code_artTwórca
6piorunówNo i stalo sie, najdluzszy moj bieg do tej pory. Ochil Ultra 50-mile 2026, ze Stirling do Perth przez wzgorza i pagorki Ochil Hills.
Wyszlo prawie 84km i blisko 2500m przewyzszen - udalo sie zrobic top 10 finish :runner::runner::runner:
Latwo nie bylo ale pogoda troche pomogla, ladnie pochmurno przez wiekszosc biegu. Bylo paru wariatow co robili 100 mil(160km+), z 5 startujacych tylko jeden dal rade, na obecna chwile nie wyobrazam sobie takiego dystansu xD.
Do 55km czulem sie zadziwiajaco dobrze mimo tego, ze rozdupcylem kolano gdzies kolo 42km, ale pozniej juz zaczalem sie rozpadac na kawalki, uda wysiadaly od ilosci zbiegow i podbiegow, jakims cudem dalem rade przez to przejsc.
Na minus oznaczenie trasy, bez mapy na zegarku nie byloby szans tego ukonczyc, bardzo malo "strzalek" i ogolnie oznaczen.
Brzusio bez problemow przyjmowal zel co 30min plus batony i czipsy, wiec mile zaskoczyl bo spodziewalem sie, ze dojdzie do momentu gdzie bede szukal jakiegos krzaczka na boku xD.
Ten tydzien koncze z 117.4km na liczniku, zazwyczaj robie cos kolo 50-60km 😅
Jak zwykle po tego typu biegach: nogi na smietnik, regeneracja i za kilka dni kontynuacja treningu 💪

@code_art damn, szacun!
Jebaniutki. Szacunek




























