Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przegryw

Statysta

w Dyskusje

2piorunów

Rynek matrymonialny w Polsce to dno. Znalezienie przeciętnej kobiety dla przeciętnego faceta to dramat.
Dzis miałem spotkanie z jedną laska 5/10 szara myszka okulary zezem.
Pisałem z nią tydzień mówiła ze wydaje się spoko i ze możemy mieć szansę.
> Na spotkaniu mówiła ze jej sie podobam ze dobrze sie gada nawet macałem jej cycki i sutki mówiła ze przyjemnie jej było.po spotkaniu napisała ze nie widzi sensu sie spotykać że to nie moja winna dała mi bloka :man-facepalming:
>

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Dyskusje

24piorunów

Kupowanie mieszkania to upokorzenie, a nie sukces.

Zacznę od tego, że nie chce narzekać. Żyje w kraju który jest jednym z bogatszych i bezpieczniejszych na świecie (tak łatwo się porównać do zachodu, ale jak już się porównamy do Afryki czy Ameryki południowej to nie ma co narzekać). Jednak boli mnie coś czego kompletnie nie rozumiem. Powinnam marzyć o tym żeby móc kupić sobie mieszkanie, ale wcale tak nie jest.

Jak patrzę na tą brzydotę, która jest budowana i jak klaustrofobiczne uczucie ona powoduje, to jestem w szoku, że ktoś jest wstanie się zadłużyć, żeby w czymś takim mieszkać. Niezmiernie mnie to frustruje bo wiem, że się da lepiej, ale cóż piniaszki i korupcja robią swoje. Mieszkałam w wielu mieszkaniach na wrocławskich osiedlach. Najlepiej wspominam mieszkanie, które było przy rzece i wyglądając zaa okna była widoczna przestrzeń, a światło dzienne docierało do wnętrza. Najgorzej wspominam mieszkanie, ktorego widok za oknem to ogromny blok i ledwo dostrzegalne niebo. Plusem było to, że było bezpośrednio przy parku więc tam można było sobie spacerować.

Na osiedlu mojej siostry zaraz na przeciwko budują kolejne bloki, mieszkania mają wielkość 40-50 M2, dopiero niedawno się dowiedziałam, że w jej bloku jej mieszkanie jest największe ma nieco ponad 60m. Uważam że na 4 osobową rodzinę jest tam dość ciasno, jednak coś na tle innych mieszkań to i tak wydaje się być kolosalny apartament xd Jak w czymś takim czuć się swobodnie i mieć swoją przestrzeń i moc odpoczywać? Mieszkania ktore obok niej powstają są warte 600000 stan surowy xd moja siostra swoje 5 lat temu kupiłam za 450000, nie wiem czy to tylko wina inflacji xd

Często na wynajmie miałam doczynienia z mieszkaniami, których nie chciałabym nawet za darmo mieszkać, a jakby były moje to bym to sprzedała w pizdu

Ostatnio widziałam zdjęcie że na przestrzeni zielonej między blokami powstaje kolejny blok, tak że niskie piętra nie bada mieć dostępu do światła. Komentarze mówią, że kupują to ludzie pod wynajem, a im wszystko jedno jakie są tam warunki.

Mnie jednak mierzi to jak ludzie czują dumę że kupili klitkę 50 M2 i że w końcu na swoim, w jakiś sposób jest to dla mnie upokarzające, że wiesz że to nie jest warte swojej ceny, więc człowiek się jakaś oszukuje, że to sukces.

Wiem że rynek to jeden wielki ekosystem i wszystko zależy od siebie i są ta powiązania, które dla laika nie są zrozumiałe, jednak na pewno w moim przypadku obdzieraja mnie z chęci posiadania swojego mieszkania. Jedyne na co jeszcze bym się pisała to na jakieś perełki z rynku wtórnego, choć na takie często jest licytacja.

Ps: taka wisienka na torcie zawsze są te pato place zabaw, siostra ma tak że jest coś podobnego jak na zdjęciu niżej, a na swoim miniogrodku jakiś mieszkaniec ma za tym placem swój dojebany plac zabaw, na które dzieci sąsiadów mogą patrzeć z zazdrością. Dla mnie coś takiego to splunięcie w twarz. Jak ludzie sobie radzą z takimi oszustwami to nie wiem, mnie to boli za każdym razem jak coś takiego widzę choć nie mam dzieci, ani nie mieszkam w czymś takim.

Ps: nigdy nie sądziłam że budownictwo z PRL będzie larytasem wśród tego co obecnie jest budowane.

Gruba ryba3piorunów

@Cori01

Mnie jednak mierzi to jak ludzie czują dumę że kupili klitkę 50 M2 i że w końcu na swoim, w jakiś sposób jest to dla mnie upokarzające, że wiesz że to nie jest warte swojej ceny, więc człowiek się jakaś oszukuje, że to sukces.

Z jednej strony tak, z drugiej strony - jaki mamy wybór?

Wynajem to często podobny koszt do kredytu. I jasne, kredyt to trochę jak pętla na szyi: podejmuje się mniejsze ryzyko, jeśli chodzi o pracę albo godzi na gorsze warunki, żeby tylko zachować stabilność (przykład z firmy, w której obecnie pracuję).

No ale jeśli miałbym przez dwadzieścia lat wynajmować mieszkanie i nic z tego nie mieć albo przez dwadzieścia lat spłacać kredyt i mieć coś na własność, to chyba jednak lepiej jest wybrać kredyt. Nawet jakby to nie było jakieś spore mieszkanie.

Fenomen1piorunów

@Cori01
Z tym metrażem to masz rację, ciężko kupić coś powyżej 60m2, przynajmniej w mojej okolicy. Do tego patrzę na odklejone ceny i dochodzę do podobnego wniosku co Ty, że nie chcę mieszkać w takim miejscu, a co dopiero wyłożyć jeszcze na to tyle kasy.
Masz wielki blok, po sąsiedzku pięć innych wielkich bloków, całość wyłożona kostką, więc zero zieleni. Do tego deweloper ma w planie dobudowę jeszcze osiem kolejnych w ciągu czterech lat, więc będziesz mieszkać na placu budowy. Jak już cała inwestycja zostanie zakończona to zostaje patrzeć z okna na sąsiedni blok, lub co niektórzy jeśli im się poszczęściło to na pobliski cmentarz XD
Do tego infrastruktura drogowa, która już w tym momencie nie daje rady, a o jej rozbudowie nie ma co myśleć, bo nie ma na to przestrzeni - wszyscy podbudowani blisko drogi.

Pokaż więcej komentarzy (36)

GURU

w Hydepark

18piorunów

W 2013 roku James Howells przypadkowo wyrzucił na śmietnik dysk twardy. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że na tym dysku znajdowało się 8 000 Bitcoinów.
Przez 12 lat walczył o pozwolenie na przeszukanie miejskiego wysypiska w Newport, gdzie najprawdopodobniej trafił nośnik. Proponował wykorzystanie robotów, sztucznej inteligencji i prywatnego finansowania. Mimo wszystko władze miasta konsekwentnie odmawiały, obawiając się szkód środowiskowych i wysokich kosztów operacji.

W 2025 roku Howells ogłosił, że definitywnie kończy poszukiwania. Dziś wartość jego utraconych Bitcoinów to około 950 milionów dolarów. Jeśli przewidywania się sprawdzą, do 2030 roku mogłyby być warte nawet 8 miliardów.

Jedna z najbardziej bolesnych strat w historii kryptowalut.

Pewnie historia znana i cytowana wielokrotnie,ale tak sobie pomyslalem,ze gdyby to mnie spotkalo to bym sie za⁎⁎⁎al i zapierdolil na miejscu

Pokaż więcej komentarzy (17)

Statysta

w Dyskusje

1piorunów

Parówy z moderacji wykopowej właśnie obdarowały mnie banem za komentarz pod postem zwracającym fakt, że tag p0lka jest niewidoczny dla niezalogowanych użytkowników, bo nazwałem ich tam po imieniu, czyli faszystami cenzurującymi wszystko co niewygodne, pod pretekstem "Atakowania innych osób".
Otóż chciałbym się w tym miejscu publicznie odwołać i zapewnić, iż nie mogłem w żaden sposób zaatakować ani urazić swoją wypowiedzią tamtejszej moderacji, bo nie postrzegam ich nawet przez pryzmat bycia ludźmi.
Pozdrawiam serdecznie.

Osobistość2piorunów

Zero zdziwienia. Dostałeś bana za bycie toksycznym na tagu dla toksycznych ludzi.

Po co to komu.

A tag polka jest pewnie ocenzurowany bo nikt się nie chce do niego przyznawać.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Hydepark

5piorunów

Kilka słów na temat męskiej emocjonalnej samoekspresji

Andrew Tate powiedział swego czasu, że jeśli pozwoli się mężczyznom działać zgodnie z emocjami to społeczeństwo dostanie więcej szkolnych strzelców, wandalów, gwałcicieli i seryjnych morderców. Nie lubię go, ale uważam, że ma tu trochę racji. Zarówno kobiety jak i mężczyźni posiadają emocje, ale mężczyzn uczy się faktycznie większej samokontroli i ma to moim zdaniem pewne uzasadnienie. Wybuchy złości przez kobiety i ich impulsywne działania niekoniecznie są tak destrukcyjne bo są one fizycznie słabsze.

Dlatego sceptycznie patrzę na to całe zachęcanie męskiej części populacji do większej emocjonalnej samoekspresji. Co prawda chodzi tu głównie o pozwolenie mężczyznom na swobodne wyrażanie płaczu, ale emocje są ze sobą powiązane. Jeśli pojawia się smutek to później może pojawić się też i gniew. Inna sprawa, że z tego całego propagowania pokazywania męskiej wrażliwości w szerszym gronie nie wynika nic konkretnego.

Samo wygadanie się o problemach które dręczą samców nie rozwiązuje ich bo mają one często podłoże społeczne. Tworzenie męskich grup by ci mogli się wzajemnie poprzytulać i popłakać nic nie daje na dłuższą metę, a to media ostatnio próbują propagować z tego co wiedziałem.

Dotykają się i głaszczą. Tworzą męski krąg, zamiast rywalizować

Dotykają się i głaszczą nawzajem bez wstydu. Bez tabu gadają o swoich trudnych doświadczeniach z toksyczną męskością, rówieśnikami w czasach szkolnych i pokazują, że można być wrażliwym mężczyzną. Organizują warsztaty, męskie kręgi, działają aktywistycznie. Grupa Performatywna Chłopaki udowadnia, że czuła męskość bez wujkowego wąsa, jest możliwa.

Słyszałem, że kobietom często bardziej zależy na rozmawianiu o kłopotach które je dręczą niż o obmyślaniu planu poradzenia sobie z nimi i widzę w tym próbę zaszczepienia tego samego sposobu myślenia u mężczyzn pod płaszczykiem walki z toksyczną męskością. Pragmatyzm natomiast nie jest złą cechą. Pozwalał ludzkości rozwijać się i przezwyciężać liczne trudności z którymi ludzie musieli się mierzyć. Wizerunek opanowanego i chłodno kalkulującego samca jest może nieco karykaturalny w dzisiejszych czasach, ale jest to pewien ideał który ma swoje zalety nawet współcześnie.

   

Fanatyk4piorunów

@Al-3_x
Nie wiem jak trafiłem na ten post, ale:

> ale mężczyzn uczy się faktycznie większej samokontroli
"Nie rycz", "chłopaki nie płaczą", "popatrz, tylko ty się mażesz" to nie nauka samokontroli. To wymuszanie ukrywania emocji w sobie bo "inni patrzą".

Czy działanie zgodnie z emocjami to "dzieje się coś subiektywnie niemiłego":arrow_right:agresja? Bo tak wynika z cytatu od którego zacząłeś.

Problem wynika właśnie z tego, że chłopców uczy się (poprzez wstyd), że od smutku, płaczu, przeżywania sa baby, a chłop jak mu źle, to walnie kogoś w mordę albo się schleje i będzie mu lepiej.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Przegryw

4piorunów

Patrząc na to jakie alimenty będą musieli płacić niektórzy to dochodzę do prostego wniosku, że brak małżeństwa i dzieci to obecnie największe szczęście w życiu mężczyzny. Przegrywy teraz to wy jesteście wygrywami.

 

GURU8piorunów

Jeżeli kogoś przed posiadaniem dziecka odstrasza myśl, że będzie musiał płacić wysokie alimenty na to dziecko, to rzeczywiście tego dziecka nie powinien robić

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gruba ryba

w Gównowpis

8piorunów

Chop zmęczon

GURU5piorunów

to spać

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Hydepark

2piorunów

Należy w pogardzie mieć tanie moralizatorstwo mas które próbuje narzucić silnym jednostkom kajdany sumienia w imię ciągłego poczucia winy za niechęć do podporządkowywania się standardom normików.

 

Specjalista

w Hydepark

12piorunów

mam 18 lat i autyzm diagnozę dostałem z jakiś miesiąc temu i czuję żal. Mimo że diagnoza mi wyjaśnia dlaczego jestem jaki jestem to czuję żałobę eh

Pokaż więcej komentarzy (17)