HmmJakiWybracNickOsobistość
44piorunówDokładnie tydzień temu kupiłem soniczną szczoteczkę do zębów, model Philips Sonicare 6100. Bardziej chciałem jakiś model io od oral-b, ale philips pierwszy pojawił się na promo na amazonie za 279zł (z jakichś ~500zł ceny bazowej), więc skorzystałem.
Podchodziłem dość sceptycznie, bo nigdy nie dbałem jakoś super o higienę jamy ustnej - staram się myć zęby zawsze rano i wieczorem, ale generalnie pod tym względem byłem trochę brudasem - praca zdalna rozleniwia i czasami różnie bywało...
Dentyści już kilkukrotnie polecali mi szczoteczkę elektryczną, dziewczyna używa od lat, a ja nie mogłem się przekonać, bo uważałem, że tradycyjna szczoteczka jest aż nadto wystarczająca - ALE jak umyłem zęby pierwszy raz tą szczoteczką, to kurła, panie jakie to czyste, nigdy nie miałem tak czystych zębów.
Teraz nie dość, że mam super czyste zęby, nawet częściowo jakieś przebarwienia od kawy zniknęły, to jeszcze pojawiła się dodatkowo motywacja, żeby regularnie 2x dziennie je myć - mam nadzieję, że inwestycja zwróci się, jako oszczędność na dentyście :smiley:
Jak ktoś się zastanawia, to polecam dać szansę szczoteczce elektrycznej, bo dla mnie to gamechanger.
@HmmJakiWybracNick a te sonicare mają rotację czy tylko drgania jak typowa soniczna? Bo generalnie zwykła rotacyjna jest lepsza od zwykłej sonicznej, ale np. Oral B iO jest niby soniczna, ale ma też ruch rotacyjny, więc chyba jest nawet trochę lepsza od zwykłej elektrycznej.
Tylko jakby ktoś brał iO, to moim zdaniem nie ma sensu przepłacać za wysokie modele, bo taka iO3 ma dokładnie ten sam mechanizm.
Oral B mam i nie polecam, mamie kupiłem Philipsa podstawowego 7 lat temu i działa do dziś. Moja partnerka ma jakiś topowy model philipsa, tak samo jej rodzina i każdy z nich już reklamował bo się zepsuła xD No i nikt nie uzywa tych trybów za które się płaci.
Podsumowując - podstawowy Philips jest super, oral B jest słaby. Ale słaby oral B jest i tak nieporównywalnie lepszy od zwykłych szczoteczek czy nawet elektrycznych😎

















