Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Książki

Kategoria: Literatura

  • 825 członków
  • 9089 wpisów

Fanatyk

w Książki

21piorunów

1263 + 1 = 1264

Tytuł: Legion Wspomnień

Autor: James S.A. Corey

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

Liczba stron: 448

Ocena: 6/10

Trochę przedłużyłem swoją przygodę z Expanse, po 5 opowiadaniach zrobiłem przerwę na 2 inne książki i dopiero dokończyłem 3 ostatnie historie.

Podobało mi się to, że wszystkie historie dotyczą chociaż w jakiejś części postaci, które pojawiały się w głównym cyklu. Stanowią uzupełnienie nigdy nie opowiadzianej historii bądź dopowiadają ciąg dalszy

Według mnie najlepsze:

"Napęd" - o powstaniu przełomowego silnika

"Rzeźnik stacji Anderson" - wyjaśniający jedną z największych zagadek serii, czyli co się naprawdę stało na wymienionej stacji

oraz "Dziwne psy" - czyli jak dzieci z Lakonii przeszły swoją przemianę

Natomiast zdecydowanie najgorzej mi podeszła historia "Auberon" - wywaliłbym z tej książki

To już jest koniec, nie ma już nic. Aczkolwiek czytając historię Filipa widziałbym jeszcze przestrzeń na wiele ciekawych opowieści w świecie Expanse

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Książki

13piorunów

Dawno nic nie zamawiałem :(

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Książki

12piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 23.09.2026

Wydawnictwo MAG uaktualnia zarys planu wydawniczego na okres październik - listopad 2026 i I kwartał 2027

PAŹDZIERNIK

---------------------------

Ray Bradbury - "Człowiek ilustrowany"

Sunyi Dean - "Zjadacze książek"

Ian Cameron Esslemont - "Assail"

Brandon Sanderson - "Żałobne opaski" (wyd. jubileuszowe)

Michael J. Sullivan - "Farilane"

LISTOPAD

---------------------------

James S.A. Corey - "Wiara zwierząt"

Victoria Aveyard - "Królewska klatka"

Yoon Ha Lee - "Fortel kruka" (Uczta Wyobraźni)

Brandon Sanderson - "Zaginiony metal" (wydanie jubileuszowe)

Brandon Sanderson - "Wyspy ciemnożaru" (50% szans na listopad, 50% na styczeń 2027)

I kwartał 2027

---------------------------

Victoria Aveyard - "Niszczyciel ostrzy"

Leigh Bardugo - "Dead Beat"

R.J. Barker - "Bogowie Dziwnolasu"

Laird Barron - "Occultation and Other Stories. The Imago Sequence and Other Stories" (seria grozy)

Octavia Butler - "Clay's Ark" (Artefakty)

James Dashner - "Kompleks bogów"

William Gibson - "Neuromancer" (filmowa)

William Gibson - "Graf Zero" (filmowa)

Walter Moers - "13 ½ życia kapitana Niebieskiego Misia"

Alastair Reynolds - "Płomień Elizjum" (tytuł roboczy)

Phillip Pullman – "Zorza polarna" (nowe wydanie)

Christopher Ruocchio - "Imperium ciszy"

Rebecca Roanhorse - "Lustrzane niebiosa"

Brandon Sanderson - "Elantris" (nowe wydanie)

Tui T. Sutherland - "The Poison Jungle"

A.S. Tamaki - "Księga opadłych liści"

Martha Wells - "Telemetria zbiegów / Zapaść systemu"

David Mitchell – "Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta"

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Kompan1piorunów

@Whoresbane Parę miesięcy temu, jak zapowiadali Ruocchio na październik, pisałem, że jak Imperium ciszy wyjdzie do kwietnia to będzie dobrze. Ale skoro teraz przesunęli od razu na nieokreślony początek roku, to teraz obstawiałbym okolice czerwca.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Książki

8piorunów

Właśnie skrócono długą listę nagrody Bookera 2026, eliminując z niej 7 książek.

Na krótkiej liście znalazło się 6 książek napisanych po angielsku z datą publikacji między 1 października 2025, a 30 września 2026.

Zwycięska książka zostanie ogłoszona 9 listopada 2026.

Książki z krótkiej listy:

* Elizabeth Strout - “The Things We Never Say” (laureatka Pulitzera z 2009 roku)

* Marlon James - “The Disappearers” (zwycięzca z 2015 roku za “Krótką historię siedmiu zabójstw”)

* M. John Harrison - “The End of Everything”

* Douglas Stuart - “John of John” (zwycięzca z 2020 roku za “Shuggie Bain”)

* Luke Kennard - “Black Bag”

* Rebecca Perry - “May We Feed the King”

Ja jeszcze nie mam swojego faworyta, ale wszystkie 3 książki z długiej listy, które przeczytałem do tej porty, znalazły się na krótkiej liście ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

14piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS zapowiada dodruk ze świata Diuny. "Mesjasz Diuny" Franka Herberta ponownie w księgarniach od 29 września 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą liczy 288 stron, w cenie detalicznej 85 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Minęło kilkanaście lat, odkąd Fremeni pod dowództwem Paula Muad'Diba pokonali połączone siły Harkonnenów i imperialnych sardaukarów. Paul poślubił księżniczkę Irulanę i zasiadł na tronie Imperium. Pustynna Arrakis, zwana Diuną, jest stolicą wszechświata, a Imperator Paul Atryda wydaje z niej poprzedzone proroczymi wizjami rozkazy. Tymczasem stare ośrodki władzy - Bene Gesserit, Gildia Kosmiczna i Bene Tleilax - zawiązują spisek przeciw nowemu Imperatorowi. Czczony niczym bóg, Paul Muad'Dib wpada w pułapkę, jaką zastawiła na niego prorocza moc: zna dokładnie każdą chwilę swojej przyszłości, każdy swój ruch, każdą decyzję i - przede wszystkim - swój straszliwy finał...

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Fanatyk

w Książki

19piorunów

Cytat na dziś:

Vimes milczał. Wonse lubił napawać się cudzymi porażkami. A z takimi ludźmi zawsze ma się szansę. Co innego dawny Patrycjusz - to trzeba mu przyznać. Jeśli chciał kogoś zabić, ten ktoś nie zdążył o tym usłyszeć.

Terry Pratchett, Straż! Straż!

GURU

w Książki

19piorunów

1262 + 1 = 1263

Tytuł: Spadek po mojemu

Autor: Mieczysław Gorzka

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

Format: audiobook

ISBN: 9788384302675

Ocena: 8/10

Mieczysław Gorzka poszerzył repertuar swoich książek. Do tej pory czytałem wyłącznie jego krwiste kryminały, a tutaj mamy raczej komedię kryminalną. Muszę przyznać, że to była dobra decyzja.

To powiedzmy trochę, ale nie zdradzając zbyt wiele o tej książce. Żył sobie pan Alojzy Stawicki w stylowym pałacu, w jednej z podwrocławskich miejscowości. Chociaż tak naprawdę długo nie pożył. Alojzy był człowiekiem majętnym i bardzo hojnym. Nad życie kochał swoich wnuków: Bartosza i Szymona Dziubków. Swoim umiłowanym wnukom, którzy mają około 30 lat, co miesiąc przelewał na konto po sto tysięcy złotych na drobne wydatki. Szymon jest księdzem, pełni posługę wikariusza w jednej z parafii. Zawód Bartosza jest bliżej nieokreślony. Na pewno w zakresie jego zainteresowań są dziewczyny i notoryczne przegrywanie dziadkowych pieniędzy w kasynach.

Zaraz na początku dowiadujemy się o metodzie podrywania kobiet „na szkota”. Całkiem interesująca technika. Zapoznajemy się też z muzyką zespołu KAT. Nie wolno zapomnieć, o osobie siostry zakonnej, o imieniu Gabriela.

Nadszedł ten dzień, kiedy Alojzy Stawicki pożegnał się z tym światem. Wnukowie są świadomi, że zostali jedynymi spadkobiercami dziadkowej fortuny. Ale nie tak szybko i łatwo… Jeszcze za życia Alojzy wszystko zaplanował. Krok po kroku, co musi się stać po jego śmierci. Wnukowie dostaną po 25 milionów złotych, tylko pod jednym warunkiem. Dziadek doskonale znając słabości wnuków i ich wzajemne relacje, wyznaczył im specjalne zadanie. Jego wykonanie w całości spowoduje, że zostaną bogatymi. Nad testamentem Stawickiego czuwa jego wieloletni mecenas.

Dzielni wnukowie podejmują się, aby spełnić wolę dziadka. Mają na to 40 dni. Tym samym zaczyna się komedia pomyłek, wiele czarnego humoru i ciąg nieoczekiwanych zwrotów akcji. Poznajemy też uroczą policjantkę, Igę Mauer, która odegra niebagatelną rolę w tej powieści. Autor często nawiązuje także do wcześniejszych lat z życia Alojzego i innych osób pojawiających się na kartach tej książki.

Rozdziały są krótkie, a każdy jest zatytułowany. Tytuł bezpośrednio nawiązuje do treści w nim zawartej. Fabuła w całości jest fikcją literacką, dobrze skomponowaną. Z pewnością uśmiech często zagości na twarzy czytelnika. Można stwierdzić, że dziadek po swojej śmierci wychował wnuków. Ogólnie zadanie trudne, ale nie niemożliwe. Książkę najlepiej czytać lub słuchać, popijając Cytrynówkę. Ten trunek zdominował wszystkie inne i wniósł wiele podniosłych chwil do treści.

Jak najbardziej polecam tę pozycję. Wysłuchałem jej z przyjemnością.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Książki

20piorunów

1261 + 1 = 1262

Tytuł: Saturnine

Autor: Dan Abnett

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Black Library

Format: ebook

Liczba stron: 464

Ocena: 9/10

“There will be daemons there.”

IV część cyklu The Horus Heresy: Siege of Terra

Zdradzieckie Legiony zdobyły pierwszy ważny przyczółek wokół Pałacu Imperatora. Lojaliści świadomi, że ich zasoby nie są nieskończone, muszą podjąć trudne decyzje.

Dan Abnett namalował książkę serią wymownych obrazów: smutnych, wzniosłych, brutalnych, często symbolicznych.

Niemal na samym początku zdarzyła się wpadka w kilku dialogach. Zamiast teatralnej maniery, trafily się zbyt potoczne, w jaskrawie niepasujący sposób. Rozumiem, że tak mogą mówić cywile, najemnicy czy rekruci, ale nie melancholijny i raczej powściągliwy Aksymand, a przeklinający Jaghatai Khan to już przesada. Odniosłem wrażenie jakby aktor wypadł z roli albo jakby te fragmenty dialogów napisała zupełnie inna osoba. Na szczęście później już wszystko wraca do normy.

Autor ponownie po mistrzowsku operuje formą. Da się zauważyć, że fragmenty opisujące Sanguiniusa są malownicze i heroiczne, zaś te dotyczące legionistów Imperialnych Pięści wyróżniają się bardziej uporządkowaną strukturą i surowym językiem (wyraźnie to widać w wątku, w którym występuje Camba Diaz). Jedna z bitew zaś została przedstawiona w postaci precyzyjnie koordynowanej operacji specjalnej w stylu Toma Clancy’ego.

Wiarygodnie napisane zostały też postaci, zarówno stare jak i nowe. Szczególnie ciekawie rozwijały się losy Abaddona wraz ze wspaniałą sceną z pięcioma etapami żałoby. Można było wyczuć, że był już powoli przygotowywany do nowej roli.

Wrócił Sindermann, więc oczywiście przemycona została szczypta rozważań filozoficznych poruszających tematy moralności, wiary czy prawdy. Wpadło przy okazji trochę ciekawostek dotyczących przeszłości Imperatora.

Książkę kończy seria dramatycznych, lecz bardzo zróżnicowanych walk, w których żywota dokonało kilka znaczących postaci po obu stronach konfliktu. Jedni otrzymali śmierć piękną, inni nieoczekiwaną, jeszcze inni przez nikogo nie zauważoną.

Znakomita część, emocjonująca opowieść, którą pochłonąłem z przyjemnością.

Fanatyk

w Książki

21piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS przedstawia historyczną premierę. "Wojna w Wietnamie. Historia militarna" Geoffreya Wawro ukaże się 27 października 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 768 stron, w cenie detalicznej 119 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Wojna w Wietnamie położyła się cieniem na zbiorowej świadomości Amerykanów i światowej opinii publicznej.. Choć ostatni amerykański śmigłowiec opuścił Sajgon ponad pięćdziesiąt lat temu, w Stanach Zjednoczonych wciąż nie cichnie spór o to, czy tę wojnę w ogóle dało się wygrać.

Książka Geoffreya Wawro_,_ bazująca na tysiącach stron dokumentów wojskowych, dyplomatycznych i wywiadowczych, stanowi wyczerpujące omówienie tego konfliktu. Autor przedstawia jego historyczne tło i kulisy. W porażających szczegółach opowiada o bezowocnych kampaniach, braku strategii i cynizmie polityków. Wojnę przedłużali prezydenci i generałowie, którzy obawiali się politycznych konsekwencji porażki. Ostatecznie ani dziesiątki tysięcy poległych żołnierzy, ani miliony ton bomb nie zdołały zapobiec upadkowi rządu Wietnamu Południowego i nie przechyliły szali zwycięstwa na stronę Amerykanów.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Mistrz0piorunów

@Whoresbane chyba zostanę przy sprawdzonym Hastingsie

Fanatyk0piorunów

@bojowonastawionaowca Hastings ma całość wojny, przyczyny, skutki, wpływ na społeczeństwo. Tutaj wyłącznie historia militarna.

Coś jak II Wojna Światowa Beevora i Wicher Wojny Robertsa

Mistrz0piorunów

@Whoresbane no właśnie czytam angielskie recenzje I mam wrażenie, że nie czysta historia ale też dużo zaangażowania antywojennego wymierzonego w działania głównych antagonistów jak Lyndon Johnson czy gen Westmoreland

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Książki

20piorunów

Cytat na dziś:

– Nie możesz oddać mi stanowiska – powtórzył Vimes. – Nie należało do ciebie, więc nie mogłeś mi go odebrać. Nigdy nie byłem przedstawicielem miasta, przedstawicielem króla ani przedstawicielem Patrycjusza. Byłem przedstawicielem prawa. Może naginanego i skorumpowanego, ale jednak jakiegoś prawa. A teraz nie istnieje żadne prawo prócz jednego: Jeśli nie będziesz uważał, spłoniesz żywcem". Gdzie tu miejsce dla mnie?

Terry Pratchett, Straż! Straż!

GURU

w Książki

18piorunów

1260 + 1 = 1261

Tytuł: Pułapka. Nic nie jest tym, czym się wydaje. Tom 1 i 2.

Autor: Jolanta Maria Kaleta

Kategoria: powieść przygodowa

Wydawnictwo: Word Audio Publishing International

Format: audiobook

Ocena: 7/10

Edyta i Maks oraz Patryk i Dorota to dwa małżeństwa Czarnowskich, eksploratorów z Wrocławia. Maks i Patryk są braćmi. W Wigilię Świąt Bożego Narodzenia 2010 roku, wybrali się w Góry Izerskie na poszukiwanie „szczeliny jeleniogórskiej. Tam podobno mają być ukryte poniemieckie skarby. Zatrzymują się w Gajówce, nieopodal Świeradowa-Zdroju. Maks jest zafiksowany w temacie odnalezienia tego skarbu.

Na okolice Szklarskiej Poręby i Świeradowa-Zdroju pada blady strach. Pojawiają się doniesienia, że w okolicznych lasach widziano pumę i jeszcze inne niezidentyfikowane zwierzę. Zdarzają się i tacy, co mówią o Chupacabrze. Miała ona przybyć z Ameryki Południowej.

W tym samym czasie, nie tylko Czarnowscy szukają skarbów. Następuje istny wyścig o odnalezienie szczeliny. Mamy tu zarówno krajowych, jak i zagranicznych poszukiwaczy. Trup zaczyna słać się coraz gęściej. Dla nikogo nie były to udane święta.

Podczas pobytu w Górach Izerskich wychodzą na jaw problemy małżeńskie i rodzinne, a także przewinienia z przeszłości. Zawiść popycha do dalszych czynów. Wbrew pozorom, nie jest to kochająca się rodzina.

Książka „Pułapka” jest dwutomowa. Akcja rozgrywa się od Wigilii do Nowego Roku. Fabuła nawiązuje do legendy powstałej tuż po Drugiej Wojnie Światowej i dobrze znanej w okolicach Jeleniej Góry.

Znawcy Gór Izerskich z pewnością odnajdą tutaj znajome miejsca. Na uwagę zasługują opisy przyrody stworzone przez autorkę. Nie ma zanudzania. Na każdej stronie coś się dzieje. Treść jest dość szczegółowa. Jolanta Maria Kaleta potrzebowała aż dwóch tomów, aby zmieścić całość.

Jeśli czytelnik chce dowiedzieć się, co z tą Chupacabrą i czy skarb został odnaleziony, nie pozostaje mu nic innego jak usiąść wygodnie i zagłębić się w strony tej powieści. Można znaleźć więcej ciekawych pytań i odpowiedzi. Na przykład, kto zjadł świątecznego indyka?

Słuchałem audiobooka i wydaje mi się, że jest to rozszerzona wersja książki papierowej.

Fanatyk

w Książki

17piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 21.09.2026

Wydawnictwo MAG uaktualnia zarys planu wydawniczego na listopad 2026

Victoria Aveyard - "Królewska klatka"

Yoon Ha Lee - "Fortel kruka" (Uczta Wyobraźni)

Brandon Sanderson - "Zaginiony metal" (wydanie jubileuszowe)

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Fanatyk

w Książki

19piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Zysk i S-ka ogłasza dodruk. "Hobbit" Johna Ronalda Reuela Tolkiena ponownie w sprzedaży od 29 września 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą ma 304 strony, w cenie detalicznej 79,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Bilbo Baggins to hobbit, który lubi wygodne, pozbawione niespodzianek życie, rzadko podróżując dalej niż do swojej piwnicy. Jego błogi spokój zostaje jednak zakłócony, gdy pewnego na jego progu pojawia się czarodziej Gandalf z gromadą krasnoludów, by porwać go na prawdziwą przygodę. Wszyscy wyruszają po wielkie skarby strzeżone przez Smauga Wspaniałego, wielkiego i bardzo niebezpiecznego smoka. Bilbo niechętnie dołącza do ich misji, nie zdając sobie sprawy, że w drodze do Samotnej Góry spotka zarówno magiczny pierścień, jak i przerażające stworzenie zwane Gollumem.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

       

Osobistość

w Książki

15piorunów

1259 + 1 = 1260

Tytuł: Pomruki burzy

Autor: Robert Jordan, Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383352152

Liczba stron: 1008

Ocena: 7/10

Tragiczna passa nareszcie się odwróciła i po tysiącach stron będących oznaką braku szacunku autora wobec odbiorcy znowu mamy do czynienia z książką, którą da się czytać z niejakim zainteresowaniem i to bez przyjmowania Monstera co 5 stron, byle tylko nie zasnąć. Nie wiem ile w tym zasługi Sandersona, a ile pozostawionego przez Jordana materiału źródłowego - głównym tematem tomu nie jest tłuczenie się po posiadłości, mitrężenie w garderobie czy telepanie się wozem w błocie tak jak to było wcześniej, bo na główny plan wychodzą wydarzenia ważkie, dynamiczne i w dużej ilości, a tego cholernie mi brakowało.

Kilka kobitek wyhodowało w tym tomie dorodne cojones, z naciskiem na Faile - o dziwo - bo zajęła się sprawą konieczną, którą Perrin chyba nigdy nie skalałby swoich rączek. Działania takiej Egwene i Cadsuane nawet mi imponują. Czuć w tym jakąś ikrę, jakiś konkret, bez kompromisów, bez cofania się przed niczym. Zastanawiam się też, czemu ta pierwsza jest w fandomie tak bardzo nielubiana, choć może powód leży w kolejnych książkach. Z niekobiecego grona także Mat w coraz to mniejszym stopniu daje sobie w kaszę dmuchać i ulegać manipulacjom - bardzo miły widok, zwłaszcza w jego przypadku.

Należy też wspomnieć o postaci Rodela Ituralde'a pojawiającej się - nad czym ubolewam - dosyć rzadko, ale za każdym razem, gdy to następuje, kradnie scenę swoją prezencją. Jeden z największych żyjących dowódców cechuje się cynicznym, ale jednocześnie trzeźwym podejściem do wojny. W pamięć zapadł mi fragment, w którym myśli poświęca kronikom i innym dziełom historycznym "oczyszczonym, uładzonym w dłoniach uczonych poszukujących lapidarności i ścisłości. «Najeźdźcy zwyciężyli, poległy pięćdziesiąt trzy tysiące» albo «Obrońcom udało się odeprzeć atak, poległo dwadzieścia tysięcy»". Dość dosadne moim zdaniem.

Wspomnianych "ważkich" wydarzeń nie będę po kolei wymieniał i oceniał, bo w większości nie mam się do czego przyczepić, choć nie ukrywam, że zaskakuje mnie rozmiar pychy Seanchan z Tuon za sterami. Myślałem, że czas spędzony z Matem trochę zmieni jej światopogląd, ale jednak ślepa powinność i wiara w nieomylność narodu to ślepa powinność i wiara w nieomylność narodu.

Niezmiennie rozbraja mnie skalowanie potęgi w tej serii i szybkość osiągania arcymistrzostwa: Gawyn, który może i uczył się od najlepszych, ale przez ostatni mniej więcej rok tłukł się co najwyżej w ramach wojny podjazdowej, aż tak za⁎⁎⁎⁎ście wywija wykałaczką, że pokonuję jednocześnie dwóch wybitnych Strażników. Szkoda mi czasu na dalsze komentarze. Taki urok.

Nareszcie zaistniało jakieś interesujące rozwiązanie wiążące się z użyciem ognia stosu i jego pozaczasowych właściwości. Rand w swoim szaleństwie ma metodę. Tego typu okazji i tak jest za mało, bo przecież z tym narzędziem i większą dozą pomyślunku można odczyniać takie zwroty akcji, że głowa mała.

Ogólna psychiczna kondycja Randa prezentowała się w tym tomie okropnie, a połączona z wielką jej przemianą musiała wywołać u wieloletnich czytelników donośne westchnienie. Z pewnością był to moment zwrotny dla całej serii.

A teraz pora na dział poświęcony niedociągnięciom natury technicznej, który tutaj będzie chyba najdłuższy jak dotąd.

W rozdziale 27. korektor miał, niewykluczone, wyjątkowo podły dzień, bo ilość błędów osiągnęła wartość bodaj dwucyfrową, a prym wiodły spacje zamienione na "v". A może po prostu aż tak dał się wciągnąć w wydarzenia, że zapomniał o przyłożeniu się do pracy? To był jeden z lepszych rozdziałów całego cyklu i chyba przy żadnym nie czułem takiego napięcia, nawet jeżeli ostateczny wynik wydawał się prosty do przewidzenia, choć człowiekowi głosik z tyłu głowy szeptał, że "coś jest nie w porządku" i koniec końców nic nie było już takie pewne. Szkoda, że takich solidnych rozdziałów jest w tej serii jak na lekarstwo. Następujący po nim też był srogi.

Wracając. Strona 340. W przypadku dwóch imion - króla i Aes Sedai - czasami pisano "oe", czasami "œ".

"Może dzięki temu NIE będzie bardziej uważny", gdy mowa o spotkaniu z Aes Sedai. I inne tego typu głupotki logiczne.

Pod koniec rozdziału 43. 4 razy "ż" występowało na końcu zdania bez żadnego powodu. Okropna korekta była w tej książce.

I na koniec nie błąd, a ciekawostka: w tym świecie znajdują się Góry Dhoom.

Fanatyk

w Książki

13piorunów

Cytat na dziś:

– Potrzebujemy Planu – oznajmił sierżant.

Zabrzmiało to całkiem nieźle. To jedno zdanie warte było pensji. Jeśli człowiek ma Plan, to jest już w połowie drogi do celu. Zdawało mu się, że słyszy wiwatujące tłumy. Ludzie stali wzdłuż ulicy i rzucali kwiaty, a inni nieśli go w tryumfie przez wdzięczne miasto. Jedyny problem, jak podejrzewał, tkwił w fakcie, że nieśli go w urnie.

Terry Pratchett, Straż! Straż!

Gruba ryba

w Książki

19piorunów

1258 + 1 = 1259

Tytuł: Rytmatysta

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Wydawnictwo MAG

Format: ebook

ISBN: 978-83-7480-612-1

Liczba stron: 310

Ocena: 7/10

Spin-offowa opowieść Sandersona dziejąca się w świecie poza Cosmere. Lektura lekka, łatwa i przyjemna, coś dla młodszego czytelnika albo na wakacje - ale i starsi też nie będą się nudzić. Uniwersum, gdzie szybkie rysowanie na ziemi kółek, kresek oraz stworów zastąpiło w jakimś stopniu magię. Fajnie to sobie wymyślił. Ponoć prace nad sequelem trwają, ale na luzie można to potraktować jako zamkniętą historię z furtką na więcej.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Książki

29piorunów

1254 + 1 = 1255

Tytuł: Przypływy Nocy

Autor: Steven Erikson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

Liczba stron: 983

Ocena: 8/10

W tym roku czytam dużo mniej ale jednak coś się uda przeczytać. Cały czas lecę z Malazanem i chyba już przeszedłem najtrudniejszy punkt i teraz jest czysty fun z tego świata :grinning: I to pomimo tego, że pomimo piątej części cyklu starych postaci, które znam z poprzednich części jest... cała jedna xD A na dodatek sama książka jest prequelem!

Sama książka przeszła mi niespodziewanie łatwo, choć sam Erikson jeszcze przeniósł akcję na zupełnie inny kontynent, gdzie panteon bóstw jest zupełnie inny, a i magia jest inna, bo tam zamiast Grot są Twierdze. Dostajemy tak naprawdę origin story jednej z postaci znanej z poprzedniej części no i co najważniejsze mamy tu dużo więcej Okaleczonego Boga, no historia się bardzo mocno rozwija. Książkę czytało mi się ze wszystkich z Malazanu najlepiej, nie mogę się doczekać następnej części, no wkręciłem się :grinning:

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Autorytet2piorunów

Malazańska the best. Teraz jeszcze Esslemonta wydają to już w ogóle bajka.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Książki

17piorunów

Cytat na dziś:

– Ma pan jakiś pomysł, co powinniśmy teraz robić, sierżancie? – zapytał Nobby.

Colon nie odpowiedział. Szkoda, że nie ma z nami kapitana Vimesa, myślał. On też by nie wiedział, co robić, ale dysponował o wiele szerszym słownictwem, żeby to wyrazić.

Terry Pratchett, Straż! Straż!

Fanatyk

w Książki

36piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 20.09.2026

Na Coperniconie Andrzej Sapkowski przyznał, że pracuje nad kolejną powieścią ze świata Wiedźmina. Premiera nowych przygód Geralta z Rivii prawdopodobnie pod koniec 2027 roku.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Fanatyk0piorunów

Kupić kupię, ale nie mam zbytnich nadziei. Już Pani Jeziora była wyraźnie gorsza a wszystko co wyszło z serii Wieśka było tylko gorsze.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Lider

w Książki

20piorunów

1251 + 1 = 1252

Tytuł: Ostatni policjant

Autor: Ben H. Winters

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Wydawnictwo RM

Liczba stron: 360

Ocena: 6/10

Wyobraźmy sobie, że za kilka miesięcy w Ziemię uderzy ogromna asteroida. Nie ma sposobu, żeby ją zatrzymać. Nie ma ratunku. Data końca świata jest znana i pozostaje tylko jedno pytanie: co zrobisz z czasem, który ci pozostał?

Świetny pomysł na książkę. Tym większa szkoda, że "Ostatni policjant" wykorzystuje go tylko częściowo.

Hank Palace jest policjantem i jednym z niewielu ludzi, którzy w obliczu nadchodzącej zagłady nadal traktują swoją pracę śmiertelnie poważnie. Kiedy trafia na ciało mężczyzny, którego śmierć wygląda na samobójstwo - w świecie, w którym samobójstwa stały się właściwie codziennością - coś mu się nie zgadza. Zaczyna prowadzić śledztwo w sprawie potencjalnego morderstwa.

I właśnie ten kontrast jest najlepszym elementem książki. Po co szukać mordercy, skoro za kilka miesięcy zarówno on, ofiara, policjant, jak i cała reszta ludzkości przestaną istnieć?

Problem w tym, że Winters dysponuje kapitalnym punktem wyjścia, a później opowiada na jego podstawie dość "przyziemny" kryminał. Znacznie bardziej od samego śledztwa interesował mnie świat dookoła Hanka. Jak ludzie reagują na nieuchronny koniec? Kto nadal chodzi do pracy i po co? Kto postanawia spędzić resztkę pozostałego czasu na realizację marzeń? A kto po prostu siada i czeka na nieuchronny koniec? Co dzieje się z pieniędzmi, prawem, gospodarką i instytucjami, skoro wszyscy wiedzą, że przyszłości nie będzie?

Książka dotyka tych tematów i właśnie wtedy robi się naprawdę ciekawa. Niestety zdecydowanie zbyt często tylko prześlizguje się po nich, żeby wrócić do kolejnego etapu śledztwa. A mnie interesowało dokładnie to. Zagadka kryminalna mogłaby być jedynie pretekstem do obserwowania rozpadającego się społeczeństwa. W tym aspekcie "Dworzec Perdido" wypadał świetnie.

Sam Hank jest przy tym bohaterem dobrze pasującym do tego świata. Jego niemal absurdalne przywiązanie do procedur i potrzeba rozwiązania sprawy, nabierają zupełnie innego znaczenia, kiedy wszyscy wokół przestają widzieć sens w czymkolwiek. Czy robi to dlatego, że naprawdę wierzy w sprawiedliwość? Czy może praca jest po prostu jego sposobem na poradzenie sobie ze świadomością nadchodzącej śmierci? Ten aspekt chętnie zobaczyłbym rozwinięty jeszcze mocniej. I może został rozwinięty w kolejnych tomach serii.

I dlatego Ostatni policjant zostawia mnie przede wszystkim z poczuciem bardzo zmarnowanego potencjału. Nie dlatego, że jest złą książką. Czyta się ją całkiem sprawnie, pomysł na połączenie kryminału z apokalipsą jest świetny, a Hank ma potencjał na interesującego protagonistę. Problem polega na tym, że cały czas widziałem gdzieś obok znacznie ciekawszą książkę, którą autor mógł napisać.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 180/128

Pokaż więcej komentarzy (3)