Brudnema_JajaZawodowiec
29piorunów
Czy jest to AI? Pytam bo nie jestem pewien? 😅😅
@jakub-krol to jest boże ciało
Brudnema_JajaZawodowiec
29piorunów
Czy jest to AI? Pytam bo nie jestem pewien? 😅😅
@jakub-krol to jest boże ciało
Brudnema_JajaZawodowiec
17piorunów
Powinien jeszcze to być "naruto run" i byłby komplet.
Brudnema_JajaZawodowiec
18piorunów
Jan Paweł drugi za⁎⁎⁎ał mi szlugi
Brudnema_JajaZawodowiec
10piorunów
To już jest nowy level memów z tymi ejajami 😈
@Brudnema_Jaja piękne 😂🤣
Brudnema_JajaZawodowiec
12piorunów
Brudnema_JajaZawodowiec
24piorunów
@Brudnema_Jaja santo subito na drugie kopyto
@mannoroth papieska fiesta
Brudnema_JajaZawodowiec
10piorunów
@Brudnema_Jaja ale na szkalowanie papierza to jeszcze polorej godzinki
coraz wiecej amatorow pcha sie do zabawy
@Sweet_acc_pr0sa dziękuję
suseuLider
15piorunów
@suseu jak to nie kupiłeś? Nie weźmiesz wielkiego Polaka do ust?
@Dynamiczny_Edek Big Yellow Polack
kurde a powinni robić papieskie w Wadowicach :upside_down_face:
strzepanGruba ryba
30piorunów
Grubo
@strzepan Pierwszy mnie rozjebał xD #crossmemizm
@hellgihad Aliemu bardzo zależy na usłyszeniu czasu przeszłego. Cfaniaczek
gurwa spóźniłem się!!

Komentarz usunięty przez moderatora
@Half_NEET_Half_Amazing dla w0jtyły to za stara, ale magik to by dla niej upadł na głowę
suseuLider
36piorunów
enronGruba ryba
39piorunów363,57 + 12,37 + 21,37 + 12,73 + 1,01 + 22,42 + 1,01 = 434,48
AMBA FATIMA, BYŁA FORMA A JEJ NI MA! xD
W skrócie: noworoczny bieg GPK zaliczony, 23 kilometry i 900 m przewyższeń, zaliczyłem łącznie trzy gleby - w tym dwie kuźwa w jednym miejscu xD Poszło słabo, ale i tak było bosko - bo o to chodzi w bieganiu! :star-struck:
No to mamy nowy rok. Stary zakończyłem papatonem, ale sylwester był intensywny i zakończył się rozwożeniem kolegów syna po domach, potem ogarnianie domu, a potem spańsko tak długie że już trochę nie było jak wygospodarować czasu na papaton. Skończyło się na skromnym minipapatoniku czeskim, który szedł nawet w miarę.
Następnego dnia znowu zaspałem, a że żona szła do pracy to odpuściłem sobie bieganie - ale wieczorem już nie wytrzymałem i musiałem się przebiec. Zabawna sprawa - cały dzień siedziałem w domu przy komputerze, w ciepłych ciuchach, pod kocykiem... i marzłem. Dopiero jak się przebrałem w krótkie ciuchy i zaliczyłem uczciwy papaton, to zrobiło mi się ciepło :zany_face:
Nie wiem czy to była kwestia pełnego brzucha, czy ogólnie świąt, czy też coś tam się ze mną dzieje, ale tętno wyszło dość wysokie, a pod koniec biegu szło mi wyjątkowo słabo. Zakładam, że to raczej kwestia obżarstwa i zapuszczenia się, bo ostatnio robiłem badania i są wzorowe.
Następnego dnia... no cóż, znowu sobie przyspałem, a potem uznałem że w sumie to mam większą ochotę poleniuchować i zjeść śniadanie z rodziną. I w sumie mogłem sobie odpuścić bieganie, ale dzień wcześniej wymyłem buty po poprzednim GPK (great timing, cud że się błoto nie wżarło w nie na stałe xD) i wypadało po założeniu na nie micoacha je skalibrować. Do bieżni mam ciut ponad 4 km, więc było jak znalazł na wieczorną przebieżkę. Znowu wysokie tętno, ale już jakby bardziej w rozsądnych granicach. Gdy dobiegłem do bieżni... oops, zamknięte. Nie biegłem na nic, więc przeskoczyłem przez zamkniętą bramę i zrobiłem 5 kółek. Kurczę, 50-letni stary cap przełazi przez bramę, może żona ma rację i faktycznie coś nie tak ze mną? xD
W każdym razie buty skalibrowane, wróciłem do domu, spakowałem wszystko co ważne, przygotowałem ciuchy na dzisiejsze zawody, rzuciłem się na obiad a potem kąpciu i lulu.
Dzisiaj w końcu obudziłem się o właściwej porze. Szybko ogarnąłem smarowanie, ciuchy, a potem wziąłem się za gotowanie owsianki na mleku. Niektórzy może tego nie tolerują, ale dla mnie jest to pokarm bogów - cudowny smak i daje energię na caluteńki dzień :heart_eyes: Jeszcze strzeliłem espresso (wiem, ryzykowne, ale co tam uzależniony jestem), wskoczyłem do auta i śmignąłem na miejsce.
No i powiem tak: było jak zawsze bosko! Oprócz mnie jeszcze dwie osoby były uczciwie ubrane 🙂 Bylo sporo śniegu, mnóstwo liści i conieco lodu. I ten ostatni dał mi się we znaki - pod koniec pierwszej pętli byłem już dość pewny siebie, gdy nagle mnie pociągnęło do przodu i przejechałem dobrych parę metrów na tyłku. Bez większych strat, od czegóż jest tłuste dupsko? :smirk: No i najlepsze, że na drugim okrążeniu uważałem... i znowu w tym samym miejscu się przejechałem. Widać było mi dane. A potem dosłownie minutę później, zaliczyłem kolejną glebę xD Ale już chwilę później była meta i radocha 😎
Poszło słabiutko, mój drugi najgorszy czas na GPK. Może to jakiś spadek formy, może problemy które mnie ostatnio męczą (coś mi się na skórę rzuciło), może to że sobie coś porobiłem z prawym czworogłowym i teraz kuśtykam na obie nogi? Whatever, liczy się radość z biegania a ta jest absolutnie cudowna 😊
Miłego wieczoru! ❤️

Zarażasz ludzi, dziś też widziałem biegającego gościa w krótkiej koszulce przy -13C
@WujekAlien jeez, gdzie dzisiaj było -13? 😮Wydawało mi się, że najzimniej było w Małopolsce a u nas już w południe było powyżej zera
@enron odczuwalne -13 ;) na pewno w Warszawie, bo tak mi Strava podsumowała spacer
suseuLider
29piorunów
@suseu chyba pedolino
@serotonin_enjoyer obowiązkowo w rzułtych gumopedofilcach 😉
intyLider
12piorunów
Sam bym kupił xD
TyGrySSekFanatyk
25piorunów
@TyGrySSek dziękuję Panie Papieżu
dziękuję Panie Papieżu

@Half_NEET_Half_Amazing hehehehe
suseuLider
19piorunów
A_aLider
32piorunów*rzułto #heheszki #rzultyalert #2137

Komentarz usunięty przez moderatora
A_aLider
50piorunów
@A_a ona tego nie czuje, a ja jednak chciałbym się dowiedzieć czemu papież nie może zjeść kremówki.
@aarahon bo umar XD
A ja w pełni rozumiem. Są pewnie znaki pokazujące że jednak ta druga osoba jest nieco upośledzona i nic z tego nie będzie 🙂
Brudnema_JajaZawodowiec
14piorunów
Komentarz usunięty przez moderatora
@onpanopticon jeszcze jak!
@onpanopticon Moc i siła się jeszcze nie zgadza