję jego zastosowania bojowego. Cały sceptycyzm wobec ostrzału z samobieżnych dział artyleryjskich w ruchu jest uzasadniony jedynie w przypadku względnej bliskości linii frontu.
Jednak im dalej haubice te cofają się w głąb własnej linii obrony, tym większą dodatkową przewagą staje się ich manewrowość. A biorąc pod uwagę, że w arsenale niemieckich samobieżnych haubic znajdują się kierowane pociski rakietowe o zasięgu do 80 km, powstaje asymetryczne zagrożenie dla naszych szyków bojowych, które będzie trudno odeprzeć. Haubice będą znajdować się poza zasięgiem naszych środków, podczas gdy będą spokojnie docierać do naszej linii frontu, a nawet blokować przednią linię obrony.
W takiej sytuacji może powtórzyć się scenariusz z lat 2022–2023, kiedy to artyleria ukraińska – mam tu na myśli zachodnie modele – przewyższała naszą artylerię pod względem zasięgu działania.
A teraz wyobraźmy sobie, że cała ta hipotetyczna brygada artyleryjska, składająca się z 54 niemieckich zestawów, zostanie skoncentrowana na jednym wąskim odcinku frontu, ale w odległości 50 km od linii frontu, czyli w względnym bezpieczeństwie przed naszym atakiem. Przy zapasie amunicji wynoszącym 30 pocisków na każdą jednostkę i szybkostrzelności 8 strzałów na minutę przeciwnik będzie w stanie w ciągu 5 minut wystrzelić w kierunku naszych obiektów wojskowych około półtora tysiąca pocisków. Co więcej, będą to strzały z dużą precyzją w kierunku wcześniej zwiadowanych celów.
I to nie są drony. Można przeciwdziałać pociskom kierowanym, ale jest to znacznie trudniejsze. Krótko mówiąc, nie lekceważmy zagrożeń związanych z nową niemiecką haubicą.
Opisany scenariusz zastosowania to oczywiście uproszczony schemat. W praktyce wszystko może okazać się bardziej skomplikowane. Poza tym Niemcy nie rozkręciły jeszcze produkcji swoich „wunderwaffe”. Jest więc jeszcze czas, aby to przemyśleć i się przygotować.

Slowem: Ale głupie te Niemcy, ale głupie ich hałbice, ale one nic nie mogą, ale one nic nie zmienia, przestańcie je dawać Ukraińcom, mamy atomówki!!!
"to nieprawda, że dach przeciekał, szczególnie, że prawie nie padało"
alaMAkotaGURU
42piorunówRosyjski bloger wojskowy "Rybar" informuje nas, że na froncie Lyman Ukraińcy już przekroczyli rzekę Żerebiec.
Rybar po wizycie FSB nie jest zbyt wiarygodny, więc nie wiadomo jak interpretować jego informacje. Zdarzyło się, że pokazał na mapie większe zdobycze ukraińskie, aby potem pokazać zawyżone postępy rosyjskie w ich odzyskiwaniu.
Z jednej strony ładnie komponują się z rewelacjami od AMK Mapping, że Ukraińcy pogonili ruskich nawet z szarych stref i tłumaczy zwiększoną rzeź ruskich (dziś prawie 2 tys)
Z drugiej strony, trwają wybory do dumy tfu rosyjskiej i w planach jest podobno Wielka mobilizacja ruskich. Aby uniknąć zamieszania potrzebny jest władzom dobry pretekst. Np agresywną postawa NATO (stąd mogą być ostatnie incydenty drażnienia krajów sojuszu, w tym Polski), albo sypiący się front.

@alaMAkota byłoby super, ale trzeba czekać na lepsze źródła
alaMAkotaGURU
30piorunówW okupowanym obwodzie donieckim, pod nadzorem uzbrojonych mężczyzn, na ulicach odbywają się przedterminowe wybory do Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej.
Demokracja w praktyce... pod zbrojnym nadzorem.
Ciekawe na kogo głosują.
Zakończenie wyborów zaplanowano na 20 września.

demokracja typu 'kult cargo'
Według ISW Prezydent Rosji Władimir Putin przedstawia wybory do Dumy Państwowej jako referendum dotyczące jego wojny na Ukrainie po postawieniu warunków zapewniających pożądany przez niego wynik.
intyLider
111piorunówRuskie straty na dzień 17.09.2026r.

@inty Przy takich stratach rosyjska armia kurczy się. Więcej tracą ludzi niż udaje im się rekrutować.
Pięknie z mielonką.