100mphLider
19piorunówKolega z pracy poprosił żeby mu zalać kawę. Zalałem. Teraz niech to wymiesza ;) #pracbaza #gownowpis

Kategoria: Hydepark
czyli co tam w pracy słychać
100mphLider
19piorunówKolega z pracy poprosił żeby mu zalać kawę. Zalałem. Teraz niech to wymiesza ;) #pracbaza #gownowpis

EnzoFanatyk
10piorunówJeżdżę daleko i często służbowo. Janusz słabo liczy nadgodziny. Zacząłem zabierać ludzi z blabla.

OpornikGURU
13piorunówWiele, wiele lat temu, szef mnie opierdolił, że źle podłogę umyłem gdy kończyłem zmianę.
– Co ty Opornik, nigdy mopa w życiu nie używałeś!?
— No..., nie szefie, nigdy, zawsze to dziewczyna ogarniała...
– Serio!?
— No... tak, po co bym szefa okłamywał...
– E... ok.
Gdy miałem kolejną zmianę, szef, człowiek obracający srogimi cyframi, zapracowany pod korek, wziął mopa, i pokazał Opornikowi jak używać mopa na obiekcie.
Tak mi się przypomniało, bo akurat zmieniam pościel, a żony nie ma, i niewiele brakowało a bym położył obrus za prześcieradło.
– (alt - 0150)
— (alt - 0151)

macgajsterGruba ryba
11piorunówBardzo mała notka, do tego nie słyszałem tego na własne uszy, a zostało mi przekazane przez osobę uczestniczącą.
W tym tygodniu było zebranie-narada nad nowym urządzeniem. Nie byłem dołączony, bo to ten projekt, od którego zostałem odłączony (na szczęście).
Podczas zebrania "kolega" stosujący mobbing bardzo na mnie narzekał, w tym jak to musiał cały projekt zaorać i robić od nowa. Moim zdaniem nie musiałby, gdyby nie stawiał ZAWSZE na swoim, bo jego zdanie najważniejsze i jedyne prawidłowe.
Anetka i niania śmiali się z tego, co mówił.
A janusz mnie bronił mówiąc, że nie jest tak źle.
Dziwne, że mnie bronił, ale to oznacza, że do każdego stosuje odmienną narrację. Nie ma to jak stałość poglądów i bycie przewidywalnym inaczej ¯\\(ツ)/¯
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz
100mphLider
3piorunówTrzymajcie kciuki. Jesli jutro bedzie wialo to pojde do pracy zamiast jezdzi po cmentarzach. Nie dosc, ze dobrze zarobie to jeszcze nie bede musial ogladac ciotek w sztucznych futrach. #praca #gownowpis
macgajsterGruba ryba
17piorunówDawno nic nie wstawiałem, bo tak naprawdę nie było czego.
Dziś jednak nawiedził mnie janusz, z resztą robi to codziennie. Oczywiście standardowe pytanie (kto zgadnie wyłapie pioruna) i... "w kwestii tej podwyżki, to budżet jest planowany na nie pod koniec roku".
Prawie wygryw, bo obiecał, ale czy da?
Na pewno będzie kręcenie wąsem, już było jak to mam się pospieszyć z projektami, bo "mają ograniczony mały budżet, a to małe projekty są".
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza#januszex#kolchoz
@macgajster Oczywiście standardowe pytanie
"Poruchałeś w weekend?"
Oczywiście “Jak sukcesy?” Co wygrałem?
emdetFanatyk
31piorunówWłaśnie jestem po rozmowie na której przez 40 min mi tłumaczono, dlaczego nie mogę dostać podwyżki, jaka jest sytuacja w firmie, jakie są obawy, ryzyka i że budżet się nie styka. A, no i że UoP jest okropna xD
Kurde, jakbym chciał się zamartwiać firmowymi problemami, to bym założył własną firmę a nie siedział na etacie (▀̿Ĺ̯▀̿ ̿)
negocjowanie podwyzki jest bez sensu, trzeba od razu z oferta od konkurencji przychodzic
PiesekOsobistość
35piorunów
Mam ch⁎⁎⁎wy stosunek do zdziry ale to pewnie dlatego że robię w niej kilka gowien. gubię sie w tych przyciskach, linkach. Wszystko jakby z innej d⁎⁎y, ale pewnie reszta też tego gówna używa tylko ile musi wiec wszystko wygląda jak jedno wielkie gowno. Byle raporty wygenerować.
Najbardziej mnie chyba wkurwia wyszukiwanie. Nie można wpisac frazy jak w google i c⁎⁎j tylko trzeba sie nakominowac zeby cos znalezc.
Osobiście korzystałem z jiry i HPALM i wolę to drugie mimo iż na pierwszy rzut oka jira wygląda nowocześnie i user friendly.
jarezzGruba ryba
54piorunówW tym roku już drugi raz moja morda pojawiła się w materiałach promocyjnych klienta.
Pierwszy raz, w kalendarzu na 2024. Nie nie, nic z tych rzeczy. Nie jestem wiatrakowym playmate. To zwykły kalendarz na biurko, a nie do warsztatu samochodowego.
Drugi raz, w filmie promującym region nordycki z okazji zainstalowania 5GW mocy w sprzedanych turbinach.
Tak, wiem, że oba przykłady to zwykły przypadek ale i tak miło mi się zrobiło.

Jesteś za młody na ten portal ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaraz, zaraz. Skoro jesteś w kasku na zdjęciu, to co wy tam robicie? Gracie w kamienne twarze a stojący łysy jest sędzią?
jaczyliktooGruba ryba
91piorunówKto prowadził rekrutację z ludzmi urodzonymi po 2000 roku, ten się w cyrku nie śmieje. Obserwuję sobie z boku jak to u nas wygląda. Jakiś czas temu pisałem o kosmicznych stawkach, jeżeli chodzi o wymagania, a jak już przychodzi do wyboru kandydata? Standardem jest nieprzychodzenie na umówione rozmowy bez uprzedzenia, odwoływanie przyjścia na pół godziny przed spotkaniem, za pomocą sms'a, a potem wyłączanie telefonu (xD). Jak już dojdzie do spotkania, cóż ostatnio jedna dziewczyna miała problem z czytaniem ze zrozumieniem, a nawet w ogóle płynnym czytaniem tekstu.
Na ponad 120 aplikacji wybiera się jedną osobę. Nie dlatego, że jest jeden wakat ale dlatego, że po prostu nie da się wybrać więcej.
Cywilazję czeka zagłada, trzymam kciuki za szybki rozwój sztucznej inteligencji.
#rekrutacja #pracbaza #praca

Kazde pokolenie tak mówi o poprzednim :p
Ból d⁎⁎y pracodawców odcinek 356. Zachowania kandydatów to po prostu lustrzane odbicie podejścia pracodawców do ludzi jako zasobu a nie człowieka. Młodzi mają władzę i z niej zwyczajnie korzystają. Pracodawca ma pracownika w d⁎⁎ie i traktuje go jako zło konieczne więc dostaje to samo w zamian. A na wszystkie CV odpisujecie czy olewka? I nie dziwię się że mają kosmiczne stawki skoro wszystko jest tak drogie. Niech walczą o swoje, jak prezes dostanie kilkanaście tysięcy mniej miesięcznie to nic mu się nie stanie. Ja stoję po ich stronie, skoro biznesu nie stać na płacenie pracownikom pensji wystarczającej na godziwe życie to po prostu znaczy że taki biznes jest Januszexem wyzyskiwaczem i niech zdycha. Walczcie o swoje młodzi! Elo!
100mphLider
92piorunówZmieniłem kiedyś pracę przez Dmuchanicę Szefa, a wszystko wszystko wyglądało tak ...
Prawie dekadę temu znajomy z branży zakładał własną działalność. Zaproponował mi stanowisko, które mi odpowiadało. Początkowo nie byłem zainteresowany ale z racji tego, że w poprzedniej pracy szef mnie oszukał, przyjąłem ofertę. W nowej pracy szybko zauważyłem, że jest bryndza bo cała brudna robota leży na moich barkach. Nie miałem jednak wyjścia i podjąłem rękawicę. Początkowo miałem dwójkę niebranżowych pomocników, którzy wykonywali proste zadania lub jeździli "w teren" - czyt. wykonywanie projektów technicznych branżowych - ja je tworzyłem, a pozostali robili dokumentacje fotograficzne, latali z papierami, czasem poinstruowani uzgadniali z klientem. Ja od początku zastrzegłem, że nie ruszam d⁎⁎y z biura i jak coś to niech szefu szuka kogoś do czarnej roboty. Z czasem pracy przybywało, robota żarła więc firma się rozrastała. Ja zajmowałem się całością techniczną, a szefu głównie zajmował się prowadzeniem firmy. Ogólnie było spoko. Kasa była uczciwa, zespół mi pasował bo pracował tam nawet mój kolega, którego wciągnąłem bo był obrotny i ogarnięty.
W zespole mieliśmy dziewczynę, która ogarniała CAD więc m.in. rysowała mapy. Niestety znalazła pracę w innej branży. Szefu wpadł na pomysł, że trzeba kogoś ze znajomością CAD i koniecznie musi być to dziewczyna bo hehe dziewczyna łagodzi obyczaje. Na rozmowie były 2. Rekomendowałem jedną z nich bo druga wyglądała na obślizgłą cwaniarę. Dziewczyna jednak po 2 dniach pracy zrezygnowała, a ta druga widać było, że wpadła Szefowi w oko. Zbyt wiele w takiej sytuacji do gadania nie miałem. Od początku miała wejście smoka bo w pierwszym tygodniu pracy zaproponowała żebym ją "poduczył" wieczorami. Odmówiłem bo raz, że nie miałem zamiaru uczyć kogoś pracy po pracy, a dwa, że c⁎⁎⁎em wojować w pracy też nie chciałem. Przez kilka tygodni wszystko było ok. Po jakimś czasie na część wyjazdów w teren zaczęła jeździć z Szefem pod przykrywką, że ma skomplikowane tematy, a Szef, co zauważyłem przypadkiem, wyciągał sobie na tą okoliczność prezerwatywy z biurka xD
Potem było już z górki. Dziewczyna zaczęła mącić, winą za wszystko obarczać innych pracowników, głównie nowych i niedoświadczonych. Podkradała cudze pomysły, w tym moje. Przez jakiś czas byłem nietykalny bo cała merytoryka pracy była na moich barkach. Po jakimś roku jednak zaczęła robić swoje podchody w moim kierunku. Nastawiła mojego kolegę przeciwko mnie bo miałem wyższą stawkę i nie jeździłem w teren. Za wszystkie błędy i niedociągnięcia zrzucała odpowiedzialność na mnie. Ja nie miałem możliwości i szansy nawet wytłumaczenia się z tego itd.
Podzieliłem los blisko 50 osób, które przez rok przewinęły się przez firmę. Jedni pracowali 2-3 miesiące, inni tydzień, a niektórzy kilka godzin xD Wszyscy rzucali pracę albo Szef z nich rezygnował bo Dmuchanica na ich temat głupoty opowiadała Szefowi. W wyniku jej działań zacząłem jeździć w teren. Potem musiałem tłumaczyć się czemu jeżdżę tak rzadko. Byłem w tym skuteczny bo zamiast 2-3 wyjazdów w tydzień tą samą robotę ogarniałem w 1 dzień.
Miałem dość sytuacji w robocie, znalazłem nową pracę. Z odejściem nie było problemu bo miałem zostać zatrudniony u głównego zleceniodawcy. Pracę miałem zacząć za 2 czy 3 tygodnie więc uzgodniłem, że skończę duży projekt bo nikt oprócz mnie go nie ruszy w tej firmie, przychodziłem do pracy i sobie przy nim dłubałem. Pewnego dnia mój komputer, bez uprzedzenia mnie, wylądował w kącie xD Miałem to w nosie, wiedziałem czyje to sprzęgło, zostało mi kilka dni więc przebolałem i pracowałem dalej. Na tydzień przed końcem mojej kariery w tej firmie podziękowano mi. Nie wiem nawet dlaczego. Po prostu "możesz już nie przychodzić".
Potem przez jakiś czas jeszcze próbowali do mnie wydzwaniać z prośbami o rady etc. ale ich zlewałem. Chcieli żebym dokończył projekt ale honor mi nie pozwalał. Lojalka u nowego pracodawcy również. Po jakimś czasie okazało się, że zatrudniono mnie docelowo na wyższe stanowisko, niż pierwotnie.
Mój były pracodawca jest obecnie mocno ode mnie zależny. Mógłbym mu bardzo utrudnić życie, a nawet więcej. Zachowuję jednak profesjonalizm. Kolega, który zmienił front, po jakimś czasie sam stał się ofiarą Dmuchańca. Wyprowadził się do innego miasta. Dmuchaniec natomiast zajął moje stanowisko i przyszły mój pokój w nowej siedzibie mimo braku kompetencji. Nie mam z nim kontaktu i bardzo mi to odpowiada.
#pracbaza #gownowpis
@100mph „wszystkie lo0oshki to ko0orwy”
Smells like wykop
oj tak byczq
kto z babami pracował ten nie zna życia
miałem kiedyś babę szefową, coś strasznego
macgajsterGruba ryba
15piorunówDzięki kartom pracy ja też mogę trochę wniosków powyciągać.
Zrobiłem nową wersję dwóch urządzeń w formie jednego na STM32, hw trochę ze⁎⁎⁎⁎ęte z poprzedniej wersji, zupełnie nowy fw i program na pc (Qt, więc winda i linux, przygotowany jako instalka). Zebranie danych w formie papierowej, gdzie część informacji po prostu zginęła i odtwarzałem.
Całość zajęła mi 231 godzin, przy czym kilka czynności (aktualizacja repozytorium, jakieś grzebanie w firmowej dokumentacji w formie wiki) robiłem dla trzech urządzeń jednocześnie, więc coś można uszczknąć. Nie ukrywam również, że ostatnimi czasy często przełączałem się między pracą a hejto czy innymi allegro/olx.
Śmiało można liczyć, że zajęło mi to 1,5 miesiąca, 6 tygodni.
Anetka minął już chyba kolejną rocznicę, leci czwarty rok projektowania jego (ok, nieco bardziej skomplikowanego, ale na esp32, więc są przykłady i biblioteki) urządzenia.
Niania nową wersję urządzenia o kilkunastu takich samych kanałach robi przynajmniej od lutego 2022 roku.
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz
@macgajster - nawet już piszesz językiem elektro-szura - w stylu niekoherentny strumień świadomości 😒
DeykunLider
31piorunówSpodobałem się rekruterowi jako kandydat w pierwszych 3 etapach, więc o tym, że nie przeszedłem 4 dał mi znać już w sobotę. Dzięki bardzo rekruter. dx
@Deykun "pierwszych 3 etapach"
co do k..
Komentarz usunięty przez moderatora
Yes_ManLider
7piorunów
@Yes_Man Jak kiedyś na tokarce widziałem czerwoną lampkę w poniedziałek to już wiedziałem jaki tydzień będzie
@Yes_Man to niekoniecznie oznacza że coś się zepsuło.
100mphLider
70piorunówNiedziela w pracy. Całe szczęście markety są zamknięte i panie kasowe mogą spędzić ten dzień z rodziną. Ja nie.
#pracbaza
#polityka wstawiam na wszelki wypadek gdyby czytał to @bojowonastawionaowca
@100mph moja teściowa klaszcze uszami na ten zakaz, a co trzecią niedzielę i tak idzie stać za kasą 11 godzin non stop ¯\\(ツ)/¯
@100mph a ja w minimarkecie, 5,5 z 12 h zmiany zmiany za mną
Yes_ManLider
21piorunówNadgodziny z braku innego zajęcia xD
Dzisiaj na lajcie, tylko jedna linia do skontrolowania (akurat pracują operatorzy, którzy się przykładają do swoich obowiązków) i reszta dnia na stacji diagnostycznej. Trzeba się będzie poznęcać nad kilkoma modułami za pomocą rozlutownicy :smiling_imp:
#praca #pracbaza

macgajsterGruba ryba
21piorunówPrezent z okazji piątku.
Ostatni raz podwyżkę otrzymałem, właściwie wynegocjowałem, prawie dwa lata temu. Inflacyjną z początku roku pomijam, bo to przepis kodeksu pracy. Wybrałem się do johnoosha, bo trochę mi się na koncie nie klei stan, a masochizm, tzn. hobby, wymaga. Do tego warto byłoby mieć spokojną głowę, mieć co jeść i chociaż w minimalnym stopniu gonić do wkładu (hehe) własnego, bo MOŻE kiedyś będę w stanie coś kupić.
Wszedłszy do pokoju przywitany zostałem pytaniem w jakim temacie przyszedłem.
Macgajster: Pieniędzy!
Janusz: Nie mam! [😆]
M: Ja też nie i dlatego tu jestem.
Usiedliśmy, gadka szmatka, ceny urosły, zrobiłem kolejne urządzenie - szybciej!
J: No ale X jest niezadowolony ze współpracy z tobą i w ogóle tyle błędów...
M: Pan X jest niezadowolony ze współpracy z każdym, a sam również popełnia dokładnie te same błędy.
J: [crickets chirping przez 0,5 sekundy], no i tu niesnaski były [ta, w kwestii "kart pracy" i zdegradowania mnie], moim zdaniem niepotrzebne. W ogóle to teraz jest połowa, koniec roku i tu mamy, prawda, taką politykę podwyżek w styczniu [pierwsze słyszę od niego].
[:drum_with_drumsticks: WERBLE :drum_with_drumsticks: ]
Ja nie mogę sam takiej decyzji podjąć. [dziwne, w czerwcu to była jego firma i mógł robić co chce] Muszę porozmawiać z kolegami, których próbuję wciągnąć w kwestie administracyjne firmy [tak, kolegami "moimi", będącymi na tym samym stanowisku].
Takiego obrotu sprawy się nie spodziewałem, ale byłem przygotowany, że nie da, więc realizowałem dalej swój plan.
M: No to może obniżka liczby godzin?
J: Nie, tej decyzji też sam nie mogę podjąć.
W ten oto sposób nawet nie doszedłem do kwestii "ile" przy podwyżce pensji lub stawki godzinowej, janusz sądzi, że wygrał, a ja dalej rozsyłam cv. We wtorek idę oddawać krew, dwa dni wolnego powinny wpaść.
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz

Przepraszam ale w którym niby miejscu w Kodksie Pracy jest wymóg podwyżki inflacyjnej? No chyba ża zarabiasz minimalną to dostajesz więcej z automatu jak rośnie, ale w innym przypadku nie ma czegoś takiego.
To będzie nieco kontrowersyjny post, ale czuję, że jako osoba, która rozważała propozycję stworzenia linii produktów alkoholowych, nie mogę pozostać bierny.
Chodzi o Voodoo Monkey – markę, której kontrowersyjne opakowania wywołały niemałe zamieszanie w opinii publicznej. W odpowiedzi na to, trwają prace nad ustawami, które nie tylko uniemożliwią wprowadzenie takich opakowań na rynek, ale mogą też znacząco zmienić cały sektor, ograniczając dostępne formaty i pojemności produktów alkoholowych. Pozostawiam Wam ocenę moralną i polityczną tej kwestii, a ja skupię się na swoim doświadczeniu i perspektywie. Sądzę, że gdybym podjął się tego projektu, sprawy potoczyłyby się trochę inaczej.
Popełnili wszystkie błędy, których chciałem uniknąć.
Kilka lat temu opakowania typu DoyPack zdobywały popularność. Pracowałem wtedy nad marką kosmetyków, która miała być sprzedawana w takich opakowaniach. Mimo że w branży spożywczej były popularne, wiedziałem, że nikt nie zapłaci 200 zł za kosmetyk, który wygląda jak sok z supermarketu.
Moim celem było zmienić wszystko. Zgłębiłem techniki produkcji, jeździłem do firm, aby lepiej poznać ich możliwości. Nawet współpracowałem z laboratorium i uzyskałem kolory, które nie są dostępne w standardowej ofercie dla tych opakowań. Wszystko po to, aby podnieść rangę finalnego produktu i nadać mu unikatowość.
Wtedy poznałem ludzi (Nie powiązanych z tą spółką zamieszaną w kontrowersję), którzy zaproponowali mi stworzenie alkoholu w tego typu opakowaniach.
Po spotkaniach i wstępnych rozmowach zaczęliśmy projekt.
Oni mieli zająć się produkcją i konfekcją, ja – opakowaniami, marketingiem i budowaniem marki. Po kilku tygodniach miałem gotowe wizualizacje, prezentację i raport. Niestety, nie wyszło dobrze.
Problemów trochę było, warstwy opakowań wtedy, nie radziły sobie z wysokoprocentowym alkoholem. Oni nie widzieli w tym przeszkód, stwierdzili, że zrobią likiery, ja natomiast uważałem, że to powinien być tani produkt, podczas gdy oni widzieli w nim coś premium. Chcieli użyć już istniejących i kolorowych projektów, ja optowałem za surowymi i minimalistycznymi wyglądem, który przemówiłyby do bardziej wysublimowanej grupy docelowej.
Obawiałem się, że produkt zostanie źle odebrany i nie trafi do odpowiedniej grupy konsumentów. Choć oferta była atrakcyjna finansowo, różnice w podejściu były nie do pokonania.
Kilka razy jeszcze rozmawialiśmy. Kiedy ostatni raz poproszono mnie o zmianę stanowiska, odmówiłem. Uznałem, że podważenie własnych analiz byłoby oznaką braku kompetencji.
Finalnie, po latach, ktoś inny zrobił to dokładnie w taki sposób, jakiego chciałem uniknąć.

>Uznałem, że podważenie własnych analiz byłoby oznaką braku kompetencji.
Albo oznaką bycia upartym osłem.
Swoją drogą fajnie się pisze postfactum że zrobili coś źle bo produkt był super fajny i wszystkim się spodobał i wygląda całkiem pozytywnie.
To nie ich wina że powstała afera z d⁎⁎y
serelGruba ryba
47piorunówZmieniłem* duże korpo na trochę mniejsze i trzeci dzień IT nie umi rozwiązać problemu z zablokowanym VPNem. No to zamiast się wdrażać w systemy, to pierdzę w stołek i przeglądam Hejto xD przynajmniej płacą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
*- ta zmiana to nie do końca moja decyzja, ale i tak chodziło mi po głowie odejście. Więc przynajmniej odprawę przytuliłem
Pomógłbyś, jak to mała firma to masz pewnie niedaleko
@serel - ja właśnie siedzę na treningu o profesjonalnym rozwoju :rolling_on_the_floor_laughing:
conradowlFanatyk
33piorunówDzień dobry czy raczej dobrego popołudnia.
Zgodnie z sugestią @Olmec zakładam tag #kurnikszkota i będę od czasu do czasu przez kolejne cztery miesiące z kawałkiem publikować progres wzrostu niosek od dostawy do dnia transportu. Jest to jeden z sześciu kurników jakimi zarządzam/pracuję na drugiej, mniejszej farmie. Stary, bez ekranu dotykowego, z częściowo ręczną obsługą wentylacji. Ale to tutaj wkrótce przyjedzie 14tys kurek (pojemność kurnika 16,5 tysiąca) więc tak wypadło 😉
Będą to w większości fotki kurek raz na kilka dni, by zaobserwować tempo wzrostu, więc tekstu dużo nie przewiduję. Oczywiście na pytania będą odpowiedzi.
Wczoraj dezynfekcja ogólna, dziś sprawdziłem wentylację, ogrzewanie (zdjęcia) i po lunchu w masce i kombinezonie ochronnym całą podłogę oraz ściany i filary do wysokości pół metra potraktuję Kilcoxem - kolejnym środkiem do dezynfekcji.
PS nie róbcie tego w domu 😉 zdjęć z akcji już nie będzie, piana jak piana, a dzisiejszy środek to grubsza sprawa niż wczoraj...
PS2 mam też aktualnie trzy kurniki pełne z kurkami na różnym etapie wzrostu, przed 7 robiłem szczepienie przez wodę, ale tutaj postaramy się skupić na jednym kurniku, by przez te 16 tygodni zobaczyć jak wygląda hodowla niosek w małej firmie na zadupiu Europy.

@conradowl kill cocks?